Mistrz Włoch 1901, 1906, 1907, 1950/51, 1954/55, 1956/57, 1958/59, 1961/62, 1967/68, 1978/79, 1987/88, 1991/92, 1992/93, 1993/94, 1995/96, 1998/99, 2003/04, 2010/2011

Statystyki: Jak wyglądały poprzednie sezony po 23. ligowych kolejkach?

11 lutego 2019, 18:14, Redakcja Aktualności
Statystyki: Jak wyglądały poprzednie sezony po 23. ligowych kolejkach?

Wczorajsze zwycięstwo na San Siro z Cagliari zapewniło komplet punktów. Tym samym Rossoneri po 23. kolejkach Serie A zdobyli ich 39. Rezultat ten jest lepszy od zeszłorocznego o cztery punkty. Poniżej prezentujemy zestawienie obejmujące osiem ostatnich lat i zdobycze punktowe po 23. ligowych kolejkach:

Sezon 2011-12: 47 punktów
Sezon 2012-13: 40 punktów
Sezon 2013-14: 29 punktów
Sezon 2014-15: 30 punktów
Sezon 2015-16: 39 punktów
Sezon 2016-17: 40 punktów
Sezon 2017-18: 35 punktów
Sezon 2018-19: 39 punktów

34 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
adonim85
adonim85
12 lutego 2019, 16:03
Szkoda tego Grudnia 2018. To teraz byłoby 47-49 punktów a nie 39 i 3 miejsce w tabeli (plus mała strata do 2 miejsca) i o wiele pewniejsze szanse na występy w LM sezonu 19-20.
Edytowano dnia: 12 lutego 2019, 16:05
0
milan78
milan78
12 lutego 2019, 10:21
Szkoda tego mistrzostwa przegranego na ostatniej prostej z Juve w 2012.A mieliśmy lepszy skład od nich
0
adamos
adamos
12 lutego 2019, 09:18
Sezon sezonowi nie równy... Kiedyś Viola i Inter broniły sie, żeby nie być nawet w LE, a teraz ostry bój o Europę. Z tej statystyki wynikać może, też takie spostrzeżenie, że z roku na rok lepsze inwestycje i droższe a poziomu pewnego nie możemy przeskoczyć, ale trzeba mieć na uwadze, że rywale też się wzmacniają i robią konkurencję.
1
Miszcz
11 lutego 2019, 23:20
Liczy się tylko jedna statystyka, taka po 38 kolejkach. Jeżeli by się liczyła ta po 18 czy 25, to klasyfikacja mistrzostw wyglądała by zupełnie inaczej. Inter i Napoli by mieli nawet mistrza, a Juve nie zbliżyło się nawet do 4 wygranych scudetto z rzędu. Można zdobyć 40 pkt w pierwszej rundzie by w drugiej zdobyć ich 20-25. Jak to mawiał klasyk: poznasz go po tym jak kończy :)


Ważne by trend u nas był wzrostowy a nie spadkowy. Rok temu się powiodło dzięki dobrej formie fizycznej po zimie, oby teraz było podobnie.

P.S. Chociaż pewnie każdy by wolał już zakończyć sezon teraz i dostać się do LM :D
Edytowano dnia: 11 lutego 2019, 23:21
7
The Legend
The Legend
11 lutego 2019, 20:03
Sezon 2016-17- jakby nie liczyc, wychodzi mi 37 punktów. .

http://en.wikipedia.org/wiki/2016%E2%80%9317_A.C._Milan_season .

Zauwazylem , ze ostatnio zbyt duzo jest niechlujnosci w Waszych tekstach. Wczoraj dwa artykuly, jedne o wygranej 3:0 (wyedytowany), drugi o ostatnim Brazylijczyku z golem (usuniety). Prosze o wiecej uwagi, gdyz wprowadzacie czytelnikow w blad. .

Osobiscie uwazam, iz tego typu zestawienia nie maja najmniejszego sensu (poza czysto statystycznym), liczy sie tylko i wylacznie liczba punktow i zajmowana pozycja w tabeli po 38 meczach.
