Lider udowodnił swoją wyższość. Milan - Juventus 0:2

11 listopada 2018, 19:30, Leonardo 22 Główne newsy
Lider udowodnił swoją wyższość. Milan - Juventus 0:2

AC Milan przegrał 0-2 na swoim stadionie w ligowym spotkaniu z Juventusem. Pierwszą bramkę dla Starej Damy w 8 minucie zdobył Mandzukic po mocnym strzale głową z bliska. Goście dominowali i kontrolowali boiskowe wydarzenia, aż do 38 minucie kiedy to Benatia zagrywał ręką w polu karnym. Jedenastkę zmarnował jednak Gonzalo Higuain. W drugiej części gry Ronaldo podwyższył prowadzenie w 80 minucie, a kilka minut później za niesportowe zachowanie i czerwoną kartkę boisko opuścił Higuain.

Podopieczni Gattuso od początku byli wycofani i skupieni na defensywie. Zarysowała się przewaga Juve, która szybko została udokumentowana. W 7 minucie z lewej strony Alex Sandro dograł idealną piłkę na głowę Mandzukica. Chorwat wygrał bez problemu pozycję z Rodriguezem u uderzeniem w kozioł wpisał się na listę strzelców. Dwie minuty później w bliźniaczo podobnej akcji piłkę Mandzukicovi z nosa sprzątnął Romagnoli, który ubiegł napastnika wybijając piłkę na rzut rożny. W 38 minucie Higuain nabił Benatię na rękę w polu karnym. Sędzia potrzebował video weryfikacji by wskazać ostatecznie na jedenastkę. Były zawodnik Juve podszedł do piłki, strzelił technicznie, ale Szczęsny wyczuł intencje i fenomenalnie zbił piłkę na słupek! Do przerwy mieliśmy wynik 1:1.

Drugą połowę Milan zaczął od agresywnego i wysokiego pressingu co od razu zaowocowało żywą reakcją trybun. Rossoneri przez 10 minut próbowali stworzyć zagrożenie jednak nic konkretnego z tego nie wynikało. W 57 minucie rzut wolny po faulu na Ronaldo wykonywał Dybala. Argentyńczyk pięknym, podkręconym strzałem trafił jedynie w słupek bramki Donnarummy. W 68 minucie Ronaldo ładnie strzelał z lewej nogi, ale Gigio wyłapał ten strzał bez większych problemów. Gattuso posłał w drugiej części do gry Cutrone, Boriniego i Laxalta. W 80 minucie Cancelo wpadł w pole karne z prawej strony, oddał strzał na bramkę, Donnarumma obronił wybijając przed siebie a na to tylko czekał Cristiano Ronaldo, który bez zastanowienia kropnął wolejem nie pozostawiając złudzeń. Było już 0-2, ale to nie koniec nieszczęść dla Il Diavolo. W 83 minucie Higuain sfaulował Benatię za co obejrzał żółtą kartkę po czym skomentował decyzję arbitra w niecenzuralnych słowach co poskutkowało wykluczeniem Pipity z boiska. Napastnik z Argentyny nie mógł się pogodzić z tą sytuacją i po wielkiej szarpaninie z zawodnikami Juve, a także swoimi kolegami zszedł do szatni. Do drugiej połowy sędzia doliczył 3 minuty po upływie których mecz się zakończył. Juventus nadal jest niepokonany w rozgrywkach ligowych w tym sezonie, a Milan po 12 kolejkach plasuje się na 5 pozycji w tabeli.

 

AC MILAN (4-4-2): Donnarumma - Abate(74' Borini), Zapata, Romagnoli, Rodriguez - Suso, Kessie, Bakayoko, Calhanoglu(74' Laxalt) - Higuain, Castillejo(62' Cutrone).

JUVENTUS FC (4-3-3): Szczęsny - Cancelo, Chiellini, Benatia, Alex Sandro - Bentancour, Pjanic(74' Khedira), Matuidi - Dybala(79' D. Costa), Mandzukic, Ronaldo.

 

Bramki: 8' Mandzukic, 81' Ronaldo

Żółte kartki: 34' Benatia, 61' Bakayoko, 87' Borini

Czerwona kartka: 83' Higuain (dwie żółte)

Arbiter główny: Paolo Mazzoleni (Bergamo)

Miejsce: San Siro (Mediolan)

