Niesamowita historia Juniora Messiasa napisana przez życie

26 listopada 2021, 14:51, Redakcja Aktualności
Niesamowita historia Juniora Messiasa napisana przez życie

To opowieść nieprawdopodobna. Historia, która zdarza się bardzo rzadko, ale wystarczająco często, by zaspokoić najśmielsze ludzkie aspiracje i nadać sens egzystencji. Opowieść o młodym chłopaku, który (jak sam przyznał) w noc ślubu brata jechał do domu pijany, zardzewiałym gruchotem i osunął się z nieutwardzonej drogi na pola i leżał tam w błocie, czekając na śmierć lub zbawienie. 

O dzieciaku, który zdominował lokalne, wiejskie turnieje niedaleko Belo Horizonte w Brazylii, a w dobrym dniu dostawał zapłatę w skrzynkach po piwie. Ale kiedy zrobił gigantyczny krok w krótkim czasie – dołączając do akademii Cruzeiro, gdzie Ronaldo zaliczył swój debiut – zdał sobie sprawę, że wspiął się na wyższy stopień. Messias Junior pochodzi z Brazylii, a spotkania ligi brazylijskiej oraz innych, najpopularniejszych lig świata możesz typować na https://legalbuk.pl/sts-oferta-na-tydzien/ .  Po trzech sezonach, w pogoni za profesjonalnym kontraktem, w przeddzień swoich 20. urodzin, jedyne co osiągnął, to gra w klubie Ideal – drużynie występującej na siódmym poziomie rozgrywek w brazylijskiej hierarchii futbolu.

Messias Junior w wieku 20 lat zdał sobie sprawę, że piłka nożna jest fantastyczna, podobnie jak marzenia, ale mając młodą żonę i dziecko oraz rachunki do opłaty podjął decyzję o emigracji do Włoch. Dołączył do rodziny, do brata. Jego pierwszą pracą było – dosłownie – polerowanie cegieł pozyskanych z odzysku na placach po rozbiórkach. Pensja? 20 eurocentów za sztukę. Drugim jego zajęciem było dostarczanie sprzętu AGD (tostery na dobry dzień, lodówki na zły).

W pewnym momencie zdał sobie sprawę, że praca na budowie czy zajęcie dostawcy, a przez to możliwość utrzymania rodziny będzie dla niego szczytem spełnienia, a gra w piłkę nożną będzie rozrywką, a nie celem. Chwilę potem otrzymał propozycję od kolegów, emigrantów z Peru propozycję dołączenia do ich klubu – Sport Warique (liga amatorska) i nie mógł odmówić.

Niezalegalizowany emigrant ekonomiczny, który jak większość jemu podobnych wiedział, że jego historia zakończy się na dwa sposoby. Biurokracja odnajdzie wniosek pośród wielu zaległych spraw i pobyt Messiasa zostanie zalegalizowany lub mundurowi zapukają do jego domu. Ostatecznie pobyt został jednak zalegalizowany i dzień po otrzymaniu wizy pobytowej, podpisał kontrakt z Casale, klubem występującym w piątej lidze (Serie D) we Włoszech. Był zachwycony, ale oferta musiała mieć również sens dla niego i jego rodziny, dlatego też pierwsza z propozycji została odrzucona. Ostatecznie otrzymał 1500 euro miesięcznie, czyli nieco więcej niż mógł dostawać pracując jako dostawca.

Junior Messias narodził się na nowo, w wieku 24 lat. Po czterech latach rozbratu z futbolem, rok po roku awansował we włoskim futbolu: od piątego poziomu rozgrywek (Casale), do czwartego (Chieri) i trzeciego (Gozzano), następnie drugiego i pierwszego (Crotone), by ostatecznie zagrać w Lidze Mistrzów w barwach Milanu, do którego dołączył podczas letniego okienka transferowego. W środowy wieczór, trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, po strzale głową pokonał Jana Oblaka i Atlético Madryt, co dało Milanowi cenne zwycięstwo 1:0 na wyjeździe i możliwość utrzymania nadziei na awans do dalszej fazy rozgrywek Ligi Mistrzów. Co warto podkreślić, spośród 62 goli, które strzelił od czasu powrotu do gry w piłkę nożną, to dopiero czwarte trafienie głową.

Historia Juniora Waltera Messiasa jest z gatunku nieprawdopodobnych. Wiele osób może odnieść wrażenie, że została zmyślona. Ale została opowiedziana przez samego Messiasa. To jest piłka nożna. To jest sport. A niedowierzający mogli sami zobaczyć, jak po dośrodkowaniu Francka Kessiego, Messias Jr zdobywa bramkę i tonie w objęciach kolegów z drużyny... Ta historia wydarzyła się naprawdę.

