Ibrahimović: "Gdyby fani byli na trybunach, mielibyśmy kilka punktów więcej"

24 kwietnia 2021, 09:41, Adam6 Wywiady
Ibrahimović:

Z okazji przedłużenia kontraktu z Milanem, Zlatan Ibrahimović udzielił wywiadu klubowej telewizji. Przedstawiamy pełny zapis rozmowy ze szwedzkim napastnikiem. 

Podpisałeś kolejny kontrakt z Milanem. Cały czas robisz to z takim entuzjazmem jak za pierwszym razem? 

Czuję się bardzo szczęśliwy, że zostaję na kolejny rok i to się liczy. Zawsze mówiłem, że w Milanie czuję się jak w domu. Jestem bardzo szczęśliwy, że klub, ci, którzy tu pracują, moi koledzy z drużyny, trener, kibice, za którymi tak bardzo tęsknię, sprawiają, że czuję się dobrze. To jest jak mój dom, jeśli mogę zostać tu na całe życie, zostanę. 

Czy wyobrażasz sobie reakcję każdego fana Milanu na przedłużenie twojej umowy?

Myślę, że to pozytywna reakcja, wszyscy będą szczęśliwi. Nawet jeśli ktoś miał wątpliwości, zanim wróciłem w moim wieku, udowodniłem, że wiek nie ma znaczenia, wszystko jest w głowie. Jeśli jesteś gotów zrobić pewne rzeczy, możesz to zrobić, moja mentalność jest taka, że ​​zawsze muszę się doskonalić i robić wszystko, co w mojej mocy. Wtedy jakość na boisku albo ją masz, albo jej nie masz, moim zdaniem to nie znika. Musisz być sprawny fizycznie i być gotowym, aby móc robić swoje. Potem dostosowuję grę do drużyny, staram się jak najbardziej pomóc. 

Fani ciepło zareagowali na twój zeszłoroczny powrót. 

Z tego powodu czuję się mile widziany w Milanie, dzięki fanom. Od pierwszego dnia czułem się świetnie, zawsze staram się dać z siebie wszystko, bo bez nich nie jest łatwo grać. Osiemdziesiąt tysięcy ludzi chce cię na boisku, oni zawsze mnie szanowali. Kiedy gram, zawsze staram się dać z siebie wszystko dla każdego. To moje drugie podejście do Milanu, nie zapomnieli o mnie, staram się w zamian dać jak najwięcej. 

Kiedy codziennie przyjeżdżasz do Milanello, widzisz swoich kolegów z drużyny, trenera i wszystkich ludzi, którzy pracują. Jak się dzisiaj czujesz?

Staram się wszystkim pomagać, to jest motywacja, daje mi adrenalinę, kiedy widzę tych młodych ludzi i ich rozwój. Od pierwszego dnia, kiedy przyjechałem, do dziś widzę rozwój każdego z nich. Wszyscy są chętni się starać. Moim zdaniem zrozumieli, co znaczy poświęcenie, które trzeba ponieść, aby być tam, gdzie jesteśmy dzisiaj.

Podoba Ci się projekt młodego Milanu?

Tak, ponieważ czuję się młodo (śmiech, red.). Każdego dnia widzę, że moi koledzy z drużyny sprawiają, że czuję się młodo. Dają mi wyzwania i jest rywalizacja. Kiedy biegną, muszę biec jak oni, nie mogą mnie prześcignąć. Rzucają mi wyzwanie, wydobywają ze mnie to co najlepsze. Czasami przesadzam, może muszę być bardziej spokojny, ale taka jest moja mentalność. Podoba mi się ten nowy projekt Milanu, ponieważ jest to inne wyzwanie. Byłem przyzwyczajony do gry z wielkimi mistrzami, którzy wygrali wszystko. To inna sytuacja, masz inne obowiązki. Kiedy grasz z wielkimi mistrzami, wszystko jest rozstrzygane na boisku. Tutaj jest inaczej, musisz wziąć na siebie odpowiedzialność za pokazanie, jaka jest droga do sukcesu. Jeśli już przeszedłeś tę drogę, masz doświadczenie i ja chcę je przekazać wszystkim w tym zespole. To wielkie wyzwanie. 

Pamiętasz twojego słynnego gola z Lecce?

To było dziesięć lat temu, kiedy biegałem więcej (śmiech, red.). Piłka do mnie dotarła, zobaczyłem, że bramkarz był wysunięty i powiedziałem: „Spróbujmy. Jeśli wpadnie, to wpadnie, w przeciwnym razie nie ma problemu”. I wpadło. Kiedy zdobywasz takie gole, a nie zdarzają się one codziennie, daje to szczególne uczucie. Kiedy nie wpada, wyglądasz na kogoś, kto nie ma nic wspólnego z piłką nożną, ale kiedy wpada, jesteś geniuszem. I wtedy byłem geniuszem (śmiech, red.). 