Frekwencja: 74 729


*** SKRÓT MECZU ***

538 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
najsu
najsu
24 kwietnia 2019, 22:34
11111
Edytowano dnia: 24 kwietnia 2019, 22:36
0
13 listopada 2018, 16:41
Generalnie nie ma też co popadać w panikę. Dlaczego? Otóż, jeżeli ktoś powiedziałby Wam przed sezonem, że po dwunastu kolejkach będziemy na piątym miejscu, ze stratą jednego punktu do miejsca, która daje awans do Ligi Mistrzów, oraz z meczami, które mamy już za sobą (SSC Napoli, AS Roma, Inter Mediolan, Juventus FC), to myślę, że każdy brałby w ciemno. Chyba ze Starą Damą nikt o zdrowych zmysłach nie spodziewał się, że zagramy jak równy z równym. Dla mnie ten mecz to żaden wyznacznik. Byli lepsi w każdym aspekcie. Juventus jest poza zasięgiem każdego we Włoszech. Jesteśmy aktualnie na poziomie Lazio, Atalanty czy Fiorentiny, bo Roma teraz, nawet jak jest niżej od nas w tabeli i przegrała z nami spotkanie to uważam, że skończy wyżej od nas. Zobaczymy jak to będzie. Z Lazio trzeba wygrać. Choćby stylem, który będzie doprowadzał do krwawienia z oczu. Choćby po bramce środkowego obrońcy w 90 minucie na 1:0, ale trzeba trzy punkty. Jeżeli przegramy, to będziemy spadać w dół...
Edytowano dnia: 13 listopada 2018, 16:46
3
grzechu84
grzechu84
13 listopada 2018, 15:55
0:2 to wynik spodziewany po wypowiedziach Gattuso o potędze Juventusu. Dobrze, że nie oddali walkowerem. Wszak zespołu z innej planety naprawdę można się wystraszyc.
0
Vol'jin
Vol'jin
13 listopada 2018, 12:08
https://twitter.com/RYOmoha/status/1062121124648153088 i jak gościa szanować ;x
1
nokoments
nokoments
13 listopada 2018, 13:36
ale gnój
1
adamos
adamos
13 listopada 2018, 15:25
gdzie był VAR? i sędzia? w tym meczu powinnismy mieć 3 karne a nie tylko 1 tak naprawdę.
1
roby
roby
13 listopada 2018, 09:51
Wrice do Ibry...jak ze wszystkim beda ludzie za i przeciw...i ja jestem za...pomimo tego ze jest arogancki z wielkim ego itd...to jestem pewien ze na te wszystkie mecze do yej pory co byly...napewno by dorzucil kilka branek...wiec co za tym idzie....ze te mecze co dalismy dupy,jakies smieszne remisy ze slabymi czy straty pnk w ostatnich minutach....to smialo twierdze ze bysmy mieli kilka pnk do przodu...wiec okolo 2 moejsca na spokojnie...dlatego jestem za...i napewno jest lepszy skuteczniejszy oewneijszy siebie niz igla i resxta...i potrzeba nam takiego kozaka....zeby miec zespol najlepszy trzeba mlodych ale i zarazem starych wyjadaczy...moje marzenie to jeszcze Rous i Goetze...byla okazja kiedys kupna....
0
adamos
adamos
13 listopada 2018, 15:21
Ja myślę, że Ibra idealnie by uzupełnił Igłę, bo od Patryka z całym szacunkiem do niego ale sie pilka odbija, a jego pojedynki, czy próby kiwek kończą się fiaskiem... A tak I Igła i Ibra coś będą potrafili stworzyć pod bramką....
0
adamos
adamos
13 listopada 2018, 08:53
To nie Juve udowodniło że jest wyższe, tylko My poraz kolejny udowodniliśmy swoją nieudolność, brak pomysłu na grę, jedynym zagrożeniem z Naszej strony było wywalczenie karnego i na tym koniec Nszych akcji i pomysłu. Strzały w trybunę z 30 metra wrzutki bez pomysłu i do nikogo adresowane.
0
Victor Van Dort
12 listopada 2018, 23:03
Uważam że nie ma co przesadnie krytykować zespołu za ten mecz co nie znaczy że nie popełniono błędów ale nie w tym rzecz od początku było wiadome że tylko jakaś pomroczność jasna u graczy Juve może spowodować że Milan zdobędzie w konfrontacji z nimi punkty. Wbrew pozorom było przyzwoicie nie zdeklasowali nas , mieliśmy nawet sporą szansę wyrównać ale jednak tak się nie stało a gdyby jednak założyć że byłby ten gol z karnego to Juve zapewne od razu by zareagowało i koniec końców i tak dopięło by swego, gdyby czuli z naszej strony jakiekolwiek zagrożenie grali by konkretniej a że cały czas kontrowali mecz to jak to Juve spokojnie dowieźli do końca. Od meczu z Juve ważniejszy jest ten z Lazio i brak głównego napastnika jest dla nas dużym problemem i to jest zupełnie niepotrzebny, dodatkowy problem. Trzeba było przegrać ten mecz jak najmniejszym nakładem a tymczasem przegraliśmy go i jeszcze straciliśmy zawodnika. Ehhh.
0
#3#6
#3#6
12 listopada 2018, 20:03
Brakuje ławy. Tu pomocnik albo 2, dorzuciłbym jeszcze skrzydłowego co może grać jako 2 napastnik np El Sharawy zamiast Boriniego i można bić sie z juve
0
Andre
Andre
12 listopada 2018, 19:21
Co prawda, można się było spodziewać takiego wyniku, ale wierny fan Milanu jak zawsze się łudził, że tym razem będzie inaczej. Grę Milanu w tym meczu można podsumować jedynie krótkim zdaniem - z czym do ludzi...Nie ma się co oszukiwać - nawet gdyby Milan grał w pełnym składzie, a Juventus na 30% swoich możliwości, to i tak przegralibyśmy ten mecz. Na chwilę obecną Milan nie ma żadnych argumentów, zwłaszcza w formacji pomocy, żeby rywalizować jak równy z równym, z takimi zespołami jak Juve. W dodatku, dopóki będziemy mieć na ławce trenerskiej takiego "geniusza" taktyki jak Rino, który nie potrafi rywali niczym zaskoczyć, to o LM i scudetto będziemy mogli sobie co najwyżej pomarzyć jeszcze przez długi czas...
1
Dariusz_W
Dariusz_W
12 listopada 2018, 18:11
Przy tym szpitalu, co jest teraz w Milanie, to 0-2 wygląda jak niski wymiar kary. Niestety, trzeba przyznać, że jeszcze dużo pracy i czasu przed tym klubem, by był w stanie powalczyć o tytuł. I raczej nie z tym trenerem.
0
roby
roby
12 listopada 2018, 17:19
Na spokojnie i po powtorce ogladanej...nie oszukujmy sie nawet jakbysmy wygrali co bardzo wszyscy chcielismy i tak dzieli nas przepasc...2.lawki niema no i kontuzje- i to od ilus lat, nie 1 czy 2 kontuzje jak i innych,tylko i nas minimum 5...3.mysle ze duze byki zrobil sedzia...spokojnie Benattia 2 zolta mogl dostac ,w polu karnym Chiellini ewidentne wywraca Romka co moglo dac karnego...wiec Juve nie bylo az tak super z innej planety...troche szczescia w karnym decyzji sedziowskich i spokojnie moglismy ugrac dobry wynik...
1
Jogin
Jogin
12 listopada 2018, 17:55
To samo myślę, ale nie warto tutaj pisać takich opinii, bo zaraz będzie, że Juve mogło nagle grać galaktyczny futbol i bez Benati by nas rozwalili. A fakty są takie, że znowu daliśmy sobie frajerskie bramki wbić. A sytuacja z Romagnolim to był mega żart, Benatia po ręce w polu karnym powinien się pożegnać z meczem. W tym sezonie generujemy sporo akcji ofensywnych, ale brak skuteczności i mega frajerzymy w defensywie.
0
najsu
najsu
12 listopada 2018, 13:24
Hehe, czyli tak jak za czasów V. Montelli - Grono użytkowników które do samego końca będzie broniło trenera, bo nie potrafią przyznać przed sobą, że się pomylili i dalej brną w te swoje racje.
6
Marcos Salinas
12 listopada 2018, 13:44
Kolejne absurdalne porównanie do wuefisty Montelli.Może i są ludzie zapatrzeni w Rino jako szkoleniowca, lecz w większości przypadków są to pozbawiona emocji oceny rzeczywistości.Ludzie o mentalności dziecka próbującego na złość rodzicom odmrozić ręce tego nie zrozumieją.Lamentowali za Allegriego czy nawet za Carletto, płaczą o wszystko za Gattuso i płakaliby dalej po zmianie na kogoś pokroju Wengera.A prawda jest taka, że rzeczywistość nie jest czarno-biała jak niektórzy to widzą i nie ma jednego rozwiązania czy też winowajcy za wszystkie problemy
3
Jogin
Jogin
12 listopada 2018, 14:42
Prawdą jest, że Gattuso został rzucony na głęboką wodę i często popełnia błędy, ale na Boga większość przegranych meczy to babole poszczególnych piłkarzy, brak psychiki pod bramką przeciwnika, brak wiary w swoje umiejętności. Piłkarze nie mają równej formy, mnóstwo kontuzji, zamieszanie w otoczeniu trenera wywołane plotkami, przecież Gattuso zwalniany jest przed każdym meczem. Tej drużynie potrzeba jest stabilizacja, trafione transfery i w końcu jakiś spokój, bo to jak wygląda twarz Gattuso mówi samo za siebie, chłop pewnie nawet w nocy spać nie może. Moim zdaniem zmiana trenera w połowie sezonu to powrót do kolejnego chaosu i zaczynamy historie od nowa, czyli pewnie kilka meczy motywacji, później wina zrzucona na trenera i za rok w połowie sezonu lecimy po kolejnego trenera, jeszcze niech się Elliot rozmyśli i cały zarząd wymieni.
1
najsu
najsu
12 listopada 2018, 23:32
Trudno nie porównywać skoro wyniki bardzo zbliżone do siebie. Ba, mało tego, ja za czasów Montelli takiego blamażu jaki zgotował nam Juventus w finale Pucharu Włoch nie przypominam sobie. Ludzie o mentalności starca, który z racji wieku uważa, że jest najmądrzejszy a jego pogląd najwłaściwszy, przy ladzie w sklepie wykłóci się jak najgłośniej aby tylko inni zwrócili na niego uwagę także tego nie zrozumieją. Został rzucony na głęboką wodę i nikt nie ma o to do niego najmniejszych pretensji. Stara się jak może i jestem pewien, że wkłada w to 100 procent serca, tylko co z tego? Minie rok od kiedy objął drużynę i ja tu nie widzę żadnych zmian na plus, fakt nie ma także zmian na minus. Tak samo jak większość wygranych meczy to zrywy poszczególnych piłkarzy i trochę szczęścia.
0
Marcos Salinas
13 listopada 2018, 07:19
najsu Po pierwsze w przypadku Montelli była prawie idealna krzywa regresu formy.Może przypomnisz mi ile punktów po świetnym początku pracy samolocika w Mediolanie, zdobył Milan na wiosnę 2017?U Gattuso są wzloty i upadki- z czego ostatnio większość tych upadków to mecze o pietruszkę lub z góry przegrane(jak spotkanie z idącym na rekord Serie A Juve).Na tym polega podstawowa różnica Po drugie jak ktoś nie zna się na taktyce będzie wypisywał takie tendencyjne teksty o indywidualnych zrywach w większości wygranych spotkań.Taka ocena tylko potwierdza moją opinię o malkontentach, dlatego polecam poszukać w internecie i dokładnie obejrzeć powtórki spotkań Milanu lub analizy POWAŻNYCH ekspertów, a wtedy może zauważycie jaka jest proporcja indywidualizmu do wkładu Gattuso.Powtarzam po raz enty Rino nie jest wybitnym trenerem(zawalone przez jego decyzje mecze łatwo dostrzeć), jednak mi jako kibicowi Milanu potrafiącemu patrzeć na świat w sposób pozbawiony emocji/z chłodną głową oceniać rzeczywistość byłoby wstyd próbować używać tak tendencyjnych argumentów do prób umniejszania pracy czy wyolbrzymiania win GG.
0
Paolo Zatonelli
Paolo Zatonelli
12 listopada 2018, 12:13
OptaPaolo podało, że Juve zanotowało 34 punkty w 12 pierwszych kolejkach sezonu - to pierwszy taki wynik w historii Serie A.
0
filipacm
filipacm
12 listopada 2018, 11:25
Niny człowiek wiedział, a jednak się łudził... ;)
1
krasy1970 ACM
krasy1970 ACM
12 listopada 2018, 10:34
Całkowicie się zgadzam, że Juve zagrało wczoraj na pół gwizdka . Nie byliśmy w stanie nic im zrobić Strzelili szybko gola i cały czas kontrolowali mecz. Gdyby trzeba podkręcili tempo tego jestem pewny. To smutne ale pamiętajmy ilu mamy kontuzjowanych graczy i ile Juve wydaje na transfery a ile my .
0
Andre
Andre
12 listopada 2018, 19:10
No, akurat Milan w ostatnich dwóch sezonach też sporo wydał na transfery, tyle tylko, że prawie niczego nie zmieniło to w naszej grze i osiąganych wynikach...
1
carlos198325
carlos198325
12 listopada 2018, 10:28
Niestety ale Milan wczoraj nie był w stanie nic zrobić by osiągnąć korzystny rezultat.Po za rzutem karnym nie stworzył ani jednej dogodnej sytuacji do strzelenia bramki,ba w ciągu 90 minut oddali zaledwie jeden strzał na bramkę Szczęsnego z 30 metrów i to tyle na co było nas stać w ofensywie.Co do Higuaina to nie jest już ten zawodnik z czasów Napoli czy Juventusu odkąd jest w Milanie z meczu na mecz prezentuje się coraz gorzej i widać że sobie z tym nie radzi.Nie zrozumiałe dla mnie było wejście na boisko Boriniego przecież przez cały mecz Abate prezentował się całkiem dobrze.Cytuję komentatora "po wejściu Boriniego po prawej stronie otworzył się pas transmisyjny dla Juventusu" dlatego nie wiem czemu miała ta zmiana służyć.Jedyny plus to Bakayoko miał kilka głupich strat ale widać że coś się ruszyło w jego grze.
0
12 listopada 2018, 10:09
Zarejestrowałem się na tym forum tylko i wyłącznie po to, żeby wyjaśnić niektórym pseudo-ekspertom, że Juventus FC nie był wczoraj do ogrania.

