Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?



MŚ 2026 (Dzień 24)

4 lipca 2026, 16:30, Redakcja Aktualności
MŚ 2026 (Dzień 24)

Program 24. dnia MŚ 2026:

Sobota, 4 lipca, godz. 19:00 [SKRÓT SPOTKANIA]
1/8 finału: Kanada – Maroko 0:3 (50', 82' Azzedine Ounahi, 90' +8 Soufiane Rahimi)

Sobota, 4 lipca, godz. 23:00 [SKRÓT SPOTKANIA]
1/8 finału: Paragwaj – Francja 0:1 (70' Kylian Mbappé [k.])


R E K L A M A





18 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Victor Van Dort
Victor Van Dort
5 lipca 2026, 13:24
Strasznie jałowe i nijakie są te mistrzostwa... Taka bezwstydnie żenująca próba wydojenia ludzi z pieniędzy, oferując im w zamian tort z gówna... Na dobrą sprawę prawdziwa rywalizacja dopiero się zaczęła w 1/8. Twardo stąpając po ziemi i próbując znaleźć jakąś spójność między mistrzostwami świata z przeszłości a tym festynem, który mamy obecnie, widać wyraźnie... więcej pieniędzy dla FIFA, a dla kibiców coraz gorszy produkt, coraz niższa jakość oraz coraz gorsze traktowanie kibica w tym szególnie podróżującego. Te mistrzostwa zbliżyły się w swojej formie do marketingu relacyjnego na poziomie wycieczek seniorów na pokazy garnków, kołder i odkurzaczy. Dokładnie tym są kibice na tych mistrzostwach – emerytami, których doi się na kasę, wciskając im chłam i badziewie, przy okazji wmawiając, że to najwyższa jakość i towar premium.
Tymczasem wyniki spotkań weryfikują brutalnie zakłamanie i hipokryzję FIFA. Obecna 1/8 to, realnie rzecz ujmując, pierwszy mecz mistrzostw świata w normalnej formule. Wszak takie spotkania jak Argentyna vs WZP czy Francja vs Paragwaj to jak nic standardowe, typowe pojedynki grupowe, które byłyby spotkaniami w grupie na mistrzostwach z 32 drużynami, a nie, jak teraz, faza pucharowa. To, co kiedyś było punktem wyjścia, dziś już jest premium 1/8... Faza grupowa przy 48 zespołach nie ma sensu sportowego. W ogóle nie ma sensu organizować mistrzostw z 48 zespołami, no ale jak się chce obdzielić trzy państwa i zorganizować turniej na 2 kontynentach, żeby Arabia Saudyjska mogła sobie zorganizować za 8 lat, to się robi dziwne i głupie rzeczy, żeby do tego doprowadzić. MŚ z 48 zespołami i faza grupowa to nic innego jak prymitywny skok na kasę i kpina z kibiców, to rozgrywki które w swojej istocie nie uzasadniają rozgrywania eliminacji, po co w ogóle grać eliminacje, żeby później organizować turniej dla 48zespołów?
Efekt drastycznego zniżenia poziomu jest taki, że Messi czy Mbappé na normalnych mistrzostwach rozegraliby po jednym spotkaniu z uczciwym przeciwnikiem, mili by po 1 bramce, a tymczasem oni rozegrali 1 mecz na poziomie mistrzostw z 32 drużynami i już mają po 7 bramek ustrzelonych na zespołach, których na MŚ nie powinno być – i oczywiście z pomocą sędziów, którzy jak Marciniak faworyzują akwizytora Lay's i tak przez całe życie go noszą, ciągną za uszy i faworyzują. Od dziecka mikrusa szprycowali, a później zrobili z niego najważniejszą małpę w cyrku i w czasie jego kariery FIFA, UEFA, krajowe federacje, sędziowie i sponsorzy – wszyscy robili, co się dało, żeby faworyzować konusa i pomagać mu wszelkimi sposobami w odnoszeniu sukcesów. Stąd się wzięła wszak słynna „Fareselona”. Lay's go bardzo ceni, bo stary chłop, a wygląda jak gimbus, więc dla dzieci i młodzieży, które są celem marketingowców, nadaje się idealnie. Tym bardziej że w tych reklamach nie trzeba nic mówić, wystarczy stać z paczką chipsów i wyglądać na idiotę a do tego się nadaje, bo jak wiadomo Messi jest ćwierćinteligentem, który nie umie się wypowiedzieć, no ale da się to zrozumieć, bo tyle, co on hormonów przyjął i ile on koksu wziął (oczywiście legalnie, bo przecież walczył z chorobą), to nie dziwota... Tak jak w tej reklamie – Hepaslimin, niby nie na odchudzanie, tylko na wątrobę, a jednak pomaga w utrzymaniu szczupłej sylwetki. Tak samo z dopingiem Messiego – niby się leczył, ale koktajle i witaminki, które mu podawali, miały wpływ na jego rozwój i pozwoliły mu podnieść możliwości sportowe. To po prostu atomowa mysz, całe życie na dopingu jak Marit Bjorgen lecząca się z astmy albo Obelix, który wpadł za dzieciaka do kociołka.
Wracając do sportowej rywalizacji, bo niby o nią tutaj chodzi, prawda? Ta prawdziwa rywalizacja dopiero się zaczęła i trwa od kilku dni. Przez te spotkania z szambo-zespołami już mamy w mediach zakrzywianie rzeczywistości, kocopoły o pobitych rekordach i najlepszych piłkarzach oraz zespołach, które przeszły do historii... Tymczasem piłkarze wykręcają statystyki tak, jak dziś uczniowie zdają matury – bezpodstawnie, lata zaniżania poziomu doprowadziły do tego, że matura w latach 90. to był jak dziś doktorat, a matura dziś jest na poziomie debila, a i tak są tacy, co nie zdają. Tak samo na mistrzostwach – mecz z ogórem nie daje gwarancji, że strzelisz gola, ale zwiększa twoje szanse. Tak więc mamy rekordy, które nijak nie korespondują z przeszłością przez zaniżenie poziomu i zwiększenie liczby meczów z udziałem słabych zespołów. I na tych zespołach – pełnych piłkarskich dziadów, ogórów i drużyn wywodzących się z zacofanych struktur piłkarskich danego kraju – buduje się „magię” tych mistrzostw... Cóż, odwrócony efekt Flynna widzimy również w piłce nożnej.
3
boguc69
boguc69
5 lipca 2026, 13:34
jeśli mistrz świata męczy się z drużyną znikąd 110minut to wybacz, ale nie jest to standardowy pojedynek grupowy