Czy wszyscy koledzy podążają za tobą? Nawet ci, którzy przed twoim przybyciem nie dawali z siebie wszystkiego? 

Nie potrafię ocenić, jak to było przed moim przyjazdem. Kiedy jesteś liderem i jesteś przykładem, jeśli cię szanują, podążają za tobą, ale nie musisz dużo mówić. Mają ten szacunek i mówią sobie: „Jeśli on to robi i tak dużo wygrał, to jest to właściwa droga”. Słowa nie wystarczą, muszą być fakty. Miałem szczęście grać z mistrzami, gdy byłem młody, obserwowałem ich i podążałem za nimi. Teraz mam inną rolę, inni podążają za mną i staram się zrobić wszystko, aby pomóc. Jednak każdy ma swoją osobowość i charakter. 

Zamykasz oczy i gdzie widzisz siebie z Milanem?

Widzę wspaniałe rzeczy. Odkąd przybyłem tu w połowie sezonu i kiedy spojrzysz w tabelę rok później, zawsze byliśmy pierwsi. Gdyby to trwało do dzisiaj, w gablocie byłoby kolejne trofeum. Ale teraz musimy to kontynuować, jeśli dobrze sobie radzisz przez rok, to coś dostajesz, my mamy dobry rok, ale jeszcze nie skończyliśmy pracy. Już blisko, musimy to kontynuować i wierzyć, bo jeśli wierzysz, nie ma rzeczy niemożliwych. Pokazaliśmy, kiedy wielu mówiło i oceniało „Ten Milan bla bla bla”, my na boisku udzieliliśmy wszystkich odpowiedzi. Pracowaliśmy z poświęceniem i pokazaliśmy, że możemy to zrobić. A kiedy wygrasz coś, jesteś głodny, zawsze chcesz więcej. To jest sekret, ale najpierw trzeba wygrać. 

Czy ten Milan dostanie się do Ligi Mistrzów? 

Musimy wierzyć w to, co robimy, jeśli nadal w to wierzymy, możemy to zrobić. Jeszcze nic nie jest skończone, nie ma rzeczy niemożliwych, każdy ma swoje cele. Moim celem jest wygrać, jeśli nie wygram, jest rozczarowanie. Ale taka jest moja mentalność, każdy ma swoją mentalność. Musimy w to uwierzyć, to jest sekret. 

Pamiętasz swoją prezentację w Milanie, w 2010 roku?

Piękny dzień, byłem bardzo podekscytowany, już chciałem grać. Przyjechałem z Barcelony po złym momencie kariery. Wtedy powrócił mój uśmiech: zdałem sobie sprawę, jak pięknie jest grać w piłkę. Wtedy San Siro było pełne, a teraz jest to coś, co mnie niepokoi: rok bez fanów nie jest łatwy. Gdyby w tym roku byli fani na trybunach, mielibyśmy kilka punktów więcej, dają adrenalinę. Tak mi przykro, że ich tam nie ma, tak bardzo za nimi tęsknię. 

Lubisz nazywać kolegów z drużyny swoimi dziećmi. Wszyscy są tacy sami czy każdy ma swoje cechy?

Na boisku wszyscy jesteśmy tacy sami, mamy te same cele, ale z drugiej strony każdego traktuję inaczej. Moim zadaniem jest stymulowanie wszystkich. Kiedy nie jestem we Włoszech i nie jestem z drużyną, muszę powiedzieć, że bardzo za nimi tęsknię, tak jak za wszystkimi moimi dziećmi w Szwecji. Kiedy jestem poza Włochami, tęsknię za 25 dziećmi. 

Czy widzisz siebie w Milanie po zakończeniu kariery piłkarza?

Nie mogę powiedzieć tak lub nie, bo jeśli powiem tak, zrobię to słowem dżentelmena. Bycie trenerem nie jest łatwe, ponieważ jest bardziej stresujące niż bycie piłkarzem. Musisz analizować wszystkie swoje informacje na temat innych, a oni muszą robić to, co mówisz. Ale nigdy nie wiadomo...

Pioli zadedykował ci cytat z filmu „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”…

To, przez co przeszliśmy w zeszłym roku, nie było łatwe. Na początku nie znasz ludzi, ale od pierwszego dnia było z nim bardzo łatwo. Pioli ma odpowiednią mentalność, każdego dnia ma tę energię, którą przekazuje wszystkim, chce od zespołu tego, co najlepsze. Dzwoni do mnie rano i pyta: „Gdzie jesteś, ja już pracuję”. W ten sposób rzuca mi wyzwanie. 