Dlaczego?

Każdy fan Calcio wie, że Juventus to wyrachowana drużyna, grająca na sto procent tylko wtedy, kiedy sytuacja tego wymaga (mecz o wszystko, mecz, który zaważy o mistrzostwie/awansie). Wczoraj, zawodnicy Juve, również mieli dwie opcje do wyboru. Jedna, to zagranie na sto dziesięć procent i zmiażdżenie nasz, ukochany klub. Drugą opcją jest granie na pół-gwizdka. Oczywiście mieli w głowach, żeby zdobyć trzy punkty, ale starali się to zrobić jak najmniejszym kosztem. Jeżeli Igła trafiłby karnego i do przerwy byłoby 1:1, to Juventus w drugiej załączyłby wyższy bieg i byłoby pozamiatane. To samo było w meczu z Napoli, gdzie drużyna Ancelottiego pierwsza strzeliła bramkę, a potem Juventus poczuł, że jest w tarapatach i zaczął się starać. Tak naprawdę, to jest smutne, że my, grając na sto procent (zaangażowania naszym nie brakuje), dostajemy po łbie od zespołu, który się nie starał. To tylko oznacza, że te mocniejsze ekipy nie muszą się starać, żeby nas pokonać. Zrozumcie, że Juventus jest poza zasięgiem wszystkich we Włoszech. Oczywiście liczę, że ktoś im krwi napsuje, bo wtedy jest ciekawsza walka o mistrza, ale przed sezonem chyba każdy, kto się choć odrobinę zna się na lidze włoskiej wiedział, że pierwsze miejsce jest zarezerwowane dla Starej Damy.