Edytowano dnia: 11 lutego 2019, 20:04
10
The Legend
The Legend
11 lutego 2019, 20:27
Cos nie tak z linkiem, za pozno na edycje, wiec wklejam prawidlowy tutaj. https://en.wikipedia.org/wiki/2016%E2%80%9317_A.C._Milan_season#Results_summary
0
Gerada
Gerada
11 lutego 2019, 21:29
Na upartego zależy jak co liczyć... Bo po meczu 23 kolejki (porażka z Sampdorią) Milan miał de facto 22 rozegrane spotkania i 3 dni później rozegrał zaległe spotkanie z Bologną, które wygrał. Technicznie rzecz biorąc po 23 kolejce miał 37 punktów, ale po 23 rozegranych spotkaniach miał ich 40.
5
POE
POE
11 lutego 2019, 19:53
Wydaję mi się ,że takie zestawienie daję do zrozumienia ,że liga Włoska jest o 90% gorsza od Angielskiej .
0
Rocker
Rocker
11 lutego 2019, 19:58
A uzasadnisz jakoś to śmiałe stwierdzenie?
6
Krisu
Krisu
11 lutego 2019, 23:52
A co, w Angielskiej więcej punktów na sezon mają? :V Same punkty nic nie mówią jeżeli mamy porównywać poziom ligi
0
adamos
adamos
12 lutego 2019, 09:08
PL ma 20 zespołów, SerieA też ma 20 zespołów. Każda drużyna może maksymalnie uzyskać 114 pkt w obu ligach. Więc skąd Ci się wzięło 90%? W SerieA jest 10 zespołów co walczy o Puchary Europejskie a w PL masz tylko 6 drużyn. Spójrz na tabelę PL, top 6 ma ścisk, a już 7 miejsce traci 12 pkt chyba. A u Nas 10 miejsce traci 7 pkt do LM. Więc reasumując Serie A jest bardziej konkurencyjną i wyrównana ligą, niż w przypadku PL...
0
milan78
milan78
12 lutego 2019, 10:24
Chodzi ci o poziom rozgrywek?Jedynym weryfikatorem są europejskie puchary
0
viviek89
viviek89
11 lutego 2019, 19:25
takie zestawienia to maja jakis cel czy cos?
0
Rocker
Rocker
11 lutego 2019, 19:56
Mają sprowokować malkontentów do wyjścia z ukrycia.
1
11 lutego 2019, 19:21
Jak widac wyszydzany Montella mial 1 pkt wiecej a niedoceniany Mihajlovic tyle samo z zespolami 2 razy gorszymi.Oczywiscie tamci goscie mogli byc dyskretytowani a na bozyszcze Gattuso nie mozna powiedziec nawet jednego zlego slowa , nie mozna wyrazic opinii stawiajacej go w jakkolwiek zlym swietle , bo zaraz zleci sie typ bluzgajacy na prawo i lewo.
4
Majkel69
Majkel69
11 lutego 2019, 18:47
Mam wrażenie, że niektórzy myślą, że ten sezon nie jest lepszy od paru ostatnich bo punkty takie same. Też troszkę się nad tym zastanawiałem. Ale myślę, że ten fakt nie bierze się z niczego. Giganci nadal są mocni i poza zasięgiem, a to, że aż tyle zespołów ma w tym sezonie wysoką formę nie oznacza, że jest łatwiej, wręcz przeciwnie. Roma jest parę procent słabsza niż nas przyzwyczaiła, może Napoli też choć nadal jest jednym z tych gigantów poza zasięgiem. Inter gra w kratkę jak od kilku lat, ale skoro 3 miejsce na ten moment ma to słabszy niż zwykle nie jest. Lazio zdaje się, że rosło od paru lat i teraz jest jakie jest - groźne