Jak oceniasz wasz dwumecz z Manchesterem United?

Pokazaliśmy, że możemy walczyć z takimi wspaniałymi drużynami, w obu meczach pokazaliśmy, że w tym momencie jesteśmy silniejsi od nich i że zasługujemy na więcej. Takie mecze są przydatne, ponieważ dają ci wartość w tym, co robisz. Liga też jest potrzebna, ponieważ prowadzi do Europy. Liga Europy została wykorzystana, aby zespół zrozumiał, o co gramy. W takim razie, jeśli Liga Mistrzów jest lepsza, to jest to największy turniej, o jaki walczymy każdego dnia. 

Czy rozmawiałeś z Piolim po tej zmianie w meczu Milan - Bologna zeszłego lata?

Wtedy przemówiłem najpierw, a potem on, następnego dnia na odwrót. Ale to normalne: kiedy czujesz się dobrze, chcesz grać jak najwięcej, ale Pioli chce mnie chronić i oszczędzać na następny mecz. Nie wiem, czy to moja wada, ale mam mentalność gry do końca, dawania z siebie wszystkiego, ponieważ jeśli dam z siebie wszystko, wiem, że moi koledzy zrobią to samo. Z adrenaliną, którą masz, nigdy nie będziesz zadowolony schodząc z boiska. 

Czy to prawda, że ze zgrupowania reprezentacji dzwoniłeś codziennie do Milanello?

Tak, brakowało mi Milanello i moich kolegów z drużyny. Brakowało mi tego, nie byłem do tego przyzwyczajony. Atmosfera w drużynie jest super, na boisku i poza nim są rozmowy. Sekretem tego zespołu jest atmosfera. 

Podobno masz świetną relację z klubowym kucharzem?

Miki to wspaniały szef kuchni, tylko ja go atakuję, gdy makaron nie jest dobry. Powiedzieli mi, że nie będzie go przed derbami, ale zadzwoniłem i Mikiemu udało się przyjechać. Potem wygraliśmy z Interem. Jest dla nas ważną osobą, zna wielu mistrzów z Milanu, ma dużo energii i jest wspaniałą osobą. 

Czy to z powodu twojej wspaniałej mentalności nadal jesteś w Milanie?

Czuję, że spoczywa na mnie duża odpowiedzialność, nawet jeśli wydaje się to łatwe. Masz tyle emocji związanych z grą, adrenaliny, że jeśli moi koledzy zobaczą, że biegam trochę więcej, zrobią to dwa razy częściej, jeśli mogę robić rzeczy, których normalnie nie robię, moi koledzy też. Ale służą mi bardziej niż ja im. Zawsze chcesz wygrać, bo kiedy wygrywasz, czujesz się dobrze. Jednak wszystko zaczyna się od treningu i to właśnie wniosłem do tej grupy: na treningu, kiedy gramy, gramy po to, by wygrać. Ci, którzy grają przeciwko mnie, wiedzą, że chcę wygrać. To, czego nauczyli się podczas treningu, wnoszą do gry. Tyle że nie można popełniać błędów w meczu jak w tym tygodniu, ale dlatego trenujemy, aby uczyć się na błędach, które popełniamy, aby nie powtórzyć ich w oficjalnym meczu. Kiedy wygrywasz, to jest najlepsze uczucie, wszystkie błędy i problemy pokrywasz zwycięstwem. Lubię wygrywać, nie wiem, czy się tego nauczyłem, czy to jest we mnie, ale lubię to i czuję się dobrze. Tak musi być każdego dnia. 

32 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
pazioni
pazioni
25 kwietnia 2021, 09:17
Jakby kibole byli na trybunach to możliwa,ale Ty częściej jakbyś grał to na pewno byśmy mieli więcej pkt
0
_GAHU_
_GAHU_
25 kwietnia 2021, 00:08
Wypowiedź odnośnie kibiców - wg mnie to zależy. Patrząc na końcówkę poprzedniego sezonu którą rozegraliśmy bez kibiców i która wyszła nam świetnie to jestem w stanie uwierzyć że kibice mogliby nas od początku obecnego sezonu ponieść bo mam wrażenie że mieliby zupełnie inne nastawieniem niż w poprzednich, kiepskich sezonach... Z drugiej strony presja pełnego stadionu niektórych by niosła ( Zlatan, mam wrażenie że Theo, Kessie i Rebić również by na tym skorzystali) a niektórych by całkiem zjadała. Jaki byłby z tego bilans raczej ciężko przewidzieć
1
wielki prostownik
wielki prostownik
24 kwietnia 2021, 20:50
Jakbyś się Z latanie nie łamał wstając z łóżka to mielibyśmy pewnie kilkanaście punktów więcej.
1
Grande
Grande
24 kwietnia 2021, 19:53
Nie do sprawdzenia, więc to gdybanie oczywiście, ale moim zdaniem byłoby wręcz odwrotnie. Publika na San Siro jest specyficzna i mogłaby deprymować naszych.
0
FanatykACM
FanatykACM
24 kwietnia 2021, 17:44
Raczej jak nie ma kibiców to tak zaczeli grać. Mniejsza presja itp .
1
dejnio
dejnio
24 kwietnia 2021, 17:14
Prawdopodobnie byłoby wręcz odwrotnie.
3
LunaS
24 kwietnia 2021, 14:55
Szkoda że Zlatan na koniec swojej kariery w Milanie i w piłce trafił na takich "piłkarzy", którzy mają problem załapać się do top4 .. o uzupełnianiu gabloty nawet nie ma co gadać.
0
Nevi
Nevi
24 kwietnia 2021, 15:31
Jak byśmy mieli mocno skład to by nie przyszedl na ławe...
1
Rafał0209
24 kwietnia 2021, 17:18
Nom a mógł wybrać Real lub Bayern biedny Zlatan.
1
LunaS
24 kwietnia 2021, 18:10
No mi go będzie szkoda, jak ostatni akord kariery zakończy fałszem. Nawet jak nie pomógł tyle co mógł to reszta mogła tych punktów podnieść więcej, no ale jeszcze mam nadzieję że może skończy się happy endem. Bo jeśli w tym roku nie będzie
LM to Zlatan musiałby grać jeszcze 2 lata, a to już nie będzie dobre ani dla niego ani dla klubu. Ten sezon jest idealny na awans ...
0
brzydki
brzydki
24 kwietnia 2021, 14:35
Od 8 lat słyszymy od tym "projekcie młodego Milanu", który w praktyce oznacza zmianę trenera co rok, przeciętność i brak gry nawet w fazie grupowej LM po tylu latach.

Przez "młody Milan" przewinęli się tacy gracze jak Donnarruma, Calabria, Conti, Caldara, Calhanoglu (jak przychodził miał chyba 23 lata) czy nawet jakieś wynalazki pokroju Andre Silvy, Paquety, Nianga czy Krzysztofa Piątka. Na żadnym z nich Milan nie zarobił, a wręcz stracił, a inni albo odejdą za darmo albo nikt nie jest nimi zainteresowani - lata lecą, a z "młodych talentów" stali się goścmi powoli zbliżającymi się do trzydziestki... I tak oto projekt "młodego Milanu" był lipą, dopóki nie przyszedł 40-letni Zlatan i wykręcając liczby prawie jak Ronaldo (stosunek minut/goli-asyst) dopiero zaczęła ta drużyna grać.
3
BakajeTraktore
BakajeTraktore
24 kwietnia 2021, 16:24
Gówno tam wiesz a się udzielasz.
1
brzydki
brzydki
24 kwietnia 2021, 17:23
Dziękuję za fachowe rozpoznanie mojej wiedzy xD
Tylko wyrażam swoją opinię, nie trzeba się tak napinać
6
Milanboy
Milanboy
24 kwietnia 2021, 21:42
Myślę, że też przyjście Kjaera spowodowało także wzrost drużyny i ludzi którzy chcieli coś udowodnić jak Theo Hernandez po nieudanej przygodzie z Realem.

Moim zdaniem Ibra, Theo oraz Kjaer to najbardziej wartościowi ludzie jacy trafili się w tym zespole od lat.
0
grayman88
grayman88
24 kwietnia 2021, 13:42
A myślę że jak bys rozegrał kilka spotkań więcej już byśmy mieli awans
7
JerryRossoneri
JerryRossoneri
24 kwietnia 2021, 14:37
święta racja Kolego
0
skazany na bany x2
24 kwietnia 2021, 13:29
tak Zlatan. tyko wtedy każdy klub pewnie miałby tych punktów więcej. a takie Napoli czy Juve pewnie więcej od nas.
0
Trzesuaf
24 kwietnia 2021, 13:54
hahaha, wszyscy po 100, w ogóle wtedy za wina by było po 5, a za remis 8
0
skazany na bany x2
24 kwietnia 2021, 14:39
chodziło mi o kluby z czołówki generalnie, chyba nie do końca jasno się wyraziłem.
0
Trzesuaf
24 kwietnia 2021, 21:57
ale to nadal się mylisz, ten sezon będzie najprawdopdobniej rekordowy jeśli chodzi o liczbę punktów na LM, spójrz na tabelę, 75 może nie wystarczyć
0
pablas84
pablas84
24 kwietnia 2021, 12:18
A co Zlatan już nie walczymy o scudetto?? Miesiąc temu zapowiadał walkę o scudetto. Lubię gościa, ale za bardzo buja w obłokach i jest pewny siebie.
0
Nelson_Dida
24 kwietnia 2021, 12:24
XDD 'jest pewny siebie' - aha, więc to jest wada? a przecież tak, powinien płakać po każdej porażce i niepowodzeniu, jak co niektórzy na tej stronie, którzy po latach chyba pokochali samobiczowanie i tkwienie w dziadostwie XD
Edytowano dnia: 24 kwietnia 2021, 12:24
3
Trzesuaf
24 kwietnia 2021, 13:57
Jasne, że to wada, bo już nie oferuje tyle co 5 lat temu, więc od sporego czasu wygląda jak potłuczony dziad żyjący we własnym świecie, którego non stop ktoś, a nawet rzeczywistość prostuje, przykry widok.
0
87acm87
87acm87
24 kwietnia 2021, 11:40
Odnośnie kibiców na trybunach to jestem ciekawy jaka byłaby ich reakcja na cyrk związany z Gigim :) ciekawe czy byłby transparenty: "Gigi zostań" czy " Gigi całujący herb a obok $$$$$$ - miłość jest bezinteresowna".
1
POE
POE
24 kwietnia 2021, 11:53
Raczej na pewno ten drugi transparent
0
24 kwietnia 2021, 11:10
A wedlug mnie mniej
0
Rafał0209
24 kwietnia 2021, 11:06
Bądźmy szczerzy zagraliśmy w sumie jednym ciągiem jeden kapitalny sezon, połowę poprzedniego i połowę nowego, nawet jeżeli nie uda nam się awansować do LM w tym sezonie, to jestem optymistą jeżeli chodzi o przyszły, pod warunkiem że zostaniemy w podobnym składzie jest szansa że z Formą wstrzelimy się od początku do samego końca. myślę że Ibry pozostanie już na tym etapie na nowy sezon kiedy LM jest wciąż nie pewna, jest spowodowana jego zawziętym charakterem, w duchu sobie myśli jeżeli zagramy w LM super jeżeli nie, to nie daruje i nie spocznę dopóki tego klubu tam nie doprowadzę, Forza Ibra Forza Milan.
2
Marcin1995
Marcin1995
24 kwietnia 2021, 13:37
Tylko oczywiście jak przychodzi do decydujących starć to nie dajemy rady, to jest prawdziwy problem, jak graliśmy mecze bez wielkiego ciśnienia to jakoś szło, teraz zaczynamy gubić punkty w kluczowym momencie
0
Trzesuaf
24 kwietnia 2021, 14:03
Ale na podstawie czego jesteś optymistą? Pioli to były 4 miechy gówna, 3 miechy przerwy, miech bardzo dobrze, znowu miesiąc przerwy, 3 miesiące dobrze, miesiąc ok i 4 miesiące gówna. Jak dla mnie to akceptowalny poziom jak na Milan zachował tylko przez 4 miesiące, max 5. Można dywagować czy gdyby mecze z wakacji rozłożyć na 3m to czy wyszłoby to samo, moim zdaniem nie, po prostu szczęściem na miesiąc formy wypadło tyle meczów. Jak dla mnie #Pioliout, chyba, że ugra 2 miejsce na koniec, ale panuje strach o 5..
0
Corsa
24 kwietnia 2021, 10:00
albo i dużo mniej... moim zdaniem ten nasz świetny okres był również spowodowany brakiem kibiców, dzięki temu z piłkarzy została zdjęta presja i stres. Frustracja na trybunach czasami dawała się we znaki wielu naszym grajkom, a nieustanne gwizdy zamiast mobilizować tylko pogarszały sprawę. Z drugiej strony straciliśmy kompletnie atut własnego terenu.
7
Yabaye
Yabaye
24 kwietnia 2021, 10:16
Mam podobne zdanie, kibice na San Siro są bardzo trudni
2
Marcos Salinas
Marcos Salinas
24 kwietnia 2021, 09:48
Zobaczymy w przyszłym roku czy potwierdzi się ta teza. A coś czuję, że przy takich gagatkach jak Leao prędzej byłaby walka z Romą niż zbliżenie się do Interu.
Edytowano dnia: 24 kwietnia 2021, 09:49
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się