Cóż, dostaliśmy pstryczka w nos. Nie powinniśmy patrzeć na Juventus, Napoli i Inter, bo są półkę wyżej. Sąsiedzi wczoraj dostali oklep, ale w meczu z nami pokazali, że po prostu są poza naszym zasięgiem. Walka o czwarte miejsce, które daje awans do Ligi Mistrzów będzie niesamowicie zacięta. AS Roma wraca do żywych, jest drugi, rzymski klub - Lazio. Nie skreślałbym też Fiorentiny. Oczywiście nie można zapominać o Atalancie, która z kolejki na kolejkę gra coraz lepiej. Za dwa tygodnie bardzo ważny mecz z Lazio, trzeba to po prostu wygrać. Remis nie wchodzi w rachubę, bo zespoły pokroju Sassuolo zaczną nas przeganiać w tabeli. W moim sercu ciągle tli się nadzieja, na awans do Ligi Mistrzów. Ciągle wierzę, że to się uda w tym sezonie. Jest jeszcze nieszczęsny rozum, który podpowiada niestety coś innego. FORZA MILAN!
Edytowano dnia: 12 listopada 2018, 10:14
4
pepe82
pepe82
12 listopada 2018, 15:14
No I podoba mi sie trzezwe myslenie. Jest jedna szansa na poprawe tej sytuacji, mianowiscie zimowe marcato. Byc moze przyjdzie dwoch, trzech graczy ktorzy podniosa jakosc naszej druzyny I uda sie osiagnac ten cel .
0
Hogan
Hogan
12 listopada 2018, 09:48
Ta, Juve zawsze według was jest do pokonania ale nie dociera do was to że Juventus nie musi się wzbijać na wyżyny grając z Milanem.
3
Marcos Salinas
12 listopada 2018, 07:50
Mimo stania na z góry straconej Milan chwilami grał jak równy z równym z drużyną posiadającą kadrę na poziomie takiej Barcelony, a gdyby nie tragiczne sędziowanie mogli nawet wyrównać, jednak malkontenci dalej płaczą o mecz z zespołem będącym kadrowo 2/3 długości przed resztą stawki z Serie A...Ciekawe jakie byłyby opinie gdyby Milan zagrał tak jak w derbach i piłkarze Gattuso nie wyszliby z własnej połowy, skoro przy takich rywalizacjach zaczyna się standardowy w tym sezonie lament?
Edytowano dnia: 12 listopada 2018, 07:50
2
Krauser
Krauser
12 listopada 2018, 09:38
Bardzo nisko stawiasz poprzeczkę dla tego klubu, skoro dla ciebie jeden strzał w światło bramki w ciągu 90min to walka równy z równym , to spoko. Ale z drugiej strony masz racje, po meczu z Interem, ten klub trzeba chwalić za samo wyjście z własnej połowy z bardziej ogarniętym rywalem.
2
Marcos Salinas
12 listopada 2018, 11:13
Oglądałeś ten mecz na trzeźwo, bo pisząc tego typu bzdury raczej nie?Chwalenie?Pod względem indywidualnym większość zawaliła, ale taktycznie momentami coś tam grali, dlatego podsycany przez typowych malkontentów oraz różnych niebiesko-czarnych lub biało-czarnych krypto prowokatorów PŁACZ O WSZYSTKO w tej sytuacji nie ma większego sensu.
0
Marcos Salinas
12 listopada 2018, 12:00
A co do stawiania nisko poprzeczki właśnie udowodniłeś, że malkontenci nie rozumieją znaczenia słowa ''realizm''.
0
matten
matten
12 listopada 2018, 07:06
Juve nie było wczoraj w mistrzowskiej formie... może dalibyśmy radę ich pokonać gdyby nasz zespół nie był przetrzebiony kontuzjami. Szkoda tego niewykorzystanego karnego, gdyby Higuain trafił wszystko mogłoby się potoczyć inaczej :(
Edytowano dnia: 12 listopada 2018, 07:08
3
marastorun
marastorun
12 listopada 2018, 07:03
Żenada 0 pomysłu na grę plus karny niewykorzystany tak to nawet nie ma co myśleć o remisie juz w poprzednich 2 ligowych meczach bramki strzela obrońca to chyba o czymś świadczy
4
12 listopada 2018, 03:30
Niektóre komentarze to kopalnia beki. Milan grał tak nieźle, że przez cały mecz oddał 1 (słownie: JEDEN) celny strzał xD
6
karp_fso
karp_fso
12 listopada 2018, 02:28
W ogóle Abate, jaki on jest nierówny! Z Betisem kopał się w czoło, a dzisiaj przyzwoite spotkanie.
0
Bogus46
Bogus46
12 listopada 2018, 01:47
Nie wiem dla czego tylu malkontentów tutaj mamy, graliśmy z Juve, a Juve to Juve - już w tym sezonie wygrywali m.in. z Lazio i Napoli które grały w swoich optymalnych składach. My dzisiaj graliśmy przynajmniej bez 3-4 zawodników pierwszej "11". Moje wnioski na dzień dzisiejszy - jesteśmy gorsi od Juve :-) i jeszcze chwila minie żeby im dorównać, mamy potencjał nawet na 2 miejsce w lidze, w ciągu ostatniego miesiąca graliśmy 3 ustawieniami ( 443, 442, 352) i w diametralnie różnym składzie i w każdym graliśmy nieźle, co świadczy o tym, że zawodnicy coraz lepiej się rozumieją i zespół jest coraz bardziej elastyczny dzięki czemu możemy zacząć dobierać taktykę pod rywala, a nie cały czas to toporne 443, widzę progres w podejściu do meczu i pojawiają się alternatywy co do składu, po powrocie wszystkich kontuzjowanych i zatrudnieniu 2-3 ciekawych zawodników jestem przekonany, że skończymy sezon w top 4, a wiadomo, że awans do LM otwiera większe możliwości co do mercato. Jedyne co jeszcze chciałbym zobaczyć w tym sezonie to gra taktyką 4231, biorąc pod uwagę obecnych zawodników i styczniowe przyjście Paquety to właśnie taka taktyka wydaje się być optymalną. Forza Milan!
2
kaka8
kaka8
12 listopada 2018, 01:53
potencjał to ma każdy a spiąć dupe chociaż raz na kilka lat to wypadałoby
1
kaka8
kaka8
12 listopada 2018, 01:45
już mam wulg dosyć odbierania smow od kolezkow po każdej wulg porażce no wulg, myślałem zresztą jak zawsze ze to bd piękna niedziela i jak zwykle się mylilem

Ostrzeżenie za wulgaryzmy. g88
Edytowano dnia: 12 listopada 2018, 07:16
0
siara8888
siara8888
12 listopada 2018, 01:21
Czy ktos w koncu zauwazy ze cutrone nie nadaje sie do grania w pilke.....????laxalt i borini to samo.....
1
grzesiekpl88
12 listopada 2018, 07:13
Cutrone to jedyny człowiek, który zasługuje na Milan. A porównanie go do Pablo i Laxalta świadczy tylko o tym, że jesteś albo ignorantem albo słabym prowokatorem.
3
muamba_kabumba
12 listopada 2018, 10:11
To jest efekt 2 dziewiątek w ataku w takim meczu ... zupełnie inaczej wyglądałby Cutro gdyby za plecami miał jakąś ogarnięta 10 .. W sumie Igła podobnie . U nas leży pomysł na grę i to od kilku lat ... W tym aspekcie akurat progresu nie widać a zawodników co pół roku mamy coraz lepszych w składzie.
1
lopezito84
lopezito84
12 listopada 2018, 01:11
Bez niespodzianek nie jestem zadowolony bo graliśmy źle. Ale w zasadzie to szkoda tylko nie wykorzystanego karnego. Muszą wygrać z Lazio wtedy będziemy wiedzieć czy zasługujemy na 4 czy nie i wtedy też powinny rozstrzygnąć się losy Gattuso
0
Nesta_13
12 listopada 2018, 00:56
Przepraszam bardzo ale wytłumaczcie mi kiedy graliśmy dobrze w tym meczu. Prawda jest taka że graliśmy gówno tak samo jak w ostatnich meczach tylko zabrakło farta. Wszystkie sytuacje wypracowane przez szczęście. Jest kilka pozytywów jak zawsze, ale graliśmy jedną wielka kupę jako zespół. Dzisiaj Juventus dało się pokonać. Leży rozegranie, obrona i niestety również skuteczność.
6
jasiom22
jasiom22
12 listopada 2018, 00:05
A no i jeszcze warto dodać że przy tym wszystkim, przegrana Interu.. remis Lazio... to wszystko razem cud że Milan utrzymuje się na piątym miejscu ze stratą jednego punktu do bezpośredniego rywala z którym gramy niedługo... światełko w tunelu?
Edytowano dnia: 12 listopada 2018, 00:08
3
Mateusz1982
Mateusz1982
12 listopada 2018, 00:08
cudo.
0
dysha1992
dysha1992
12 listopada 2018, 00:09
A jakże! Walczymy dalej
1
ACstach
ACstach
11 listopada 2018, 23:58
Pocieszeniem jest, że zremisowaliśmy na niezwykle trudnym terenie w czwartek podczas gdy Betis wygrał dzisiaj 3-4 z Barceloną^^^
0
grzesiekpl88
11 listopada 2018, 23:58
Ja oglądając na żywo odniosłem wrażenie, że wcale nie graliśmy źle. Może inaczej, Juventus grał w tym meczu słabo. Higuain nie powinien podejść do karnego z prostego powodu, jego już nie powinno być na boisku. Patryk powinien zmienić jego a nie Samu i to dużo wcześniej. W skrócie Pipita nam zepsuł mecz (karny to była tylko składowa) przez dramatycznie słabą grę i debilną czerwoną. Laxalt dołożył tylko swoją cegiełkę żeby mecz się zakończył w tej 80minucie. Jeśli już bym miał kogoś wyróżnić to Francka i Yoko, obaj zagrali bardzo dobrze na tle kolegów. Ja mimo wszystko z racji pierwszej wizyty na San Siro mecz będę wspominał z sentymentem, zdziwiło mnie tylko, że az tylu ludzi w Mediolanie kibicuje Juventusowi... No i oprawa na Curva Sud miód malina. Jak trochę po wyjeździe dojdę do siebie to w wolnej chwili wrzucę jakąś relację z wizyty a Mediolanie. Polecam każdemu super przeżycie i spełnione marzenie.