dla każdego, a to, że Atalanta dotrzymuje kroku drużynom z Mediolanu i Rzymu to nie przypadek - są w tym roku cholernie silni co mnie cieszy bo to pewnie zasługa Sinisy też a to jeden z niewielu naszych trenerów z ostatnich kilku lat któremu źle nie życzę i źle nie oceniam. No i za tą grupą walczącą o LM cholernie wyrównaną (Inter 3 miejsce a Lazio 7 i wcale się nie zdziwię jak za parę kolejek punktami się zrównają) i tak jest kilka drużyn które na ten moment o nic nie walczą, ale są groźne dla czołówki - Sampdoria, Fiorentina i Torino. Nasza liga nie jest tak mocna jak kiedyś, ale drużyn na wysokim poziomie jest dużo. Nie ma tak jak parę lat temu, że na miejscach 5 i 6 są najsilniejsze drużyny spośród najsłabszych. W tym sezonie 7 drużyn ma chrapkę i na ten moment możliwość walki o LM i to wynika z ich siły a nie słabości czyjejkolwiek. Popatrzmy na siebie dawno nie mieliśmy tak uporządkowanej drużyny. Regularnie gramy na 0 z tyłu, mamy silniejszą drugą linię dzięki Pakiecie i gwaranta bramek na szpicy - mamy parę słabych ogniw. Ale mowa o jednostkach a nie formacjach (dziurawa obrona, słaba pomoc, zawodzący napastnicy). I mimo, że jesteśmy silniejsi niż byliśmy kiedykolwiek w ostatnich 6-7 latach nadal ledwo tego czwartego miejsca bronimy. I choć wydaje mi się, że liga mistrzów będzie łatwa, nie sądzę żebyśmy jakieś rekordy zdobytych punktów bili, będzie ciężko i będą się zdarzać straty punktów bo to nieuniknione. Ale jak dobrze pójdzie ten sezon może być przełomowy, a kolejny jeszcze lepszy. I wkurzę parę osób ale nawet jakbyśmy do LM nie wbili chciałbym żeby Gattuso został. Jest sercem tej drużyny. W ataku opieramy się na geniuszu jednostek (głównie 2 nowych nabytków), ale nie wiem czy inny trener coś by tu zmienił diametralnie. Ale dzięki niemu nasza obrona jest monolitem. Zdarzały się mecze na 0 z tyłu czasem w przeszłości, ale ktoś pamięta okres gdzie przez miesiąc czy 2 traciliśmy w lidze i pucharze jedną bramkę od święta? Nie mamy wielkich nazwisk w defensywie, mieliśmy za Bonucchiego, ale nawet wtedy szału w defensywie nie było. Było nieźle jak się zgrała obrona, ale nie aż tak. Teraz jest super. I to nie zasługa sprowadzenia świetnych obrońców tylko tego, że Gattuso nauczył całą drużynę walczyć na całej długości i szerokości boiska. Piątek strzela gole, ale jest też pierwszą linią obrony. Nie jestem ekspertem, siedzę i pitolę głupoty. Ale nie sądzę żeby inny trener na którego byłoby nas stać umiałby tak naszą drużynę w obronie świetnie poustawiać i psychicznie nastawić do gry.
5
Gol
Gol
11 lutego 2019, 19:44
Coś Ci się pomieszało, Mihajlovic nigdy nie prowadził Atalanty. Prowadził Torino przez 2 lata które teraz zajmuje 8 pozycję ze stratą 4 punktów do reszty drużyn liczących się w walce o LM.
