RÚBEN AMORIM TRENEREM MILANU!
Do końca sezonu do rozegrania pozostał już tylko mecz ligowy z Salernitaną. W tym dniu kibice Milanu będą mieli okazję pożegnać trenera Stefano Piolego oraz Oliviera Giroud i Simon Kjæra. W najbliższych dniach trener spotka się z klubem i wówczas ogłoszona zostanie mu decyzja o rozstaniu. Według najnowszych doniesień, jego następcą zostanie Paulo Fonseca, który wczoraj uzyskał z Lille kwalifikację do eliminacji Ligi Mistrzów. Sam zainteresowany w wywiadzie pomeczowym powiedział: "Decyzję podejmę w tym tygodniu. Muszę jeszcze porozmawiać z prezydentem. Myślę, że ten tydzień będzie decydujący dla mojej przyszłości. Niezależnie od tego, czy będę tutaj, czy gdzie indziej, ja też chcę rozwijać swoją karierę". W poniedziałek lub wtorek Fonseca spotka się z władzami Lille i wówczas dowiemy się więcej na temat tego, kto zostanie kolejnym trenerem Milanu.
#Nonseca
Ktoś również z obecnych później oponentów obraża notorycznie Milan, Piolego , Cardinale, Furlaniego i kto tam jeszcze się napatoczy - brak ostrzeżeń, wszystko w pytę.
Przychodzi jakaś menda z interu i prowokuje jak ostatnio, też jest w porządku. Dzień dobry panie kamciu, może napije się pan wódeczki? Oczywiście, bardzo po proszę panie kamciu.
Jakieś kilka osób robi taki bajzel srając za przeprowadzenie na klub i wszystko wokół że odechciewa się tu wchodzić bo nie ma z kim toczyć jakiekolwiek polemiki. Trafisz na takiego oszołoma, przyjdzie trzech kolejnych i jest się zakrzyczanym tylko dlatego że ktoś uważa że np. Pioli zrobił dobrą pracę, albo że Foneaca ma swoje argumenty do zostania trenem Milanu. Żenada.
Efekt widzimy poniżej. Zrobiła się awantura.
Nie ma przyzwolenia na obrażanie trenera, zarządu oraz piłkarzy oraz innych uzytkowników. Każdy kto używa obraźliwych epitetów kończy z banem.
Nie reagujemy jednak na określenia typu - "łysy" czy "beton". Dla jednego jest to zwykły zwrot, powszechnie używany w żargonie stadionowym, drugi natomiast potraktuje to jako obelgę. Nie da się wszystkim dogodzić.
Przykręciliśmy śrubę, to pojawiały się pretensję, że cenzurujemy wszystko i nie da się nic napisać. Dajemy trochę więcej luzu, to zaraz ktoś zarzuca, że robi się rynsztok i moderacja śpi.
Prowokatorów zza miedzy pozbyliśmy się. Pojawiają się sporadycznie i równie szybko są usuwani. Bywają tu też "sąsiady" z którymi da się normalnie pogadać i nie mają na celu irytować Milanistów. Wspomnienie o Kamciu jest podkoloryzowaniem Twojego wpisu. Kiedy ostatnio go tutaj widziałeś? Publikuje z taką częstotliwością jak dawniej? Nie.
Wy tworzycie to miejsce, Wasze zachowanie kreuje panującą tu atmosferę. My, moderacja, możemy tylko w tym lekko pomóc, jeśli ktoś konkretnie przesadza.
Już abstrahując od tego że chciałbym tutaj porozmawiać sensownie bo tego mimo chęci nikt nie zmieni, z niektórymi to jak gra w szachy z gołębiem - na końcu zdefekuje i będzie się cieszyć że wygrał. Ciężko się czyta wiecznie narzekanie ten źle, tamten źle, wszyscy źli tylko de Zerbi spoko. A jak na początku pytałem czy ktoś przybliży mi np Gallardo, Fonesce lub Coincencao to komentarzy zero. Ale krzyków jak to wszystko psują Milan łącznie z samym Milanem i złymi korposzczurami są dziesiątki, albo jak Pioli wygrał na farcie ligę albo na farcie doszedł do półfinału LM, albo na farcie rok temu był 4, a teraz w sumie też na farcie jest 2. No ale tego nie zmienimy, po prostu się rzygać chce malkontenctwem, a niektórzy niezbyt przebierają w słowach (pewnie innych nie znają) w celu wyrażenia dezaprobaty.
Dodatkowo duża część z nas używa tego serwisu do wylewania żółci, tym narzekaniem i nieustanną krytyką ludzie dają upust nagromadzonej frustracji. Sam bywam wielokrotnie marudny i krytykuję, ale potrafię też dostrzec pozytywy.
Robimy co się da, aby przyhamować tych, którzy ciągle wyzywają, ale czasami też dużo wpisów nam umyka. Bywa, że również odwracamy wzrok(tak, wiem, że nie powinniśmy), ale to jest walka z wiatrakami. Ciężko zmienić nastawienie konkretnej osoby, coś wyperswadować.
Mam cichą nadzieję, że nowy trener, obojętnie kim on będzie, tchnie w naszą drużynę nowe życie i dobra gra uniemożliwi niektórym notoryczne malkontenctwo. To jedyna nadzieja :)
Nie wierzę w sukces pod wodzą takiego trenera, ale w Piolego też nikt nie wierzył. Zobaczymy.
Tak czy siak naczytasz się sporo "optymistycznych" komentarzy w okresie przygotowawczym i na starcie sezonu, szykuj się :D
I nikt nie bronił mu mieć opinii, że Pioli zrobił dobrą pracę - ale niech on nie broni innym mieć inne zdanie.
(cytat "I dlatego (zgodnie z głosem rozsądku) bronię tu Stefana przed niewdzięcznymi , bezrefleksyjnymi i obrzydliwymi atakami na jego osobę, poprzez idiotyczne, obsesyjne i niesprawiedliwe umniejszanie mu we wszystkim") - czy to nie jest chorobliwe "ja mam rację, reszta się myli"? Czy to nie jest syndrom oblężonej twierdzy? Wybacz, ale jeśli ktoś, nawet inteligentny (bo po stylu pisania mogę stwierdzić, że gość ma sporą inteligencję "nieużytkową", co zresztą również wpisuje się w charakterystykę osób z pewnym schorzeniem) zachowuje się tak jak pan M. to po pierwsze niech się nie dziwi reakcjom, a po drugie niech "wytoczy argumenty" przeciw argumentom, a nie kwasy żołądkowe w postaci obrażania uczestników.
Zwłaszcza, że taki Pioli czy Furlani to w szacownych czterech literach mają co o nich pisze jakiśtam Skot Łilson czy inny Sir Lancelot, a użytkownicy mogą jednak wziąć to do siebie.
I nie, żebym był za obrażaniem naszego zarządu za wszystko i wszędzie, ale sam Furaskiem czy Memcadą rzucę, zwłaszcza gdy ktoś mówi jacy to oni świetni nie byli w porównaniu z tym beznadziejnym Maldinim :)
A co do Maślaka (jak to go ponoć nazywali rzymianie, żeby nie było, że obrażam niedoszłego/przyszłego trenera) to moim zdaniem jest to słaby wybór. Nie słaby trener, bo jest przeciętny, ale słaby wybór zarządu. W mojej ocenie różnicy w grze w porównaniu do Piolego może wcale nie być.
Sarri właśnie potwierdził, że nie otrzymał zadnej oferty z Serie A.
Zostają Fonseca, MvB, Conceicao i De Zerbi.
Mam nadzieję, że jest dalej szansa na Conceicao bo szczerze mówiąc wydaje mi, się najbardziej odpowiednim trenerem do naszych obecnych potrzeb.
De Zerbi, może sam skrócił kontakt z Brighton licząc że Milan się zainteresuje, ale pomimo że lubię gościa mam spore obawy.
Juventus gnije od środka i coś mi mówi, że nowy trener nie da im zbyt wiele. Tam trzeba zbudować zespół od zera.
patrząc na nazwiska jakie chcą (Di Gregorio, Calafiori, Thuram, Samardzić, Colpani, Brescianini, Zirkzee, Koopmeiners i Ederson) to musieliby chyba duszę diabłu sprzedać by na to uzbierać.
Realni to są chyba tylko Brescianini i Colpani xD
W Brighton zrobił najlepszy wynik ligowy w historii tego klubu, ktoś tutaj wspominał, że rozsprzedali mu kadrę po pierwszym sezonie. Ciężko takim "małym" klubem utrzymać 6te miejsce mając puchary na głowie, jeszcze w takiej konkurencyjnej lidze jak angielska.
Sassuolo i Benevento - też ciężko o trofea. Jest po prostu prospektem (jak zresztą prawie każdy, kto przychodzi do tego klubu), który w Milanie i z Milanem może wskoczyć level wyżej.