40 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
ksieciunio
ksieciunio
27 listopada 2021, 23:01
Co by nie mówić to kariera Mesjasza to nie przypadek - wystarczy pooglądać go przez kilkanaście minut by przekonać się, że gość wie co robić z piłką i nie boi się tego robić.
0
lopezito84
lopezito84
27 listopada 2021, 17:16
Fajnie że strzelił ładna bramka, ale nadal uważam że Milan to trochę zbyt wysoka półka,, a my potrzebujemy prawdziwego prawo skrzydłowego bo Selemakers i Messias osłabienie prawej strony.
0
HaLi
HaLi
26 listopada 2021, 23:45
Fajnie jak by miał taki sezon konia z 10 bramek i z 10 asyst :)
3
gieemce
gieemce
26 listopada 2021, 21:01
Milan od zawsze był klubem romantyków
10
ksieciunio
ksieciunio
27 listopada 2021, 23:04
To prawda, jeszcze do niedawna co rok przygarniał różnych starych mistrzów którzy występami w ACM udowadniali, że nie należy ich jeszcze skreślać... a nie, czekaj..
0
gieemce
gieemce
28 listopada 2021, 13:17
Bardziej myśle o płaczącym MvB, historii maldinich, odejście senatorów itp. A to tylko historia nowożytna
0
fallen
fallen
26 listopada 2021, 20:22
Wielka, wielka zazdrość.
0
MR. X
MR. X
27 listopada 2021, 14:53
Pamiętaj, Ty też możesz zostać Juniorem :)
0
boro215
26 listopada 2021, 19:50
Jest w tym coś, że nasz klub lubuje się w takich romantycznych historiach, w które ciężko uwierzyć. Jednak na spokojnie nie róbmy z niego na siłe Kaki, niech spokojnie działa i pokaże, że ten last minute się opłacił
1
Jaca23
Jaca23
26 listopada 2021, 17:43
Piękna historia. Jednak przestrzegam przed nadmiernym optymizmem, "bo strzelił bramkę w LM". Daniel Maldini też strzelił w Serie A, a chyba wszyscy wiedzą, że poziomem od reszty strasznie odstaje. Messiasowi należy życzyć powodzenia i mam nadzieję, że swoją grą przekona mnie, że jednak to wypożyczenie miało sens.
2
patoo_07
26 listopada 2021, 17:14
Dużo radości dał nam ten cenny gol i historia jest naprawdę piękna ale chłop musi jeszcze sporo zrobić, żeby udowodnić, że ten transfer miał jakikolwiek sens. Jednak trzeba powiedzieć, że w środę kupił sobie trochę kredytu zaufania.
0
Materazzone
Materazzone
26 listopada 2021, 17:11
Fajny ten nasz Milan się zrobił. Pełno tutaj romantycznych historii, jakiś wręcz niemożliwych wydarzeń, czegoś jakby ponad piłką nożną. Mamy powrót do ligi mistrzów po siedmiu latach, gdzie przegraliśmy ostatni mecz z Atletico, a teraz z nimi wygrywamy pierwszy mecz od powrotu. Mamy niesamowitego Ibre, którego mało kto kojarzy z przywiązania do barw klubowych. Człowieka totalnie - jakby mogło się wydawać, zakochanego w sobie, ogromnego egoistę, a w dodatku po 40stce. Wracającego do upadłego giganta i jak pokazał czas aby spowrotem postawić go na nogi. Zupełnie się zmieniając i biorąc odpowiedzialność, której nikt wcześniej nie chciał wziąć. Jest Tonali , zakochany dzieciak, który spełnił największe marzenie, powoli wyrastając na lidera. Mamy też Simona - jego chyba nie trzeba przedstawiać. Wspaniała postać i piłkarz, przede wszystkim człowiek. Temat Juniora to już piękno życia samo w sobie i choćby już miał nie strzelić więcej bramek to tych wspomnień nikt jemu ani nam nie zabierze.

Padre Pioli. Jego zostawiam na koniec bo według większości z nas, jego koniec nastąpił przed początkiem. Czas jednak pokazał przewrotność losu i nasz Pan Trener stał się częścią wielkiej historii ACM. Jak się okazało jest odpowiednim człowiekiem w odpowiednim miejscu. Zwrócił nam wszystkim radość kibicowania, jest współautorem tej pięknej opowieści. Opowieści, którą jak myślę - wielu z nas ogląda z zapartym tchem i to zapewne od wielu, wielu lat. Kto by pomyślał, że taki niepozorny facet zrobi coś znacznie większego od wygrania jakiegokolwiek pucharu. Mianowicie poruszy na nowo miliony serc na całym świecie, bez względu jak to się zakończy. Jak dla mnie Stefano, jako trener już zapisał się złotymi zgłoskami na kartach historii Milanu.