2
Majkel69
Majkel69
11 lutego 2019, 20:03
sorki, w Bologni jest nieźle mi się pochrzaniło^^ ale z tego co słyszałem zbiera tam dobre opinie. Wiecie ja mam świadomość, że Sinisa nie jest wielkim trenerem. Ale był przyzwoitym. Cały czas uważam, że był ciut lepszy od Montiego i gdyby Berlu nie chciał zrobić z niego kozła ofiarnego żeby zatrudnić swojego pupilka... może do pucharów wrócilibyśmy sezon wcześniej. Szkoda mi go i wierzę, że jeszcze mu się uda wrócić do prowadzenia drużyn ze strefy pucharowej, chociaż pewnie ta strefa 5-8 to szczyt jego możliwości^^
0
Gol
Gol
11 lutego 2019, 22:54
Majkel69 - On tam pracuje niecałe dwa tygodnie. Wątpię że doczłapalibyśmy się z nim do pucharów, ale decyzja Berlusconiego tak czy siak była zwyczajnie głupia. Nikt nie zrobił z Mihajlovicia kozła ofiarnego, po prostu zespół znowu zaczął kopać się po czole w decydującej fazie rozgrywek, a Berlusconi przed sezonem dał 100 mln na wzmocnienia i oczekiwał powrotu do czołówki, a w przypadku braku kwalifikacji nawet do LE powstałaby spora dziura budżetowa którą nie bardzo było jak łatać bo nie grał już u nas żaden zawodnik którego kupiłby ktoś za poważne pieniądze. W panice podjął super decyzję że postawi na Brocchiego który do pucharów nas nie doprowadził, ale szczerzę mówiąc obwinianie Christiana który Milan przejął pod koniec sezonu i prowadził w ledwie 6 spotkaniach, korzystając tak naprawdę z schematów wypracowanych przez swojego poprzednika, no jest moim osobistym zdaniem mocno niesprawiedliwe i jeżeli już ktoś może się nazwać kozłem ofiarnym to właśnie Włoch. Broniony tutaj mocno przez wszystkich Gattuso w analogicznej sytuacji gdy przejmował zespół po Montelli miał dokładnie taki sam bilans po pierwszych 6 spotkaniach (2/2/2). Osobiście życzę Serbowi powodzenia, podjął się ciężkiej misji ratowania zespołu który z Inzaghim za sterami zmierzał w kierunku Serie B, oby mu się udało bo lubię ekipę "Rossoblu" i źle jej nie życzę.
1
Majkel69
Majkel69
11 lutego 2019, 23:41
moment, moment, moment. Sinisa stracił pracę 6 kolejek przed końcem sezonu mając za sobą niemal wszystkich silnych rywali z rundy rewanżowej i końcówkę do dogrania na dole tabeli. I miał zespół na miejscu dającym puchary. Nikogo nie musiał gonić musiał obronić to co już wypracował. Podsumowując - miał zespół w strefie pucharowej i w finale pucharu włoch. I wykopano go - nie dlatego, że zespół grał źle, bo miewał w tym sezonie kryzysy, ale zawsze się dźwigał i w tabeli był na miejscu najwyższym na jakie było go wtedy stać. Wywalono go bo Berlu szukał pretekstu żeby lansować Brochiego który w dupę mu właził. Gattuso przejął drużynę na początku sezonu więc sytuacja nie była analogiczna. Słabo zaczął i zdążył na tyle ogarnąć sytuację by walczyć o ligę mistrzów przez chwilę! Brocchi sam wziął na siebie odpowiedzialność decydowania o losach sezonu. I sam sobie zawalił. Pokonał Sampę 1:0, zremisował z Carpi, przegrał ze ZDEGRADOWANYM JUŻ HELLASEM, zremisował z kolejnym spadkowiczem froscione,wygrał z bologną i przegrał z romą. Aha i przerżnął finał pucharu. Innymi słowy Sinisa był w strefie pucharowej po rewanżach z całą czołówką oprócz Romy i całym środkiem tabeli. Brocziemu zostały mecze z 5 spośród 7 najsłabszych drużyn w lidze. Ani wtedy nie miałem ani teraz nie mam wątpliwości, że to nie przypadek. Berlu sobie wymarzył, że zrobi z Sinisy kozła ofiarnego, a Brochi dostanie baty od romy, ale nabije punktów z automatu jadąc na tym co wypracował Sinisa i wyjdzie na bohatera. Nie docenił niekompetencji swojego pupilka.Brochi to konfident który pewnie sam lobbował żeby wygryźć konkurenta i przykolegować sobie jego stanowisko. Opóźnił nasz powrót do pucharów o sezon. Uważam, że Sinisę skrzywdzono i kropka. Ale chytry 2 razy traci. Szkoda, że stracił też klub. Mogli mu dać dograć sezon w spokoju, ale po co zachować się z klasą jak można upokorzyć trenera który na kilka kolejek przed końcem sezonu był na dobrym miejscu w tabeli i łatwiejszy grafik niż konkurenci do walki o puchary a ponadto miał przed sobą mecz o trofeum do którego on zespół doprowadził a ktoś inny spierdzielił i to.
