Dosłownie w ostatniej chwili przed końcem okna transferowego w Hiszpanii Sevilla dokonała sensacyjnego transferu. Pomocnik Rossonerich Youssouf Fofana przenosi się na najbliższy sezon do hiszpańskiego klubu na zasadzie bezpłatnego wypożyczenia. Poniżej oficjalny komunikat mediolańskiego klubu:
AC Milan informuje, że zawodnik Youssouf Fofana został wypożyczony do Sevilla FC do 30 czerwca 2027 roku. Klub dziękuje Youssoufowi za profesjonalizm i zaangażowanie, które wykazywał, oraz życzy mu jak największych sukcesów osobistych i sportowych w tym sezonie.

- Nkunku
- Tomori
- Gimenez
- Bennacer
- Bondo
- Fofana
- Leao
Ostatecznie ostał się Tomori i Bondo.
Nie jest źle, ale szkoda, że nie udało się pożegnać Anglika.
Odchodzi:
- Leao
Pośrednio słabo czyli wypożyczenie:
- Gimenez (najlepiej bo opcja może się zmienić w obowiązek)
- Nkunku
- Fofana
- Benek (Rozwiązanie kontraktu - no to żaden sukces nie jest)
Porażka czyli zostają:
- Tomori
- Bondo
I to już tak kolorowo nie wygląda z tym podsumowaniem..
Najważniejsze, że udało się ich chociaż tymczasowo pozbyć bo schodzą z pensji klubowi, nie psują atmosfery wokół drużyny i jest szansa, że kilku z nich już do nas nie wróci.
Wg. definicji klubu kokosa żadnego z wymienionych przez Ciebie piłkarzy nie można tam umieścić. Bądźmy precyzyjni. Klub kokosa to nie piłkarze na liście transferowej, którzy nie mieszczą się w aktualnym projekcie. Klub kokosa to sytuacja patowa, obie strony zaparły się na swoim i klub każe ich symbolicznym odstawieniem od treningów już w czasie trwającego sezonu.
Cardinale wybronił się przed taką sytuacją. Czy ledwo co? Może?
No chyba że Bondo wypełni tę definicję ale rynek nie jest już wszędzie zamknięty.
Kwestia trenerów i burdelu to jedno ale nie tlumaczy to że zostajemy z tymi wszystkimi rodzynkami - to zupelnie inne osoby działaja w kwestii transferów.
Nasze mercato wychodzące to absolutna porażka i nic tego nie broni. Dobrze, że opchneli Leao ale reszta ? wypozyczenia gdzie nawet nie wiemy czy pensja rzeczywiście schodzi czy tylko częściowo? Wszyscy gracze na 100% byli do opchnięcia ale jak sie robi z siebie frajera i nie działa na rynku samemu tylko prosi jakiegos agenta* o rozwiązanie problemu na cito za pięc dwunasta to tak to potem wygląda.
* Jesli wierzyc plotkom i patrząc na przebieg sytuacji to chyba rzeczywiście Milan zdał się na łaskę Mendesa i sam nie działał aktywnie. Skoro Tare potrafił poopychać szrot to jego potencjalnie lepsi nastepcy powinni zrobic to samo. Tutaj w mojej opinii klub sie nie broni i te wypożyczenia to typowa spychologia tyle że spychana na siebie a nie na kogos niżej w korpo drabinie.
W przypadku np. Reijndersa dużo osób pisało, że żadnych bonusów nie zobaczymy. Okazało się, że City wypłaci nam jednak wszystkie. Różnie w piłce bywa.
DarQ - Nie ma czegoś takiego jak definicja klubu kokosa, to jest nazwa własna wymyślona przez byłego właściciela Polonii Warszawa lata temu, na zawodnika który nie chciał odejść bo miał wysoki kontrakt, a nie znajdował się w planach drużyny na dalsze sezony. Wobec czego został odesłany na bok.
Moim zdaniem w przypadku tych wymienionych zawodników, sytuacja była jasna, Milan chce ich odejścia i staramy się znaleźć rozwiązanie, bo nie są w planach drużyny na kolejne lata, a słowo klub kokosa to tylko potoczna nazwa i każdy wiedział o co chodzi i chyba nikt nie potrzebował doprecyzowania o co chodzi, także nie ma sensu się czepiać.
CoCa - To już Ci odpowiedziałem niejako też powyżej. Wy z buta zakładacie, że żaden z tych zawodników na pewno nie odpali i wrócą do Milanu, nie bierzecie też pod uwagi np. pensji zawodników których nie będziemy pokrywać my tylko kluby do których danego zawodnika wypożyczamy, a przynajmniej o innym podziale na ten moment nic nie wiemy.
Jeżeli jakiś zawodnik odpali na wypożyczeniu i zostanie wykupiony za rok za ustalaną kwotę no to nagle się okaże, że zyskaliśmy rok pensji zawodnika brutto + 20/30 mln.
Poza tym nie wiem o jakim proszeniu agenta Ty mówisz. Agenci Fofany, Gimeneza, Tomoriego, Nkunku i Leao przecież doskonale wiedzieli, że oni nie są w planach Milanu od dawna i co Ty myślisz, że taki agent nie chce dostać prowizji od transferu i się lenił 2 miesiące?
Pomimo, że faktycznie to nie jest jakaś Bralczykowa definicja to jednak wiemy o co kaman.
Jest wielka różnica. Bo albo zarząd sobie nie radzi i sra we własne gniazdo albo sobie radzi ale czasami rządzi twardo i bezkompromisowo i jednak bez kwasowo.
Tomoriego nikt w ciemno nie chciał brać, bo też chyba Fulham preferowało wypożyczenie, a Bondo to w sumie mały problem, on tam dużo nie zarabia.
Ciężko znaleźć wariata, który by za któregoś wyłożył z góry pieniądze bez wcześniejszego wypożyczenia.