Włoski Związek Piłki Nożnej (FIGC) zdecydował o wycofaniu poparcia dla kandydatury Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA, które odbędą się w marcu przyszłego roku. Decyzja ta, jak podkreślają władze włoskiej federacji, ma w jasny i transparentny sposób wyrazić stanowisko włoskiej federacji, w pełni zgodne ze stanowiskiem UEFA i jej prezydenta Aleksandra Čeferina, w sprawie ostatnich inicjatyw podejmowanych przez prezydenta FIFA Infantino w zakresie zarządzania oraz rozwoju międzynarodowych rozgrywek.
"Będziemy nadal współpracować z UEFA i innymi europejskimi federacjami, aby promować model futbolu oparty na zasadach sportowego meritum, solidarności, zrównoważonego rozwoju i centralnej roli kibiców" – oświadczył prezes włoskiej federacji Giovanni Malagò. "Identyfikujemy się z modelem dialogu, słuchania i współodpowiedzialności, który do tej pory pozwalał futbolowi rozwijać się i wprowadzać innowacje, a jednocześnie chronić jego fundamentalne zasady".

Po co rozgrywki takie jak Klubowe MŚ (w takiej formie jakiej były to w zasadzie też zbędne) czy Liga Narodów? Zwiększenie liczby meczów ma wpływ bezpośredni na ich mniejszą atrakcyjność oraz pośredni.
Bezpośredni - piłkarze odczuwają większe zmęczenie przez co mecze są wolniejsze, bardziej obłożone taktyka itp.
Pośredni - Kibic, który ma do obejrzenia w sezonie tysiące meczów, zawsze chętnie sobie meczyk odpali, jednak prawda jest taka, że jego entuzjazm do oglądania meczów spada, jeśli co 3 dni może obejrzeć coś.
Jeśli Infantino przegra, to nowy Prezes będzie musiał po prostu być normalny i nastawiony na rozwój piłki nożnej a nie konta bankowego FIFA. To wystarczy do bycia najlepszym od X lat.
Wierzę, że wymusi on zmniejszenie liczby meczów, dla dobra widowiska oraz zdrowia piłkarzy, nawet kosztem zmniejszenia przychodów.
Klubowe MŚ to katastrofa i komedia.
Natomiast prawdą jest, że piłki jest za dużo. Kiedyś TVP wybierała co sobie zobaczę we wtorek i środę i w 90% mecz był świetny. Teraz jak odpalam LM, to co chwilę zmieniam kanał, a na koniec idę spać, bo mnie to nudzi.
O ile większy mundial mi pasuje, na KMŚ nie narzekali, ci którzy pojechali, tak już przerwy „na nawodnienie”, czy plany sprzedaży praw do organizacji Mundialu są posrane. Gianni musi odejść.