Moncada: "Zawodników obserwujemy latami. Hauge? 20 klubów chciało go od nas wypożyczyć"

15 grudnia 2020, 23:12, Ginevra Wywiady
Moncada:

Geoffrey Moncada, który zarządza działem skautingu w Milanie, udzielił ciekawego wywiadu Johannowi Crochetowi, dziennikarzowi RMC Sport, opowiadając o kulisach swojej pracy:

Rola Maldiniego w Milanie: "Wśród rzeczy, które podobają mi się w Milanie, jest również kwestia współpracy z Paolo Maldinim, który grał w tym klubie i bardzo go kocha. Kiedy sprowadzamy jakiegoś zawodnika, Paolo Maldini dużo z nim rozmawia, poświęca mu czas, rozmawia także z jego rodziną. Kiedy młody zawodnik przybywa do Milanu, mówi: Oh, to Paolo Maldini, niesamowite! Czy praca Maldiniego pomaga młodym zrozumieć, do jakiego klubu dołączają? Oczywiście. My im mówimy: Ok, jesteście w Milanie, teraz dopiero zaczyna się prawdziwa praca. Wierzymy w was, nie bądźcie nieśmiali, pokażcie, że macie talent i moc. Milan to wspaniały klub. Wszystko tutaj działa po to, abyście mogli odnieść sukces. Staramy się trochę uspokoić tych chłopaków".

Relacje z Maldinim: "Kiedy Maldini mówi, że dany zawodnik nadaje się do Milanu, że możemy go ukształtować, pomóc mu w rozwoju, to ja go słucham, bo Paolo wie, jak stać się topowym graczem. Grał w Milanie, który odnosił wiele sukcesów. Dziś wciąż jeszcze ma we krwi wielką pasję, bardzo kocha Milan. Kiedy pozyskujemy jakiegoś gracza, Maldini zwraca na wszystko szczególną uwagę, bo chce, aby zawodnik był wartością dodaną. Bardzo dużo rozmawiamy".

Konieczność posiadania dobrego działu skautingu: "Wcześniej Milan miał już renomę wielkiego klubu, więc może nie potrzebowali aż tak wiele pracować nad skautingiem. Pozyskali najlepszego zawodnika Ameryki Południowej, Ricardo Kakę, sprowadzili Andrija Szewczenkę, który miał już za sobą występy w Lidze Mistrzów i był bardzo dobrym graczem. Brali najlepszych z każdej strony. Elliott chciał rozwinąć segment sportowy z pomocą skautingu i danych, z pomocą statystyki. Zdecydowaliśmy się więc stworzyć dwa działy: dział skautingu i dział analizy danych. Oba współpracują ze sobą na co dzień. Kiedy skaut widzi zawodnika, który mu się podoba, to sprawdzamy dane na jego temat w każdym aspekcie. Kiedy dział danych donosi, że mamy jakiegoś zawodnika z interesującymi statystykami, to proszę skauta, żeby mu się przyjrzał. Podoba mi się ta mieszanka, ta pracą pomiędzy obserwacją na żywo, a pomocą statystyki. Dla Elliotta jest to ważny element, aby pracować z danymi, analizą wideo, nie opierać się wyłącznie na obserwacji skautów".

Praca z młodzieżą: "Wykonaliśmy istotną pracę z młodymi zawodnikami. Nie bierzemy ich bez powodu. Wierzymy, że to właściwa droga. Milan nie miał opinii drużyny, która stawia na młodych, więc popracowaliśmy nad tym. Dużo rozmawialiśmy z rodzinami zawodników, mówiąc im, że jeśli kogoś chcemy, to dlatego, że w niego wierzymy. Nie po to, żeby grał raz na jakiś czas. Nie u nas. My chcemy, żeby młody gracz stał się podstawowym zawodnikiem. Pracowaliśmy zatem nad tożsamością drużyny, mówiąc o zmianie projektu w Milanie. Potrzebowaliśmy na to dużo czasu, ale zaczyna działać. Obecnie jest wiele klubów, agentów i skautów, którzy dzwonią, żeby mi powiedzieć: Chcemy dołączyć do Milanu, to co robicie, jest bardzo interesujące... Mam przyjaciół w grupie Red Bulla i w Dortmundzie oraz innych klubach, inwestujących w skauting, którzy mówią: Świetna robota, widać zmiany w Milanie, bardzo dobrze pracujecie.

Theo Hernandez: "To zawodnik, którego znamy jeszcze z drużyn U-17 i U-19 Atletico Madryt. To była praca, która trwała 4-5 lat. I okazja, żeby go pozyskać, pojawiła się, kiedy miał pewne trudności w Realu Madryt, który akurat sprowadził Ferlanda Mendy'ego. Widzieliśmy jego mecze w młodzieżówkach, jego postępy na wypożyczeniu w Realu Sociedad, rozmawialiśmy z jego otoczeniem. Theo jest jak pociąg, który, gdy wystartuje, niszczy wszystko na lewej flance. W dzisiejszej piłce tak grają boczni obrońcy i tego od nich oczekujemy. Nowoczesny boczny obrońca w wielkiej drużynie musi być jak pociąg, musi biegać jak szalony. Śledziliśmy go już od czasu Atletico Madryt, potem w Realu, potem na wypożyczeniu w Realu Sociedad i pytałem sam siebie, jak to możliwe, że nikt się nim nie zainteresował. Prawda jest taka, że nie mieliśmy wielkiej konkurencji, żeby go pozyskać. Paolo Maldini wykonał świetną pracę, rozmawiał z zarządem Realu Madryt i z Theo".

Kjaer: "Wszyscy wokół, w tym dziennikarze, byli trochę sceptycznie nastawieni, kiedy go sprowadzaliśmy. To był trudny moment po zmianie trenera. Pioli był w klubie bardzo krótko, mieliśmy wielu młodych zawodników, ale brakowało kogoś z doświadczeniem. Elliott powiedział, że latem sporo wydaliśmy, więc trzeba przeprowadzić jakąś operację low-cost, znaleźć piłkarza, który będzie od razu gotowy do gry, który zna język i jest dobry taktycznie. Oceniliśmy wiele nazwisk różnych środkowych obrońców z różnych lig, ale głównie z Serie A, bo stwierdziliśmy, że łatwiej będzie takiemu zawodnikowi się zaaklimatyzować. Wtedy pojawiło się nazwisko Simona Kjaera".

Cechy Kjaera: "Znamy go od lat. Przeanalizowaliśmy jego mecze w Atalancie. Nie radził sobie źle, jego występ z Dynamo Zagrzeb był bardzo dobry. Wziąłem potem listę zawodników Atalanty i zastanawiałem się: kto nie poradził sobie w Atalancie, a potem pokazał się w innym klubie? I zrobiłem listę nazwisk. Choćby Ibanez, który jest najlepszy w Romie, w Atalancie nie grał. Biorąc Simona, byliśmy pewni, że sprowadzamy gracza z właściwym nastawieniem, poważnego człowieka, wojownika, z oczekiwanymi przez nas walorami fizycznymi. Niektórzy mówią, że jest wolny, ale to nieprawda. Potrafi się doskonale ustawić, dużo biega i jest dobry taktycznie. Sprawdziliśmy także dane dotyczące jego problemów zdrowotnych, ale to nie było nic wielkiego. Ponadto ważnym czynnikiem był także koszt tej operacji. Ostatecznie kosztował niewiele - 2,5 mln euro. Nie mogę zdradzić, ile zarabia, ale nie jest kosztowny, w tym sensie, że wiele drużyn mogłoby sobie finansowo pozwolić na zatrudnienie kogoś takiego jak Kjaer. Powiedzieliśmy Simonowi: Potrzebujemy cię w roli lidera. Od razu był do dyspozycji. Szalał za Milanem, kibicował mu jako dziecko. Zawsze był dobrym graczem. Przypomina mi Ricardo Carvalho, którego pozyskaliśmy kiedyś do Monaco. Simon jest jeszcze bardziej waleczny, nie ma z nim żartów. Trzeba powiedzieć, że obecnie jest jednym z najlepszych środkowych obrońców we Włoszech, jest bardzo ważny dla drużyny. Ok, Ibrahimović zmienił wiele rzeczy, ale Simon również miał swój wkład, jest ważny dla tego projektu".

Jens Petter Hauge: "Ostateczna decyzja, żeby go sprowadzić, zapadła po meczu Milanu z Bodo/Glimt. Muszę podziękować działowi analizy danych, który powiedział mi o tym zawodniku na przełomie maja/czerwca. Był wtedy pełen lockdown. Nie mogliśmy podróżować, a chciałem zobaczyć tego chłopaka na żywo. Mam taką potrzebę. Chciałem zobaczyć jego przyspieszenie, zmiany rytmu, żywiołowość. Potem wróciła liga, wygrywaliśmy mecze. Moi chłopcy mówili mi wiele razy: Geoffrey, zobacz tego Hauge... Później po zakończeniu sezonu poprosiłem moich skautów, żeby przeanalizowali wideo z jego spotkań. Wszyscy wyrazili się pozytywnie na temat tego zawodnika, nie dostałem ani jednej negatywnej opinii".

Hauge niczym grom z jasnego nieba: "Potem nadszedł ten mecz z Bodo. I wtedy zobaczyliśmy coś interesującego. Także chłopaki ze sztabu trenerskiego, analitycy meczowi, którzy przygotowywali spotkanie z Bodo/Glimt dla trenera Piolego, wspominali mi o Jensie Petterze Hauge. Mówię więc sobie: Oni też ciągle rozmawiają ze mną o Hauge. No i potem mecz. Paolo Maldini, Ricky Massara i Ivan Gazidis byli świetni, bo od razu po końcowym gwizdku sędziego poszli pogadać z działaczami Bodo/Glimt oraz zawodnikiem, mówiąc, że Milan chce go pozyskać. Timing był bardzo ważny, byli bardzo szybcy. Do tego koszt karty zawodnika. Rozmawiamy o graczu, który kosztowała między 3 a 4 miliony euro. Musieliśmy go sprowadzić. W naszym zawodzie mówi się, że trzeba było robić ten transfer. Zasięgnęliśmy także informacji na temat jego mentalności - zero problemów. Sprowadziliśmy go, pozwalamy mu się rozwijać, nie nakładamy na niego presji. Dopiero co przybył z Norwegii, więc zero presji. Mamy zawodników, którzy są bardziej gotowi do gry jak Rebić, Leao, Calhanoglu. Hauge musi pracować, a już jest częścią ekipy i otrzymuje szanse gry. Imponująca jest liczba drużyn, które się do nas zgłosiły, żeby dopytać o wypożyczenie zawodnika, jak tylko ogłosiliśmy transfer. To było przynajmniej 20 ekip".

Leao: "Jeśli sobie przypomnicie, kiedy za czasów trenera Giampaolo drużynie nie szło, Rafael notował interesujące występy. Pamiętam jego mecz z Fiorentiną. Przybył w trudnym momencie i wyróżniał się spośród zawodników. Potem zmieniliśmy system gry, piłkarz doznał urazu, przybył Ibrahimović, a Leao trochę zniknął. Trener pokazał mu inne rzeczy, miał grać na skrzydle w związku z nowymi metodami treningowymi i całą resztą. Dziś jest to dla nas bardzo ważny zawodnik. Wdzieliśmy go w meczach z Romą i Interem. Stać go na świetne występy".

Pozyskanie Leao: "Kiedy go sprowadziliśmy, to nie tylko z powodu tego, co pokazał w Lille. Znaliśmy go jeszcze lepiej z jego występów wcześniej w Sportingu Lizbona. W sektorze młodzieżowym był niesamowity. W Youth League grał przeciwko Juve na bardzo wysokim poziomie. Widzieliśmy oczywiście jego grę w Lille, ale pozyskaliśmy go przede wszystko z powodu wcześniejszych występów w Sportingu. Wdziałem go w Sportingu w roli trequrtisty, był niesamowity. Wiedzieliśmy, co już potrafi, a w czym jeszcze musi się poprawić. Może się jeszcze wzmocnić fizycznie, może więcej strzelać, bo potrafi zdobywać łatwe gole, ale potrafi też trafiać jak prawdziwy wirtuoz. Może w przyszłości też strzelać głową, bo ma do tego odpowiednie warunki fizyczne".

25 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Mirek99999999
Mirek99999999
16 grudnia 2020, 07:04
"Dział skautingu i dział analizy" - a po co to komu, nie lepiej kupić kogoś z Genoi albo emeryta bez kontraktu?
Galliani.
16
brzydki
brzydki
16 grudnia 2020, 08:38
Dzial skautingu i analizy za to sie popisal, kiedy Milan wydawal 35 milionow euro na Krzysztofa Piatka, a kolejne 10 na Leo Duarte :)
2
muamba_kabumba
muamba_kabumba
16 grudnia 2020, 10:20
To też kwestia czy ktoś wtedy akurat tego działu słuchał .. czy bazował na "własnych obserwacjach".
4
MilanHomer
MilanHomer
16 grudnia 2020, 10:50
Krzysiek, to był hit i wątpię, że ktoś bardzo żałuje jego zakupu. Gdyby się nie zablokował, tylko ładował jak w Genoi, to każdy by piał z zachwytu.
Duarte to biznes koleżeński z Serginho. Na moje duży niewypał, chyba że nagle zacznie grać na dobrym poziomie.
4
brzydki
brzydki
16 grudnia 2020, 12:02
MilanHomer wyjasnij mi, jak mozna nie zalowac zakupu goscia, na ktorym klub stracil 11 milionow euro w przeciagu zaledwie 12 miesiecy?
0
brzydki
brzydki
16 grudnia 2020, 12:11
A moj komentarz raczej odnosil sie do tego, ze zabawna jest ta uszczypliwosc w kierunku Gallianiego, ktory poza 2 slabszymi ostatnimi sezonami, zarzadzal druzyna ktora doprowadzil do 5 zwyciestw w LM i 8 tytulow Serie A.

Taktyka Maldiniego, Gazidisa i Moncandy - choc nie mowie ze jest zla - poki co doprowadzily druzyne do najwyzej 5 miejsca w Serie A :)
0
dextermorgan
dextermorgan
16 grudnia 2020, 12:13
Stracił 11, ale zyskał bramki. Na tylko jedną rundę ale zyskał. Krzychu wejście miał dobre potem pokazał, grą i wypowiedziami, że po prostu psychicznie siadł, popłynął. Ja tam nie żałuje jego transferu. W końcu mieliśmy jakiś mocny polski akcent w Milanie. Dawno żaden napastnik nie miał tak dobrego wejścia do Milanu, przed Krzychem chyba dopiero SuperMario w swojej pierwszej przygodzie w tych barwach.
Nie ma tu czego żałować kupiliśmy napastnika, który strzelał w lidze każdemu jak na zawołanie, to co potem się wydarzyło nie było do przewidzenia, ale takie jest ryzyko każdego transferu. Więc może lepiej nie róbmy ich wcale, bo będziemy "żałować".
1
brzydki
brzydki
16 grudnia 2020, 12:24
No Ty nie zalujesz bo to nie Ty wtopiles majatek, a mogles poogladac Polaka w ulubionej koszulce :)
0
MilanHomer
MilanHomer
16 grudnia 2020, 13:02
brzydki
Z tego co wiem, to transfer wyszedł na minimalny minus, chyba...Nie siedzę w księgach, jest tu sporo ludzi, którzy mają wyliczone co do eurocenta ile kto kosztował i na ile wyszliśmy na jego sprzedaży.
Jak ktoś będzie uprzejmy napisać jak finansowo było z Krzysiem, to będę wdzięczny!
Czekamy, aby w przyszłym roku można było ogłosić lepszy wynik niż wspomniane 5 miejsce :)
0
adamos
adamos
16 grudnia 2020, 15:29
Galliani miał skouting w notesie :-)
0
dextermorgan
dextermorgan
16 grudnia 2020, 18:42
Myślę, że klub tez na pewno nie żałuje, ignorancie. Każdy transfer wiąże się z ryzykiem. Czy to będzie za 30 mln czy za 70 mln. Piątek nie był wtopą transferową. Wtopą był np. Bertolacci, który nigdy nie pokazał, że był wart swojej ceny. Gdyby każdy klub miał srać w gacie jak ty po takiej stracie (tych 11 mln) to nigdy nikt nie przeprowadziłby żadnego transferu. Ewentualnie te bez gotówkowe i wypożyczenia. Nie można w tym wypadku żałować 11 mln, bo i tak sporo odrobiliśmy. Można żałować, że tak to zawodnik zawalił, po takim dobrym początku. Ale nie można kogoś kto miał dobry okres w klubie nazwać wtopą. To tak jakby kibice Realu nazywali Bale wtopą i że stracili na nim 100 mln, a gość ciągnął ten klub wraz z Ronaldo kiedy wygrali 3x LM.
0
MrAncelotti
MrAncelotti
16 grudnia 2020, 00:32
Mam nadzieję, że obserwuje też kilku Polaków.
0
Fushnikov
Fushnikov
16 grudnia 2020, 08:16
Paweł Brożek mocno się wyróżnia na tle ekstraklapy. Młody dobry zawodnik. Wschodzącą gwiazda polskiego futbolu.
6
Rzetelny
Rzetelny
16 grudnia 2020, 08:23
Janczyk jest bez klubu, na zmiennika Ibry jak znalazł. Ja bym mu dał szanse.
1
MilanHomer
MilanHomer
16 grudnia 2020, 10:53
Peszko ciśnie w Serie A, świetny, młody gracz.
Ponoć Hajto chce wrócić, forma jest.
0
ArekMILANISTA
ArekMILANISTA
16 grudnia 2020, 00:19
Fajny wywiad który pokazuje inne aspekty pracy w klubie niż możemy czytać na codzień. Dzięki Ginevra ;)
26
ACMarek
15 grudnia 2020, 23:45
Na mnie dobre wrażenie zrobił Renato Sanches gość jest mega silny agresywny i szybki, dało się zauważyć że trochę nas osmieszal. Oczywiście mając Kessiego Benka i Tonaliego nie jest niezbedny. Bogu dziękuję że Inter nie interesuje się Silvestrim z Verony. Moim zdaniem to bramkarz wysokiej klasy o doskonałych warunkach fizycznych i już doświadczony 29 lat.
0
Vol'jin
Vol'jin
16 grudnia 2020, 05:45
Doświadczenie na poziomie Serie A 1,5 sezonu :)
0
Milanboy
Milanboy
15 grudnia 2020, 23:15
Widzę wszyscy obserwowali latami tego i tamtego gracza.
2
Vol'jin
Vol'jin
15 grudnia 2020, 23:21
Raczej o sobie mówił i jego obserwacji Theo^
7
Zuber
Zuber
16 grudnia 2020, 00:20
Ten gościu jest kotem w swoim fachu, więc nic dziwnego, że to robi. Typ jest bardzo młody jak na świat piłki, a już jest jednym szefem skautów, to coś znaczy.
2
MilanHomer
MilanHomer
16 grudnia 2020, 10:55
Współpracował z cudotwórcą w Monaco, którego nazwiska obecnie nie pamiętam. Jakiś Portugalczyk, Hiszpan?, którego ubóstwia The Special One.
Jeżeli będzie robił takie transfery jak on, to niech będzie z nami najbliższe 100 lat :)
0
GiveMeReason
GiveMeReason
16 grudnia 2020, 11:58
A to nie Moncada ściągnął do Monaco Mbappe??
1
dextermorgan
dextermorgan
16 grudnia 2020, 12:31
Luís Campos

https://breakingthelines.com/opinion/luis-campos-the-rise-of-footballs-most-underrated-sporting-director/
1
MilanHomer
MilanHomer
16 grudnia 2020, 13:05
Luis Campos!
Dzięki dexter!
1

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się