Przyszłość ataku Milanu może nadal mówić po portugalsku. Ponieważ Rafael Leão wyraził chęć spróbowania nowego doświadczenia za granicą, klub z Mediolanu uważnie przygląda się Gonçalo Ramosowi, środkowemu napastnikowi PSG, który jest również bardzo ceniony przez Rúbena Amorima. Nazwisko byłego napastnika Benfiki nie jest w Milanello nowe – już zeszłego lata prowadzono rozmowy, zanim ostatecznie klub skierował swoją uwagę na Christophera Nkunku. Teraz scenariusz ten może ponownie stać się aktualny, również dlatego, że Ramos uważa swój etap w Paryżu za zakończony.
Ramos nie zamierza wymuszać odejścia z PSG z szacunku dla francuskiego klubu, jednak wraz ze swoim agentem, Jorge Mendesem, zaczyna już analizować różne opcje na przyszłość. Kwota odstępnego wynosi około 40 milionów euro, czyli mniej niż 65 milionów plus bonusy, które obecni mistrzowie Europy zapłacili kilka lat temu Benfice za pozyskanie Portugalczyka. Jego wynagrodzenie wynosi około 5 milionów euro netto rocznie – to znacząca, ale możliwa do udźwignięcia kwota, jeśli Milan zwolni część budżetu płacowego po odejściu Leão. Ramos wniósłby cechy szczególnie przydatne dla Amorima: obecność w polu karnym, umiejętność atakowania wolnej przestrzeni, grę tyłem do bramki oraz znajomość futbolu międzynarodowego, a także portugalskiego.
Aby sfinansować transfer Gonçalo Ramosa, sama sprzedaż Rafaela Leão może nie wystarczyć. Milan może dokonać kilku zmian w ofensywie: Niclas Füllkrug nie zostanie wykupiony, a przyszłość Santiago Gimeneza stoi pod znakiem zapytania. Meksykanin, mający za sobą bardzo trudny sezon, nie zachwyca również podczas obecnego mundialu, mimo wszystkich wcześniejszych obietnic. Z zagranicy napływają jednak informacje o zainteresowaniu ze strony Orlando City, które jest gotowe zaoferować mu kontrakt o wartości około 4 milionów euro rocznie. Milan chciałby odzyskać kwotę zbliżoną do 30 milionów euro wydanych na niego w styczniu 2025 roku, aby uniknąć straty księgowej na transferze.
Inaczej wygląda sytuacja Francesco Camardy, który w ostatnich godzinach wrócił z wypożyczenia do Lecce. Amorim chce przyjrzeć mu się podczas letnich przygotowań w Milanello, a następnie zdecydować, czy zatrzymać go w kadrze, czy ponownie wysłać na wypożyczenie.

a płacenie za dyrektorów/trenerów nie jest zbyt powszechne, czy AdL kupuje od nas Allegriego?
- chyba żeśta w tym Milanie z ch**a spadli XD
Zarazić się można przez transfery zawodników i trenerów "nosicieli".
Przy regularnej grze w Milanie coś ugra
Do tego pensja pewnie będzie gwiazdorska.