Program 34. dnia MŚ 2026:
Wtorek, 14 lipca, godz. 21:00 [SKRÓT SPOTKANIA]
1/2 finału: Francja – Hiszpania 0:2 (22' Mikel Oyarzabal [k.], 58' Pedro Porro)
Program 34. dnia MŚ 2026:
Wtorek, 14 lipca, godz. 21:00 [SKRÓT SPOTKANIA]
1/2 finału: Francja – Hiszpania 0:2 (22' Mikel Oyarzabal [k.], 58' Pedro Porro)
https://i.postimg.cc/MTqR7VQB/IMG-5007.jpg
To że sędzia nie podchodził do monitora nie znaczy, że var tego nie sprawdzał.
Problem dla ciebie jest taki, że sytuacja jest tak oczywista, że od razu dostał na słuchawkę, że ręki nie było.
I daruj sobie z pouczaniem jak działa VAR, bo tu żadnego sprawdzania nie było.
Zamiast szukania zdjęć cieni, poleciłbym poczytanie zasad i co to znaczy "ręka przy ciele" bo na twój chłopski rozum, to pewnie piłkarz musi jak pingwin chodzić, pozdrawiam i miłego dnia :)
Pierwszy trudny rywal i Olise puchnie na tej 10. Brak Griezmanna widoczny gołym okiem.
Jak przyjdzie Zidane to musi ich ustawić inaczej bo środek nie istniał.
Olise mecz katastrofa, już nie mówiąc o tym, że gdyby sędzia się uparł to mógłby go wyrzucić jeszcze w pierwszej połowie z boiska.
Infantinio nawpuszczał słabeuszy i rekordy pięknie lecą, ale jak dochodzi do prawdziwych meczów, gdzie każdy walczy na śmierć i życie to już tak łatwo nie jest.
A Francja mecz pokory, ale skompletuje brązowy medal do złota i srebra. W sumie fajnie by było, żeby w meczu o 3 miejsce był rewanz za finał.
Uczciwie mówiąc, wygrał dziś lepszy zespół. Z całą sympatią dla Francji, ale nie zasłużyli na finał. Ciekawe czy ogarną się na mecz o brąz.
Ja się sam podrapałem w głowę po meczu, bo stwierdziłem, że w sumie w tej Hiszpanii nie mam zawodników, których bym jakoś szczególnie nie lubił. Kiedyś byli Pique, Ramos, Alba, Busquets. Grupka oślizgłych typów. Do tej Hiszpanii w sumie nic nie mam. No może Simon trochę dzisiaj przyaktorzył, ale ogólnie to da się polubić tę drużynę. Trochę przypomina mi ekipę z Euro 2008.
Jedyne co budzi trochę niesmak, to w jaki sposób dotarli do tego półfinału. Zrobili to trochę na wślizgu, bo ten półfinał to tak naprawdę ich pierwszy, w pełni godny mecz na tych mistrzostwach.
No tak, hiszpania może więcej, ale o faulu olise na czerwoną już nie wspomnisz, bo nie pasuje do twojej narracji?
Tam nawet nie było podstaw do ręki, o czym mówili sami komentatorzy, ale akurat tego zdania nie słyszałeś? xD
Psychiatryk się zrobił na tych mistrzostwach, gdzie po każdym meczu wygrana drużyna jest oskarżana o faworyzację u sędziów.
Nie piszę o Olise, bo zwyczajnie tego nie widziałem. Co do komentatorów, to duet Laskowski Podoliński jest tak za Hiszpanią, że nie da się ich słuchać, nad czym ubolewam, bo Laskowskiego zawsze lubiłem.
Milanboy
Pisałem wcześniej, ręka nie była przy ciele. Łokieć odstawał od ciała, co dobrze widać, bo rzuca cień na koszulkę. Zresztą, nawet gdybyś miał rację, to nie zmienia to faktu, że VAR nie miał żadnych wątpliwości, a jakieś powinien mieć. Na tym turnieju var sprawdzał ewidentne karne, po faulach od których sędzia stał kilka metrów.
Yamal niczym się nie wykazał a pewnie dostanie po raz trzeci MVP
Nie wierzę w to, ale przy finale Hiszpania-Anglia będę kibicował brytolom...
To są zawody K1 , a nie tajski boks.
Jeszcze ze 100 lat.
A podobno Hiszpania jest ciągnięta.
Boisko werfikuje butną Francje - made in Africa.
Ja byłem za Francją. Nawet kasę na nich postawiłem.
Ale cóż, nie zasługują na finał.
Osobiście wpuściłbym Theo i Matete za Digne'a i Dembele.
Kibicować brytolom czy Yamalowi...?
Wahadłowi się nie liczą.