Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?



Dejan Savićević dla LGdS: "Milan powinien sprzedać Leão. Wydaje mi się, że byłoby to lepsze dla wszystkich"

21 czerwca 2026, 09:55, Redakcja Wywiady
Dejan Savićević dla LGdS:

Dejan Savićević na szczęście nie jest dobrym negocjatorem. Mówi, że nie ma ochoty rozmawiać o piłce nożnej, bo w tym świecie powiedziano już wszystko, a przede wszystkim nie chce rozmawiać o Milanie, bo czasy są takie, jakie są. Jednak "Il Genio" kocha piłkę od dziecka, więc jeśli zapytasz go o Messiego, odpowie. Jeśli poruszysz temat kryzysu włoskiej piłki, również... i zrobi to bez półśrodków charakterystycznych dla zawodowych polityków. Jeśli chodzi o drużynę jego życia, widać, że jest zranionym kibicem Milanu, być może trochę rozczarowanym. Tak wygląda jego wizja świata z Miami, gdzie Savićević spotyka ludzi jako prezes Czarnogórskiego Związku Piłki Nożnej i ogląda futbol jak geniusz, który tak naprawdę nigdy nie przeszedł na emeryturę.

Brak Milanu w Lidze Mistrzów to smutny widok...
"Nie spodziewałem się tego. W pewnym momencie sezonu uważałem awans do Ligi Mistrzów za oczywistość, a potem nagle zobaczyłem ich na 5. miejscu".

Wielkiemu ofensywnemu pomocnikowi trzeba powiedzieć, że w ostatnich miesiącach Milan nie był najbardziej widowiskową drużyną świata. Podobały się panu ich mecze?
"Cóż, moim zdaniem większa wina leży po stronie piłkarzy niż trenera. Szkoda mi Allegriego, że skończyło się to w ten sposób: jest dobrym szkoleniowcem, nie zasłużył na to wszystko".

Jako działacz przyzwyczajony do analizowania futbolu – jaki był główny błąd?
"Niesprzedanie Leão".

Nie żeby pojawiły się dziesiątki ofert: kilka lat temu Chelsea, potem zainteresowanie Bayernu i Barcelony. Żadnej kosmicznej propozycji.
"Tak, ale ja nie rozumiem tego chłopaka. Mówią, że bardziej interesuje go muzyka niż piłka i nie wiem, czy to prawda. Jedno wiem na pewno: pozwoliłbym mu odejść. Wydaje mi się, że byłoby to lepsze dla wszystkich".

Najpierw trzeba jednak ustalić, czy Milan będzie miał nowego dyrektora sportowego. Mówiło się o Krösche, ale za niego być może trzeba byłoby zapłacić odszkodowanie Eintrachtowi.
"Płacić za Kröschego? Dajcie spokój... To przecież nie Ancelotti".

Rozumiem, rozumiem. Porozmawiajmy o mundialu?
"Tak, chociaż chcę jeszcze poczekać z oceną tego formatu z tak dużą liczbą drużyn. Byłem sceptyczny także wobec nowej Ligi Mistrzów z wielką ligową fazą, ale przez ostatnie dwa lata była bardzo ciekawa. Ostatecznie w tym świecie liczą się zyski i trzeba się z tym pogodzić. Nie da się zadowolić wszystkich".

To w takim razie rozczarujmy inne reprezentacje i wskażmy jedną, która na pewno zagra w półfinale.
"Francja".

Piłkarz, którego "Il Genio" zawsze ogląda z przyjemnością?
"Mbappé. Ostatecznie nadal wydaje mi się najlepszy".

A Argentyna? A Messi?
"Muszę przyznać, że nie sądziłem, iż Messi będzie jeszcze w stanie grać tak na mundialu. To on miał rację, choć dwa z jego trzech goli to zasługa syna Zidane'a, bramkarza Algierii. W tych dniach widzę zbyt wiele błędów bramkarzy, nie wiem, czy to przez piłki, czy z innego powodu".

Rzeczywiście, ten mundial jest dziwny: Messi nadal dominuje, Ronaldo ma problemy mimo silnej reprezentacji Portugalii.
"Daj spokój, jeśli tego nie rozumiesz, to nie rozumiesz piłki. Messi zawsze był w 70% talentem i w 30% pracą, Cristiano odwrotnie. Z wiekiem fizyczność słabnie i tylko talent może utrzymać cię na najwyższym poziomie. Już w Katarze cztery lata temu Cristiano nie zagrał dobrze...".

Niektórzy mówią, że powinien zakończyć karierę.
"Ja mówię, że powinien zakończyć grę w reprezentacji i skupić się na klubie. Mógłby dojść do tysiąca goli i nie psuć relacji z ludźmi. Takie jest prawo życia: ludzie zawsze pamiętają ostatnią rzecz, którą zrobiłeś, a nie wszystkie poprzednie".

To prawda. Jakie jeszcze emocje wywołał mundial?
"Szkoda mi Montelli, który odpadł z Turcją. Zawsze był wobec mnie uprzejmy. Kiedy trenował Milan, przywiozłem 40 trenerów, by obserwowali jego zajęcia, a on zgodził się bez problemu. Jest jednym z niewielu włoskich trenerów o ofensywnej mentalności".

To smutne, ale konieczne pytanie. Co powiedzieć o Włoszech, które myślą o wyborach federacyjnych, a nie o mundialu?
"Że nic się nie zmieni".

