SCUDETTO


Bologna - Milan 2016/2017: ekipa Montelli triumfuje grając w dziewiątkę, a nawet w... ósemkę!

18 grudnia 2018, 09:18, cinassek Aktualności
Bologna - Milan 2016/2017: ekipa Montelli triumfuje grając w dziewiątkę, a nawet w... ósemkę!

We wtorkowy wieczór Milan zmierzy się na wyjeździe z Bolonią. Właśnie takie spotkanie sprzed prawie dwóch lat może pretendować do miana najbardziej niesamowitej potyczki z udziałem rossonerich w ostatnich latach.

8 lutego 2017 roku na mediolańczyków spadały na Stadio Renato Dall'Ara kolejne ciosy - w 36. minucie z czerwoną kartką z boiska wyleciał Gabriel Paletta, a jeszcze przed upływem gry jego los podzielił Juraj Kucka. Trener Vincenzo Montella dokonał kompletu zmian, aby ratować sytuację, a na domiar wszystkiego kontuzji doznał Andrea Poli. Włoski pomocnik widząc jednak, w jak trudnej sytuacji jest jego drużyna, dograł do końca spotkania kulejąc. W praktyce ekipa z Mediolanu walczyła więc nawet nie w dziewiątkę, a w ósemkę na jedenastu przeciwników.

Los wynagrodził jednak Milanowi wszystko w 89. minucie - wówczas rajd przeprowadził Gerard Deulofeu, który wystawił piłkę Mario Pasaliciowi, a Chorwat dopełnił nieprawdopodobnego scenariusza i zapewnił rossonerim wygraną 1:0. W oczekiwaniu na wieczorny mecz zachęcamy do przypomnienia sobie wydarzeń sprzed 22 miesięcy!

