Od środy zaczyna się poważna praca. W tym sensie, że w sobotnim meczu z Manchesterem United nie będzie już eksperymentów i na boisko wyjdzie skład bardzo zbliżony do tego, który Rúben Amorim wystawi później w oficjalnym debiucie przeciwko Torino (23 sierpnia). Sam trener Milanu zapowiedział, że tak właśnie będzie. Nieuniknione jest więc zwiększenie liczby minut podstawowych zawodników: od Luki Modricia i Gonçalo Ramosa, po pozostałych piłkarzy, którzy do tej pory byli ostrożnie wprowadzani do gry, ponieważ z powodu udziału w mundialu dołączyli do zespołu z opóźnieniem.
Wystarczy spojrzeć na wybory portugalskiego szkoleniowca w trzech meczach towarzyskich z Celtikiem, Interem i Chelsea, aby zauważyć, że rozdzielał minuty niemal równomiernie i wystawiał "mieszane" składy, aby nie kończyć spotkań wyłącznie z młodzieżą i rezerwowymi. Ta decyzja pozwoliła utrzymywać na boisku wystarczająco konkurencyjną jedenastkę, ale jednocześnie nie umożliwiła zgrania niektórych elementów taktycznych. Dlatego od środy Amorim będzie pracował przede wszystkim z myślą o meczu z Torino, a w mniejszym stopniu będzie skupiał się na samym zarządzaniu kadrą. Powrót Gili do defensywy pozwoli zespołowi ustawić wyżej linię obrony, ale potrzebny jest również powrót Pulisica, który potrzebuje jeszcze trochę czasu, zanim będzie w pełni gotowy do gry.
W całej sytuacji trzeba oczywiście uwzględnić również mercato. Jeśli przeciwko Manchesterowi United w połowie sierpnia nie wystąpią jeszcze Maignan i Rabiot, to tydzień później, na pierwszy domowy mecz z Torino, obaj Francuzi mogą już być do dyspozycji Amorima, mimo zaledwie tygodnia treningów z zespołem.
Jaki skład można przewidywać na spotkanie z ekipą z Turynu? Obsada bramki będzie zależała od stanu zdrowia Maignana. Trójkę obrońców, o ile nie pojawią się problemy zdrowotne, powinni stworzyć Gila, Gabbia i Pavlović. Na wahadłach najbardziej prawdopodobni są Chukwueze po prawej stronie oraz jeden z dwójki Saelemaekers – Bartesaghi po lewej. W środku pola pewniakiem do gry od pierwszej minuty jest Modrić. Więcej wątpliwości dotyczy jego partnera. Opóźnienie w powrocie Rabiota może wykorzystać Jashari lub młody Comotto. Niepewność panuje również na pozycji ofensywnego pomocnika, gdzie zagra dwóch z trójki: Nkunku, Leão i Loftus-Cheek. Na szpicy oczywiście prognozowany jest Ramos.

jaszari-modric-comotto
barte-pavlo-gila-cafu
ja bym tak zagrał, gdybysmy mieli prawego obronce ;-)
I jeszcze Ronaldo el Fenomeno za Nkunku
Ale zgadzam się z tym, że super jakby zaliczył jakiś skok jakościowy i dał jakiekolwiek podstawy do wystawiania go w pierwszym składzie - poza tym, że to wychowanek.
Bartesaghi miał żałosną końcówkę sezonu, ale jak można zapomnieć co grał w pewnym momencie, bo był świetny. Ma wielki potencjał, a robi się z niego pokrakę. Czasem mam wrażenie, że kopiący się po czole Chukwu, Alexis, czy nawet ten Jashari to wielcy piłkarze, którzy mogą nie grać nic, a i tak będą mieć większe poważanie niż rokujący wychowanek. Smutne to.
Ja Bartesaghiemu życzę jak najlepiej. I wiem, że jest jeszcze na tyle młody, że absolutnie nie można go skreślać. Ale tu i teraz jest między słaby, a przeciętny. Więcej atutów na TU i TERAZ pokazywał w zeszłym sezonie Estupinian...
Bartesaghi ma dobrze ułożoną stopę do dośrodkowań i... w zasadzie na tym jego mocne strony się kończą. Nie jest dynamiczny, nie ma dryblingu, nie ma mocnego uderzenia z dystansu, słabo broni (ale i tak - akurat w tym elemencie - lepiej niż Estupinian). Ma warunki fizyczne, ale z nich nie bardzo korzysta.
Nie uważam, ze Davide to "pokraka". Ale dziś nie wiem czy by miał pewny plac w jakimkolwiek klubie Serie A.
Ze wszystkich trzech, których wymieniłeś - to są zawodnicy, którzy mają słabe strony - ale mają też mocne strony. To ich odróżnia. Chukwueze fanem nie jestem ale ma drybling - co jest atutem skrzydłowego. Ma naturalne zachowanie z zejściem do strzału na lewa nogę. Jashari gra kreatywnie, a fizyczne pojedynki w defensywie wygrywa lepiej niż większy o pół głowy wychowanek. Alexis gra niedokładnie, ale kreatywnie, jest bardzo dobry z wychodzeniu spod pressingu i w obronie lepszy niż cała pozostałą trójka wymieniona wyżej.
Bartesaghi MOŻE dorosnąć i złapać doświadczenie, które mu pewne atuty wykształci. Jasne. Ale dziś jest słabym piłkarzem w dorosłej piłce, ale całkiem dobrym na poziomie juniora.
U mnie Bartesaghi ma poważanie. Czy to mu nagle dokłada jakości? No niestety nie.
ale pojawiło się takie info:
https://satkurier.pl/news/252227/manchester-united-ac-milan-mecz-we-wroclawiu-w-polsat-sport.html?fbclid=IwY2xjawTmwEpwZG9mAWV4dG4DYWVtAjEwAGJyaWQRMDlaM2lJbTFzdldlQ2tJZWxzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEePNvbKbnXxWpX7bbxt4Y3OyC1gL_iri8Ll2NuXxzsc9FIOpj48UlQSVmFwVY_aem_4C-0djJ6UCRJj2IwMj1mLA
Ma chłopak dużo do udowodnienia.
A fakt, że zbliżamy się do pierwszej kolejki Serie A, mając na wahadłach tuzy, takie jak Chukwu, Alexis, czy Bartesaghi nie brzmi jak żart - brzmi jak kompletna katastrofa. Zarządzający Milanem, którzy postanowili rozbić bank dla ławkowicza z PSG, powinni stanąć przed plutonem egzekucyjnym.
Powinieneś juz sie przyzwyczaić!
(Calhanoglu na skrzydle, Leao na 9, itp.itd.)