Piątek, 4 września:
20:45: Genoa CFC – Como 1907 1:4
Sobota, 5 września:
15:00: ACF Fiorentina – Torino FC (Eleven Sports 1)
18:00: Inter Mediolan – SSC Napoli (Eleven Sports 2)
20:45: AS Roma – Atalanta BC (Eleven Sports 1)
Niedziela, 6 września:
15:00: Parma Calcio 1913 – AC Monza (Eleven Sports 2)
15:00: Frosinone Calcio – Venezia FC (Eleven Sports 4)
18:00: Bologna FC 1909 – US Sassuolo Calcio (Eleven Sports 1)
20:45: Juventus FC – AC Milan (Eleven Sports 1)
Poniedziałek, 7 września:
18:00: Cagliari Calcio – US Lecce (Eleven Sports 1)
20:45: Udinese Calcio – SS Lazio (Eleven Sports 1)

Wszedł na ostatnie 20 minut w wygranym 3-2 wyjazdowym meczu z Istambul BB. Zmienił Batrakova, zagrał przeciętnie, zarobił żółtą kartkę, niczym specjalnym się nie wyróżnił.
Pierwsze koty za płoty.
Teraz w przyszłym tygodniu ma wyjazd w LM na swój stary stadion Sportnigu Lizbona.
Prawda jest taka że Athakame ma potencjał na bok obrony/wahadło, jest szybki, ma solidną technikę, dobre przyspieszenie, sprawia wrażenie dosyć silnego fizycznie, jedyna niewiadoma to jego gra obronna i szeroko pojetą inteligencja boiskowa (u nas grał za mało żeby to realnie ocenić )
Mam nadzieję że jeżeli zagra dobry sezon w Ligue 1 to albo damy mu szansę albo weźmiemy za niego gruby hajs, a nie oddamy za bezcen.
Santi trafił do nas w złym momencie - i jeszcze mu zdrowie zaszwankowało.
Ja osobiście żałuję, że nie został u nas jako zmiennik Ramosa. Na wypożyczeniu Meksykanina na Porto - i tak niewiele zyskujemy.
On nie tylko tworzy i kształtuje swój autorski system gry, ale też pojedynczo, indywidualnie buduje każdego z osobna swojego podopiecznego.
Cesc może być jaskółką, która włoskiej ziemi futbolowej przyniesie wreszcie wiosnę: dzięki pracy katalońskiego szkoleniowca - jest szansa, że runie ten skostniały system calcio, gdzie w Serie A na okrągło są zwalniani i zatrudniani ci sami trenerzy, którzy 20 czy 22 latków wciąż traktują jak młode talenty. Kiszenie się we własnym sosie - to jest główna bolączka włoskiego futbolu.
Tu potrzeba świeżej krwi. Zagranicznej. Zewnętrznej.
Jak ja strasznie żałuję, że Milan rok temu postawił na betonowego Allegriego, zamiast spróbować zatrudnić Fabregasa.
Można nie lubić Fabregasa, można mówić że obrasta w piórka ale jego futbol jest ponad piłkę włoską i trzeba się z tym pogodzić.
Chciałbym żeby Amorim wniósł taka świeżość i jakość do Milanu.
Athekame wróci do Milanu i będzie przynajmniej bardzo wartościowym zmiennikiem, kiedy o Amorimie mało kto będzie tu już pamiętał.
Czyli: w następnym sezonie. ;-)
Nie kumam, jak tak perspektywiczny, rozwojowy gracz może "nie pasować do stylu Amorima", podczas gdy do tego stylu pasują asy pokroju Loftus - Cheeka czy Estupiniana. To chyba coś z tym stylem jest nie halo.
No właśnie mi się wydaje, że Athekame do systemu z trójką obrońców z tyłu - pasuje idealnie jako wahadłowy. Nawet jeśli nie miałby być tym Milanie podstawową opcją na prawe wahadło, to jako zmiennik jest jak znalazł (Chukwueze na tę pozycję jest tylko jakimś przeprowadzanym na siłę eksperymentem, bo to od zawsze prawy napastnik - o grze w defensywie niemający pojęcia).
Nie kumam zupełnie decyzji Amorima odnośnie Athekame. Nie sprzedaliśmy go (więc budżet nie zyskał), pensji dużej nie ma (więc Lyon nie jest dla nas jakimś zbawcą, płacąc mu ją na zasadzie wypożyczenia). Na prawą stronę jest szykowany Morreira i Chukwueze; na lewą - Bartesaghi (z którego wahadłowy jest żaden) i pokraka w osobie Estupiniana (za niego podobno była oferta - i mogliśmy mieć tego sabotażystę z głowy, jeszcze coś tam na nim zarabiając).
Morreira, Saelmakers, Athekame, Chukwueze - wyglądałoby mi to dużo lepiej, niż obecny zestaw wahadłowych. Do tego - finansowo byłoby na plus.
Chciałbym się mylić - ale Amorim (moim zdaniem) będzie powtórką z historii swojego rodaka - Conceicao.
I piszę to nie tylko w kontekście decyzji personalnych.
I ja się z tą opinią zgadzam.
Był lepszy.
OL będzie miało z niego pociechę.
A czy sobie wywalczył podstawę?
Raczej to jest pokłosie tego, że OL sprzedali swojego podstawowego prawego obrońcę Maitland-Nilesa do Evertonu.