Jestem sentyMilanistą i widziałem już całkiem sporo pięknych chwil naszej ukochanej drużyny. Choćby vendette na Liverpoolu po aferze w rodzinnej lidze. Żyłem długo tymi chwilami, żyłem nimi bo przez lata, oglądanie kolejnego meczu zadawało ból aż w końcu przywykłem i przestałem go czuć. Poczułem coś gorszego, a właściwie nie czułem. Zupełnie mi zobojętniał Milan, nie czułem już nic. Oglądałem jakby z przyzwyczajenia.
To było okropne, nie czuć nawet złości po przegranej. Dziś wszystko jest inaczej i znów mam te naście lat i patrzę na mecz z radością i wściekłością. Znów czuje się kibicem. Znów wierzę i się załamuje, wciąż boję się powrotu do marazmu ale Milan z każdym meczem oddala ten strach.

Kocham ten klub za ten romantyzm, za przesyt takich historii i w końcu za to, że wnosi "coś ponad" do głupiego kopania piłki.

PS. czy to nie piękne, że następny mecz w LM jest właśnie z Liverpoolem a w dodatku w domu diabła na San Siro?

Forza Milan!
28
zbylon
zbylon
27 listopada 2021, 01:09
Bardzo fajnie opisałeś to co czuję. Tak właśnie jest jak mówisz :)
1
DarthImpaler
DarthImpaler
27 listopada 2021, 01:35
Ze wszystkim się zgodzę poza tym że przegraliśmy z atletico pierwszy mecz. Przegraliśmy z pajacem którego komentatorzy przewrotnie sędzią nazywali.
0
kebi89
kebi89
27 listopada 2021, 12:48
Bardzo fajny post Materazzone! Trafione w punkt :)
1
matten
matten
26 listopada 2021, 17:04
Ciekawa historia, ale wolałbym, aby kontynuował swoją przygodę z piłką w Torino albo innym średniaku ligowym, a do Milanu przyszedł zawodnik z doświadczeniem w Lidze Mistrzów.
0
SNIPER
SNIPER
26 listopada 2021, 16:59
Pięknie napisane, a jeszcze piękniej było oglądać jak Junior strzela bramkę
1
plotek
plotek
26 listopada 2021, 16:41
Historia dosłownie jak z bajki, póki co mało pograł ale Pioli miał nosa, żeby go wpuścić. Diaz może się powoli obawiać o pierwszą jedenastkę co jak najbardziej dobrze wpłynie na jakość zespołu. Mam nadzieję, że niedługo go zobaczymy od pierwszego gwizdka i pokaże nam parę sztuczek co sprawi, że trener będzie miał spory dylemat.
1
TR3V0R
TR3V0R
26 listopada 2021, 16:29
miejmy nadzieję że to dopiero początek tej historii i teraz Messias pokaże nam na co go stać. W tym meczu z Atletico wyglądał bardzo fajnie, miejmy nadzieję że kontuzje go będą omijały a i forma na boisku będzie rosła, bo potrzebujemy szerokiej ławki jak nic innego
3
Adi.Milan
26 listopada 2021, 16:05
Piękna historia. Mam nadzieje że to nie będzie jej koniec
1
DarQ
DarQ
26 listopada 2021, 15:49
Messias dostał piłkę od Kessiego na sam czubek nosa, na optymalnej wysokości, idealnie w wolnym tempie nabiegając, mając przestrzeń, nikogo nie było obok. Pisząc "ja bym strzelił" mam na myśli dosłowne znaczenie.
Byłem i jestem jednym z krytykujących ale nie samego Messiasa tylko raczej zarząd za tego typu wzmocnienia.
Pragnę się mylić i po każdym meczu z jego udziałem dostawać zasłużone baty od jego fanów ;)
1
ósmy
26 listopada 2021, 16:03
Junior Messiah zrobił to, co powinien zrobić Zlatan, bo to raczej Zlatan powinien być w tamtym miejscu.
4
gieemce
gieemce
26 listopada 2021, 17:19
Zaczął tez od środka ta akcje i poszedł do końca ja wyokonczyc, wszyscy krytycy by to strzelili siedząc na kanapie a to Messias, zamiast pic piwo na budowie nieważne jak znalz się w tymnklubie i zapakował bramkę w LM. Przypomnę jaka kupę w majtkach milanoolowa składu w swoim debiucie w LM na Anfield
6
DragonAC
DragonAC
27 listopada 2021, 05:26
z 2 strony Zlatan został z tylu i wziął ze sobą obrońcę dlatego Mesjasz miał tyle wolnego
0
zbylon
zbylon
26 listopada 2021, 15:40
Już sam fakt tego, że wygrał nam mecz z Atletico, spowodował, że go lubię. Niektórzy tutaj go skreślali w przedbiegach, a ja cierpliwie czekałem czy w końcu coś pokaże. No i pokazał w najlepszym możliwym momencie, co dowodzi że nigdy nie można nikogo skreślać.
1
pazioni
Moderator pazioni
26 listopada 2021, 15:36
Nikt nie może mi zarzucić ,że byłem dla niego pogardliwy. Cały czas miałem wobec niego wiarę , która dała mi ogromną radość po zdobyciu tak ważnego gola dla Milanu. Życie nauczyło mnie ,że nie można skreślać tak szybko łudzi...
FORZA GRANDE JUNIOR.
0
Gol
Gol
26 listopada 2021, 15:23
A ile jadu gość dostał na początek swojej kariery w Milanie od kibiców, jak na niego pluto, wyśmiewano, bez nawet dania szansy na zaprezentowanie umiejętności w oficjalnym meczu.

