Jak czytamy w artykule La Gazzetta dello Sport, Juventus podpisał z UEFA ugodę będącą konsekwencją przekroczenia limitu strat finansowych, który dopuszcza maksymalny deficyt na poziomie 60 milionów euro w ujęciu trzyletnim. W okresach podlegających weryfikacji klub z Turynu odnotował łączny deficyt wynoszący aż 381 milionów euro, na co duży wpływ miał m.in. brak występów w europejskich pucharach w sezonie 2023/24 i związana z tym strata 199 milionów euro.
Porozumienie, które będzie obowiązywać do roku obrotowego 2027/28, nakłada na Turyńczyków sankcje finansowe i sportowe. To kara w wysokości 6 milionów euro, która obciąży konto klubu w bieżącym roku obrotowym (2025/26). W przypadku niedopełnienia celów przejściowych Juventusowi grozi dodatkowa grzywna w wysokości do 14 milionów euro oraz kolejne sankcje dyscyplinarne. Do tego, w zgłoszeniu do Ligi Europy w sierpniu całkowity koszt utrzymania składu (wynagrodzenia, amortyzacja i inne opłaty) musi być niższy o co najmniej jedno euro w porównaniu do listy przedstawionej w lutym tego roku.
Władze Juventusu deklarują, że są w stanie spełnić wymagane parametry finansowe z bezpieczną marżą, a wdrożone w ostatnich latach cięcia kosztów pozwoliły już na osiągnięcie wymaganego stosunku wydatków na zespół do przychodów. Sytuacja nie wpłynie drastycznie na strategię transferową klubu. Budżet Bianconerich mocno odciąża zbliżający się koniec kontraktu Dušana Vlahovicia, co zmniejszy roczne wydatki klubu (uwzględniające pensję oraz amortyzację) o około 40 milionów euro. Plan na sezon 2026/27 zakłada dalszą redukcję kosztów strukturalnych o 5-10%. Dodatkowo klub zamierza wygenerować 100 milionów euro przychodów ze sprzedaży zawodników, których wartość rynkowa wyraźnie przewyższa wartość księgową (poza nietykalnym Kenanem Yildizem na liście znaleźli się m.in. Thuram, Cambiaso, Kalulu, Gatti i Miretti). Pozwoli to zrekompensować brak wpływów z Ligi Mistrzów i zbalansować nadchodzące wydatki transferowe.

Już mniejsza o to że to jufe, nas też się czepili a takie p$g czy inne manczestery wydają na potęgę.
Klub zadłużony na 380 mln (w sumie wiedzieli co robią i że tak to się skończy ale myśleli ze im to ujedzie płazem) to mu kare trzeba walnąć 6 a po tym 14 mln bo to im pomoże finanse naprawić.
Zakaz transferowy do momentu aż wyjdą na + i może by te ich ffp jakoś działało. Wykluczanie z europejskich pucharów w sumie nic nie pomoże bo gdzie taki klub ma zarobić jak nie w europie? Sprzedać wartościowych graczy i spaść z ligi (w sumie dla jufe ....dobra opcja)?
"Mój klient zaprzecza, jakoby miał relację z kobietą, o której wiedziałby, że jest niepełnoletnia (...) Nie wiemy nic o tym śledztwie. Zastanowimy się, czy odpowiadać na pytania prokuratury" - powiedział agencji AGI adwokat Bastoniego, mecenas Salvatore Scuto"
Juve mysle dopiero im sie zacznie srac tak samo jak nam w 2014 i to trwalo lata , my sie na chwile podnieslimy , mam nadzieje ze to tylko wypadek przy pracy , do 3 razy sztuka XD
Śmieszne jest to, że w sumie od czasu zmiany herbu ta drużyna gra gorzej.
Chcieli Ronaldo, to teraz muszą cierpieć życie ponad stan.