Ruud Gullit w Polsce! Przyjdź na spotkanie z legendą Milanu

26 kwietnia 2017, 12:07, Ginevra Aktualności
Ruud Gullit w Polsce! Przyjdź na spotkanie z legendą Milanu

Ruud Gullit w Polsce! Przyjdź na spotkanie z legendą Milanu

 

Legenda Milanu i jeden z najlepszych piłkarzy w historii futbolu wkrótce zawita do Polski! Ruud Gullit 29 maja będzie gościł w Warszawie, gdzie spotka się z kibicami. Jego wizyta związana jest z polską premierą jego książki „Jak oglądać piłkę nożną”, która pod naszym patronatem ukaże się 24 maja. O szczegółach dotyczących spotkania będziemy informować na bieżąco.

 

Rusza przedsprzedaż publikacji na www.labotiga.pl/184-ruud-gullit:

- wysyłka już od 8 maja – książka jeszcze przed premierą w Twoich rękach!

- atrakcyjne pakiety z innymi książkami o Milanie

Książki szukaj także na www.empik.com, a od 24 maja w salonach Empik w całej Polsce.

 

Fragment książki:

To w Milanie stałem się dojrzałym piłkarzem. W dużej mierze zawdzięczałem to nowemu otoczeniu. W końcu lat 80. i na początku 90. Włochy przyciągały czołowych zawodników. Kluby mogły mieć w składzie trzech zagranicznych piłkarzy, a pieniądze nie grały roli – tamtejsza liga była odpowiednikiem dzisiejszej Premier League. Włoskie kluby skupowały najlepszych piłkarzy na świecie, gości takich jak Maradona, Rijkaard, Van Basten, Zico, Falcao, Daniel Passarella, Lothar Matthäus, Zbigniew Boniek, Michel Platini, Jürgen Klinsmann, Preben Elkjær Larsen, Andy Brehme, Michael Laudrup i wielu innych. Sami Włosi również nie mogli narzekać na brak wybitnych indywidualności, że wspomnę tylko Franco Baresiego, Carlo Ancelottiego, Roberto Baggio, Paolo Maldiniego, Giuseppe Bergomiego, Pietro Vierchowoda i Roberto Manciniego.

Poziom piłkarski w Serie A był dużo wyższy niż w pozostałych ligach europejskich. Różnica była mniej więcej taka, jak dziś między Primera División a resztą. Dobrzy piłkarze wspólnie poprawiają swoje umiejętności i wznoszą rywalizację na wyższy poziom.

Dla napastników Serie A była wyczerpująca: każdy Włoch – bez względu na to, czy grał w Juventusie, Cremonese, Lecce, Ascoli bądź Cesenie – potrafił bronić. Szybkość działania była konieczna nawet po to, by stworzyć szansę na dojście do sytuacji strzeleckiej.

We Fiorentinie grał Daniel Passarella, kapitan argentyńskiej drużyny narodowej, która zdobyła mistrzostwo świata w 1978 roku. Jest takie zdjęcie, na którym uderza mnie z łokcia prosto w twarz. Przed chwilą główkowałem w poprzeczkę i w światło bramki, więc przejął krycie od Giuseppe Bergomiego lub Riccardo Ferriego.

– Witamy w Serie A – szczeknął.

Passarella był bezwzględny, prawdziwy argentyński zbój. Kiedy niedawno przypadkiem na siebie wpadliśmy, wyznał:

– Był z ciebie kawał chłopa, więc musiałem coś z tym zrobić.

Pośmialiśmy się z tego.

 

O książce:

Czytanie gry na najwyższym poziomie.

Czy jeden napastnik może być lepszy od trzech? Dlaczego najlepsi obrońcy nigdy nie wykonują wślizgów? Gdzie leży klucz do skuteczności Messiego i Ronaldo oraz dlaczego Lewandowski strzelił pięć goli w dziewięć minut Wolfsburgowi? Zapraszamy w wyjątkową podróż po świecie futbolu z Ruudem Gullitem, który wyjaśnia, jak oglądać piłkę nożną.

Grał w legendarnym Milanie, był kapitanem fantastycznej reprezentacji Holandii z końca lat 80., został uznany najlepszym piłkarzem świata. Teraz z perspektywy zawodnika, trenera i eksperta pokazuje, jak należy patrzeć na każdy mecz, by widzieć więcej.

Ta książka zaskakuje, uczy, pozwala poszerzyć horyzonty. To idealna pozycja dla każdego – niezależnie, czy uważasz się za eksperta, czy dopiero zaczynasz przygodę z piłką nożną. Nikt wcześniej nie pisał o futbolu w ten sposób!

 

Autor: Ruud Gullit

Tytuł oryginału: How To Watch Football

Tłumaczenie: Krzysztof Cieślik, Grzegorz Krzymianowski

Data wydania: 24 maja 2017

Cena okładkowa: 39,90 zł

Format: 140 x 205 mm

Liczba stron: 320 tekst

4 komentarze
Musisz być zalogowany, aby komentować
MUCHA_loku
MUCHA_loku
27 kwietnia 2017, 21:46
To co ludzie, widzimy sie w Warszawie 29.05?
0
zbylon
zbylon
27 kwietnia 2017, 08:42
To zawsze będzie mój ulubiony piłkarz. Gdyby zawitał w Gdańsku, to na pewno bym się wybrał.
0
26 kwietnia 2017, 12:46
Hmmm, poznałem jego osobiście, gdy był jeszcze czynnym zawodnikiem. Zamieniliśmy kilka zdań o pomarańczowych.
0
dysha1992
dysha1992
26 kwietnia 2017, 19:11
A co, sprzedawales w spożywczym? ;D
3

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się