Ostatnie starty Milanu w Pucharze Włoch: różne scenariusze, zawsze z awansem

13 stycznia 2022, 09:04, cinassek Aktualności
Ostatnie starty Milanu w Pucharze Włoch: różne scenariusze, zawsze z awansem

W ostatnich latach Milan rozpoczynając przygodę w Pucharze Włoch od 1/8 finału czasami potrzebował dogrywki a nawet rzutów karnych, ale zawsze potrafił rozprawić się ze swoim rywalem i zameldować w kolejnej fazie. Teraz czas na mecz z Genoą.

2020/2021: Milan - Torino 0:0 (k. 5:4)

2019/2020: Milan - SPAL 3:0 (Piątek, Castillejo, T. Hernandez)

2018/2019: Sampdoria - Milan 0:2 (po dogrywce, 2x Cutrone)

2017/2018: Milan - Hellas 3:0 (Suso, Romagnoli, Cutrone)

2016/2017: Milan - Torino 2:1 (Kucka, Bonaventura - Belotti)

6 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
sheva7acm
sheva7acm
13 stycznia 2022, 15:26
Gdzie w tv mozna zobaczyć mecz?
0
mmielczar123
13 stycznia 2022, 09:21
Można odpaść, tylko żeby dogrywki nie było.
4
sebastek888
sebastek888
13 stycznia 2022, 11:27
Takim myśleniem to Milan daleko nie zajedzie. Historia meczu z Rio Ave pokazuje, że można zagrać dogrywkę w fatalnych warunkach pogodowych, absurdalne karne, a później długo bawić się w Lidze Europy, a i w rozgrywkach krajowych dobrze sobie radzić. Mamy mieć mentalność zwycięzców i liczy się tu i teraz - nie ważne w jakim stylu i czy po dogrywce. Oczywiście, że lepiej, żeby jej nie było, ale "można odpaść" to mentalność przegrywa, którymi staramy się nie być.
8
Gol
Gol
13 stycznia 2022, 11:55
sebastek888 - Ta, i zapomniałeś dodać, wpaść w zadyszkę, opaść z sił i dać się minąć Interowi, a na końcu gdybyśmy przegrali z Atalantą w Bergamo to wypadlibyśmy z top 4.
1
Miaacz
Miaacz
13 stycznia 2022, 15:17
Gol idąc taka filozofia nie grajmy w LM bo zadyszkę złapiemy
0
Gol
Gol
13 stycznia 2022, 16:13
Miacz - No faktycznie PW czy nawet LE to porównywalny prestiż i pieniądze dla klub co LM czy wygranie mistrzostwa Włoch.

Panowie, fajnie jest pisać populizmy, o walce, mentalności zwycięzców i grze na wszystkich frontach. Prawda jest taka, że LM już nam pokazała, że na ten moment drużynę czeka jeszcze dużo pracy i wzmocnień kadrowych, zanim będziemy wstanie grać co 3 dni na wysokiej intensywności i nie odbije się to prędzej czy później czkawka, w postaci różnego rodzaju absencji.

Wolę, żeby w PW grali zmiennicy i mieli szansę się zaprezentować i pokazać, że w razie kontuzji trener może na nich liczyć, a przy okazji żeby się również trochę ogrywali i czuli rytm meczowy, niż zajeżdżać podstawę i na koniec sezonu płakać, że kończymy 2 pkt za Interem, a wcześniej pogubić punkty na Sampdorii czy Sassuolo.

Tym bardziej jak odpadniemy z takich rozgrywek to nie zamierzam rozpaczać z tego powodu, tak samo jak nie rozpaczałem z powodu odpadnięcia z LM bez awansu do LE, rozumiem, że można poświęcić mniej ważne rozgrywki jak jest szansa zdobyć prestiżowy puchar, w dodatku pierwszy od 10 lat.

Mamy 16-17 jakościowych zawodników w kadrze(teraz po wyjechaniu Kessiego i Bennacera to nawet mniej), i chcemy żeby zagrali jakieś 50-60 spotkań w sezonie na równym poziomie i walczyli w każdych rozgrywkach do ostatniej kropli sił, a potem płaczemy, że mamy masę kontuzji.
Edytowano dnia: 13 stycznia 2022, 16:32
2

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się