Vincenzo Italiano, obecnie trener Beşiktaşu, w wywiadzie dla La Gazzetta dello Sport otworzył się na temat swoich wyborów zawodowych oraz perspektyw przed nadchodzącym sezonem w Serie A. Szkoleniowiec odniósł się do momentu, w którym odrzucił zaloty klubu z San Siro: "Stało się to po wygraniu Pucharu Włoch. Moje pierwszy trofeum wywołało tak wielki entuzjazm w Bolognii i we mnie, że poczułem emocje, których nie mogłem zignorować. Chciałem je przeżyć ponownie i dlatego postanowiłem zostać".
Wówczas Furlani i Tare zdecydowali się zatrudnić Massimiliano Allegriego, a reszta jest już dość znana. Włoch podzielił się również swoimi przewidywaniami co do walki o najwyższe cele we włoskiej elicie: "Milan zatrudnił bardzo dobrego trenera, ale wciąż widzę Inter na szczycie, tuż za nim Napoli. I moim zdaniem Gasperini jeszcze nie skończył zaskakiwać ludzi..."

Lubię go i chciałem żeby został trenerem Milanu, ale teraz cieszę się, że tak się nie stało. Nie ten kaliber.