Kessie: "Powinniśmy brać przykład z Higuaina, który ma mentalność zwycięzcy"

21 września 2018, 20:52, Ginevra Aktualności
Kessie:

Franck Kessie wypowiedział się dla stacji Sky Sport: "Powrót do Ligi Mistrzów? To cel drużyny. Chcemy zrobić wszystko, co możliwe, aby się tam dostać. Każdy z graczy, od pierwszego do ostatniego, da z siebie maksimum, aby osiągnąć ten cel. Higuain? To wspaniały zawodnik, który w każdym sezonie zdobywa 20-25 goli. My tego potrzebujemy. Jest bardzo cenny dla drużyny i wykonuje wielką pracę, kiedy pomaga nam w rozgrywaniu. Dla takiej drużyny, jak Milan, obecność napastnika tego kalibru to normalność. Posiada mentalność zwycięzcy, dzięki której zawsze dąży do wygranej i w ten sposób pomaga drużynie. My powinniśmy brać z niego przykład i wychodzić na boisko z takim samym nastawieniem. Gattuso? To wielki człowiek i wielki trener, świetnie potrafi zmotywować zawodników, skłonić ich do intensywnego treningu. Potem widać tego efekty na boisku, bo drużyna pracuje na bardzo wysokich obrotach i na tym właśnie trenerowi zależy". 

13 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
MK92
MK92
22 września 2018, 08:05
Kessie nie da się nie lubić. To pracowity chłopak. Natomiast Igła z tak małą ilością podań od partnerów sobie zbytnio nie postrzela.
10
Paolo Zatonelli
Paolo Zatonelli
22 września 2018, 00:03
Zdjęcie tygodnia na pasku z lewej idealnie pasuje do tytułu newsa. Kiedyś w Milanie grali praktycznie sami ludzie z mentalnością zwycięzców i na murawie każdy rywalizował nawet z samym sobą, a teraz musi przyjść taki Higuain, żeby reszta zatrzęsła z wrażenia portkami. Quo vadis, Milan
5
Fushnikov
Fushnikov
22 września 2018, 09:14
Nie widać bo bersja weta wszystko niszczy.
0
Arva
Moderator Arva
22 września 2018, 12:02
To sobie przestaw na zwykłą wersję. :)
0
marcinomilano
21 września 2018, 23:30
Po Higuainie widać konkretną irytację, gdy coś nie wychodzi innym. We wczorajszym meczu wkurzał się za każdym razem jak Borini robił coś głupiego z piłką, albo gdy ją tracił. To pierwszy taki typ od czasu Ibry. Kiedyś Nocerino powiedział, że przy Ibrze trzeba było wspinać się na wyżyny swoich możliwości, on nie akceptował tego, że ktoś może być na niższym poziomie niż on, każdy zawodnik musiał grać na tyle dobrze, żeby być przydatnym i wygrywać mecze. Najlepiej to widać po samym Nocerino, kiedy grał z Ibrą był genialny w środku pola, a później wszyscy wiemy co się stało, gdy Zlatan odszedł, Nocerino notował ogromny regress z sezonu na sezon. Jeden taki zawodnik może mieć bardzo duży wpływ na resztę drużyny i oby tak było w tym przypadku. Ciekawe jak to wygląda w szatni, bo możliwe, że za jakiś czas to nie Romek będzie nosił opaskę kapitańską.
11
karp_fso
karp_fso
22 września 2018, 10:50
Też to widzę, za każdym razem Gonzalo ma minę typu "co ja tutaj robię". Co tu dużo mówić, ostatni raz taki regres piłkarsko zaliczył przechodząc z Realu do Napoli... tylko, że Napoli z Higuainem wyrosło na drugą siłę we Włoszech. Pipita potem trafił do włoskiego hegemona, aby ostatecznie grać w średniaku który co najwyżej pyka w LE. Też bym na jego miejscu był non stop zirytowany, on przyzwyczaił się do najwyższego poziomu, a trafił do średniego klubu z aspiracjami.
2
Dryzu1899
Dryzu1899
21 września 2018, 22:02
A ja z kolegą doszliśmy do innego wniosku - na chwilę obecną Milan ma jakieś wahania mentalności, bo czasem zepną się na Juve, czasem zepną się na każdego, aby po dwóch dobrych meczach obrosnąć w piórka i przejść obok meczu z każdym - czy to Juventus, Arsenal czy Cagliari. Moim zdaniem odpowiednia mentalność to jest wtedy kiedy traktujesz drużynę przeciwną jako 11 zawodników do pokonania, bez kalkulacji typu "o nie, przede mną stoi Cristiano, zaraz mnie zjedzie, ale w sumie to nie wstyd, trudno" lub "phi, amatorzy z Dudelange/3ciej ligii/dołu tabeli - ojedziemy ich z palcem w nosie (a potem nerwówka bo wielki Milan w 55 minucie remisuje z magazynierami i co by tu zrobić i jak tu strzelić)". Obojętnie z kim grasz, to grasz swoje, a nie że mentalność zwycięzcy/mentalność przegrywów - to jakiego ducha pokazuje drużyna liczy się od 1 do 90 minuty, a rywala traktować zdrowo, bez strachu ale i z szacunkiem.
15
Morata1993
Morata1993
21 września 2018, 23:46
"czasem zepną się na każdego, aby po dwóch dobrych meczach obrosnąć w piórka i przejść obok meczu z każdym" heh, to takie w sumie podsumowanie polskiego sportu. Najnowszy przykład, siatkarze na MŚ
2
TygrySyberyjskiii
TygrySyberyjskiii
21 września 2018, 21:56
Kessie jest dzikiem co by nie mówić
2
Cactus
Cactus
21 września 2018, 21:43
Można się śmiać lub myśleć, że Kessie szuka wymówki, ale faktycznie coś w tym jest że gracze z odpowiednią mentalnością potrafią ciągnąć zespół w górę, co pozwala nawet średnim zawodnikom wskoczyć na nigdy wcześniej nie osiągalny dla nich poziom. Doskonały przykładem z naszego podwórka może być Zlatan, przy którym gracze pokroju Abate, Antoniniego czy zwłaszcza Nocerino wyglądali momentami fantastycznie.
13
ACstach
ACstach
21 września 2018, 21:38
Do tej pory nie zdobywaliśmy trofeów przez to, że nikt nie miał mentalności zwycięzcy.. ehhh... a sprawa była prosta.
Edytowano dnia: 21 września 2018, 21:40
1
Morata1993
Morata1993
21 września 2018, 21:34
To ty i twoi koledzy nie mieliscie do tej pory mentalności zwycięzcy? Spoko że publicznie przyznaje się do tego... to tłumaczy wyniki.
9
TygrySyberyjskiii
TygrySyberyjskiii
21 września 2018, 20:59
YES SIR!
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się