aż się przypomniał 1990, kiedy Kamerun przegrał 2:3 po dogrywce z faworyzowanymi angolami, którym w awansie musiały pomóc dwa karne Linekera
0
Victor Van Dort
Victor Van Dort
5 lipca 2026, 17:52
Cape Verde nie jest zespołem znikąd tyle, że w przeszłości FIFA ich oszukała i dlatego nie zagrali na MŚ dwanaście lat temu. Sorry ale wyciągasz złe wnioski bo masz złe założenia. Nazwanie ich drużyną "znikąd" jest dla nich bardzo krzywdzące. Choć to mały kraj (około pół miliona mieszkańców a dwa razy tyle czyli 1mln żyje na emogracji - wielu w Portugalii). To kraj który od lat budował swoją pozycję w afrykańskim futbolu. Regularnie grali w Pucharze Narodów Afryki (PNA), dochodząc do ćwierćfinałów w 2013 i 2023 roku. W 2014 roku zajmowali najwyższe w historii, 27. miejsce w rankingu FIFA. Ich kadra składa się z profesjonalistów grających w solidnych europejskich klubach. Ich sukces na MŚ 2026 (gdzie zremisowali w grupie z Hiszpanią, Urugwajem i Arabią Saudyjską, a w 1/16 finału odpadli po heroicznej walce z Argentyną 2:3 po dogrywce) to efekt lat systematycznej pracy. Co ciekawe, odpadli z turnieju, nie przegrywając ani jednego meczu w regulaminowym czasie gry! Zapewne też nie wiesz jak większość kibiców o głośnej i niezwykle bolesnej dla nich sytuacji z 2013 roku, podczas eliminacji do Mistrzostw Świata 2014 w Brazylii. W decydującym meczu grupowym Zielony Przylądek sensacyjnie pokonał Tunezję 2:0 na wyjeździe i wywalczył awans do decydującej rundy barażowej. Byli o krok od historycznego awansu na mundial. Po meczu Tunezja złożyła protest. Okazało się, że w barwach Zielonego Przylądka zagrał obrońca Fernando Varela, który... nie odpokutował do końca wcześniejszej czerwonej kartki. FIFA bezwzględnie ukarała Zielony Przylądek walkowerem 0:3. Przez to stracili punkty, a ich miejsce w barażach zajęła Tunezja. Dla wielu kibiców i ekspertów odebranie im tamtego sukcesu przy zielonym stoliku było gigantycznym ciosem i uznano to za ogromną niesprawiedliwość (mimo że formalnie federacja Zielonego Przylądka po prostu popełniła błąd proceduralny). Gdyby nie tamto zamieszanie, ich debiut na MŚ mógł nastąpić już 12 lat temu.
0
milan2002
milan2002
5 lipca 2026, 18:49
Ale Zielony Przylądek to Ty szanuj. Nie przegrali z Urugwajem, nie przegrali z Hiszpanią a mistrzom świata narobili strachu zmuszając ich do dogrywki i strzelając piękne gole. Grali też z klasą bez chamskich fauli jak Paragwaj.
2
boguc69
boguc69
5 lipca 2026, 20:57
ja o tym, że mają piękny turniej a ty się czepiasz o jedno słówko, sam potem podkreślając ich dokonanie - czyli 4x90 bez porażki :)

tak, dla większości świata są taką drużyną "znikąd", bo grają pierwszy raz na mundialu. ale ładnie przybliżyłeś sylwetkę tym, którzy się piłką mniej interesują

