SCUDETTO


Wkrótce spotkanie trenerów i kapitanów z sędziami Serie A. Tematem VAR i kontrowersje

6 listopada 2019, 09:51, cinassek Aktualności
Wkrótce spotkanie trenerów i kapitanów z sędziami Serie A. Tematem VAR i kontrowersje

Jak informują włoskie media, wkrótce dojdzie do spotkania pomiędzy trenerami i kapitanami klubów Serie A a sędziami prowadzącymi mecze najwyższej klasy rozgrywkowej we Włoszech. Tematem dyskusji będzie technologia VAR oraz kontrowersje, które narosły wokół niej wobec niektórych wątpliwych decyzji arbitrów podjętych w obecnym sezonie. Nie wiadomo jeszcze, kiedy i gdzie odbędzie się to spotkanie. Milan reprezentować będą naturalnie Stefano Pioli oraz Alessio Romagnoli.



18 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
pazioni
Moderator pazioni
6 listopada 2019, 21:55
Jest VAR ,ale na to wygląda że sędzia i tak ma rację chociaż jej nie ma . Na pewno padnie pytanie czy koperty mają być biało czarne....
0
Svikahrappur
Svikahrappur
6 listopada 2019, 15:06
Milan reprezentują Pioli i Romagnoli, Juventus natomiast Nicola Rizzoli i Gianluca Rocchi :D
6
6 listopada 2019, 14:58
Mi się wydaję, że wszystko jest jasne:
- doszedł przelew, będziesz traktowany poważnie przez sędziów
- ręka gracz Juve - nie ma karnego
- ręka przeciwnika Juve - jest karny
- jakiekolwiek kontrowersję Nicchi i Rizzoli będą zbywać, przy okazji obrażając inteligencje oburzonych
- jest VAR, ale protokół dalej pozwala na wiele wałków np. karny z Genoą czy Udine.

No i sprawa najważniejsza, sponsorowi którego się ma na koszulce się nie przeciwstawia, a biuro prasowe Lega Serie A ma siedzibę w Turynie :)
1
ACstach
ACstach
6 listopada 2019, 13:12
Przewodniczący spotkania: "Przedmiotem dzisiejszej licytacji jest kupienie przychylności sędziów w nadchodzących kilku spotkaniach, cena wywoławcza to 1 mln euro i zaczynamy..."
2
Fushnikov
Fushnikov
6 listopada 2019, 13:05
Nazywajmy rzeczy po imieniu ;)
0
LunaS
LunaS
6 listopada 2019, 12:19
Na wyspach też jest konkretna zawierucha z tym VAR`em.
0
hyrus13
hyrus13
6 listopada 2019, 11:46
VAR we Włoszech to komedia. Perłą w koronie jest mecz Fiorentina - SPAL z zeszłego sezonu. Ogóle sprawa z VAR-em wygląda tak: "chcieliście weryfikacji to dostaniecie, ale w takiej formie, że sami nas będziecie prosić o likwidację tego systemu". Wg mnie VAR powinien działać jak challenge w siatkówce. Trener/kapitan może 2-3 razy w ciągu połowy czy całego spotkania prosić sędziego o sprawdzenie konkretnej sytuacji.
6
The Legend
The Legend
6 listopada 2019, 12:03
A co to zmieni? W siatkowce sytuacja jest zawsze jasna, reka/noga/pilka dotknela linii/siatki lub nie. Natomiast w pilce noznej, wiekszosc decyzji arbitra to subiektywna interpretacja przepisow. Moze byc wiec i 100 czelendzow w ciagu spotkania a i tak to nic nie zmieni. Sedzia glowny 100 razy moze stwierdzic ze reka w polu karnym byla tym razem przypadkowa, moze gwizdnac spalonego, bo obronca lamal linie offside'u posladkami o pol centmetra lub analiza VAR moze tak poprowadzic linie by na spalonego nie wygladalo (kto to tak na prawde sprawdzi gdy w gre wchodzi pare centymetrow?), a kartka dla Dzeko sie nie nalezy, bo slusznie sie zdenerwowal, oraz tym podobne zenujace decyzje.
6
wielki prostownik
wielki prostownik
6 listopada 2019, 15:53
Bo to nie wina VARu tylko przepisów które dają duże pole do interpretacji przez sędziów. A sprawa powinna być prosta. Każde dotknięcie piłki ręką która powiększa obrys ciała to przewinienie. Nie ważne przypadkowe czy nie bo jak to obiektywnie stwierdzić? Z faulami i spalonym jest już trudniej bo tu sytuacja nie zawsze jest rzeczywiście jasna nawet przy VAR. Tutaj trzeba się pogodzić raczej z możliwymi kontrowersji czasem ale zagrania ręką można zero jedynkowo rozstrzygać tak jak napisałem wyżej. Mnie razi natomiast strasznie powszechne przyzwolenie sędziów na próby wymuszania fauli. Nurkuje taki Piątek co drugą akcję a sędzia nic. Uważam że tutaj przepisy powinny być zaostrzone. Jeżeli np VAR pokaże że gość ewidentnie nurkował to powinna być zawsze obligatoryjnie żółta kartka.
Edytowano dnia: 6 listopada 2019, 15:53
0
grzesiekpl88
grzesiekpl88
6 listopada 2019, 17:06
Dlatego ja bym zrobił prosty przepis. Skoro ręką grać nie można, to każda ręką w polu karnym to karny i tyle. Mielibyśmy po 5 karnych w meczu, celowe nabijanie itd, większego cyrku niż trraz i tak nie będzie.
0
Gerada
6 listopada 2019, 10:28
Pomijając na chwilę bardzo oczywisty fakt różnego gwizdania bliźniaczych sytuacji, ogólnie gospodarowanie VARem obecnie daje spore pole do manewru arbitrom pod katem wpływania na czas doliczany do spotkań. Klasyczny przykład to pierwsza kolejka obecnego sezonu, kiedy sędzia w drugiej połowie dwukrotnie użył VARu (w sytuacji, gdzie nie podyktował dla Milanu oczywistego rzutu karnego sytuację oglądał tyle razy, ze przerwa w grze trwała dokładnie - bagatela - 3 minuty i 40 sekund, więc koniec końców sędzia ukradł nam i karnego i czas gry...), gracze Udniese dwukrotnie ponad minutę leżeli z powodu skurczów, doszły do tego zmiany itp... a arbiter doliczył 5 minut... Same sprawdzania VARowskie przyniosły więcej niż 5 minut straty... Ogólnie zastanawiam się czemu z uporem maniaka przepisy gry w piłkę promują subiektywne spojrzenia arbitrów i cwaniactwo graczy, zamiast ujednolicić reguły... Przecież jest mega banalny sposób jak uleczyć piłkę i nawet nie trzeba do tego sprawnego oka: Czas doliczony: zatrzymywanie zegara (przynajmniej tego sędziowskiego) na CAŁY czas, gdy któryś z graczy lezy na murawie i powoduje przerwę w grze, oraz CAŁY czas, kiedy jest sprawdzany VAR. Nie muszą dodawać nic za opóźniania gry, kartki, zmiany. Serio. Niech tylko doliczają calutki czas za rzeczy, które zwyczajnie służą kradzieży czasu. Dwa: kiedyś wszedł super przepis, który - nieegzekwowany - arbitrzy zapomnieli: odkopujesz/zabierasz piłkę rywalom, którym się ona należy - otrzymujesz żółtą kartkę. Ogólnie irytuje mnie strasznie jak wiele przepisów, które właśnie mają na celu normowanie piłki nożnej jest ignorowanych. Żeby tu przytoczyć kolejny przykład: Zrobiła się chora tendencja, że jak pressingiem biegniesz do rywala i on poda komuś piłkę to jeszcze trzeba albo go kopnąć albo na niego wpaść i popchnąć, bo sędzia i tak pozwoli grać dalej. Obecnie jest praktycznie przyzwolenie na to żeby kopać rywali, jeśli oddadzą już piłkę... Eh... Niby tak nie wiele trzeba żeby przepisy ujednolicić i określić jasno, a dalej furtka jest tak szeroko otwarta, że każdy może gwizdać jak chce...
