Montolivo: "Nigdy nie dostałem żadnej odpowiedzi na moje pytania"

14 listopada 2019, 01:05, Ginevra Aktualności
Montolivo:

Riccardo Montolivo, który ogłosił właśnie zakończenie kariery piłkarskiej, o czym pisaliśmy TUTAJ, udzielił wywiadu dziennikowi Il Corriere della Sera, aby opowiedzieć swoja wersję ostatnich miesięcy spędzonych w Milanie. Swój ostatni mecz były kapitan Rossonerich zagrał 13 maja 2018 roku z Atalantą. Potem został odsunięty zupełnie na boczny tor, do tego stopnia, że trener Gattuso w meczu z Fiorentiną w grudniu 2018 roku wolał przesunąć do pomocy Calabrię, niż postawić na Montolivo. "W tamtym momencie wydawało mi się już jasne, że to nie ja jestem problemem. I że nie otrzymam nigdy odpowiedzi na moje pytania" - żalił się były już piłkarz włoskiemu dziennikowi. 

"Moja reakcja? Rozmawiałem z trenerem. Powiedział, że moje wyniki testów nie były na poziomie moich kolegów. Siłą rzeczy musiało tak być, gdyż do połowy listopada ani razu nie dopuszczono mnie do treningów z zespołem. Aby uzasadnić moje powołanie, Gattuso wspomniał o urazach Brescianiniego i Torrasiego, dwóch zawodników Primavera. Tak jakby musiał się jakoś wytłumaczyć".

"Co się działo na treningach? Po rozgrzewce z drużyną kazali mi trenować, często samemu, czasami z Haliloviciem albo zawodnikami Primavery".

"O co poszło z Gattuso? Z mojej strony nie było problemu, ale nie potrafiłem zrozumieć tej sytuacji i nigdy nie dostałem odpowiedzi".

"Trudne początki znajomości z Rino? Nie, wręcz przeciwnie. W listopadzie 2017, kiedy zastąpił Montelle, Gattuso zawołał mnie i kilku bardziej doświadczonych zawodników, aby prosić i otrzymać odpowiednie wsparcie".

"Odebranie opaski kapitana? To się stało latem za trenera Montelli i dyrektora Mirabellego. To oni po transferze Bonucciego powiedzieli mi, że muszę oddać opaskę kapitana. Odpowiedziałem, że nie wydaje mi się, aby był to dobry pomysł, bo Milan to wielki klub i łatwo jest zburzyć delikatną równowagę panującą w szatni. Inni koledzy, jak Bonaventura, lepiej nadawaliby się do tej roli, a poza tym decyzja powinna zostać podjęta w szatni. Odpowiedzieli jednak, że nie ma żadnej dyskusji i że to wybór prezes Yonghonga Li. To samo powiedział mi Bonucci. Nie jest prawdą, że sam oddałem mu opaskę".

"Przyjście Biglii to koniec mojej kariery w Milanie? Nawet jeśli taki był plan, nikt nigdy mi tego nie powiedział. Biglia to był ważny zakup. Jest młodszy tylko o rok? Nie zamierzam na ten temat polemizować. Zmiany w hierarchii są naturalne, on mógł być graczem podstawowej jedenastki, a ja mogłem konkurować z nim o miejsce".

"Brak powołania na torunee po USA latem 2018? Nigdy mi tego nie wyjaśniono. Dane MilanLab potwierdziły moją doskonałą kondycję, ale widocznie nie to było problemem. Decyzję zakomunikował mi team manager Romeo sms-em dzień przed wylotem".

"Rozmowa z nowym zarządem? Rozmawiałem o tym z Leonardo i Maldinim. Wszyscy mówili, że stałem się trzecim wyborem, że muszę to zrozumieć. Ale najbardziej deprymowała mnie ta opieszałość. Po mecz z Fiorentiną i epizodzie z Calabrią w pomocy, wydało mi się jasne, że nie jestem już nawet trzecim wyborem, ale może dziewiątym".

