Ibra w historii Milanu. Przebił Szewczenkę i... samego siebie

9 listopada 2020, 10:13, cinassek Aktualności
Ibra w historii Milanu. Przebił Szewczenkę i... samego siebie

Odkąd w Serie A za zwycięstwo przyznawane są trzy punkty, Zlatan Ibrahimović jest pierwszym piłkarzem, który zdobył dla rossonerich co najmniej jedną ligową bramkę w siedmiu spotkaniach z rzędu. Do tej pory rekord należał do Andrija Szewczenki i... samego Ibry z czasów pierwszego podejścia Szweda do gry w czerwono-czarnych barwach. Obaj snajperzy trafili wówczas w sześciu starciach z rzędu.

Teraz Ibrahimović może celować w rekord całej ligi. A ten dzierżą Gabriel Batistuta, Ronaldo oraz Fabio Quagliarella - trafiali do siatki w jedenastu kolejnych potyczkach.

18 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Lipido
Lipido
9 listopada 2020, 15:26
Aby drużyna celowała w czub tabeli musi mieć bombera z przodu. Męczy mnie mówienie ze Milan jest uzależniony od Ibry. Przykład ostatniego sezonu. Juve mistrzem, 30+ bramek Ronaldo, Inter Lukaku 20+ bramek, Immobile 30 + bramek i Lazio czwarte miejsce. Nie chce mi się szukać Atalanty ale tam kilku zawodników ok. 20 bramek.
0
lopezito84
lopezito84
9 listopada 2020, 16:36
Jest uzależniony i i takie są fakty jeśli coś mu się stanie to będzie trzeba szukać czegoś innego a z dnia na dzień nie da się zmienić taktyki która w tym momencie opiera się na Ibrze z przodu.
0
dykt4tor
dykt4tor
9 listopada 2020, 15:15
Oj tam Zlatan to nie Immobile, że potrzebuję połowy bramek z karniaczków, żeby zostać królem strzelców, nie ta liga XDDD
0
Michlan
Michlan
9 listopada 2020, 21:27
To niech je oddaje po prostu, a nie pokazuje, że karnych nie będzie trafiał, a zostanie królem strzelców :P
0
Jaca23
Jaca23
9 listopada 2020, 13:33
Przesadzacie. Zlatan to Zlatan, zawsze był kontrowersyjny i będzie. Może mieć mnóstwo strat, słabe mecze a i tak w ogólnym rozrachunku drużyna ma więcej punktów niż bez niego. Szwed to przede wszystkim lider mentalny tej drużyny, a do tego ładuje bramkę za bramką. Mnie też czasem irytuję, ale trzeba patrzeć szerzej jaki wpływ ma na tę ekipę. Niech odda te karne Kessiemu i jedziemy dalej po LM!
5
Marosso
Marosso
9 listopada 2020, 12:08
Gerada
Zgadzam się z tym co piszesz i mam podobne obawy. Zlatan to wielki Pan Piłkarz! Jednak miałem ambiwalentne podejście do jego powrotu, natomiast patrząc z perspektywy ostatnich mięsięcy dał tej drużynie tak dużo że aż głupio jest cokolwiek złego o nim napisać. Jednak każdy kolejny mecz oglądam z coraz większą obawą patrząc na jego gesty w stronę kolegów i mam wrażenie że zaraz coś wybuchnie i cała atmosfera posypie się jak domek z kart. Wczoraj zobaczyłem pierwszy raz jak już niektórzy gryźli się w język żeby impulsywnie nie odpyskować Zlatanowi. Tak samo po strzeleniu gola miałem wrażenie że średnio chętnie większość leciała z gratulacjami i naprawdę mam duże obawy co do przyszłości.
1
Gerada
Gerada
9 listopada 2020, 12:15
Aż tak daleko moje obawy nie idą, bo prawdę mówiąc mam wrażenie, że jednak poza boiskiem Ibra dobrze żyje i funkcjonuje z kolegami z zespołu ale na boisku zbyt często myślę, wyprowadza z równowagi graczy własnej drużyny, a to nam często nie służy na przestrzeni poszczególnych gier.
0
WinstonSmith
WinstonSmith
9 listopada 2020, 11:54
Ibra: "Słuchaj Franck, śmieszna sprawa wyszła z tymi karnymi, bo wiesz... jest taki rekord na strzelenie 12 goli w kolejnych meczach Serie A... No sam rozumiesz..."

;)
8
Fushnikov
Fushnikov
9 listopada 2020, 12:17
Koloryzowane??
1
WinstonSmith
WinstonSmith
9 listopada 2020, 12:58
@Fushnikov - Zlatanizowane ;)
2
Gutek
Gutek
9 listopada 2020, 13:53
Smiechłem lecz po chwili zdałem sobie sprawę, że całkiem realny scenariusz :|
1
Gerada
Gerada
9 listopada 2020, 10:32
Ogólnie nie jestem fanem piłkarzy takich jak Ibra, aczkolwiek bardzo szanuję i doceniam to co robi w obecnym Milanie. Mój problem z tego typu graczami polega na tym, że nie chcą akceptować swoich złych stron. Zlatan na boisku pewne rzeczy robi bardzo dobrze, inne fatalnie i najgorzej w zespole, gdyby skupiał się na pierwszych korzystałaby z tego drużyna i on sam. To mnie najbardziej uwiera. Natomiast w przeciwieństwie do "asów" pokroju Higuaina, które nam się tu przewijały, Szwed potrafi być - w sposób wyraźny - użyteczny na boisku i potrafi regularnie korzystać ze swoich mocnych stron. Mnie osobiście Ibra potrafi niesamowicie irytować ale kibicuję mu jak każdemu naszemu piłkarzowi i - w odróżnieniu do wielu jego poprzedników - na pewno jest duża szansa, że może mu raz czy drugi w meczu wyjść coś szczególnego.
5
cinassek
cinassek
9 listopada 2020, 10:40
To jest psychologia (nie tylko sportu), bardzo się tym jaram i chętnie bym o tym kiedyś porozmawiał przy sposobności dłużej. Ale tak najkrócej to warto zwrócić uwagę na to, że gdyby Ibra "akceptował swoje złe strony" i się nimi w jakikolwiek sposób przejmował, to być może byłby "milszy", może nawet rozsądniejszy czy mądrzejszy, ale jednocześnie nie byłby tytanem, który jest w stanie wydźwignąć Milan od zera jak uczynił to w tym roku. Coś za coś. M.in. dzięki takim rzeczom ma taką pewność siebie, że może tak wielki klub dźwigać w pojedynkę od strony szatni. Tę broń trzeba kochać nawet jak raz na 100 strzałów odpali w ciebie a nie w rywala :)
9
Gerada
Gerada
9 listopada 2020, 11:14
@ Cinassek
Sam gram w piłkę od wielu lat - fakt, że na zupełnie innym poziomie, ale jednak. Wiem doskonale jak to działa, natomiast wiem też, że niezależnie co koledzy z drużyny będą mówić, oni w pewnym sensie cierpią z powodu wielu boiskowych wyborów i zachowań Szweda. Nie gra się dobrze, kiedy ktoś jest wiecznie niezadowolony z twoich boiskowych decyzji, zwłaszcza, kiedy ten "maruda" psuje najwięcej zagrań ze wszystkich. Nie gra się dobrze, kiedy zaliczasz mnóstwo pustych przebiegów, zniweczonych przez notoryczne, naiwne straty tego samego kolegi... Gra ze Zlatanem u boku kosztuje ten zespół więcej sił i fizycznych i psychicznych niż jest to niezbędne. Trochę taki syndrom o którym się mówiło, że występuje w zespołach bodajże Mourinho - gdzie intensywność pracy jest tak duża, ze gracze po pewnym czasie tego nie wytrzymują. Zmierzam do tego, że w przypadku takiego Cristiano Ronaldo czy Lewandowskiego ich krzyki i ewentualne marudzenia będą bronione przez jakość którą dają na boisku i przez fakt, że rażące błędy popełniają rzadziej niż częściej. U Szweda jest inaczej - nogi nie nadążają za mentalnością, przez co robi się irytujący. Doceniam fakt, że świetnie gra w powietrzu i dobrze zastawia piłkę. Pod tym względem jest taktycznym punktem odniesienia w wielu spotkaniach i dlatego jest ważnym ogniwem Milanu. Natomiast drażni mnie to, że niemal w każdym meczu zastanawiam się czy nasz największy as w sposób czysto piłkarski (nie mieszam tu mentalności) bardziej tej drużynie pomaga czy przeszkadza.
5
kusniak_22
9 listopada 2020, 10:27
Ale za karnego wyzwiska i jaki on jest słaby. Co poniektórzy na tym forum nie wiem skąd się urwali.
8
WinstonSmith
WinstonSmith
9 listopada 2020, 11:55
Nie za karnego, a za TRZY KARNE w jednym sezonie, który trwa ledwie 2 miesiące.
1
Michlan
Michlan
9 listopada 2020, 21:28
Może to jeszcze ekipa, która zostało po Pio Pio? ;)
0
Manolas
Manolas
9 listopada 2020, 10:20
Psy szczekają karawana jedzie dalej. Prowadź wodzu!
13

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się