Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?



Od lidera do statysty. Oto dlaczego Matteo Gabbia już nie gra

24 września 2026, 21:59, Redakcja Aktualności
Od lidera do statysty. Oto dlaczego Matteo Gabbia już nie gra

Stan zapalny kostki był podstępny i uciążliwy – to jeden z tych dokuczliwych problemów, które nie zmuszają do chodzenia o kulach, ale uniemożliwiają trenowanie tak, jak powinno się trenować. Utrzymywał się przez kilka tygodni, jego początki sięgają samego środka lata, ale z medycznego punktu widzenia problem został już rozwiązany. Pozostały jednak konsekwencje sportowe i jest to jeden z powodów, dla których Matteo Gabbia do tej pory był jedynie epizodyczną postacią. Zniknął z radaru, a wraz z nim zeszło na dalszy plan jego ważne miejsce w zespole: częściowo dlatego, że jest wicekapitanem drużyny, a częściowo dlatego, że jeszcze w poprzednim sezonie był jednym z jej filarów – podsumowuje na swoich łamach La Gazzetta dello Sport.

Obecne liczby są bezlitosne: na boisku spędził zaledwie 17 minut, w dwóch różnych spotkaniach, oczywiście za każdym razem wchodząc z ławki (14 minut z Torino, 3 z Venezią). Następnie opuścił mecz z Juventusem z powodu bólu kostki, po czym trzy razy z rzędu siedział na ławce – w Serie A i Lidze Europy. Środkowi obrońcy, jak wiadomo, rotują rzadziej niż zawodnicy na innych pozycjach: w tych rejonach boiska potrzebna jest ciągłość w funkcjonowaniu mechanizmów, zgranie i praktyka, szczególnie gdy zmienia się trener. A Matteo, mówiąc najprościej, został w tyle. Robi to szczególne wrażenie właśnie dlatego, że po powrocie do Milanu (sześć miesięcy przed terminem) z Villarrealu nie znajdował się już wcześniej w takiej sytuacji. Dla przykładu, w poprzednim sezonie był siódmym zawodnikiem kadry pod względem liczby rozegranych minut (31 występów, z czego 29 w podstawowym składzie), a sezon wcześniej wystąpił w 35 meczach.

Co teraz? W tej chwili podstawowym środkowym obrońcą jest De Winter, któremu Amorim zmienił rolę. Za kadencji Allegriego Belg był opcją na prawej stronie środka obrony, natomiast teraz jest rozpatrywany jako centralny punkt defensywy. Prawdopodobnie oceniany jest jako szybszy w poruszaniu się od Gabbii, który z pewnością lepiej operuje piłką, ale jest nieco bardziej ociężały w ruchach. Druga połowa października, kiedy w ciągu zaledwie kilku dni skumulowana zostanie ogromna liczba meczów, może (a właściwie powinna) dać również szansę Matteo. Warto bowiem pamiętać, że nie jest on wyłącznie solidnym obrońcą, ale także jednym z niewielu elementów ciągłości w czerwono-czarnym świecie, który z dnia na dzień stanął na głowie.