"Finał Pucharu Włoch z Juve w 2018 i wejście przy stanie 0-4? Na pewno nie była to demonstracja szacunku i miłości".

"Powody pozostania? Zostałem z różnych powodów. Pod koniec lipca, po braku powołania na torunee, zostało niewiele dni do końca mercato, bo wtedy kończyło się ono w połowie sierpnia. Kolejne okienko? Zaczęły się mnożyć plotki. Ja czułem się i czuję się dobrze, ale niektórzy już nie wierzyli. Tak jakby nikt nie chciał przeciwstawić się Milanowi i na mnie postawić. Niech będzie jednak jasne, że wcale nie odrzuciłem żadnej propozycji transferu".

"Gattuso? Co mu powiem, gdy go spotkam? Chyba nic, może się z nim przywitam. Pamiętam jednak, że mi powiedział: Ja nie zareagowałbym na tę sytuację tak jak ty. Widocznie bardzo się różnimy".

36 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
ksieciunio
ksieciunio
14 listopada 2019, 22:44
Nie chcę nic mówić ale Montolivo brał pensję i robił wszystko to co każe zarząd oraz trener. Teraz porównajcie to zachowaniem czarnoskórych gwiazdeczek które odmawiają treningu chcąc wymusić transfer. "Trochę" inna klasa człowieka.
0
Miszcz
15 listopada 2019, 08:28
"Białoskórzy", "śniadoskórzy", Latynosi etc. nie zachowują się jak "gwiazdeczki", nie odmawiają treningów chcąc wymusić transferu?
0
SilvioBerlusconi
SilvioBerlusconi
14 listopada 2019, 17:17
Ale co z tą opaską kapitańską się odjaniepawliło to ja do dzisiaj nie mam pojęcia xD Który kretyn miał taki świetny pomysł i handlował opaską. To, że Monto się nie nadawał na kapitana to jedno, ale opaska nie może być kartą przetargową :v
0
PaoloACM
PaoloACM
14 listopada 2019, 14:30
Przecież to jest proste jak drut. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. 2 ostatnie zdania dobitnie pokazują problem Montolivo. Gattuso gdy przestał wierzyć w projekt Milanu po prostu zrezygnował ze stanowiska i kontraktu czyli kasy. Monto wygrał finansowo ale sportowo przegrał wszystko. I tak jak napisał nizej kolega Victor Van Dort ta sytuacja powinna być lekcja dla innych zawodników i to też z naszej obecnej kadry (Biglia, A. Donnaruma).
1
Victor Van Dort
Victor Van Dort
14 listopada 2019, 12:39
Mnie tam cieszy skowyt Montopronto mam nadzieję że przypadek tego piłkarza będzie dobrym drogowskazem dla innych piłkarzy którzy czują się ważniejsi niż klub i będą chcieli fisiować oraz stawać okoniem wobec podjętych decyzji . Sam sobie zgotował taki los i tylko do siebie może mieć pretensje (jesli jakieś ma), miał dużo czasu na trening i regeneracje powinien po odejściu znaleźć pracodawcę i udowodnić że Milan się mylił nie widząc go w swoich planach a on co kończy karierę bo Milan go zniszczył?! Ten gość jest jeszcze bardziej żałosny niż na boisku.
5
hyrus13
14 listopada 2019, 12:44
Niby mnie też cieszy, ale skowyt poprzedziło przytulenie 9 baniek, z czego 3 były absolutnie za nic...
1
Victor Van Dort
Victor Van Dort
14 listopada 2019, 13:06
Trudno, Milan musiał zapłacić za będy i zapłacił Monto należne pieniędze. Ale ta historia będzie miała wartość edukacyjną dla innych... nie stawiaj się klubowi, zarządowi i trenerowi, jeśli nikt cię nie chce to odejdź i udowodnij że się mylili. Masz prawo wypełnić kontrakt ale musisz się liczyć reperkusjami, proste i czytelne dla każdego. Monto wybrał to drugie i teraz każdy obserwator sam wyciągnice wnioski z tej historii. Gdyby była wola ze strony piłkarza to na pewno coś by się dało zrobić, Milan płacił by np.50%wynagrodzenia gdyby ten odszedł do innego klubu, gdyby była dobra wola ze strony piłkarza oraz autentyczna sportowa ambicja ta sytuacja nie miała by miejsca, zabrakło ambicji sportowych przeważyła megalomania Montopronto
1
lopezito84
lopezito84
14 listopada 2019, 12:10
dostał ofertę ale nie chciał rezygnować z 3 baniek rocznie w ostatniej wypowiedzi zachował się bardziej taktownie za co go wszyscy chwalili.
0
Miszcz
14 listopada 2019, 11:58
https://twitter.com/GnocchiGene/status/1194929763854569472
"Monotlivo pożegnał się z futbolem w tym tygodniu. 3 lata temu futbol pożegnał się z Montolivo."
3
AC Kamil
AC Kamil
14 listopada 2019, 10:50
Ani słowa o wygodnym kontrakcie, który trzymał go tutaj jak na smyczy ? Co za skończona menda z tego gościa, od co najmniej dwóch lat dobrze wiedział, że nie będzie dostawał szans w Milanie i jeśli miał zamiar grać w piłkę to mógł to spokojnie robić w innym miejscu, ale był świadomy, że nie dostanie nawet połowy pieniędzy, które otrzymuje w Milanie. Oczywiście pieniądze mu się należały, ale naprawdę jest żałosne kiedy zwykły pasożyt, próbuje się wybielać teraz w mediach i robić gościa z ambicjami. Do Montolivo nic nie mam, szczególnie szacunku.
1
AdrianoGalliani
14 listopada 2019, 10:50
Montolivo: Chciwość zmusiła mnie do rezygnacji z piłki nożnej.
2
Wolly
Wolly
14 listopada 2019, 10:29
Było minęło, są inne ważniejsze problemy na głowie.
0
Katan
Katan
14 listopada 2019, 10:15
Prawda jest taka, że gdyby to była i wyłącznie wina Milanu to by poszedł do sądu i jeszcze parę milionów ugrał, skoro nic takiego nie miało miejsca to wiadome jest to, że święty nie był. Szanujmy się Panie Montolivo
1
epl
epl
14 listopada 2019, 10:30
Ale do sądu na jakiej podstawie? "Panie sędzio, bo trener nie daje mi grać"?
Miał ważny kontrakt, wypełniał go, a drużyna wypłacała mu pensję. Wszystko zgodnie z umową.
0
Katan
Katan
14 listopada 2019, 10:40
Nie powołanie na zgrupowanie w USA, nagłe odsunięcie od pierwszej drużyny i zesłanie do treningów z młodzikami mimo pełnej formy fizycznej czy też brak powoływania do kadry meczowej to są podstawy aby taki wniosek złożyć do sądu
1
epl
epl
14 listopada 2019, 10:51
A jaki zapis w umowie mu te rzeczy gwarantował?

