MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
| p. | Drużyna | M | W | R | P | Bramki | PKT | |
| 1. | Inter Mediolan | 28 | 22 | 1 | 5 | 64-22 | 67 | |
| 2. | AC Milan | 28 | 17 | 9 | 2 | 44-20 | 60 | |
| 3. | SSC Napoli | 28 | 17 | 5 | 6 | 43-29 | 56 | |
| 4. | Como Calcio | 28 | 14 | 9 | 5 | 46-21 | 51 | |
| 5. | AS Roma | 28 | 16 | 3 | 9 | 38-21 | 51 | |
| 6. | Juventus FC | 28 | 14 | 8 | 6 | 50-28 | 50 | |
| 7. | Atalanta BC | 28 | 12 | 10 | 6 | 39-26 | 46 | |
| p. | Strzelec | Bramki |
| 1. | Lautaro Martínez | 14 |
| 2. | Rafael Leão | 9 |
| 3. | Nico Paz | 9 |
| 4. | Anastasios Douvikas | 9 |
| 5. | Rasmus Højlund | 9 |
| 6. | Kenan Yıldız | 9 |
| 7. | Keinan Davis | 9 |
| 8. | Christian Pulisic | 8 |
Tymi słowami na antenie Sky Sport wypowiedział się na temat Milanu ekspert tej stacji, a zarazem były kapitan rossonerich, Massimo Ambrosini: "Gattuso dobrze popracował nad fazą defensywną. Zarządza pracą, której wcześniej nie było albo było zbyt mało. Odnalazł układ, wybrał system gry, poprowadził go do przodu i postawił na pewnych piłkarzy. To poprawiło automatyzmy, a potem wzrosła forma".
Nie mamy playmakera z krwi i kości, więc Rino stawia na atakowanie trójkątami na bokach Suso-Kessie-Calabria/Abate po jednej stronie i Hakan-Jack-Rodriguez po drugiej. Nie jest to jakiś zamysł taktyczny świadczący o geniuszu Gattuso. Ale ma zasadniczą zaletę: wiadomo, co kto i kiedy ma robić na boisku, więc wyrabiają się owe automatyzmy. Rino nie jest w stanie zaskoczyć rywali "pomysłem" na grę ale wydaje mi się, że jest to w pewnym sensie Jego świadomy wybór.
Mam wrażenie, że Milan zbyt często w przeszłości (tej kilkuletniej) przegrywał mecze bo miał kilka rozwiązań wypracowanych poprawnie, a żadnego bardzo dobrze. Kiedy na przeciwko stawały zespoły, które całe życie grają dzidę do przodu lub całe życie grające z kontry po przechwycie, nie dawaliśmy rady mimo, że mieliśmy większą jakość czysto piłkarską. U rywali na obronie mógł być - nikomu nie umniejszając - drwal, który po latach praktyki wiedział gdzie wykopywać dzidę żeby mogło być groźnie i mógł być drugi drwal, który po 200 próbach nauczył się, gdzie tamten na "oślep" wykopuje. To na nas wystarczało...
Nie mówię, że nagle jesteśmy drużyną bez wad i już teraz idealnie ułożoną. Niemniej są przesłanki ku temu, że niezależnie od wyników, nasi gracze przestaną być dziećmi we mgle i przestaną być wiecznie zaskoczeni tym co się na murawie dzieje.