1
Gol
Gol
12 lutego 2019, 00:40
Nie chcę się znowu rozwodzić nad historią z przed prawie 3 lat bo jednak nie ma to większego znaczenia, natomiast zgadza się że Brocchi miał poza Romą raczej kluby do ogrania i to właściwie tyle. Hellas nie był w momencie gdy wtedy z nami wygrał zdegradowany, stało się tak dopiero nieco później acz w tej samej kolejce. Mihajlovic od 27 lutego do 12 kwietnie nie wygrał żadnego spotkania. Owszem miał wtedy Sassuolo, Atalante, Chievo, Juventus i Lazio. No ale 2 punkty zdobyte z Lazio któremu wtedy do obecnego poziomu sporo brakowało (sezon kończyli za nami) i Chievo to nie najlepszy wynik. Nieco bawi mnie również to co napisałeś że jeżeli by Brocchi wygrał to zasługa Sinsy, a że jak Brocchi przegrał to tylko on jest za to odpowiedzialny. Nie bardzo rozumiem taką pokrętną logikę, wybacz. Zresztą już przez przypadek w pierwszym poście napisałeś to że Atalanta teraz tak dobrze wygląda to zasługa Sinisy co patrząc na fakt że Serb nigdy Atalanty nie trenował no jest nieco podejrzane bo chyba jednak tutaj sympatia do Serba nieco przysłania fakty. Brocchi to był tylko trener tymczasowy, przecież Berlusconi sam z siebie go zwolnił i zatrudnił Montelle, gdyby tak bardzo chciał żeby to Brocchi dalej nas trenował jak to opisujesz że aż doprowadził do zwolnienia obecnego trenera Milanu byle dać mu szansę, to nie pożegnałby się z nim w takim stylu. Co do Gattuso to z tego co wiem przeją stery po Montelli, a on został zwolniony 27 listopada. Jasne nie jest to koniec sezonu, natomiast nie przesadzaj że początek. Co do finału PW (bo samej drogi do finału PW nie będę wspominał bo to jakie drużyny musieliśmy pokonać żeby się do tego finału dostać to był chyba fart stulecia) to nie pisz jakby to była zbrodnia że Brocchi przegrał po świetnym meczu z Juventusem. Przecież tamto spotkanie było najlepszym naszym wstępem przeciwko Juve w tamtym sezonie. Brocchi nie miał okienka transferowego i 100 mln na realizacje swojej wizji, nie miał okresu przygotowawczego i całego praktycznie sezonu na zgranie zespołu i znalezienie optymalnej formacji. Dostał miesiąc a w takim czasie jakiekolwiek większe zmiany w zespole są niemożliwe, no chyba że piłkarze po prostu chcieli zwolnienia poprzedniego szkoleniowca jak choćby to miało ostatnio w Manchesterze United, ale to są raczej zmiany pozytywne, a a przypadku Brocchiego mieliśmy sytuacje odwrotną.
0
Majkel69
Majkel69
12 lutego 2019, 01:22
Nie rozumiesz? może nie jesteś tak bystry jak ci się wydaje. Nie napisałem, że gdyby Brocchi wygrał to zasługa Sinisy. Sam stękałeś, że przegrał grając na tym co wypracował Serb. Działał na tym co zrobił poprzednik, miał tylko spić śmietankę, ale nie pykło. Bo był za cienki. Nigdy nie ukrywałem, że Sinisę lubię, ufałem mu jak dostał szansę i uważam, że to nie on zawiódł klub tylko odwrotnie. Powtarzam, bo widzę, że zarzucasz mi, że oceniam go zbyt różowo, a sam stękasz farmazony jakby cokolwiek zrypał - miał walczyć o puchary bo na lm mieliśmy być za słabi jeszcze długo. Był na miejscu pucharowym, miał łatwy grafik i finał pucharu Włoch w zanadrzu. Parę słabszych tygodni to żadne usprawiedliwienie bo zespół miewał słabe okresy i miewał znakomite potem - a nie było lepszej szansy na dobrą passę niż te ostatnich kilka kolejek. Przyszedł za niego lizus prezesa i zawalił ligę i stracił