P.s. wchodząc w Casa Milan do sali z trofeami przeszły mi ciarki, uczucie nie do opisania.
Edytowano dnia: 12 listopada 2018, 00:46
11
dysha1992
dysha1992
12 listopada 2018, 00:11
Bo tak było!!! 100% się zgadzam... Tylko w naszym kraju kwitnącej cebuli wszystko jest bez sensu bo ich nie gnietlismy przez 90 min ;D
1
Gerada
Gerada
12 listopada 2018, 02:30
Pamiętam swoją wizytę w Mondo... Ja dosłownie w każdym miejscu zatrzymywałem się, wszystko od deski do deski studiowałem, łza się w oku kręciła... przy monitorach to samo... Zanim doszedłem do tego słynnego okrągłego pokoju z pucharami to przez muzeum przewinęło się jakieś 20 innych osób, które tylko "przetruchtały" przez salę - czyli zrobiły to, co ja robię zwykle w muzeach, które średnio mnie interesują. Jak stałem przy monitorach to jeden chłopak, co tam pracował, podszedł i zaczął ze mną rozmawiać i wspominać stare dobre czasy, towarzyszył mi z dobry kwadrans ^^ Chyba mocno było po mnie widać ekscytację tym miejscem ;)
5
MK92
11 listopada 2018, 23:56
Mimo ambitnej walki naszego zespołu Juventus wygrał w pełni zasłużenie. Po tym, jak obrona rywala wyłączyła z gry Suso, nie mieliśmy dziś właściwie żadnych argumentów w ofensywie. Do tego Higuain był po prostu przemotywowany i po raz kolejny w swojej karierze na tym poległ. Dodajmy jeszcze dziecinne błędy Rodrigueza czy Laxalta i staje się jasne, czemu Stara Dama nie musiała się specjalnie wysilać, by wywieźć 3 punkty z San Siro.
Edytowano dnia: 12 listopada 2018, 00:11
3
Oregano
Oregano
11 listopada 2018, 23:52
Jestem zmęczony. Jestem zmęczony brakiem jakości. Jestem zmęczony bezradnością. Jestem zmęczony powolnością, niedokładnością i brakiem wyobraźni. Jestem zmęczony pseudoliderem, który nie strzela karnego. Jestem zmęczony oczekiwaniem. Mimo to, za tydzień znów zasiądę przed TV z nadzieją dziecka. Dla mnie Mój Milan nie musi wygrać takiego meczu, ale chcę by stanął na wysokości zadania. Chcę by był to pojedynek zawodników, którzy prześcigają się w efektowności zagrań, którzy popisują się swoją siłą, psychiczną, fizyczną i techniczną. Chcę widzieć zawodników, którzy są godni tej koszulki. Kurwa...
I, przykro mi to pisać, ale Juve to ma... Kurwa...
Edytowano dnia: 11 listopada 2018, 23:53
7
dysha1992
dysha1992
12 listopada 2018, 00:08
Juve jest na tym samym poziomie co Real lub Barca... Większość pisała o pogrom ie a tu nic takiego się nie zdarzyło. I były fajne zagrania i byly ciekawe akcje ale graliśmy z topowa drużyna a my chcemy taka być. Nie oddaliśmy im pola nie postawiliśmy autobusu. Inter przegrał 4:1 z ATALANTA. Inter który ma super trenera. Inter który ma dużo lepszy skład. A my byliśmy o włos od ugrania remisu. Nie wiem skąd ten płacz. Śmiać mi się z was chce. Niby tacy wszyscy realisci a nie potraficie ocenić realistycznie możliwości tej drużyny. Wszyscy co narzekają na Milan po dzisiejszym dniu są dla mnie warci tyle co moje guano które spuszczam właśnie w kiblu. Nawet nie powiem "żal mi was" poprostu naciskam przycisk i już was nie ma. Zostaje tylko smród który i tak zaraz zniknie. Dobranoc
2
Zako
Zako
12 listopada 2018, 00:10
"Byliśmy o włos od ugrania remisu" sorry, ale nie byliśmy blisko remisu ze stojącym Juve, nawet nie byli zmuszeni włączać wyższego biegu. A smęty ludzi to na pewno nie jest wypadkowa tylko dzisiejszego meczu.
2
dysha1992
dysha1992
12 listopada 2018, 00:18
Było 1:0 i karny dla nas... To nie było o włos od remisu wg ciebie? I gdyby nie prezent przy 2:0, to w którym momencie jeszcze Juve było blisko żeby strzelić? Wypadkowa całego sezonu... Mamy OGROMNE szansę na 4 miejsce a z montella już przegrywalismy kolejny mecz z rzędu. Wszyscy tu cisna po Rino dla zasady. Już nie mogę się doczekać końca sezonu i mówię wam że będzie to 4 miejsce jak nic.
2
Oregano
Oregano
12 listopada 2018, 00:22
Ale ja tylko napisałem, że jestem zmęczony obecnym stanem rzeczy. A jaki jest sam Gattuso powiedział: Lata świetlne za Juve. I mam prawo być tym zmęczony. Nikogo nie zwalniam, daje czas, jak od 7 lat zresztą. Moja krew jest wciąż czerwono-czarna i kocham ten klub całym sercem. Ale mam prawo być kurwa zmęczony jak z Interem gramy padakę jakiej w życiu nie widziałem w derbach, a Juve pokazuje nam miejsce w szeregu. Więc se kliknij i se zniknij i odpierdol się od mojej footballowej depresji!!!
1
Zako
Zako
12 listopada 2018, 00:32
A po co Juve miało sie starać, skoro Milan nic ciekawego sobą nie reprezentował? Ich ataki były "na alibi" , bo wynik był po ich stronie. Oczywiście o włos od remisu zinterpretowałem w kontekście całego meczu. Był to moment, w którym mogliśmy wyrównać, a nie ugrać remis, bo wtedy byłoby jeszcze całe 45min do wytrzymania. Montella miał tylko 2pkt mniej, ale całą czołówka , Inter, Lazio i Roma walczące o top4 miały duzo więcej punktów i Milan był 7. Samo Lazio miało 28pkt, a Roma i Inter tez cos koło tego albo i więcej.
0
Gerada
Gerada
11 listopada 2018, 23:48
Milan - Sampdoria - wygrana, ale zespół be bo nie wygrał w takim a takim stylu,
Milan - Genoa - wygrana, ale zespół be bo bramkę strzelił zbyt późno,
Udniese - Milan - wygrana, ale zespół be bo znowu bramkę strzelił zbyt późno,
Betis - Milan - remis, ale zespół be bo to przecież Betis, który jest za słaby żeby zdobywać punkty z poważniejszymi zespołami (ten sam Betis 3 dni później pokona na Camp Nou Barcelonę, ale to zapewne da się wytłumaczyć tym, że Barcelona nie traktuje ligowych potyczek zbyt poważnie i wystawiła kilku graczy rezerwowych, czego przecież Milan w Lidze Europy nigdy by nie zrobił...)
Milan - Juventus - porażka 0:2, drużyna be, bo przegrała z absolutnie najlepszą drużyną w lidze, z którą... wcześniej przegrało 10 na 11 zespołów ligowych i 3 na 3 w Lidze Mistrzów...