Nic?
"Nic. Co może zmienić jedna osoba? Problemem nie jest prezes federacji, lecz piłkarze i sposób ich szkolenia".

W jakim sensie?
"Młodzi już nie dryblują. Robią dwa kontakty z piłką, a potem zagrywają ją na skrzydło. W ten sposób nigdy się nie rozwiniesz. Poza tym we włoskiej piłce wszystko się zmieniło. Zawsze mieliście wielkich bramkarzy i wielkich obrońców, ale gdzie oni teraz są?".

A jak wygląda sytuacja młodzieży w Czarnogórze?
"Był Adžić, ale grał zdecydowanie za mało w Juventusie. Po golu przeciwko Interowi spodziewałem się, że zostanie podstawowym zawodnikiem albo dostanie mnóstwo minut, a tymczasem nic...".

Nie jest trochę zbyt wolny?
"Spokojnie. Najpierw pozwólmy mu grać, potem oceniajmy. Bardzo łatwo teraz powiedzieć, że jest wolny".

A Savićević jako chłopak – dryblował czy zagrywał na skrzydło?
"Ja zawsze dryblowałem, znacznie częściej na ulicy niż na boisku. Na poważnie zacząłem grać dopiero w wieku 15 lat, wcześniej grałem tylko w małą piłkę i uliczny futbol. Opowiem wam coś: kiedy miałem 12 lat, przez dwa miesiące trenowałem z jedną drużyną, potem zmieniono trenera i wyrzucono mnie z zespołu. Nigdy nie zrozumiałem dlaczego...".

Wywiad został opublikowany na łamach niedzielnego wydania LGdS (rozmowę przeprowadził Luca Bianchin)


R E K L A M A





7 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
k__f__c
k__f__c
21 czerwca 2026, 13:08
Jak czytam wypowiedzi starych ludzi włoskiej piłki to nie dziwi mnie że tak jest coraz gorzej.

Biedny Allegri, bo wystawiał Leao na ataku a ten zamiast się cieszyć i dominować fizycznie przeciwnikow to fochy :]
1
slavio
slavio
21 czerwca 2026, 11:53
sprzedac jak tylko pryjdzie jakas oferta ..
1
Tanger
Tanger
21 czerwca 2026, 10:00
Zaleciało starym chłopem, który wciąż żyje piłką sprzed 30 lat. Kto normalny broni Il Betone.
6
banan1899
banan1899
21 czerwca 2026, 12:09
Wiesz, ....trochę ma racje. Oczywiście trener jest pierwszym odpowiedzialnym za wyniki. Ale gdybyś odpie....ła takie cyrki w pracy jak nasi "gwiazdorzy" to wyleciałbyś Ty a nie szef/dyrektor. Jeśli zarabia się takie pieniądze to wymaga się też odpowiedniego poziomu.
Edytowano dnia: 21 czerwca 2026, 12:10
4
Sebolinho10
Sebolinho10
21 czerwca 2026, 12:12
Owszem, ale piłce poniekąd to trener odpowiada właśnie za grę tych ,,gwiazdorów,,. Skoro sam ich zabetonował w gównianej taktyce, przy okazji kastrując zawodników z największych atutów, to potem nie ma co się dziwić że gwiazdorzy odwalali cyrki na boisku.

Wiesz, inaczej jest jak w 20 osobowej kadrze jeden, dwóch czy trzech zawodników nie dowozi a inaczej jak nie dowozi osiemnastu xDD. Wniosek nasuwa się sam.
Edytowano dnia: 21 czerwca 2026, 12:15
3
DarQ
DarQ
21 czerwca 2026, 12:24
banan
Powiem jeszcze dosadniej i banalnie.
Pierwszym odpowiedzialnym są piłkarze.... w tym Leao.
Leao to drugi, czy 3 kapitan, sam już nie wiem. Od lat w AC Milan, kręgosłup drużyny, od niego między innymi ustalano skład, gość w czołówce najlepiej zarabiających, taka powiedzmy gwiazda dużyny.
Nic dziwnego , że dostawał gwizdy z trybun. Podobnie jak Furlani czy Gerry. Kibice na San Siro lepiej to czują od nas- tu na forum. Każdemu może się dostać - dla nich nie ma św. krów. Za to ich cenię. A my tu na forum robimy często sztuczny , skrajny, podział - ktoś tam jest niewinny, a drugi to wręcz diabeł wcielony. I wg. tej kalki niektóre komentarze są mega hejterskie, co nie jest najgorsze. Najgorsze, że są nudne jak flaki z olejem.
3
Tanger
Tanger
21 czerwca 2026, 13:39
@banan1899

Gdyby to wszystko było takie proste, to w piłce nożnej istniałoby jedno idealne ustawienie i jedna idealna taktyka. Tak jak w siatkówce, gdzie masz określoną liczbę elementów w grze i albo jesteś w nich świetny albo nie.

Winą Leao jest to, że nie umie grać jako środkowy napastnik i ma taki, a nie inny charakter, nad którym nie pracuje.

Winą Allegriego jest to, że to cholerny beton, który zna od 10 lat jedną taktykę, a od 3-4 lat też jedno ustawienie, których nie zmienia.

Winą klubu jest to, że próbował zrobić z Leao kogoś więcej niż świetnego skrzydłowego i sprowadził do klubu cholernego, betonowego dinozaura, który poza medialnym nazwiskiem nie ma nic do zaoferowania.
0









PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI