ZWYCIĘSTWO NA 100-LECIE SAN SIRO!
Były dyrektor sportowy Milanu, Ariedo Braida udzielił wywiadu, w którym skrytykował obecnych zarządzających klubem: "W przeszłości niewiele drużyn toczyło walkę o mistrzostwo, zawodnicy czasami potrafią udowodnić, że się mylę. Wiele razy popełniane są błędy, ale problem polega na tym, że kiedy podpiszesz kontrakt z dobrym zawodnikiem, przyjdzie odpowiedni czas na pokazanie, czy naprawdę nim jest. W Milanie są teraz wzloty i upadki, nie jest to świetny zespół i mówię to szczerze. To klub ze środka tabeli, który nawet nie przebrnął przez grupę Ligi Mistrzów. W tej chwili nie są drużyną na wysokim poziomie". "Jestem zakochany w Rossonerich, chciałbym ich widzieć rywalizujących, podróżujących po Europie i walczących o scudetto, ale zamiast tego jest to po prostu drużyna, w której czegoś brakuje i są krytyczne problemy w defensywie, pomocy i ataku... na wszystkich pozycjach".
Chociaż mam wrażenie, że Braida powiedział o byciu średniakiem w Europie - to wtedy się wszystko zgadza. Ostatnio zaszliśmy tak daleko, tylko i dzięki wyłącznie fantastycznej formie Leao oraz indolencji strzeleckiej Neapolu.
Madko z córgom
Milan nie ma kadry na walkę o scudetto, a tym bardziej o spokojne top4...
Tak jesteśmy na poziomie Sassuolo i tylko fartem awansowaliśmy do LM, w tym sezonie też mega szczęście, że w ogóle 10 spotkań wygraliśmy.
Super mieć tyle szczęścia, ufff.
Nie, nie jesteśmy na poziomie Sassuolo, ale też nie jesteśmy na poziomie kuzynów zza miedzy.
Tak, nie awansowaliśmy do LM poprzez miejsce w lidze tylko decyzją administracyjną wykluczającą Juventus. Nie uzbieraliśmy punktów które dawałyby nam awans.
Nie, Milan nie ma kadry która może REALNIE walczyć o scudetto.
Jeżeli "mocne" trzymanie 3 miejsca w tabeli jest dla Ciebie wystarczające to OK, ja jednak chciałbym Milanu walczącego o mistrza każdego roku ( nie twierdzę, że aktualnie to realne życzenie )
Tylko bez napisania szczegółowo o co tobie chodzi, wychodzi że Milan jest właśnie na poziomie Sassuolo, czyli środka tabeli.
Obecnie (co nie oznacza że ogólnie) jesteśmy gorsi niż Inter, który jest poziomie Juve (bo mają tyle samo punktów).
Pytanie gdyby. Gdyby nie było kontuzji i lepiej przygotowani do sezonu, to mielibyśmy więcej punktów?
Ja uważam, że Milan ma kadrę na walkę o scudetto. Możesz mieć inne zdanie.
Co do tej walki co roku o mistrzostwo, to niżej napisałem jak to co roku bywało.
Nic więcej niż obecnie.
Ostatnim Milanem dominującym w lidze, był ten z lat 90-tych, później średnio 3 miejsce, z często ogromną stratą do zespołów wyżej.
Edit. Dopiszę, że dla mnie średniak, to zespół na maks. 7 miejsce, które nie jest pewne co roku. Wszyscy zajmujący mniej więcej co roku 6 pozycję i wyżej, są czołówką.
Stąd może wynikać inne zdanie, bo jest grupa tutaj, która uważa, że tylko top 2 zespoły to czołówka, reszta to środek tabeli.
Tylko wówczas jak porównać spokojne 3 miejsce Milanu z zespołem powiedzmy ok. 8-10 miejsca ze stratą pierdyliarda punktów?
Tak masz racje nie doprecyzowałem co miałem na myśli, ze średniakiem. Oczywiście, że nie porównuje Nas do Sassuolo. Chodzi mi o to, że według mojej oceny Milan nie jest zespołem o którym mogę powiedzieć, "tak walczymy o mistrza możemy dogonić i prześcignąć Juve, a nawet Inter". Uważam, że Nasza kadra nie jest kadrą na Scudetto, brakuje na kilku pozycjach jakości - na których, chyba każdy z Nas wie. Nie twierdzę również, że za Braidy Milan był dominatorem bo nie był, w tym czasie Inter i Juve też miały fajne mocne ekipy. Ale myślę, że jakość piłkarska kadry była większa. Uważam również, że problem kontuzji to nie przypadek tylko błąd sztabu trenerskiego, bo ich jest zwyczajnie za wiele i to powtarza się co sezon odkąd Stefan jest trenerem. Frajerskie oddawanie punktów słabym zespołom też nie jest przypadkiem tylko właśnie ucieka gdzieś koncentracja lub brakuje sił co również jest błędem sztabu, ewentualnie złym doborem zawodników.
No i teraz pełna zgoda :)
Poza kadrą, która przy farcie może coś wygrać, ale zdrowia potrzeba i lepszego przygotowania.
Sam Milan ma za mało osobowości w składzie na coś więcej.
Dobra kwadratura koła ;)
W takim sensie Juve jest dużo gorszy, a Inter też jest średniakiem.
Tylko kto jest w czołówce Serie A?
To wiedzą tylko Braida i wymyślający koło na nowo ;)
Edit. Mogę dopisać miejsca Milanu od 00/01, wspomnianym wyżej okresie świetności.
00/01 6 miejsce
01/02 4 miejsce z 3 punktami przewagi nad 7 i 14 straty do 3 Interu
02/03 3 miejsce 5 punktów nad 5
03/04 majster 11 punktów nad drugim
04/05 2 miejsce 7 punktów do 1 i 7 nad 3
05/06 3 miejsce 6 punktów nad 5 i 11 straty do 2
06/07 4 miejsce 3 punkty nad 5 i 36 straty do Interu
07/08 5 miejsce 2 punkty do Violi i 31 do Interu
08/09 3 miejsce 6 punktów nad 5 Genoą ;)
09/10 3 miejsce punktów nad 5 i 12 do lidera
Potem było ostatnie tchnienie kasy Berlu, scudetto i coroczny zjazd w dół.
Wychodzi, że faktycznie Milan od niemal 30 lat to nic ponad średniaka tabeli w Serie A :(
Inna sprawa że piłka się zmieniła i wystarczy, że trener ogarnie zespół żeby potrafił świetnie się przesuwać i zawsze coś tam z kontry wciśnie.
Najlepszym przykładem. Bologna czy nawet merdacze
Milan ekipą na środek tabeli...
Pewnie akceptowałby "genialne" transfery pokroju Mesbahów, Didaców, czy innych Oliveirów.
Po Milanie nie odszedł przypadkiem do Barcy i nie zrobił z niej trupa bankruta? Z sukcesami, ale obecnie finansowego zombiaka.
Ale średniak to też raczej nieuczciwie określenie. Z GRUPY ŚMIERCI nie wyszliśmy tylko przez niekorzystny bilans bramek. Milan udowodnił, że może pokonać każdego, a europejskich średniaków raczej na to nie stać.
Wymieniłeś 4 drużyny, które na ten moment są lepsze. Nie było okazji z nimi zagrać więc nie wiadomo.
Natomiast zakładając brak kontuzji i brak problemów mentalnych IMO Milan jest groźny dla każdego.
Ale nawet uwzględniając te 4 lepsze drużyny nijak nie wychodzi że jesteśmy europejskim średniakiem. To nadal jest top, tyle że nie podium.
Na pewno nam czegoś brakuje, myślę że przede wszystkim dobrych specjalistów od przygotowania fizycznego, bo ciężko jest oceniać zawodników, którzy głównie się leczą.
"È un club di media classifica". Średnia klasa, średnia półka, średnia ranga (zapewne europejska).
Co do reszty jego wypowiedzi, to jakoś zbytnio od rzeczywistości ta ocena nie odlatuje, biorąc pod uwagę kontekst europejski, nie włoski.
Piec może długo, ba, niektórych piecze całe życie.