Z całym szacunkiem ale to narzekactwo jest absurdalne... Jest dużo spraw do poprawy - jasne, ale nie jest tak źle jak większośc by chciała żeby było (i błagam nie mówcie, że nie chcielibyście, bo zaklinanie rzeczywistości żeby tylko pokazać jak Milan nie jest zły jest jednoznaczne). Ja wiem, że przez półtorej dekady przyzwyczailiśmy się do czegoś więcej, ale nie dostrzegając, że tamta epoka minęła robimy ten sam błąd, który zrobił Berlusconi w odpowiednim momencie nie zauważając, ze pewne sprawy przemijają i trzeba być przygotowanym na to co następuje później... Donnaruma i Reina - Młody z niezłym refleksem - i paskudną tendencją do piąstkowania, oraz fatalną grą nogami oraz doświadczony, który swoimi wystepami sprawia wrażenie, że Włoch i tak wygląda solidniej... Abate i Calabria - Pierwszy, którego mega szanuję ale się równi mega praktycznie skończył oraz drugi, któremu potencjału nie można odmówić ale wciąż jest młody i ma swoje wahania formy. Środek obrony - który ze względu na urazy non stop jest kompletowany praktycznie z łapanki, a gdzie jedynym, którego można "posądzać" o na prawdę godny poziom jest i tak Romagnoli. - Rodriguez i Laxalt - pierwszy jest bardzo solidny, drugi jeździec bez głowy, który nie przekonuje w obronie. Środek pola oparty na Bakayoko, Kessie, bo reszta wypadła przez urazy... Z przodu Hakan bez formy z wielu różnych przyczyn... Samu robi wiatr ale to bardziej dynamiczna, a mniej ułożona wersja Deulofeu... Niech ktoś z ręką na sercu powie, ze widzi tu drużynę, która powinna być topem w naszej lidze... I to - tak, topem na miarę minimum Interu i Napoli, bo to jest absolutne MINIMUM, żebyśmy mogli wymagać, ze będziemy od czasu do czasu dominować i wygrywać mecze bezpieczną liczbą bramek... Jesteśmy gdzie jesteśmy. Powoli ale jednak idziemy na przód. Gattuso można lubić albo nie ale osiąga zadowalające wyniki (1,75 punkta na mecz, a na rozkładzie już była praktycznie calutka czołówka oraz zespoły niewygodne - Atalanta czy Sassuolo), drużyna prezentuje ofensywny futbol i jednak poza spotkaniami z czołówką jest LEPSZA na placu gry. Argumenty "źle że wygrywamy w 95 minucie" są tak samo trafione jak "dobrze że wygrywamy w 95 minucie po tym jak wcześniej cudem tylko nie udało nam się wykorzystać jednej z licznych sytuacji i wcześniej zapewnić sobie wygranej". Czepianie się stylu jest bezcelowe. Wciąż jesteśmy zespołem, który musi kombinować i zmieniać przez urazy, przez przybycia nowych graczy... A styl jest akceptowalny: ofensywna piłka, wygrane mecze, obrona grająca z meczu na mecz poprawniej (tylko niewidomy nie zauważy, że jest progres w stosunku do początku sezonu). Można myśleć życzeniowo przez cały czas ale nasza rzeczywistość jest taka, ze to rywale mają Ronaldo, czy Dybale, a nie my. Wymieńmy powiedzmy 40-50 najlepszych graczy w Serie A... Obiektywnie... dwóch czy trzech będzie reprezentowało nasze barwy? Jakiej dominacji w lidze my oczekujemy w lidze, gdzie tak na prawdę o "dominacji" boiskowej to od lat słyszą tylko w Turynie i Neapolu, a reszta po prostu ciuła punkty...
Edytowano dnia: 12 listopada 2018, 00:02
19
dysha1992
dysha1992
12 listopada 2018, 00:27
Super opinia! Szacun, myślę tak samo
0
muamba_kabumba
12 listopada 2018, 10:26
Ofensywna piłka powiadasz ?^^
0
mpt1899
12 listopada 2018, 12:17
Nikt nie pisze, ze druzyna jest be bo wygrywa. Ty chyba zapomniales, ze naszy glownym celem jest powrot do czolowki Europy a chyba nie chcesz mi powiedziec, ze stawiamy jakies kroki w tym kierunku jezeli chodzi o gre zespolu. Wczoraj widzielismy progres w obronie? Wszyscy wiedza, ze Mandzukic idze na dlugi slupek tylko nasza obrona zapomniala a druga bramka, trzech obroncow w polu karnym sie patrzy jak niekryty Ronaldo na 7 metrze! skldada sie do strzalu. Podkresle tez, ze w polu karnym byl tylko Ronaldo z przeciwnikow takze decyzja, ktorego zawodnika kryc powinna byc prosta. Od poczatku sezonu nasze kontry koncza sie na...Donnarumie i nic w tym kierunku nie jest zrobione. Jedyne pozytywy tego sezonu to miejsce w tabeli. I mam nadzieje, ze jakims cudem tam zostaniemy.
1
Gerada
Gerada
12 listopada 2018, 13:27
@ muamba - Drużyna, która stwarza dużo sytuacji bramkowych jak dla mnie gra ofensywną piłkę, czy ładną dla oka to kwestia subiektywna, ale ofensywną bez dwóch zdań. @ mpt1899 - nie napisałem, że "zespół jest be bo wygrywa". Czy nie stawiamy żadnych kroków w celu powrotu do czołówki? Moim zdaniem owszem stawiamy, tyle, że nie milowe. Pewne rzeczy stopniowo się poprawiają na każdym szczeblu w naszej drużynie. Progres w obronie widzimy ogólnie, ale nawet wczoraj było poprawnie w tej kwestii - na początku sezonu każda drużyna wchodziła w naszą defensywę jak w ser szwaicarski, wczoraj na dobrą sprawę Stara Dama stworzyła sobie dwie sytuacje bramkowe, a przy Mandżukicu akurat zawalił indywidualnie ten, który zazwyczaj jest praktycznie najpewniejszy - zdarza się każdemu obrońcy na świecie gorszy dzień. Co do drugiej bramki to każdy kto gra lub grał w piłkę wie, że 99% tego gola idzie na konto Laxalta, jeśli notujesz stratę na kontrę na 25 metrze od własnej bramki to każda obrona na świecie ustawia się instynktownie, a nie w uporządkowany sposób, tak samo do wyplutej przez bramkarza piłki. Ronaldo zrobił inteligentny ruch do tyłu i akurat bramkarz wybił do Niego. Ale to wszystko była już wynikowa błędu Laxalta, jeśli uważasz, że bramka padła przez złe ustawienie naszej defensywy to moim zdaniem nie masz racji. Nasze kontry wołają o pomstę do nieba - fakt. Nigdy jednak nie stwierdziłem, że wszystko jest na tip top dopracowane. Ja osobiście widzę więcej pozytywów niż tylko miejsce w tabeli ale wiem, że w tym subiektywnym względzie po prostu różnimy się opiniami i raczej tak pozostanie.
0
mpt1899
12 listopada 2018, 19:08
Zgadzam sie z toba, ze to byla wina Laxalta, zreszta przy pierwszej bramce podobnie, dosrodkowanie wogole niepowinno dojsc do skutku. Gralem w pilke i to ostatniego stopera (tak sie gralo) i mi sie wydaje, ze u nas brakuje komunikacji. NIe widzialem Romka krzyczacego lub pokazujacego (zreszta nie tylko w tym meczu), on wrecz sie patrzyl jak Mandzukic wyprzedza RR a przy drugim golu jak Laxalt dal ciala to ja osobiscie bardziej bym byl przygotowany na dosrodkowanie niz strzal, czyli pilke bezposrednio do CR i znowu brak komunikacji bo Abate odpuszcza CR idac na slupek ale ani slowa do Zapaty i wlasnie tu brakuje kogos takiego jak Bonuc, to samo robi Kielon w Juve, takiego rezysera obrony. Mimo to uwazam, ze Romagnioli to obok Bakayoko jedyny pilkarz, ktory robi postepy. O druzynie mamy inne zdania ale bardzo fajnie kulturalnie podyskutowac. Szacunek. Pozdro.