32 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
mistrzMALDINI
mistrzMALDINI
18 grudnia 2018, 13:34
W tym meczu Poli zdobył mój szacunek. Dzisiaj zaś będzie trzeba na niego uważać bo ostatnio ładuje bramkę za bramką.
4
Mirek99999999
18 grudnia 2018, 13:14
Deulofeu mimo tego że przez niektórych był nazywany jeźdźcem bez głowy przynajmniej robił w ataku różnicę w przeciwieństwie do Samu. Potrafił wygrywać pojedynki 1 na 1, jego szybkość i ciąg na bramkę były niesamowite, jednak czasami potrafił też irytować. Castillejo miał być lepszą wersją Gerarda, a okazał się zawodnikiem co najmniej o klasę gorszym od swojego rodaka.
3
Vol'jin
18 grudnia 2018, 12:09
Przez weekend byl spokoj ale katarynka adamos wrocila i sie mniej wchodzic na strone chce przez ta ciagle jatrzenie''
2
adamos
adamos
18 grudnia 2018, 12:29
jeśli coś zasługuje na pochwalę chwalę, jeśli coś zasługuje na krytykę - krytykuję. Są zwolennicy jak i przeciwnicy Rino. Jedni i drudzy mają racje. Przyszłe spotkania zweryfikują, kto ma racje.
1
Miszcz
18 grudnia 2018, 12:38
Dlatego właśnie robię out i nic nie piszę już, bo tego się nie da znieść. Najgorsze jest to, że zbanować go nie wolno, bo nie używa wulgaryzmów czy obraźliwych słów, ale każdy jego post jest przepełniony jadem i podłością. MASAKRA. Z mojej strony polecam jeszcze olewać totalnie jego posty i nie wdawać się w dyskusje. Lepiej ze zwierzakiem w domu pogadać.
0
adamos
adamos
18 grudnia 2018, 13:08
@Miszcz Czy kogoś obrażam, tak jak Ty to robisz? Miej szacunek do ludzi. Ja zwolenników Rina nie wyzywam tak jak Ty to robisz. Na tym polega dialog jedna osoba mówi co myśli i druga. Ale do tego jest potrzebny SZACUNEK a nie chejterstwo i wyzywanie podłe. Człowieku idą Święta bądź dobry dla ludzi. Wspomoż biednych, kup miśki dzieciakom z domu dziecka, kup coś na kiermaszu charytatywnym cokolwiek, a nie daj się kisić w złym jadzie jakim wydzielasz. Życzę Ci w Święta dobroci serca i szacunku do drugiego.
4
grzesiekpl88
grzesiekpl88
18 grudnia 2018, 13:14
Ja tam cenię opinię każdego. Gdyby wszyscy byli zgodni to byłoby tu nudno. Ja czasem się z nim nie zgadzam a innym razem przyznam mu rację. Każdy ma inny styl wypowiedzi, a banowanie to jest ostateczność jak ktoś się sam prosi przez swój jezyk albo wyzwiska wobec innych. A tego akurat adamosowi zarzucić nie można. Nie zapominajmy o tym, że mimo, że mamy często skrajnie różne opinie, to jesteśmy jedną wielką rodziną.
Edytowano dnia: 18 grudnia 2018, 13:20
6
Miszcz
18 grudnia 2018, 13:42
Dlatego pisałem kiedyś, że są ludzie, którzy opanowali technikę hejtu i podłości do takiego stopnia, że nie można nic zarzucić. :) Odpowiadać na ten podły post wyżej na pewno nie będę, bo to jest jakiś szczyt i nie zamierzam się w tym bagnie babrać. To tak jakby mi polityk o godności jakieś kazania prawił... BEKA. Pozdrowienia dla normalnych.
0
Vol'jin
18 grudnia 2018, 15:39
Ale ile mozna pod jazda odpowiedzia to samo pisac ?
0
The Legend
18 grudnia 2018, 11:34
Warto dodać , ze nastąpiło to po trzech porażkach w lidze z rzędu. Ach ta Nutella, niby taka dobra, ale bardzo łatwo można od niej sraczki dostać :)
1
adamos
adamos
18 grudnia 2018, 11:57
pora zmienić garnitur trenerów, z amatorów na prawdziwych z wizją i taktyką. Inaczej będziemy wałkować to samo, że może wynajdziemy drugiego Gaurdiolę albo Zizu, który Nas poprowadzi do wygranej LM a i tak nie ruszymy z miejsca i po kolejnym wynalazku będzie gorycz.
0
The Legend
18 grudnia 2018, 12:52
adamos, Man Utd wywalil wlasnie Mouirinho, zdobadz jego number i namawiaj go na prace w Milanie, trzymam kciuki!
0
Diavo
Diavo
18 grudnia 2018, 11:32
Tak sobie myślę mieliśmy Meneza,Delofeu, Faraona, Silvę a mamy Boriniego,Montolivo,Mauri,Bartolacci.. Milanie gdzie zabłądziłes :(
1
Valpolicella1
Valpolicella1
18 grudnia 2018, 12:46
faktycznie regres XDDDD
1
adamos
adamos
18 grudnia 2018, 11:03
Samolocik wygrał w ośmiu, ciekawe jak sobie poradzi Rino w jedenastu...
0
The Legend
18 grudnia 2018, 11:35
Jak zwykle porównanie z du... znaczy się z zadka.
5
adamos
adamos
18 grudnia 2018, 11:45
@The Legend To porównanie ma trochę sens, bo gdy prowadził Nas samolocik, przynajmniej na luzie wygrywaliśmy z ogórkami z dołu tabeli nawet w ośmiu. Za Rino ta sztuka nie zawsze wychodzi, niestety.
0
filipacm
filipacm
18 grudnia 2018, 12:20
Haha wygrywanie na luzie za czasów Montelli, w powyższym newsie masz przykład, jaki był wtedy luz...
3
The Legend
18 grudnia 2018, 12:54
w takim razie Nutella co mecz powinien grac tylko osmioma zawodnikami , bo jedenastoma za bardzo mu nie szlo
0
adamos
adamos
18 grudnia 2018, 13:01
@The Legend, Wcale nie bronię i nie broniłem Samolocika dla mnie to taki sam garnitur co Nasz Rino.
0
MK92
MK92
18 grudnia 2018, 11:00
To był bez wątpienia jeden z najbardziej niesamowitych meczów Milanu, jakie w życiu widziałem. I ta mina Donadoniego po bramce Pasalicia ;) Swoją drogą, to Chorwat miał dar do strzelania ważnych bramek i wykańczania akcji. No i Deulofeu zanotował wejście smoka na tym lewym skrzydle, choć w Bolonii akurat zrobił akcję na prawym skrzydle. Potem już grał trochę słabiej.
2
pijanyroman
pijanyroman
18 grudnia 2018, 10:26
Pasalić, Zapata... dwa z wielu symboli przeciętności Milanu w ostatnich sezonach.
0
zbylon
zbylon
18 grudnia 2018, 10:06
Nigdy nie będę w stanie zrozumieć dlaczego nie wykupiliśmy Deulofeu. W tamtym czasie ten piłkarz był jak ulał dla nas. Nawet teraz wolałbym go o wiele bardziej od Boriniego.
0
primo2p
primo2p
18 grudnia 2018, 10:27
A czy to on nie chciał iść do Barcelony, gdzie się nie przebił.
4
adamos
adamos
18 grudnia 2018, 11:01
Gerard to był bezgłowy jeździec. Miał szybkość i technikę ale myślenia zero na boisku, jak i poza nim. Po pół rocznym przypływie formy myślał, że wedrze się do składu Barcelony, niestety ta sztuka mu nie wyszła i po pół roku siedzenia na trybunach powędrował do Wtford, gdzie gra bardzo przeciętnie i nie jest pierwszym wyborem. Chyba dobrze na tym wyszliśmy.
0
The Legend
18 grudnia 2018, 11:37
„ Miał szybkość i technikę ale myślenia zero ” adamos, to tak samo jak Ty w pisaniu komentarzy :)