"Transfer w stylu Mesbaha", "Wzmocnienie na LM hehe".

Już właściwie, jednym wygranym meczem nam spłacił połowę wartości swojego transferu.
4
Adi.Milan
26 listopada 2021, 16:05
Bez przesady z tym jadem, każdy tu wiedział ze przychodzi w roli zmiennika być może i w roli 3go zmiennika, pewnie niektórzy pisali sarkastycznie przez to ze Maldini mówił o ściągnięciu kogoś jak mr.X ;)
1
Zuber
27 listopada 2021, 00:13
Z tym wzmocnieniem na LM to się nie mylili. xD
0
GianpaoloM3
GianpaoloM3
26 listopada 2021, 15:19
Dobry zmiennik dla Brahima i opcja na prawe skrzydło głównie ze względu na to że jest lewonożny. Życie pisze ciekawe scenariusze, kto wie jak to się dalej potoczy. Miejmy nadzieję że na bramce z Atletico nie poprzestanie jeżeli chodzi o dokładanie kolejnych kamieni milowych w jego karierze - oby w barwach Milanu :)
2
Maestro02
Maestro02
26 listopada 2021, 15:15
Fajny grajek, jak złapie rytm meczowy to da nam coś "ekstra". A jego historia nadaje się na film na Amazonie. Takie magiczne rzeczy tylko u nas ;)
1
Marcin1995
Marcin1995
26 listopada 2021, 15:14
Gol z Atletico sprawił z miejsca że ten transfer był sensowny
3
LunaS
LunaS
26 listopada 2021, 15:11
Gdzieś czytałem że jakiś gościu chyba z Salernitany też 2 lata temu był bezdomnym migrantem a teraz gra w Serie A. Dotarł do kontynentu na jakiejś łódeczce :)
2
AdrianoGalliani
26 listopada 2021, 15:15
6 dni płynął w rzece, nic nie pił i nie jadł. A potem jeszcze 40 dni pościł na pustyni. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
11
ósmy
26 listopada 2021, 16:06
Edouard Mendy, bramkarz Chelsea ma bardzo podobną historię do opowiedzenia. Piłkarz, który jeszcze 5 lat temu przeżywał załamanie nerwowe, ponieważ nie mógł znaleźć sobie klubu i był na zasiłku socjalnym.
1
LunaS
LunaS
26 listopada 2021, 16:21
https://www.sport.pl/pilka/7,65083,22823002,serie-a-wzruszajaca-historia-pilkarza-ktory-byl-uchodzca.html
0
AdrianoGalliani
26 listopada 2021, 16:22
Hakan, piłkarz którego jeszcze niedawno zdradzała żona, teraz jest zawodnikiem mistrza Włoch. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
4
LunaS
LunaS
26 listopada 2021, 16:22
A Donnaruma nie ma jakiejś historii o biedzie ?:)
1
per93milan
per93milan
26 listopada 2021, 17:30
Donnaruma jest jednym z najlepiej opłacanych bramkarzy na świecie i spełnia swoje ambicje na ławce rezerwowych i to jest bieda :D
0
BadMad
BadMad
26 listopada 2021, 22:25
Antonio Donnaruma chciałby bardzo coś powiedzieć mediom o roli tego gorszego brata,ale chyba nie ma kto go wysłuchać:-( niesłusznie zresztą;)
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się