1
jasiom22
jasiom22
11 listopada 2018, 23:46
Uniknięcie kompromitacji można uznać za swojego rodzaju sukces Gattuso - tylko 0-2 a nie 0-5..., gdyby nie wporwadzenie Boriniego... można by uznać ze Gattuso nie popełnił żadnego błędu w tym meczu, zwyczajnie ten Milan nie ma szans z aktualnym Juve. Totalnie też rozumiem wsciekłość Higuaina... tym bardziej po nie trafionym karnym (którego mogło w ogóle nie być, gdyby nie VAR) Przy faulu to Benatia się w niego wpakował z całym impetem, a Igła został ukarany podwójnie. Podobnie jak Chiellini powinien dostać żółtą za ewidentny faul na Romku. Sędzia jak z primavery. To jak? Cutrone-Castillejo w 4-4-2 na Lazio? Tak jak przed meczem z Juve nie wierzyłem, tak teraz uważam że można z Lazio grać jak równy z równym, po ich remisie z Sassuoli... Kessie dziś bardzo dobry mecz.
Edytowano dnia: 11 listopada 2018, 23:49
1
skazany na bany x2
skazany na bany x2
11 listopada 2018, 23:36
pozdro dla taktyka gattuso wracaj do grecji
2
savicevic88
savicevic88
11 listopada 2018, 23:33
Humorzasty impertynent grający ułudnie aczkolwiek imponował nieskutecznością. Tyle w temacie.
0
nokoments
nokoments
11 listopada 2018, 23:19
Moim zdaniem ten mecz nam wstydu nie przyniósł. Wielu z Was zapomina, że graliśmy z absolutnym włoskim hegemonem, drużyną ze ścisłego topu światowego futbolu. Sami grając w mocno przerzedzonym składzie z przynajmniej trzema zawodnikami na zastrzykach. Mimo to nie zostaliśmy zdemolowani jak tu większość frustratów przewidywała. Byliśmy słabsi, to fakt, ale mieliśmy swoje szanse i fragmenty. Najbardziej zawiódł ten, dla którego był to mecz szczególny i szczególnie ważny i na którego wszyscy liczyliśmy, ale każdemu zawodnikowi zdarzają się takie mecze w karierze. Porażka z Juve była od początku wkalkulowana i rzygać mi się chce już od tych wysrywów o zwalnianiu Gattuso, bo to, bo tamto i obrażaniu i "sprzedwaniu" poszczególnych zawodników, bo zawalili kilka akcji. Wbrew waszemu gęganiu zespół robi stały postęp i z każdym meczem się uczy (a zapominacie jak młody mamy zespół). Mam nadzieję, że wszyscy z urazami nie pojadą na zgrupowania reprezentacji, dojdą do siebie i zdobędą Olimpico po raz kolejny.
3
Zako
Zako
11 listopada 2018, 23:27
Sorry kolego, ale nie wiem gdzie ty widzisz postęp, Chyba nie są to te rwane zwycięstwa w ostatnich minutach z outsiderami? Jedyny realny postęp robi chyba tylko Bakayoko.
6
Piotrek1899
Piotrek1899
11 listopada 2018, 23:37
Masz bardzo małe wymagania. Prawda jest taka, że ta drużyna gra tak beznadziejną piłkę, że chyba nie ma drugiej takiej w Europie. To nie jest wina wyłącznie Gattuso, bo kadrę ma taką, a nie inną. Tylko, że nawet z przeciętnych zawodników można zrobić ekipę, na którą przyjemnie się patrzy i która może grać skutecznie. Widziałeś Atalantę? My im do pięt nie dorastamy. Kultura gry, pomysł, stałe fragmenty... W Milanie to są pojęcia nieznane.
4
savicevic88
savicevic88
11 listopada 2018, 23:38
Ja w tym meczu widziałem (jak i w wielu innych): strach, brak pomysłu na grę, chimeryczność i frustrację Higuaina. Zmiana Castillejo?!? Hakan przeszedł obok meczu jak z resztą obok wielu w tym sezonie. Bakayoko oko cieszy.
1
savicevic88
savicevic88
11 listopada 2018, 23:41
A ty zapominasz ze czy Milan gra z hegemonem czy outsiderem wyglada tak samo zenujaco , mierne Udines tydzien temu przewazalo Milan jakby to bylo Juve(a jedynie koszulki maja w te same barwy?
2
nokoments
nokoments
11 listopada 2018, 23:53
Średnio chce mi się wam odpisywać, bo nie jestem pewien czy jesteście ślepi czy głupi, ale no dobrze. Przede wszystkim wyglądamy dużo lepiej w obronie. Owszem, straciliśmy dzisiaj 2 gole po indywidualnych błędach, ale grając przeciwko Mandżukiciowi czy Ronaldo dosłownie każdy obrońca na świecie może popełnić taki błąd. Ale nasi obrońcy wreszcie grają jak formacja i widać wyraźną różnicę względem początku sezonu, gdzie wystarczyło, że przeciwnik stanął trochę wyżej na boisku, a Romagnoli i spółka dostawali sraczki - a byliśmy wtedy silniejsi personalnie i graliśmy z takimi tuzami jak Empoli czy Cagliari. Z meczu na mecz jest z tyłu co raz większy spokój. Lepiej wygląda też nasza gra w środku, gdzie dużo częściej pod presją są grane piłki do przodu, notujemy też mniej strat w tej strefie boiska. Dużo rzeczy jeszcze nie działa tak jak powinno i prędko nie zacznie, bo na boga, mamy 4 najmłodszy zespół w Serie A. Pokażcie mi proszę opinię kogoś poważnego "z branży", kto twierdzi, że Gattuso sobie nie radzi. Kretynizmów w stylu "Udinese w meczu z nami przeważało", czy porównywania nas do Atalanty (i pisania, że gramy najgorszą piłkę w Europie), to aż szkoda komentować.
2
Zako
Zako
12 listopada 2018, 00:25
Po 12 kolejkach 19pkt za Montelli , teraz 21pkt - to nie my zaliczyliśmy jakiś wielki progres, tylko regres zaliczyły kluby z Rzymu - wtedy byliśmy 7 z taką ilością punktów. Kiedy można ocenić ten progres w obronie , skoro zachowaliśmy jak dotąd 1 czyste konto? W obronie dalej często jest wzajemne wrzucanie się na miny i o ile zgoda, , gadanie, ze Udine nas zdominowało jest na wyrost , tak szans swoich mieli ilość do odnatowania, szczególnie w pierwszej połowie - to była pochodna właśnie naszych błędów. 12 kolejka , dalej jest rozgrywanie przez Donnarumę, dalej kazdy moze nas zniszczyć pressingiem. Druzyna jest strasznie szablonowa, piłka do Suso i moze coś z tego będzie. Środek robi więcej odbiorów, ale za to w ataku jest nieprzydatny i druzyna wygląda, jakby atakowała 2/3 v 7. Są młodzi, ale to juz nie jest sezon 17/18 , gdzie prawie cała jedenastka była wymieniona.
0
Piotrek1899
Piotrek1899
12 listopada 2018, 02:35
nokoments Gdybysmy wieczorem zagrali z Atalantą, to skończyłoby się dużo gorzej dla nas, niż z Juve. A wiesz dlaczego? Zagraliby na pełnych obrotach, jak zrobili to z Interem. Natomiast Juventus zagrał z nami na pól gwizdka, bo wiecej nie musiał i ma w zwyczaju tak grać ze slabiutkimi ekipami. To im wystarcza zazwyczaj. I rzeczywiście, porównywanie nas do Atalanty mija się z celem, bo my nie mamy argumentów do tego. Ty pewnie oglądasz tylko Milan, więc nie zdajesz sobie sprawy, co prezentują inne ekipy.
3
mpt1899
11 listopada 2018, 23:15