żadnej niesprawiedliwości nie było, tak samo jak w meczu Celtic - Legia 0:2, skoro zagrał nieuprawniony zawodnik to był regulaminowy walkower; nie ma tu żadnego oszustwa ze strony fify

ale "krok" od awansu to spore nadużycie, bo dwumecz z Kamerunem, mającym w składzie choćby Eto'o spacerkiem by nie był. przekonała się o tym Tunezja, przegrywając z nimi finał o mundial
Edytowano dnia: 5 lipca 2026, 21:01
0
Maju
Maju
5 lipca 2026, 21:43
Dodajmy, że półfinaliści będą tak nawodnieni, że przez resztę lata grozi im wodowstręt - który to dopiero może skończyć się odwodnieniem.
Też uważam, że produkt bazujący na renomie sprzed lat. Zanim się ludzie połapią skosi się wspaniałą kasę.
0
milan2002
milan2002
5 lipca 2026, 01:21
Nie wiem czym jestem bardziej zniesmaczony. Tym chamstwem, które zaprezentował Paragwaj czy sędziami, którzy na to pozwolili.
6
boguc69
boguc69
5 lipca 2026, 01:50
stawka meczu, zawodnikom puszczają nerwy - to zawsze było i będzie. ale sędziowie dostają coraz więcej narzędzi, by nad tym panować, więc wg mnie główna wina spada nas nich
0
pjotr
pjotr
5 lipca 2026, 10:42
Galarza co chwilę wchodzący agresywnie, a sam przy każdym kontrakcie sie przewracał i jakiś teatrzyk odwalał i bez kartki xD

Nie rozumiem tego sędziowania
4
boguc69
boguc69
5 lipca 2026, 01:06
fajnie byłoby mieć znów w składzie mistrzów świata, nasi Francuzi tego najbliżsi
0
Victor Van Dort
Victor Van Dort
4 lipca 2026, 20:00
W 1/8 dopiero zaczynają się spotkania które mają jakość i przynajmniej minimalny sens, mistrzostwa gdzie gra 48 zespolow, to dużo bezsensownego grania i zespoły których piłka przy nodze męczy. Więcej drużyn to niższy poziom, wiec łatwiej o bramki a zatem o łatwiej pobijać rekordy. Na plus jest lepsza organizacja czasu gry ale podzielenie meczu na 4kwarty reklamowe psuje klimat rywalizacji.
0
boguc69
boguc69
4 lipca 2026, 20:37
wg mnie były już emocje godne co najmniej ćwierćfinałów, Maroko, Portugalia, Argentyna... człowiek się zastanawiał ile goli Messi wsadzi RZP, a on mało co nie musiał strzelać w serii karnych
0
AdrianoGalliani
AdrianoGalliani
4 lipca 2026, 21:29
Jak na razie chyba najnudniejszy mundial z tych, które widziałem.
2
k__f__c
k__f__c
4 lipca 2026, 22:18
Już nawet wuwuzele były ciekawsze
0
Masa
Masa
4 lipca 2026, 23:54
Ja sobie całkowicie odpuściłem fazę grupową i dopiero od paru dni oglądam, pierwszy mecz jaki oglądałem to Brazylia - Japonia
1
dysha1992
dysha1992
5 lipca 2026, 00:06
Malkontenci.
Mi tam sie podoba.
Poza tym nie ma obowiązku oglądania każdego meczu.
Co ciekawe- mozna oglądać skróty albo poczekać na Milan ;)
2
Tanger
Tanger
5 lipca 2026, 13:16
Odnoszę wrażenie, że w tym formacie coś do końca nie zagrało. Powiększenie mundialu okazało się z jednej strony ok., bo Curacao czy Republika Zielonego Przylądka miały swój klimat lub pokazały się nieoczekiwanie z fajnej strony, ale z drugiej podział na grupy 4-zespołowe, gdzie wychodziło dużo drużyn z 3 miejsc, a do tego było mało szlagierów, trochę zabiło emocje.

Można było to lepiej wymyślić. Może coś w stylu 8 grup 5 zespołowych (w sumie 40), z wydłużoną fazą grupową, z której wychodzą top 2 zespoły z każdej grupy i fazę pucharową startujemy od 1/8.
1
boguc69
boguc69
5 lipca 2026, 14:22
ale wiesz, że na mundialach z 24 zespołami też wychodziły drużyny z 3 miejsc (choćby Polska w 1986) i dało się grać?

grupy z 5 zespołami - czyli w każdej kolejce jeden z nich pauzuje; mamy kolejkę nr 5, gdzie jeden z zespołów już nie gra i jest skazany na "łaskę" pozostałych 4 drużyn, które mogą w takim przypadku pomanipulować wynikami w trakcie trwania meczu, by ten zespół nie grający odstrzelić. to już było i dlatego teraz w ostatniej kolejce drużyny grają o tej samej porze. to miałoby sens, ale w przypadku grup 6-zespołowych, gdzie w tym samym czasie grałyby 3 pary
0









PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI