Davide Bartesaghi wypowiedział się po zwycięstwie z Udinese:
Jak odnalazłeś się w bardziej ofensywnej roli? "Bardzo dobrze. Również pod względem fizycznym czuję się dobrze i jestem w dobrej dyspozycji. Trener mi zaufał. Myślę, że poradziłem sobie całkiem nieźle, ale zawsze można się poprawić".
Czy czujesz się jeszcze bardziej komfortowo? "Cieszę się, że mogłem zagrać na tej pozycji. Muszę powiedzieć, że cała drużyna dobrze wykonała swoją pracę, bo gdyby było inaczej, trudno byłoby nam znaleźć tyle wolnej przestrzeni".
Rotacje w składzie są dla was dodatkową motywacją? "Oczywiście. Kiedy nie gra się w danym meczu, trzeba dawać z siebie jeszcze więcej na treningu. Przede wszystkim dla samego siebie i dla drużyny. Na szczęście zawsze jesteśmy gotowi i dajemy z siebie sto procent".
Spodziewałeś się, że będziesz grał więcej? "Pracuję po to, żeby grać, ale zawsze szanuję decyzje trenera. Na treningach daję z siebie wszystko, żeby zasłużyć na więcej minut na boisku".
Sytuacja, w której przeszkodziliśmy sobie z Pulisiciem? "Mówiąc szczerze, krzyknąłem, zanim otrzymałem piłkę. Ale potem rozmawialiśmy w szatni i Christian powiedział, że mnie nie słyszał. Zdarza się, będą jeszcze inne szanse. Albo ja mogę mu asystować przy bramce, a on mnie".

Wyżej ten klub z nimi nie podskoczy.
Z obrony to jego największym problemem jest krycie, czego w ogóle nie ogarnia (jak gra na wahadle to w każdym meczu przynajmniej kilka razy gubi "swojego" przeciwnika) i dopóki się tego nie nauczy, to może albo grać z przodu (tak jak wczoraj) albo siedzieć na ławce. Innej opcji póki co chyba nie ma.
Dopóki Bartesaghi na wahadle będzie gubił krycie pod naszą bramką (a to się dzieje chyba w każdym meczu, w którym gra na tej pozycji) to imo nie ma opcji, by stał się podstawowym zawodnikiem na stałe.
Rozumiem, że Estupinan w defensywie jest dużo lepszy? Bo nie kojarzę żadnego jego meczu bez większego babola. Obojętnie czy wchodzi z ławki czy gra w pierwszym składzie.
Druga sprawa to chcemy mieć na lewej kogoś kto będzie łatał do duetu z Musahem po Moreirze, Rabiocie a nawet Pavloviciu który się zapędzi a Barte sam lubi się zapędzić
Ot cała historia dlaczego na siłę gramy Estu. Po prostu nie mamy nikogo innego na lewej o faktycznie defensywnym usposobieniu
Imo dużo lepszy to nie, ale lepszy to już tak - tak jak napisał SilvioBerlusconi, mimo wszystko Pervis w defensywie popełnia mniejsze błędy niż Bartesaghi (pewnie dlatego, że jego błędy są znacznie dalej od bramki :P).
A po wczorajszym meczu to chętnie bym widział Diawarę w kolejnych spotkaniach, by zobaczyć, czy czasem to on nie powinien być naszym podstawowym wahadłowym.