puchar. W 7 spotkań zaprzepaścił wszystko na co Sinisa pracował 32 mecze ligowe i sporo pucharowych. Nie ma się nad czym rozwodzić - mając 1 klasowego rywala i 5 z samego dołu tabeli Broszek wywalczył gorszą średnią punktów niż Sinisa który grał po razie z tymi cieniasami których miał Broszek, za to po 2x Inter, Juve, Napoli, mocną wtedy Fiorentinę i Sasuolo któremu ktoś pozwolił się później przegonić. Odpowiedzialność za katastrofę ponosi Broczi z Berlusconim bo ten drugi dokonał sabotażu dokonując zmian na stanowisku trenera a ten pierwszy dokonał sabotażu jako trener. Sinisa odchodził z klubu upokorzony przez oderwanego od rzeczywistości prezesa, ale jeśli chodzi o sytuację klubu w tabeli i pucharze mógł kończyć pracę z podniesioną głową. Montella pracował w kolejnym sezonie w spokoju - Berlu tracił kontrolę nad klubem, nie panoszył się, nie wtrącał, nie szukał pretekstów żeby wywalić trenera a wcisnąć w jego miejsce kolegę od kielonka. Sinisa tego komfortu nie ma i biorąc pod uwagę okoliczności na bank nie zawiódł. Nie lubisz go? w dupie to mam. Nie zabraniam nikomu na niego szczekać. Ale ja go cenię także za to co zrobił dla naszej drużyny, mimo, że niektóre przypadki kompleksów po nim za to cisną.
0
Gol
Gol
12 lutego 2019, 10:26
Oho już się zaczyna widzę standardowe - "Nie mam argumentów to podocinam żeby sobie nie myślał" - trochę więcej szacunku bo ja tutaj w żaden sposób się nie sile na ataki na Serba tylko przywołuje proste fakty z tamtego okresu, a to że ranią one Twoje uczucia do niego mało mnie interesuje. Wytłumacz po co powtarzasz jeszcze raz swój poprzedni komentarz ? Dopisując tylko jakieś bzdury że Montella który tak samo miał Berlusconiego na głowie co Mihajlovic miał z nim rzekomo spokój ?! Rozumiem wybujała wyobraźnia czy też zwyczajne luki w pamięci ale wystarczą 2-3 minut żeby sobie odświeżyć pamięć i poczytać choćby o tym jak Berlusconi narzekał za Montelli na formację chociażby, a potem płakał że go nie słucha. Monetlla nawet miał gorzej bo to za jego kadencji pojawiali się pseudo biznesmeni chcący przejąć Milan i w całym tym bałaganie z closingiem musiał odciąć od mediów zawodników samemu nie będąc pewny czy nowy zarząd będzie go w ogóle chciał. Masz w ogóle jakieś fakty potwierdzające swoje rewelacje o relacjach Berlusconi - Brocchi ? Czy też tak piszesz tylko swoje teorie i tyle. Łatwy grafik - Sampdoria, Lazio, Roma i 3 kluby walczące o utrzymanie, gdzie każdy logicznie myślący kibic piłki nożnej wie że na koniec sezonu te ekipy są bardzo groźne bo walczą praktycznie o życie. Z tym łatwym grafikiem w rundzie jesiennej Mihajlovic zdobył całe 9 punktów na 18 możliwych, aż o jeden punkt więcej od Brocchiego. Jeśli w rundzie rewanżowej powtórzyłby ten wynik to również nie zagralibyśmy w LE w kolejnym sezonie. Zostawiał drużyne z 1 punktem przewagi nad Sassuolo, nie rób z tego jakiejś gigantycznej przewagi bo to też śmieszne. No mam straszne kompleksy dotyczące Serba, to mnie strasznie bolą fakty które nie świadczą na jego korzyść, to mi sympatia przysłania rzeczywistość do tego stopnia że wymyślam jakieś nie logiczne teorie i wymysły o których nawet gazety nie pisały i to ja napisałem że jakby Brocchi finiszował w LE to byłaby to zasługa Sinsy, ale skoro przegrał to tylko on za to odpowiada co jest po prostu żartem. Weź zejdź na ziemie.
0
Majkel69
Majkel69
12 lutego 2019, 10:49
Berlusconi to narzekać sobie może nawet dzisiaj, ale stanowisko Monteli było bezpieczne bo Berlu musiał liczyć z Chińczykami a przynajmniej udawać, że się z ich zdaniem liczy. Gdyby było inaczej zostawiłby Broszka nawet po blamażu. Sytuacja Sinisy i Montiego były kompletnie inne pod względem komfortu pracy. To nie mi brakuje argumentów i muszę sobie z tyłka wyciągać jakieś naciągane gdybania. Fakty są takie, że Sinisa odchodził gdy zespół był na miejscu pucharowym na 6 kolejek przed końcem z czego 5 to dno tabeli i jego najbliższe okolice po doprowadzeniu zespołu do finału pucharu. A pupilek prezesa który go zastąpił nie potrafił na ostatnich zespołach tabeli utrzymać zajmowanej pozycji i puchar przerżnął. Monti odzyskał puchary i był za to wychwalany jakby świat zbawił, ale prawda jest taka, że to samo dawał Sinisa w momencie zwolnienia. Gdy Sinisa odchodził zespół był w top6 gdy Monti odchodził kilka miesięcy później drużyna nie była w tak komfortowej sytuacji. Gattuso przejął drużynę rozbitą i upokorzoną, Broszek sam rozbił drużynę a jedyny upokorzony to Serb.Stękaj ile chcesz. Dla mnie zrobił swoje a potraktowano go jak śmiecia. I to za to teraz go tak szanuję. Zasłużył na nasz szacunek tym ile zrobił dla tej drużyny a pluje na niego taki janusz internetów jak ty.
0
Miszcz
12 lutego 2019, 11:20
Sorry, że się wcinam, ale Mihajlovic zostawił po sobie drużynę kompletnie rozbitą mentalnie. Nie żebym się tylko jego czepiał, bo to była też wina zawodników takich jak: Menez, Balotelli, Alex i Montolivo(który każdemu trenerowi chyba nastąpił na odcisk). Za MIhajlovicia pewne było jednak, że jak tracimy bramkę, to przegramy mecz, bo kompletnie nie umieliśmy odpowiadać na boisku. Dopiero za Montelli umieliśmy odwrócić losy meczu. Poza tym Sinisa za dużo gadał, ale nic nie rozwiązywał. Fajnie narzekać i stwierdzać fakt pt. "Moja ławka jest tragiczna" (to są jego słowa), ale oczekuje się czegoś na boisku. No i przede wszystkim od trenera się oczekuje by ogarniał swoją szatnie. Samo zwolnienie było według mnie jak najbardziej uzasadnione, ale moment i zastępstwo już nie. Powinno to dać trochę do zrozumienia też tym
1
Miszcz
12 lutego 2019, 11:21
*Tym którzy by chcieli zwalniać kogokolwiek w byle jakim momencie :)
0
Gol
Gol
12 lutego 2019, 16:44
Majkel69 - Berlusconi musiał się liczyć z Chińczykami cały sezon, mimo że de facto to sytuacja rozwiązała się dopiero na końcu bodajże w kwietniu ? Nie wiem chłopie skąd Ty te swoje teorie wyssane z palca bierzesz, ale do faktów to im daleko. Najpierw bowiem był Pan Lee z którym ostatecznie nic nie wyszło, a potem dopiero dopięto sprzedaż z Chińczykami i od tego momentu oni decydowali czy Montella na kolejny sezon zostanie czy też nie. Co najwyżej możesz napisać że Montella miał komfort pracy od połowy kwietnia, a i to nie jest prawdą bo jak Ci pokaże pierwszy przykład z brzegu, Mihajlovic został zwolniony po 9 dniach od przejęciu Sportingu Lizbona bo zmienił się zarząd. Także z tym spokojem i komfortem pracy to nie szalej bo Berlusconi mógł do kwietnia wyrzucić Montelle spokojnie. Nikt mu też nie kazał zwolnić Brocchiego to jest jakaś kolejna Twoja teoria, żadnych Chińczyków wtedy w klubie nie było, to działacze go do zwolnienia przekonali m.in w postaci Adriano Gallianiego