1
Victor Van Dort
Victor Van Dort
6 listopada 2019, 13:59
Tylko że czas antenowy jest ograniczony i wówczas trudno było by telewizjom utrzymać ten produkt w ramach czasowych.
0
Gerada
6 listopada 2019, 14:11
@ Victor Van Dort - nie piszę o zatrzymywaniu czasu rodem z koszykówki itp. Jedynie o zatrzymywanie czasu i doliczanie za określone przerwy. Czas trwania połowy meczu w większości przypadków zamknąłby się wciąż w 50-maks 55 minutach czasu rzeczywistego. Chodzi mi o to, że jak w normalnych warunkach drużyna ma dostać rzut karny,k a sędzia się "pomyli" w ocenie sytuacji to zespół mało, że nie jest nagradzany zasłużonym rzutem karnym, to jest karany utratą kilku minut czasu... Odniosę się ponownie do meczu z Udinese: sędzia sprawdzając, czy gwizdnąć dla nas karnego stracił prawie 4 minuty, doliczył 5. Kiedy rozpoczęło się owe 5 doliczonych minut, któryś z graczy Udinese przypomniał sobie, że skurcz jest na tyle poważnym urazem, że sobie poleży na murawie. Poleżał minutę, a sędzia skończył mecz równo po 5 doliczonych minutach... To są abstrakcje, których chciałbym żeby się pozbyto i tyle. Nie ma ŻADNEJ kary za to, że gracze drużyny prowadzącej jeden po drugim będą się kładli na minutę. A w Serie A jak sędzia doliczy 5 minut, to chociażby calutkie 5 minut było przeleżane to większość arbitrów i tak skończy po 5 minutach. Premiowanie cwaniaków i oszustów jest niepodważalne raczej i to mnie boli.
1
wielki prostownik
wielki prostownik
6 listopada 2019, 16:08
Jakoś w hokeju, siatkówce czy piłce ręcznej nie mają problemu z zatrzymywaniem czasu przy każdej przerwie. I telewizję jakoś sobie radzą. A w piłce nożnej jakieś absurdalne doliczanie czasu. Czas trwania połowy powinien zostać skrócony do 35 minut ale czas zatrzymywany przy każdej przerwie w grze. I tak rzeczywisty czas gry obecnie nie przekracza zapewne 70 minut. Nawet z doliczonym czasem. Reszta to przerwy różnego rodzaju. Dużej części obecnych przerw przy zatrzymywania czasu by nie było. Większość tego leżenia na murawie to ściema mająca na celu "kradzież" czasu gry. Sędzia i tak wszystkiego nie dolicza. No i trenerzy powinni mieć możliwość challenge'u przynajmniej raz na połowę meczu wzorem siatkówki. I oczywiście widok z VAR obowiązkowo wyświetlany również na telebimie na stadionie.
Edytowano dnia: 6 listopada 2019, 16:09
0
Gianni Rivera
Gianni Rivera
6 listopada 2019, 10:03
Ciekawe, co powiedzą trener i kapitan Juventusu... :)
Uważam, że Juve ma najsilniejszą pakę w Serie A i by zdominowali ligę nawet bez pomocy sędziów. Przez sędziowanie na ich korzyść te sukcesy Starej Damy mają posmak fałszu.
Dwie identyczne sytuacje są rozpatrywane na dwa sposoby w zależności od tego, kto z kim gra. Jeśli gra Juventus z kimkolwiek - na korzyść Juventusu. Jeśli grają dwie dowolne drużyny - z reguły zgodnie z przepisami.
Stąd właśnie rodzą się nieścisłości i wątpliwości, bo sytuacja w sobotę odgwizdana jako karny, bo akurat grało Juve, w niedzielę będzie olana i uznana jako zgodna z przepisami. Coś, co w 3 kolejce było uznane za zgodne z przepisami, w 15 kolejce będzie karnym, bo akurat będzie grał Juventus.
5
Jalapeno
Jalapeno
6 listopada 2019, 10:22
Przeciez wiadomo co powie trener i kapitan Juventusu na tym spotkaniu:

"Płacimy to wymagamy".
Edytowano dnia: 6 listopada 2019, 10:23
23
vorti
vorti
6 listopada 2019, 10:30
Przypuszczam, że chodzi o to co nie działa na liniach sędzia glowny-VAR, bo czasami podejmowane decyzje VARu to kpina z footballu. Przykład to nurkowanie mertensa jak z VARem coś takiego może mieć miejsce? Nie odgwizdana ręka z Udinese? Spalony Interu. Pomijam ostatnią rękę De ligta, bo nie zdążył uciec z ręką i zatrzymał piłkę - karny. VAR miał dać poczucie uczciwości i równą walkę w meczach, a jedyne co daje to kontrowersje i ktoś powinien za to odpowiedzieć, bo właśnie takimi drobnymi rzeczami też zdobywa się punkty, które mają wpływ na koniec sezonu.
0
vorti
vorti
6 listopada 2019, 12:02
Tam nie będzie trenera i kapitana Juve bo ich reprezentuje strona sedziowska:)
5

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się