Bardzo proszę bez wycieczek personalnych, takie posty nic nie wnoszą do dyskusji a tylko prowokują. Dzięki. /g88
Edytowano dnia: 18 grudnia 2018, 13:18
10
roby
roby
18 grudnia 2018, 10:01
Heh...bardzo lubilem tego Deulofeu..byl jaki byl...ale napedxal jak szalony z technika...
0
karp_fso
karp_fso
18 grudnia 2018, 09:53
Ależ to był mecz, co by nie mówić o Montelli to w pierwszym swoim sezonie tchnął ducha w drużynę. Jak na piłkarzy którymi dysponował to wyniki były ponad stan. Wtedy niektórzy uwierzyli w geniusz Vincenzo, ale coś niestety potem poszło nie tak. Może zwyczajnie to nie jest trener na zespoły z większymi aspiracjami? Fajnie by było go jeszcze zobaczyć w Serie A jak walczy o LE (tylko nie w Milanie!).
1
Marcos Salinas
Marcos Salinas
18 grudnia 2018, 11:03
Coś poszło nie tak?Przecież jego Milan był ''kolosem na glinianych nogach''-wystarczyło, aby rywale nauczyli się czytać grę strusia pędziwiatra z Hiszpanii+2 ważnych zawodników złapało kontuzje i wszystko posypało się niczym domek z kart. Co do walki o LE już miał jedną szansę z porządną(jak na tamten okres) kadrowo Sampdorią, którą prawie spuścił do Serie B.W Sevilli też pokazał swój kunszt, mimo iż kadra była stosunkowo silna, a rywale gorsi.
0
kamilus
18 grudnia 2018, 09:27
Przydałby nam się teraz ktoś taki jak Deulofeu, oj przydał...
0
Yabaye
Yabaye
18 grudnia 2018, 09:39
Samu.
0
patoo_07
patoo_07
18 grudnia 2018, 09:50
Mimo wszystko Samu to chyba nie ta półka.
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się