R E K L A M A





16 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Zoro_9
Zoro_9
25 września 2026, 16:00
Formacja obronna to pięta Achillesowa tej kadry. Obrońca już zimą.
1
daro12555
daro12555
25 września 2026, 12:14
Gabbia jest po prostu wolny .Technikiem też nie jest ,silny jak Serb też nie jest .Rozgrywać piłek też jest w tym przeciętny.Atutami jego jest gra w powietrzu czy dyscyplina taktyczna i przesuwanie się on pasuje do piłki zespołu który ma się bronić .Fajny gość ale nic więcej ma ograniczenia .Taki zawodnik na Lazio do Gattuso by pasował .
2
mn7
mn7
25 września 2026, 11:47
No jest cienki.
1
Rafalzki
Rafalzki
25 września 2026, 09:42
akurat stabilność tej trójki w bloku defensywy to chyba póki co jedyny plus jaki widzę u Amorima. Przynajmniej tą formację jakoś konsekwentnie stara się budować bez miliarda irracjonalnych rotacji...
2
King Maldini
King Maldini
25 września 2026, 12:53
Solidność solidnością, ale to dalej nie są obrońcy do taktyki Amorima (poza Gilą). Szkoda, ale po prostu mamy tutaj typowy przykład zmiany warty. Większość naszych zawodników to przedstawiciele poprzedniego - przestarzałego - stylu grania, który był (i czasami jeszcze jest) popularny we Włoszech. Taktyka, bronienie się, długie konstruowanie akcji. A piłka (głównie dzięki PL) dawno poszła do przodu i liczy się przede wszystkim atletyka, szybkość, wymienność pozycji, dobra technika użytkowa (na jeden kontakt) i ciągłe zaskakiwanie przeciwnika. Do tego żaden z tych ancymonów ani nie jest przyzwyczajony, ani nie ma predyspozycji. Amorim przyszedł z nowoczesnym podejściem i odbił się od ściany (to samo było w Utd). Teraz musi szyć. Na szczęście ma czas i zaufanie Gerryego póki co. Bo do jego nowoczesnego stylu gry potrzeba całego składu. Nikt, poza Maignanem, Rabiotem, Musahem i Pulisiciem ze starego składu nie powinien tu zostać. Czekanie, aż się przestawią, albo nauczą nowego stylu gry będzie kosztowało wiele straconych punktów, a i tak nie gwarantuje, że się tak stanie. Dlatego beznadziejne Chelsea prało nas niemiłosiernie w LM, choć sami mieli u siebie tragiczne sezony. Jesteśmy lata świetlne za Europą we Włoszech. Pod każdym względem. Trzeba być cierpliwym. Jest dużo do zmienienia - cała filozofia klubu musi wkroczyć w nowy wiek. Wyniki bez stylu nie mają sensu. Wystarczy popatrzeć na sezon z Allegrim, który jeszcze bardziej nas pogrążył w dołku, a przecież w styczniu biliśmy się o mistrza. Musimy zbudować coś trwałego, co wytrzyma próbę czasu
Edytowano dnia: 25 września 2026, 12:54
1
plone
plone
25 września 2026, 07:50
jakos nigdy nie widzialem w nim lidera
2
hyrus13
hyrus13
25 września 2026, 06:20
Gabbia ma tę cechę charakteru, że się nie poddaje i pewnie kolejny raz udowodni swoją wartość. Z drugiej strony uważam, że gdyby nie patologiczne przywiązanie do tego klubu, to pewnie odszedłby kilka lat temu i dziś byłby filarem bardzo dobrej ekipy w Serie A, bo papiery na grę ma nie mniejsze niż Acerbi.
1
k__f__c
k__f__c
25 września 2026, 19:01
Nie ten materiał na lidera
0
gieemce
gieemce
24 września 2026, 23:44
zaraz zacznie sie kartkowanie itp. wiec spokojnie
0
ósmy
ósmy
24 września 2026, 23:12
Czy Bartesaghi nie mógłby być sprawdzony w trójce obrońców?
Jako ewentualny zmiennik Pavlovicia np.?
Warunki ma chyba nawet dostępniejsze, niż na skrajne wahadło, bo on sprinterem nie był, i nie będzie.
A chyba gra w trójce obronców nie jest mu całkowicie obca.
0
SolemnSolimnia
SolemnSolimnia
25 września 2026, 07:00
Amorim cos chyba mowil ze go miedzy innymi tam widzi. Wiec pewnie jeszcze w tym sezonie tam zagra.
1
Rafalzki
Rafalzki
25 września 2026, 09:40
u Amorima to i Chukwueze jeszcze pewnie zagra w trójce obrońców :P
2
k__f__c
k__f__c
25 września 2026, 19:01
Za miękki, każdy by z nim główkę wygrał
0
Milanboy
Milanboy
24 września 2026, 22:50
Bo nie nadaje się do takiej gry i szczerze? De winter miażdży go przede wszystkim szybkością, bo Gabbia typem sprintera nie był, a technika eh.

Ja wolę obecna obronę, bo jest bardziej różnorodna I dobrze zbilansowana, a Matteo zawsze uważałem za solidnego obrońcę i nic poza tym.
1
filipacm
filipacm
24 września 2026, 22:12
Dla mnie ten sam poziom co de Winter, czyli średni, no ale od Terracciano na pewno nie gorszy xd
2
jedunio
jedunio
25 września 2026, 08:25
Od Terracciano to nawet Antoni Szprycha z LKS Kozia Wólka jest lepszy...
1









PRZEJDŹ DO PEŁNEJ WERSJI