którzy bardzo chcieli żeby to Montella został trenerem. Zresztą nie było żadnego zwolnienia, Brocchiemu nie przedłużono kontraktu i tyle. Masz tutaj jaki komfort pracy zapewniał przez cały sezon Berlusconi Montelli: https://www.acmilan.com.pl/news/21589/rozgoryczenie_berlusconiego_i_relacje_z_montella_dawalem_mu_wskazowki_ale_on https://www.acmilan.com.pl/news/19347/berlusconi_rozni_sie_z_montella_i_nie_zamierza_tego_ukrywac Najwyższych lotów, dodając do tego closing i zamieszanie w klubie, a potem kupienie 11 zawodników i "zrób nam z tego Juventus w 3 miesiące", nie ma sensu porównywania komfortu pracy Włocha i Serba bo Serb musiał się tylko użerać z wiecznie jęczącym na formację prezesem Berlusconim. Komfort pracy to ma Gattuso który mimo odpadnięcia z ogórkami w LE, wystawianie Hakana na skrzydle mimo że cały sezon jest bez formy i kopie się po czole, momentami tragicznej gry całego zespołu i tracenia mnóstwa punktów z ekipami z dołu tabeli, nadal trwa na stanowisku i ma poparcie zarządu. W którym momencie ja gdybam, bo po prostu zacytuj, bo mi się już nawet nie chce na jakieś Twoje wymysły odpisywać. Już Ci napisałem 1 punkt przewagi na 6 kolejek do końca to jest żart a nie przewaga, naprawdę nie wierzę w to ktoś uważa się za poważnego pisząc "Mihajlovic zostawił nas na miejscu..." Dalej mamy znowu "Kurczę nie mam argumentów, o jezu to chociaż powyzywam... ale mu dogadałem !" przestań się ośmieszać na nikim nie robisz wrażenia, chyba że trolujesz w takim razie czapki z głów. "Zasłużył na szacunek..." - Dobra dałem się nabrać xD
0
Majkel69
Majkel69
12 lutego 2019, 17:16
gol - stękaj ile chcesz, sprzedaż Chińczykom została dopięta z opóźnieniem i władzę przejęli z opóźnienie - to fakt, ale Berlu tą sprzedaż dopinał od dłuższego czasu i wiedząc, że lada chwila chce oddać klub w inne ręce nie mógł robić wszystkiego jak chciał żeby nie zniechęcać nabywców (powodów zresztą pewnie było więcej, mogły to być m.in. umowy przedwstępne stanowiące, że do domknięcia albo anulowania sprzedaży pewne decyzje muszą być podejmowane przy udziale potencjalnego nabywcy). Skoro czegoś tak prostego nie potrafisz zrozumieć to straciłem sporo czasu na pisanie z głupcem i nie zamierzam tracić go więcej.
0
MrCostacurta
MrCostacurta
11 lutego 2019, 18:33
Pierwsze zdanie newsa w stylu: kto umarł ten nie żyje ;)
6
ForzaMilan!!!
ForzaMilan!!!
11 lutego 2019, 18:32
Lepiej było sobie tego newsa darować.. bo niestety nasze czwarte miejsce bardziej zawdzięczamy słabej dyspozycji Romy i Lazio, niż samym sobie.. :/
4
matten
matten
11 lutego 2019, 18:21
W zeszłym sezonie 39 pkt dawałoby nam 6 miejsce. Jak na mój gust walka o czwarte miejsce będzie bardzo zacięta i zadecydować mogą drobiazgi. Trzecie miejsce Interu też chyba nie jest jeszcze przesądzone, więc oba zespoły z Mediolanu muszą się mieć na baczności.
0
Marcin1995
Marcin1995
11 lutego 2019, 18:21
Jak widać wcale nie wyróżnia się tegoroczny wynik od tych w poprzednich latach, nie mniej w wielu przypadkach końcowa część sezonu była tą najgorszą w naszym wykonaniu, oby teraz było inaczej
2
Zielony2009
Zielony2009
11 lutego 2019, 18:19
Można się było spodziewać takiego zestawienia po naszej ostatniej dobrej passie.
3
Diavo
Diavo
11 lutego 2019, 18:17
Szału nie ma :)
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się