Może największe gwiazdy mają takie klauzule (chociaż wątpię), ale na pewno nie średniak jakim był Montolivo.
1
Katan
Katan
14 listopada 2019, 11:05
Ale nie musisz mieć takiego zapisu wystarczy, że jesteś w stanie udowadnić, że zaczęli Cię "inaczej" traktować w firmie nie z twojej winy, z jakiegoś widzi mi się. Jeżeli by było tak jak mówisz to po byle jakiej sprzeczce z kierownictwem w firmie byłbyś j***ny. To jest mobbing ale musiałby udowodnić, że z jego strony było wszystko ok, a prawdopodobnie nie było
1
grayman88
grayman88
14 listopada 2019, 09:00
Niech się cieszy ze mu w oczy nie powiedział jaką jest miernotą
0
hyrus13
14 listopada 2019, 08:36
Lubię takie jednostronne przedstawianie sytuacji. Oczywiście Monto wszyscy są winni tylko nie on. Jednak Rino nigdy nie poleci do gazety z płaczem i nie opowie jak to wyglądało z jego perspektywy.
0
epl
epl
14 listopada 2019, 10:11
No jakoś nikt inny żadnych konkretów nie przedstawił (bo nie chciał?). Nie można mieć pretensji o jednostronne przedstawienie sytuacji jeśli "druga strona" chowa głowę w piasek.
1
hyrus13
14 listopada 2019, 10:22
Ja zamiast "chowa" używam "nie zniża się do jego poziomu".
1
epl
epl
14 listopada 2019, 10:27
Przestawił swoją wersję. Nikogo nie obrażał, nie wyzywał. Nie latał po mediach ze skargami (w trakcie trwania kontraktu)

Nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc o "jego poziomie". Tylko konkrety, a nie bajdurzenie o plotkach medialnych.
0
hyrus13
14 listopada 2019, 12:43
A wiesz dlaczego nie zrobił tego w trakcie trwania kontraktu? Żeby przypadkiem nie dostać kary finansowej. Każdy średnio rozgarnięty kibic Milanu widział, że dla Montolivo nie ma tu miejsca. Dla każdego absurdem była umowa, którą mu dał Galliani i dobrze wiemy, że zasługiwał może na 1/3 tego co dostał. A już zdanie; "Tak jakby nikt nie chciał przeciwstawić się Milanowi i na mnie postawić". Tak kluby trzęsły portkami przed Milanem nie wspólnie ustalili, że nie uwolnią klubu od tego balastu. Gdyby chciał odejść to by odszedł. Koniec kropka.
0
Miszcz
14 listopada 2019, 08:22
Oj Panie Montolivo. Kręcisz Pan, pieprzysz od rzeczy i coś ukrywasz.

"Tak jakby musiał się jakoś wytłumaczyć"
Zapewne tak. Zapewne miał polecenie z góry, które na pewno nie było nadane bez powodu.

"nie wydaje mi się, aby był to dobry pomysł, bo Milan to wielki klub i łatwo jest zburzyć delikatną równowagę panującą w szatni."
Nie przeszkadzało Ci to gdy w 2013 roku brałeś opaskę po Ambrosinim, W składzie był Kaka, Abate, Bonera i poprzedni vice-kapitan: Abbiati. Wtedy równowaga w szatni Ci nie przeszkadzała?

"Z mojej strony nie było problemu" Oczywiście, że nie.

"Na pewno nie była to demonstracja szacunku i miłości" No i tu chyba dochodzimy do sedna sprawy. Pojawiały się pogłoski, że Montolivo kręcił nosem w tamtym momencie i mógł odmawiać wejścia na boisko. Zachowanie godne kapitana i profesjonalisty. I jeszcze ma czelność gadać, że to jemu tą zmianą okazano brak szacunku. Co za imbecyl.

"Niech będzie jednak jasne, że wcale nie odrzuciłem żadnej propozycji transferu"." Na pewno. Wszyscy Ci wierzymy.

"Pamiętam jednak, że mi powiedział: Ja nie zareagowałbym na tę sytuację tak jak ty. Widocznie bardzo się różnimy" Na pewno się różnice, co pokazują Wasze skrajnie różne sposoby odejścia z Milanu.

Nigdy nie lubiłem hejtu na niego za grę. Na pewno nie spełnił oczekiwań, jako kapitan czy lider pomocy. Nie był jednak na pewno głównym, czy jednym z głównych powodów upadku Milanu. Co najwyżej jego symbolem.
Jednak to zachowanie na koniec kariery, pokazuje że nie zasługiwał na występowanie w tej koszulce, a co dopiero na opaskę kapitana.



8
epl
epl
14 listopada 2019, 10:15
Całą twoja teza (i wypowiedź) bazuje na POGŁOSKACH. Chyba nie muszę dodawać ile to jest warte?
1
Miszcz
14 listopada 2019, 10:34
Na pogłoskach bazuje jedynie fragment o zmianie w trakcie finału Coppa. Reszta to odpowiedź na słowa Montolivo.
Pogłoski te może i były warte nic wcześniej, ale tym wywiadem nasz były kapitan je niejako potwierdził :) Także sam sobie jest winny, że znajdują się ludzie, którzy umieją niektóre rzeczy dodać do siebie.
Edytowano dnia: 14 listopada 2019, 10:35
0
epl
epl
14 listopada 2019, 11:05
Tyle, że prawi cała twoje wypowiedź bazuje na pogłoskach, plotkach.
0
Miszcz
14 listopada 2019, 11:57
Jakby Montolivo nie otwierał niepotrzebnie ust, to by może pozostało to w tej sferze. Niestety się odezwał i teraz można mieć niemal całkowicie pewność, że te pogłoski to prawda.
Poza tym, skład i zawodnicy z 2013 to nie plotki/pogłoski.
0
Jogin
Jogin
14 listopada 2019, 08:08
E tam takie gadanie, to jest właśnie przykład jakich piłkarzy zaczęliśmy ściągać, mentalne przegrywy, które później płaczą zamiast odejść i grać za mniejsze pieniądze. Taki Kucka czy Cutrone to przykład kolesi z jajami, usłyszeli, że nie są w planach lub czuli, że będą siedzieć na ławce, to zmienili klub. Ten wolał upierać się, że jest wielkim kapitanem i wszyscy dookoła chcą go skrzywdzić, a teraz skarży, jak dziecko w przedszkolu. Daj już spokój Montolivo, nie obrzydzaj swojego nazwiska takim zachowaniem.
0
LunaS
LunaS
14 listopada 2019, 06:58
Nie dostał odpowiedzi na pytania.
"Dlaczego muszę grać do przodu?",
"Dlaczego muszę grać szybciej?"

Byłby gaz, byłaby forma to byłyby pozycja w klubie a tak to potraktowali Cie jak trampkarza.
1
grzesiekpl88
Moderator grzesiekpl88
14 listopada 2019, 03:34
Mimo, że wcześniej wspomniałem, że potraktowano go słabo bo pożegnanie powinien dostać, to gdzieś tu faktycznie coś się kupy nie trzyma. Dostał jasne info, że w planach go nie ma. Twierdzi, że żadnej oferty nie odrzucił. Nie chce mi się jednak wierzyć, że żadna ekipa z dołu tabeli by nie chciała doświadczonego, bądź co bądź reprezentanta Włoch, w swojej kadrze. Oczywiście za rozsądne wynagrodzenie. I myślę, że tu jest to brakujące ogniwo. Jestem niemal pewien, że oferty były, ale bardziej się skupił aby w Mediolanie sobie już przyszłość zaplanować, nie powinien jednak w takim wypadku takich bzdur mówić w wywiadzie.
2
radecki11111
radecki11111
14 listopada 2019, 02:55
Co jak co ale to były kapitan, więc szacunek mu się należy.A kto mu odebrał resztę kariery MERDA JUVE zajebisty "kapitan".
0
Marcos Salinas
Marcos Salinas
14 listopada 2019, 04:48
Nie należy z 2 powodów- po pierwsze postawa roszczeniowa nie przystoi do takiej funkcji, dwa odpowiedzialny zawodnik, gdy widzi, że nie daje rady unieść ciężaru obowiązków dobrowolnie rezygnuje z nich, Montolivo trzeba było postawić przed faktem dokonanym+do ostatniej chwili grał na siebie próbując wykorzystywać swoją rolę do kopania dołków pod kolejnymi trenerami.
1
Oxidosis
Oxidosis
14 listopada 2019, 02:54
Tak jak Rocker pisze.

Z tego co pamiętam to klub poinformował go o jego sytuacji, natomiast Montolivo z pełną świadomością wolał zostać pasożytem. Nie rozumiem, skąd te pretensje.
1
Rocker
Rocker
14 listopada 2019, 01:53
Myślę, że gdzieś jest jedno małe "ale" o którym nie wspomina albo mówi, że nie wie o co chodzi, choć mam przekonanie graniczące z pewnością, że wie doskonale tylko wstyd mu się do tego przyznać.
1
nokoments
nokoments
14 listopada 2019, 01:23
Musiał ich konkretnie wkurzyć, że go tak wydymali.
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się