Milan zremisował z Lazio Rzym po niezwykle emocjonującym, wyjazdowym meczu 4. kolejki Serie A. W pierwszej połowie Rossoneri zostali zdominowani, schodząc do szatni z dwubramkową stratą. Po przerwie natomiast dwa ciosy zadał Moreira i ostatecznie to Milan był bliżej tego, by w końcówce zapewnić sobie jeszcze triumf.
W 3. minucie Modrić atakował ze skrzydła. Najpierw wykonał zbyt delikatne dośrodkowanie, oddalone przez obrońców Lazio. Po chwili wrzucił z tego samego miejsca ponownie i tym razem jeden z graczy Milanu doszedł do uderzenia głową, jednak uderzył nieznacznie niecelnie.
Po chwili do ataku ruszyli gracze Lazio, a Cancellieri po rajdzie upadł wewnątrz pola karnego, ale arbiter nie dopatrzył się rzutu karnego. Chwilę później w kapitalnej sytuacji sam na sam znalazł się Zaccagni – zdecydował się na techniczne uderzenie po długim słupku, ale wybronił to Maignan. Nie minęły nawet dwie minuty, a prostopadłe podanie pomiędzy obrońców Milanu wewnątrz pola karnego otrzymał Noslin, ale nieczysto uderzył w piłkę. Starania gospodarzy wreszcie przyniosły konkretny skutek w 10. minucie. Zaccagni przyjął piłkę wewnątrz pola karnego w jego bocznym obszarze, zgrał ją do środka, a tam czekał Cancellieri, który dołożył tylko nogę, pakując futbolówkę do pustej bramki.
Potem zbliżyć się pod bramkę rywali próbował Milan, ale brakowało wykończenia. Najpierw słaby strzał oddał Chukwueze, a następnie będący z piłką w polu karnym Ramos nie zdołał znaleźć sobie przestrzeni do czystego strzału. Lazio było w swoich akcjach znacznie bardziej konkretne. W 29. minucie centrymetry zadecydowały o tym, że Rzymianie nie prowadzili dwiema bramkami – Frattesi znalazł się w sytuacji sam na sam, celował po ziemi po długim słupku, ale na szczęście dla Rossonerich piłka minęła bramkę. Kilka minut później trafił w boczną siatkę, gdy oddał strzał z powietrza bezpośrednio po zagraniu piłki ze skrzydła w pole karne.
Dla odmiany w 36. minucie do dośrodkowania w polu karnym doszedł Pavlović, ale jego uderzenie głową nie stworzyło żadnego zagrożenia. Lazio natomiast nie zamierzało się zatrzymywać. Frattesi posłał ze skrzydła tym razem dolną piłkę wewnątrz pola karnego; odbita przez obrońcę Milanu, uderzyła w poprzeczkę, pozostając w placu gry, po czym De Winter, próbując ją wybić, skierował futbolówkę do własnej bramki.
Po drugiej stronie boiska, w 44. minucie, Modrić wykonał rzut rożny, ale piłkę od razu złapał bramkarz. Najbliżej szczęścia Milan był kilkadziesiąt sekund później, kiedy Loftus-Cheek uderzył zza pola karnego, a po rykoszecie piłka mogła zmylić golkipera – ostatecznie był to jednak strzał niecelny. Kolejny rzut rożny zakończył się wyłapanym przez Mandasa strzałem Gili.
W drugiej połowie Lazio sprawiało już wrażenie znacznie mniej pewnego, a Milan powoli nabierał rozpędu. Na początku Moreira wtargnął w pole karne, akcję wykończył Chukwueze, ale był to zablokowany strzał. Pavlović następnie oddał niezły, celny strzał głową, ale złapał go bramkarz.
Kilka minut później z ostrego kąta po krótkim słupku celnie uderzał Pulisic, ale znów lepszy okazał się Mandas i to już była naprawdę trudna interwencja. Pulisic w 65. minucie oddał z początku wydawałoby się nieudane, bardzo wysokie i zarazem delikatne dośrodkowanie, ale idealnie nabiegł do tej piłki Moreira, uderzył ją od razu z powietrza i wreszcie pokonał świetnie dysponowanego dziś bramkarza. To jego debiutancki gol w barwach Rossonerich.
Po chwili ze skrzydła w pole karne wtargnął Rabiot, ale nie udało się już tego wykończyć. Mediolańczycy utrzymali się jednak przy piłce i po chwili w podobnym miejscu co wcześniej znalazł się Rabiot, ale tym razem wystawił piłkę Moreirze, a ten znów z pierwszej piłki przyłożył po długim słupku tak, że Mandas mógł tylko odprowadzić futbolówkę wzrokiem. W 75. minucie niegroźny strzał w środek bramki został oddany przez graczy Lazio. Chwilę później Milan mógł już prowadzić – strzał wewnątrz pola karnego z ostrego kąta po długim słupku oddawał Cisse, ale piłka minęła słupek. W 80. minucie Moreira mógł już mieć hat-tricka: przyjął dobrze piłkę, uderzał z ostrego kąta z kilku metrów po krótkim słupku, ale nieznacznie się pomylił. W końcówce wydawało się, że Rossoneri lada moment zadadzą ostateczny cios na wagę trzech punktów. Brakowało jednak konkretów. Między innymi w samej końcówce z granicy pola karnego strzelał Hutchinson, ale prosto w bramkarza.
LAZIO 2:2 AC MILAN
Strzelcy bramek:
Lazio - 10' Matteo Cancellieri, 39' Tijani Noslin
AC Milan - 65', 67' Moreira
Żółte kartki:
Lazio - 63' Belahyane, 78' Zaccagni
AC Milan - 59' Pulisic, 64' Pavlovic, 86' Gila
LAZIO (4-3-3): Mandas; Floriani (84' Lazzari), Šutalo (84' Leite), Provstgaard, Tavares; Frattesi, Belahyane, Taylor (74' Gudmundsson); Cancellieri (58' Isaksen), Noslin (58' Pinamonti), Zaccagni.
Ławka rezerwowych: Motta, Renzetti; Bordon, Lazzari, Leite, Pedraza; Cataldi, Farcomeni, Przyborek; Guðmundsson, Isaksen, Pinamonti, Serra.
AC MILAN (3-4-2-1): Maignan; Gila, De Winter, Pavlović; Chukwueze, Modrić (46' Musah), Rabiot, Estupiñan (46' Moreira); Loftus-Cheek (46' Pulisic), Cisse (77' Hutchinson); Ramos (85' Camarda).
Ławka rezerwowych: Terracciano P., Torriani; Bartesaghi, Diawara, Gabbia, Terracciano F., Tomori; Comotto, Hutchinson, Jashari, Moreira, Musah, Pulisic, Saelemaekers; Camarda.
Sędzia: Matteo Marcenaro (Genua)
Stadion: Stadio Olimpico (Rzym)
*** SKRÓT SPOTKANIA ***

Amorim niech lepiej zacznie patrzeć na tabelę, bo po 4 kolejkach zanosi się 7 miejsce...
Z lecce konieczne 3 punkty, bo zaraz naszemu wizjonerówi top 4 odjedzie
Pion sportowy, który jest absolutnym planem awaryjnym, bo każdy się na nas wypiął.
Okno transferowe poprowadzone przez jednego agenta piłkarskiego.
Top 4 to będzie miła niespodzianka.
Inter 4.
Rób screeny.
4 mecz i już lament. Drugi remis dopiero, a z Allegrim co było.. Tutaj przynajmniej dreszcz emocji jest, jest ładna piłka momentami, jest gra do przodu.
ludzie, nie narzekajta bo było tragicznie. Z Amorimem może być tylko lepiej.
PS. Nie chciałem Rubena, ale go mamy.
Bramki strzelają nasze nowe nabytki Cisse i Moreira w sposób którego w Milanie już od dawna nie ma - takie bezczelne, odważne, może nawet często mało przygotowane uderzenie. Taki strzał w stylu „w nuż się uda!”. No i kurcze - udaje się.
Przez ostatnie lata to albo dryblingi Leao kończone strzałem, albo Giroud po wrzutce, albo dziesiątki prób ułożenia piłki na nodze - a najlepiej to jeszcze przy czym bliżej bramki tym lepiej.
Ps. Ten strzał Hutchinsona też bez kompleksów - ważna piłka, ostatnia w meczu, duża odległość a on w swoim pierwszym meczu ładuje mocny strzał (celny!) w bramkę. Liczę na więcej.
Druga połowa pokazała, że w piłkę grać potrafimy, ale potrzeba do tego odpowiednich ludzi. Nie zbudujemy poważnej drużyny w jedno okienko. Widać, że nowi piłkarze pasują do systemu Amorima, ale wciąż jest wiele elementów, które prędzej czy później trzeba będzie wymienić. 2-3 okienka i możemy mieć naprawdę dobrą drużynę, bo jest na czym budować.
Póki co Amorim wciąż testuje - szuka najlepszych rozwiązań, rotuje, czeka na piłkarzy, którzy ominęli większą część okresu przygotowawczego albo przyszli już w trakcie sezonu. Obstawiam, że w 2 najbliższych meczach poszukiwania się nie zakończą, a najlepszą wersję Milanu (przy obecnych możliwościach) zobaczymy najwcześniej po przerwie na kadrę.
Do tej pory wszystkie mecze ratujemy zmianami. Najszybszy gol Milanu w tym sezonie padł w 64 minucie meczu z Torino. W kolejnych spotkaniach strzelanie rozpoczynaliśmy w 69, 68 oraz 65 minucie i przy KAŻDEJ z naszych bramek bezpośredni udział (gol/asysta) mieli zmiennicy. To nie jest przypadek - nasze pierwsze połowy wyglądają okropnie.
I tu pojawia się pytanie - jaki jest najlepszy skład, który może wystawić Amorim? W obronie nie mamy wielkiego pola manewru. Gila gra wybitnie, nikogo lepszego niż KDW i Pavlović nie znajdziemy. Na wahadłach MUSZĄ grać Chukwueze i Moreira. Ewentualnie Alexis jako zmiennik, bo Bartesaghi i Estupinan to nie ten poziom. W środku pola najlepiej wygląda Musah. Kto by się tego spodziewał po fatalnym sezonie 24/25 w Milanie i słabutkim czasie w Atalancie, który poskutkował brakiem powołania. Może to wypożyczenie podziałało na niego jak pół roku w Hiszpanii na Gabbię. Rabiot w roli ósemki też odnajduje się znacznie lepiej niż na dziesiątce. To jedna z niewielu pozycji, na których mamy komfort wyboru. Obok jednego z nich docelowo powinien grać Jashari, bo Modrić kompletnie nie dojeżdża. Chorwat nie może grać przeciwko rywalom z wyższej półki, bo po prostu nie nadąża. Za plecami napastnika mogą grać Cisse, Pulisic, Hutchinson, ale na pewno nie Loftus-Cheek. W Pulisica mocno wierzę, a o Omarim ciężko coś na ten moment powiedzieć. Aktualnie widziałbym duet Cisse-Pulisic, ale rywalizacja jest otwarta. Na pozycji napastnika nie mamy wielkiego wyboru - Ramos i spokojne wprowadzanie Camardy.
Zimą trzeba wzmocnić defensywę + dorzuciłbym do tego kogoś z przodu. Najlepiej lewonożną 10tkę, która w razie czego zagra również jako środkowy napastnik (Endrick?).
Morejra to przepłacony transfer Cardinale.
Tyle zapamiętałem z komentarzy w ostatnim tygodniu.
:)
Chwała tym co pisali - to faktycznie słaby pierwszy mecz Morejry ale chłop grać potrafi.... tylko cierpliwości.
Wizja juz byla, ze zostajemy z goleadorem Camarda na trzech frontach.
W punkt.
Od następnego meczu już musi być stabilna, najlepsza 11stka. Z Benficą nie możemy sobie bimbać. Powinni wyjść Maignan-Gila-DeWinter-Pavlovic-Chuk-Musah-Rabiot-Moreira-Pulisic-Cisse-Ramos. Równocześnie (hipokrytycznie) z Lecce z chęcią zobaczyłbym Diawarę i Vladimirovicia za De Wintera i Pavlovicia. Gorzej, niż oni, to młodzi na pewno nie będą bronić. A może się okazać, że to są perełki.
Niestety dzisiaj nie dobiliśmy rywala, choć już leżał na ziemi i kwiczał. Zabrakło mentalu i wszyscy już się słaniali na nogach w końcówce. Moreira może się okazać Theo 2.0. Życzę mu i nam tego. Pulisic niezawodny, gdy gramy systemem do przodu. Musah wyrasta na cichego lidera. Ramosa mega szkoda, gość był naszym drugim najwięcej biegającym i pressującym. Prawie mu się udało strzelić, a gdyby mu Moreira wyłożył, zamiast się chamić, to by miał trafienie. Rabiot lepiej gra bez Modricia, bo Musah za niego zaiwania.
Amorim powinien już sie naprawdę dużo nauczyć o silnych i słabych punktach drużyny i każdego zawodnika z osobna. Ostatnie mecze sporo mu pokazały. Miejmy nadzieję, że wyciągnie wnioski. Remis na wyjeździe z Lazio na fali to jest sukces. Miejmy nadzieję, że oni u siebie większym ekipom też ukradną punkty. Teraz przed nami Europa. Trzeba wierzyć, że się pokażemy z dobrej strony.
Forza Milan i spokojnego wieczora!
Uwielbiam Maestro ale nadal chciałbym go jako eksluzywnego rezerwowego niż w wyjściowym składzie
Najlepszy duet z tyłu to Jashari i Musah na ten moment
"Modrić nas trochę spowalnia i cofa grę bardziej do tyłu"
A można cofać do przodu?
Ja przy bramkach zdalem sobie juz po raz setny sprawe z tego jak nam brakuje strzałów z pierwszej..
Luka słabo musah pozamiatał w drugiej jak wszedł lazio nie istniało.
RLC beznadziejny jak cała drużyna w 1 połowie, W drugiej wchodzi Moreira, musah i zaczyna się kocioł lazio nie wie gdzie jest boisko dostają 2 gongi w 3 min i Milan odpuszcza zamiast iść dalej po swoje. Beton dalej żywy.
Tego sie obawiałem, że zamiast dalej cisnąć - zwłaszcza że z tej chwili co widziałem to Lazio juz zaczęło zdychać fizycznie* - to siądziemy i zostanie na remis..
* no chyba że to po prostu Milan akurat tak przycisnął na te kilka minut
Przypomnę Ci tylko, że Milan też miał w nogach 48 minut przed drugą połową;)
Tak się składa, że cała trójka zagrała na podobnym, żenującym poziomie.
W sumie dobrze, że nie czytałeś, bo trochę tego jest i mogłyby Ci się styki przepalić.
My nie mamy nawet połowy rezerwowego prócz Jashariego. Każdy rezerwowy (wliczam w myśl tej logiki Estu czy RLC jako rezerwowych) to mocarne osłabienie składu.
Wychodzimy w wyjściowej 11 z tymi dwoma cieciami na przeżycie pierwszej połowy i potem 45 czy 60 zmiany na tych którzy mają wygrać spotkanie.
Po prostu nie chce grać żelazną 11, bo przy pressingu którym CHCEMY grać (bo dziś go zabrakło) zajedzie chłopaków + rośnie ryzyko kontuzji
Nie ma innego logicznego wyjaśnienia na tych dwóch parodystów w podstawowym składzie.
Pierwsza połowa tragiczna, chyba jeszcze gorsza niż z Juve (btw do tej pory strzelamy tylko po przerwie) - na chodzonego, w zwolnionym tempie, z masą błędów. Dopiero indywidualna jakość rezerwowych i zmiana nastawiania pozwoliły nam wrócić do meczu i w końcu pokazać przebłyski tego, jak docelowo powinien wyglądać Milan Amorima.
Nie można grać szybkiej kombinacyjnej piłki z taką liczbą hamulcowych, jak w pierwszej połowie. Liczę na większą odwagę trenera w następnych meczach i zrezygnowanie z doskonale wiemy których piłkarzy. Z Benfiką w końcu trzeba zagrać dobry mecz, a nie tylko jedną połowę.
Szkoda, że znowu gubimy punkty, ale po tych czterech kolejkach sytuacja nie jest zła. Rywale do top 4 w zasięgu, a my już mamy za sobą 2 wyjazdy do Turynu i 1 do Rzymu. Na papierze tylko mecz z Venezią u siebie miał status "must win". Oczywiście dzisiaj powinniśmy byli wygrać, ale liczę na to, że ta strata punktów przyniesie więcej dobrego niż złego - coś jak porażka z Cremonese na start poprzedniego sezonu.
Na pewno trzeba już szukać potencjalnych wzmocnień. I mam tu na myśli głównie defensywę. Musimy grać zdecydowanie szybciej, a ciężko o dynamiczne wyprowadzenie piłki z Pavloviciem i De Winterem. Na pewno warto pomyśleć też o kolejnej 10tce i lewym wahadłowym do rywalizacji z Moreirą, bo to Belg powinien tam grać. Nie kupuję tej narracji, że Amorim potrzebuje defensywnie usposobionego wahadłowego. A co Estupinan wnosi do defensywy oprócz strzelania do własnej bramki? Przecież Moreira w obronie radził sobie o wiele lepiej.
A jak już wspominam o Moreirze, to zastanawiam się, gdzie są ci malkontenci, którzy skreślali go po meczu z Juve. Dalej jest flopem i nie potrafi grać w piłkę? Jaram się strasznie, bo od początku liczyłem na jego transfer. Dzisiaj pokazał, że musi grać po lewej stronie.
wiele osób patrzy na to co jest tu i teraz. Każdy to taki Smuda co piłkarza oceniał jak wchodzi po schodach. A kibice dają jeden mecz, bo to wyznacznik. Oni by Bennacera zwolnili po jednym meczu, Kessiego, Tonaliego...
@King Maldini
Wolałbym żeby był autorskim Moreierą niż naśladował Theo, szczególnie końcowego Theo.
1. Puli musi grac
2.moreira to lewa tylko lewa
3. Puli z cisse lub moreira wtedy wachadlo snikers
4.estiupan adios!!!!jest snikers barthe moreira
5.jesli amorim skuma bedzie lux
Jak to zaczelo chodzic a kolejny trener sie nabiera na tego drewnianego tępego loftusa
Estupinian to skaranie boskie , gdyby tam gral moreira jestem pewien ze nie stracilibysmy tej chociaz 1 bramki w 1 polowie
Smuci Ramos... jeszcze nie trace zauafania do niego ale nie wyglada to za dobrze
Wazne ze nie przegralismy , z takimi rywalami jak juve czy lazio remis nie boli , ogrywac ogorkow i mamy top 4
Jest bardzo ale to bardzo zwinny, ma odejście, końską wydolność i pasuje w ten system. Może Amorim go okiełzna bo jak widać przypisany jest na jedną pozycję a nie rzucany po całym blisku jak za Piolego.
Umówmy się też, że grając z Loftus Cheekiem w zasadzie wystawiamy się rywalom na bicie. Anglik nie istnieje ani w walce fizycznej, ani w pressingu, ani w kreowaniu akcji. Jedyne co umie to pobiec z piłką, ale i to raz lub dwa razy w meczu.
Mam też wrażenie, że Modrić nie może grać razem z Rabiotem w dwójce w środku pola. Luka potrzebuje tam takiego Musaha. Ogólnie mam wrażenie, że przy tej obecnej taktyce Musah stał się trochę niezastąpiony.
Ogólnie - mimo, że uważam, że Rabiot jest bardzo dobrym piłkarzem - to mam wrażenie, że w systemie Amorima trudno znaleźć dla niego optymalną rolę, a nie pomaga tez fakt, że jego dyspozycja na początku sezonu wydaje się nieco na pół gwizdka.
Za napastnikiem powinni grać piłkarze tacy jak Cisse czy Pulisić - tacy "prawie napastnicy", do gry kombinacyjnej ale też z sensownym wykończeniem. Nie przekonuje mnie wystawianie tam graczy, którzy może i nie bardzo robią co innego ale przynajmniej umieją "wchodzić w pole karne"...
Dużo jeszcze musi się w tej drużynie wyklarować, ale - zarówno jeśli chodzi o system jak i jednostki - jest potencjał.
W następnym wywiadzie panie morejra proszę się wytłumaczyć, że to było przejęzyczenie i woli pan grać na lewej stronie;-)
Cieszy mnie gra Musaha i Czukwu, którzy byli skazywani na pożarcie, a okazali się super wzmocnieniami
Amorin ewidentnie jeszcze wyczaja skład i jak ustawiać danych graczy i potem wychodzi tak że ratuje mecz zmianami
Estupinian to parodysta i mam nadzieje że zostanie odsunięty od grania na stałe
Morreira po fatalnym debiucie mega zmiana i on powinien być numerem jeden na lewe wahadło
Rabiot z Musahem wyglądał znacznie lepiej bo sam Musah dał bardzo solidną zmianę a niestety po Modriciu widać już wiek i powinien być rezerwowym niż pierwszym wyborem
Nie zgodzę się z Toba. Zauważ, że Lazio po przerwie nie było w stanie już grac na tym poziomie intensywności, jak w pierwszej połowie, nie dlatego, że taka była taktyka Gattuso, tylko zwyczajnie opadli już z sił i nawet po wrównującej bramce Milanu, nie byli już w stanie narzucić nam tempa gry i stworzyć chociaz jednej groźnej sytuacji bramkowej.
My, że ocenianie trenera po jednej połowie to jak ocenianie kobiety w połowie loda - nie ma sensu przed finiszem.
Amorim, że wystawianie zawodników, który nie chcą biegać też nie ma sensu.
Coś nie do pomyślenia 2 miesiące temu - gra z Musahem w środku jest lepsza niż z Modriciem.
Wyrzucanie Moreiry po jednym meczu też nie ma sensu. Większości z nas potrzebna jest cierpliwość. I czas dla trenera też. Ciężko uznać czy zyskaliśmy 1 pkt, czy straciliśmy 2. Ale na pewno Ruben dostał dużą dawkę informacji na kogo może w danej sytuacji liczyć. Brak zwycięstwa to cena za cenne doświadczenie. Czasem jeden krok w tył jest po to, żeby zrobić dwa do przodu.
Wyjmij kija z dupy ;D
Albo ja, albo obrońcy tego komentarza - ktoś tu nie potrafi czytać. Nawiązanie było proste: jakość trenera oceniana po trzech meczach jest tym, czym ocenianie kobiety w połowie pieszczoty oralnej. Taki był ten brawurowy ciąg logiczny.
Mecz się skończył. Towarzystwo - do książek!
Mi chodziło o taką panią z budki z lodami włoskimi. Wiesz, to jest sztuka żeby dobrze ukręciła loda w waflu. Nie wiem skąd Ci się wzięło tutaj porównanie do porno. Głodny o chlebie myśli czy jakoś tak :P
bez spiny :)
Funkcją trenera - jako trenera, nie człowieka - jest TRENOWANIE piłkarzy, i przygotowywanie danej drużyny do jak najlepszych wyników. I TO ZOSTAŁO PORÓWNANE przez Twojego, jak się domyślam (metrykalnie lub mentalnie) rówieśnika do FUNKCJI, jaką ma pełnić kobieta - czyli zadowolenie faceta.
Nie przeczytałeś w życiu nawet dziesięciu książek, prawda? Tak przed samym sobą się przyznaj, bo mi prawdy nie powiesz.
Ocenianie treneea po trzech meczach vs ocenianie kobiety "w połowie loda".
Ja wiem - że takie teksty smarkaterię dowartościowują. Bo chłopięca smarkateria aspiruje do bycia mężczyzną. Tylko że bycie mężczyzną to coś innego niż klasyfikowanie partnerki pod kątem jej - mniej czy bardziej realnych - sprawności w zadowalaniu oralnie macho mena.
Jeśli nie wierzysz - porozmawiaj z tatą - i zapytaj, jak ocenia Twoją mamę pod kątem "robienia loda". Może ojciec Ci lepiej wytłumaczy Twój problem niż ja.
Trener jest od trenowania. Kobieta NIE JEST od "robienia loda". Zestawianie tych dwóch zjawisk i zagadnień jako tożsamych - jest gówniarstwem, nie zaś - fajnością.
Już się nauczyłeś czytać, Juzio - czy jeszcze prościej Ci to wytłumaczyć? Bo chyba już tylko Ty tego nie rozumiesz, bezmyślicielu.
Dziwne.
Bo z tego, co ja wiem, to w tej budce z lodami włoskimi, którymi tak się zajadasz, to pan pracuje. Gruby i podstarzały.
Skąd Ci się w takim razie pani wzięła? Rozmarzyłeś się?
Strona kibicowska? Co ma trenowanie drużyny piłkarskiej przez brodatego Portugalczyka do seksu oralnego z kobietą? Freud by się poważnie pochylił nad Twoim (Waszym) podejściem do tematu i Waszymi dziwacznymi skojarzeniami. Ja nic nie napisałem o wierze, papieżu czy kościele (jestem zresztą w 100% antyklerykalny), a Ty to w jakiś kuriozalny sposób połączyłeś z katolicyzmem. :-) Ty - który jednocześnie kojarzy seks oralny z brodatym trenerem Milanu, i się temu nie dziwi :-)
Ech, Wy ajnsztajny i maczo meny od sześciu i pół boleści. Jak kiedyś jeden z drugim zaspokoi ukochaną kobietę - od razu spojrzy na wszystko innymi oczami.
Nie - żebym dawał Wam jakieś duże szanse. :-)
Ale zawsze staram się myśleć dobrze o bliźnich - więc nie skreślam.
No i ten mecz już finalnie powinien dać Amorimowi odpowiedź co do kilku pozycji/graczy. Moreira może sobie mówić, że woli grać na prawej, ale musisz takiego piłkarza wrzucić na lewe wahadło, bo Estupinian to jest tragedia, a Bartesaghi nie da Ci nic w ofensywie. Powrót Pulisica pokazał jak ważny to jest piłkarz i jaką on ma jakość z piłką przy nodze. No i nie mogę pominąć Musaha, który zapanował nad środkiem pola. Taki piłkarz jest niezbędny jeśli chcemy grać tak jak sobie to Amorim wymyślił. Doskok, odbiór, zryw z piłką. Z całym szacunkiem dla Luki ale on tego nie jest w stanie już dać.
Na razie start bez porażki i w tym 3 wyjazdy na trudne dla nas historycznie tereny. Nie jest najgorzej.
Nawodnienie pomogło lazio a nie powinni robić tych przerw to ma być piłka nożna a nie show amerykańskie
Blond Englad +
Moreira ++
Musah ++
Polisie ++
Szkoda ze od początku nie mieliśmy tej jedenastki :)