Zero progresu. I to nie 2 czy 3 mecze tylko od bardzo bardzo dawna. Nie wazne z ktorej polki jest rywal ciagle to samo. Kazdy chyba przed meczem wie jak zagramy i jakie zmiany beda. Nie pamietam tak przewidywalnego Milanu. No ale zaraz nmnie zbluzgaja bo kontuzje. Na konferencjach od kilku meczow (nawet jak kontuzjowanych bylo 2 zawodnikow (nie wliczam w to Strinica) Gattuso pieprzy, ze kontuzje to nie wymowka a potem odpowiadajac na prawie wszystkie pytania dziennikarzy gdzies musi wtracic "bo kontuzje to i tamto" albo gadanie, ze im wiecej kontuzji to zespol jest bardziej zjednoczony. On jest chory. Rino wsadz sobie dume w dupe, miej troche honoru i odejdz. Zreszta pamietam jak Rino zarabial €120.000 to mowil "jak sobie nie poradze to wiem kiedy zejsc ze sceny" a po podpisaniu kontraktu caly czas mowi "nie intersuje mnie co inni mowia, ja robie swoje". NIe wiem co o tym myslec bo chyba Rino nie uwaza, ze po paru fuksem wygranych meczach sobie radzi.
Edytowano dnia: 11 listopada 2018, 23:18
7
Zako
Zako
11 listopada 2018, 23:13
Jak zwykle nie radziliśmy sobie z pressingiem, ale akurat z tym nie radzimy zarówno jak stosuje go Juve , jak i Cagiliari.
0
Piotrek1899
Piotrek1899
11 listopada 2018, 23:12
Wynik do przewidzenia, chociaż boli to, że Milan odstawał o kilka klas. Jedynie Bakayoko się trzymał. Wielki Suso nakryty czapką, Higuain po prostu katastrofa, Rodriguez poniżej krytyki, ale to żadna nowość dla mnie, bo od dawna uważam, że ten facet jest zwyczajnie słabiutki. Wolny, przewidywalny, zero gry do przodu, a w obronie też cienki. Wogle, boki obrony to u nas jest kabaret. Od lat. Czy ci ludzie odpowiedzialni za transfery są ślepi? Przecież od dawna środek pomocy i boki obrony w tym klubie nie istnieją. Tu żaden napastnik nie ma prawa się sprawdzić. Jak Suso nie ma dnia, albo nie gra przeciwko jakiemuś juniorowi, to na wrzutki nie ma co liczyć, bo u nas żaden boczny obrońca nie potrafi włączyć się do ofensywy. Dzisiaj widzieliśmy to dokładnie. Środek pola... Kessie jest fajny, szkoda, że nie ma mózgu. Niestety, ale na tej pozycji sama siła nie wystarczy. Tam też trzeba trochę pomyśleć. Pjanić, ledwie go z ziemi widać, ale taki Ronaldo wie, że w każdej chwili może dostać od niego piłeczkę na nos. Po bokach Sandro i Cancelo, a u nas Abate i Rodriguez... O czym my mówimy? Naprawdę, jeśli nawet Leonardo i Maldini czegoś z tym nie zrobią, to ja już stracę nadzieję na cokolwiek pozytywnego, związanego z tym klubem. Siedzą tam teraz ludzie, którzy powinni się naprawdę na piłce znać. W zimie dwóch bocznych obrońców z prawdziwego zdarzenia, do tego ktoś w typie Fabregasa na środek i wówczas nawet Higuain przestanie się irytować.
3
Boro
Boro
11 listopada 2018, 23:11
Nie przewertuje wszystkich wypowiedzi ale czy zwrócił ktoś uwagę na to jak Juventus sie ustawiał? W tym elemencie byli od nas o klase lepsi. Każda piłka jakaś wybita, spadająca padała ich łupem, blokowanie naszych akcji, po prostu inny level. Zawsze kilku graczy juve znajdowało się tam gdzie piłka. Milan gra za daleko od siebie w momencie wyprowadzania akcji, zamiast podejść bliżej pograć piłka to rozbiegaja się gdzieś i szukaja jakis pozycji żeby otrzymać piłkę która trzeba by zagrać nie wiem z jaką precyzją.
1
Piotrek1899
Piotrek1899
11 listopada 2018, 23:27
No a kto ma nauczyć nas takiego ustawienia aby? Bo raczej nie Gattuso..
0
Boro
Boro
11 listopada 2018, 23:33
Pewnie masz rację. Dlatego zastanawiam się czy dałoby się z tego składy stworzyć zespół który grałby solidną fajną dla oka piłkę?
0
Fullest Jester 2
Fullest Jester 2
11 listopada 2018, 23:10
Jedyny plus to taki, że 1 mecz z Juve mamy już za sobą. Ostatnio co okienko są ohy, ahy a sprowadzamy średnich piłkarzy zamiast wzmacniać skład swietnymi piłkarzami. Dalej Jack i Suso to nasi najlepsi na bokach piłkarze a ile to milionów już wydaliśmy na transfery.Co nam dał Hakan przez 1,5 roku, nic. Laxalt od początku sezonu, nic. RR zrobił karnego z Interem, Arsenalem i teraz żenujący występ a nie obchodzi mnie jego dobra gra przeciwko Spal czy jakims Cagliari. Kessie z całym szacunkiem ale żadna największa teraz drużyna w Europie nie gra zawodnikiem w środku pola o charakterystyce TARAN czy CZOŁG. Biglia zawodnik zbierajacy nie wiedziec czemu dobre oceny od was ale dla mnie zawodnik kompletnie bez ciagu na bramke plus zaden z niego przecinak. Pilkarz typu przyjecie, podanie do najblizszego i to najlepiej do tyłu. Druzyna budowana bez ładu i składu moim zdaniem i to srednimi pilkarzami. Niestety cala wina bedzie pewnie na Gattuso. Zastanawialiście sie dlaczego zaden porzadny trener nie chce tu przyjsc ? Bo mamy absolutnie przecietnych pilkarzy i bez rozbicia banku przez 2-3 okienka nikt z ta druzyna w tym skladzie personalnym nic nie wygra.
2
Barthezz99
Barthezz99
11 listopada 2018, 23:16
Jak może ktoś przyjść jak wolimy zatrudniać awataró6w A potem zwalac winę na piłkarzy. Nawet jeśli by tu byli piłkarze City to ktoś to musi poukładać ale nie trener amator.
0
Ibra1899
Ibra1899
11 listopada 2018, 23:02
Laxalt przy 2 bramce się nie popisał. Słabiutki zawodnik, w Polsce lidze mógłby sobie pograć, ale nie w Serie A. Rodriguez też dzisiaj dużo błędów. Juve jest znacznie lepszą drużyną i dlatego wygrali. Nie zagrali nic specjalnego, ale Milan już kompletnie niczym dzisiaj nie zaskoczył. Chciałbym, żeby Ibra wrócił na te pół roku, bo jak Higuain teraz będzie nieobecny to z przodu nie mamy już nikogo po za Suso.
0
Demick
Demick
11 listopada 2018, 22:56
Po zepsutym karnym, siadli psychicznie. Szkoda, bo może udałoby się wybronić 1 pkt. Połowa kadry do wymiany.
0
Enter10
Enter10
11 listopada 2018, 22:54
Przynajmniej wiemy ile jeszcze musimy pracowac zeby byc rownorzednym przeciwnikiem dla juve. Nie ma co za bardzo krytykowac pilkarzy(chyba, ze Boriniego) i trenera, bo pilkarsko jestesmy po prostu slabsi.
0
milan2002
milan2002
11 listopada 2018, 23:04
No można krytykować jeszcze Higuaina, A tak serio to i słabsze zespoły wygrywają z lepszymi. Inaczej każdy bukmacher by siadł. :)
0
Enter10
Enter10
11 listopada 2018, 23:10
Masz racje ale przez to, ze regularnie przegrywamy z juve od 7 lat to czlowiek zdazyl sie przyzwyczaic i nie ma zbyt duzych wymagan :D
0
Yabaye
Yabaye
11 listopada 2018, 22:51
BORINI WON.
3
milan2002
milan2002
11 listopada 2018, 23:05
Jestem tego zdania od dnia, gdy pojawiła się plotka o jego transferze. No ale kto czyta komentarze?
1
zbylon
zbylon
11 listopada 2018, 23:57
Ale co wygrał Borini?
0
acmti__
acmti__
11 listopada 2018, 22:50
Błędy Rodrigueza i Laxalta pokazały z kim możemy rywalizować. Mecz w 100 % dla Juvenusu, karny przypadek
0
Mateusz1982
Mateusz1982
11 listopada 2018, 22:48
Przyjdzie Ibra Będzie dobrze, dogonimy Juventus, zobaczycie.
0
Yabaye
Yabaye
11 listopada 2018, 22:56
Zesramy. Nie ta klasa, nie ten kolektyw. Tu nie chodzi o gonienie Juventusu.
1
Vol'jin
Vol'jin
12 listopada 2018, 00:57
toć Ibra przed meczem z Juve by się wykartkował sprzedając komuś kopniaka i 3 mecze zawieszenia ;]
0
1  2  3  4  5    >  >>  >|

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się