Minęło dziewiętnaście dni od poniedziałku, w którym Gerry Cardinale zwolnił trenera, działaczy i dyrektora zarządzającego, a mimo to Milan nadal stoi w miejscu. Najnowszą wiadomością, o której już szeroko informowano, jest to, że Ralf Rangnick odrzucił ofertę Milanu. Zbyt długa cisza i zbyt długie oczekiwanie na informację, czy jego warunki zostaną zaakceptowane, sprawiły, że wobec inauguracji mistrzostw świata Niemiec nie chciał dłużej pozostawać w niepewności. W tym sensie "wygrywa" Zlatan Ibrahimović, który nie chciał przyznania pełni władzy potencjalnemu nowemu dyrektorowi technicznemu.
Analizując decyzję Ralfa Rangnicka o zerwaniu wszelkiej komunikacji z Milanem i prawdopodobnym kontynuowaniu pracy jako selekcjoner reprezentacji Austrii, dziennik Corriere dello Sport od razu porusza temat, o którym wszyscy wiedzieli, ale którego nikt nie chciał otwarcie nazwać: Zlatana Ibrahimovicia. Niemiecki menedżer podczas dwóch rozmów z Gerrym Cardinale i właścicielami klubu zażądał pełnej swobody działania jako dyrektor techniczny. Oznaczało to nie tylko możliwość wyboru własnych współpracowników, ale również brak jakichkolwiek ingerencji z zewnątrz, a w szczególności ze strony Ibrahimovicia, który w ostatnim czasie zawsze starał się mieć wpływ na decyzje klubu, przynosząc raczej chaos niż korzyści. Rangnick oczekiwał odpowiedzi przed rozpoczęciem mistrzostw świata, na które miał pojechać jako selekcjoner Austrii. Cisza jednak się przeciągała, dlatego Niemiec postanowił definitywnie zamknąć ten temat. W efekcie, niemal trzy tygodnie po zakończeniu sezonu, miesiąc przed rozpoczęciem kolejnego i około dwa tygodnie przed startem letniego okna transferowego, Milan oraz Gerry Cardinale znów znaleźli się w punkcie wyjścia. Plan właściciela zakładał najpierw wybór dyrektora technicznego, a następnie trenera. Teraz klub będzie musiał znaleźć inną osobę gotową zaakceptować warunki narzucone przez Milan i Ibrahimovicia.
Również w kwestii trenera nie wyłonił się żaden wyraźny faworyt. W tle pozostaje Oliver Glasner, choć wczoraj miały miejsce kontakty Calvellego z Matthiasem Jaisslem – młodym, ale kosztownym szkoleniowcem. Z listy kandydatów nie należy też skreślać Rúbena Amorima. W całym tym zamieszaniu chaos w Milanie rozciąga się również na kadrę zespołu. Bez działaczy, trenera i jasno określonego planu nie da się skutecznie zarządzać wieloma nierozstrzygniętymi sprawami dotyczącymi drużyny. Z kim ma rozmawiać Luka Modrić? A Rafael Leão? A Adrien Rabiot? Kto zostanie sprowadzony do klubu? Wszystko pozostaje owiane tajemnicą, która staje się coraz bardziej surrealistyczna.


mieliśmy za sterami największą legendę tego klubu, samego Paolo Maldiniego, który wykorzystując aurę swojej osoby był w stanie ściągnąć tu w rozsądnych pieniądzach ciekawych jak na nasze możliwości piłkarzy.
był "papa" Pioli, który miał swoich zwolenników jak i przeciwników, ale nie można było odmówić mu charyzmy i umiejętności zjednywania sobie piłkarzy - wtedy ten zespół faktycznie wyglądał jak drużyna, której się chciało.
mieliśmy topową lewą stronę w Europie - Theo i Rafa, którym jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności po prostu się odechciało grać w piłkę przy zmianie właścicieli - mają swoje charakterki, ale odpowiednie osoby potrafiły z nich wyciągnąć to co najlepsze.
odejście Tonalego to po zwolnieniu Maldiniego był chyba największy cios - młody, faktycznie utalentowany Włoch, walczak z charakterem a przede wszystkim Milanista z krwi i kości.
jeżeli kibicowanie Milanowi w 2026 roku nie jest definicją piłkarskiego romantyzmu, to nie wiem co nią jest.
Grazie Paolo, Grazie Stefano - po latach posuchy rozpaliliście na nowo w moim serduszku ogień
Ibra, Gerry - wypier*alać, w ciągu kilku lat ponownie obrzydziliście mi futbol.
dzię kuuu jeee my !!!
a teraz wyyy pier da lay!!!!
Dziwne raczej siedzieć we własnej norze jedynie.
O klubie będzie decydował komentator Fox i gość który kręci z Matim Borkiem reklamy XTB. Takie rzeczy tylko w Milanie.
Kibicuję temu klubowi od 2003 roku. Od 2008 - odkąd mam taką możliwość- oglądam niemal wszystkie mecze. Widziałem wielkie sukcesy, wielką biedę, czasy Chińczyków, powolną odbudowę za Paolo. Nie mam słów na to, do czego doprowadził redbird. Chyba, po tych wszystkich latach, po prostu zrobię sobie trochę przerwy od tego klubu, głowa trochę odpocznie...
Ibra chce kolegom dać pracę, najpierw Kirovski teraz pewnie ten Planes czy jak mu tam z Barcelony, a na trenera kto ?
Jak można dać najemnikowi zdanie w klubie a legendzie podziekować?
Niech sobie jankes wraca poodbjac piłkę patykiem a nie chwyrac się za Football, jeszcze pewnie kolegom gada ze ma Soccer klub.
WON
Widziałem wczoraj filmik jak odbiją sobie piłke z Henry - gdzie on tam będzie szukał jakiegoś trenera, on potem sam wszystko ogarnie:
DS - IBRA
Trener - IBRA
CEO - IBRA
Jak, mając 3%, można zarządzać inwestycją w takim stopniu?
Też chcę tak!
"Nie lubię go. Jest zarozumiały. Problemem jest to, że ludzie sprawiają, że on myśli, że jest inteligentny. Tymczasem jest potwornie głupi, jak but" - Jean-Paul Bertrand-Demanes o Zlatanie Ibrahimoviciu.
Gerry z Ibrą wysyłali właśnie w świat klarowny komunikat - od Milanu lepiej trzymać się z daleka, bo panuje totalny burdel i właściciel zupełnie nie ma ochoty tego naprawić.
Nikt nie będzie chciał do tego cyrku dołączyć, ani doświadczony dyrektor, ani trener, ani tym bardziej piłkarz z potencjałem. Mercato zapowiada się tragicznie, na ten moment nie ma absolutnie żadnego planu, więc znowu sprowadzą byle kogo, aby tanio i dużo.
Jeszcze brakuje tylko żeby Mike i Puli ewakuowali się z tej tonącej łajby. Już pojawiają się plotki/spekulacje na ten temat. Bez Leao i wspomnianej wyżej dwójki, nadchodzący sezon skończymy w połowie tabeli.
Dzięki Gerry, że wtedy przyjechałeś do Włoch żeby osobiście się wszystkim zająć.