Razi jedynie robinhoodyzm i dogmatyzm, ale tak jak wspomniałem wyżej - jest to trenerski prospekt. Który może wypalić, ale też wcale nie musi. Będzie ryzykiem, ale który ruch (poza Conte - najmniejsze prawdopodobieństwo wtopy) nie będzie ryzykowny?
Zrodlo: sportmediaset
Napoli weźmie ktoś z trójki de Zerbi/Pioli/Italiano.
Stawiam na naszego Stefana.
Został jeszcze Jurić, ale nie wiem czy ADL lubi tego typu trenerów.
Nie życzę mu źle więc nie życzę mu współpracy z De Laurentisem
- Kadrę mamy obecnie druga w Serie A na spokojnie. Choć nie można wykluczyć, że za rok Juve będzie mocne, do tego niewiadomą jest Napoli, ale to swoją drogą. No i pytanie jaki będzie Inter.
- BYĆ MOŻE zadziała efekt nowej miotły
- Gość umie budować piłkarzy. W jego zespołach z reguły promuje się młodszych, ciekawszych graczy.
- Lille gra 4-2-3-1, więc tak jak gra Stefano (inna sprawa, że nie mamy 10tki).
- Pierwszy sezon w Romie miał jednak udany. To drugi był kompletną katastrofą.
- Co by nie mówić, wyciągnął Lille z kryzysu, przyszedł po najgorszym sezonie od lat i wrócił do gry o podium.
Gdybym był algorytmem, to dla Milanu wylosowałbym Fonsecę. Dlaczego więc przypuszczam, że pierwszy sezon może być udany, ale potem może zacząć się zjazd?
- Wcześniej wspomniany przykład Romy
- Przywrócił Lille do walki o podium, ale trudno mówić o spektakularnych sukcesach
- Niska średnia punktów na mecz
- Gra Lille opiera się na Davidzie. A my nie wiemy, czy zarząd faktycznie wyłoży większą kwotę na napastnika. Być może skończy się na opcji C, D, lub nawet i F.
- Fatalne wyniki w meczach wyjazdowych.
Możliwe więc, że wyniki będą podobne do Pioliego, a co mnie jeszcze bardziej martwi, to styl Portugalczyka. Lille dominuje rywala, tworzy dużo szans, ale... rzadko wygrywa wysoko mecze. Żeby było śmieszniej - jego zespoły można ubić wysoko presując. Brzmi jak 1:1 styl Pioliego. Na plus Portugalczyka jest tylko częstsze stawianie na młodych.
Kiedyś był mem 4rsenal, to teraz może być Mil4n, bo top 4 to nasze główne ambicje :)))
Oczywiście sportowy, po to by finansowo wyciągnąć ich do stanu "na sprzedaż".
Patrząc na ostatnie sezony, to tak samo można napisać Juv4ntus, N4poli, L4zio, Rom4, 4t4l4nt4. Takie są realia we Włoszech, że top 4 to praktycznie dla każdej drużyny cel nr 1, bo nawet Inter, który póki co odstaje od reszty stawki, zbudował sobie taki skład na stratach finansowych.
Dla mnie każda nazwa z "4" wygląda tak samo beznadziejnie. :)
https://x.com/ActualiteSerieA/status/1792278071740883277
Mamy okreslony budżet na transfery - można tę 15 baniek przeznaczyć na średniego piłkarza można na utalentowanego trenera
To kwestia decyzji zarządu a nie jakąś blokada nie do przeskoczenia
można tę 15 baniek przeznaczyć na utalentowanego piłkarza można na średniego trenera*
Masz, poprawiłem.
Nagle Milan wejdzie czy inny klub to przełamie? No jedynie Chelsea jest do tego zdolne ;]
A różnica w poziomie kolosalna :p
"To i", że gdyby Milan chciał płacić krocie za/dla trenera, to wziąłby Conte, który daje znacznie większą gwarancję niż RDZ.
Są jeszcze takie czynniki jak charakter trenera oraz jego wymagania w kwestii np transferów
Conte ma długa historie darcia kotów z zarządem o więcej kasy i nowych graczy czego De Zerbi nie posiada bo pracuje mimo sprzedawania mu gwiazd z tym co ma
Plus nie wiem co to za argument że dlatego że nie trenował zespołu to nie miał konfliktów wyjaśnia- równie dobrze w klubie z czołówki też niekoniecznie by miał takie konflikty a to co robisz to bardzo błędne wnioskowanie. Do tego nie ma pozycji negocjacyjnej jak Conte więc dla klubu który nie chce konfliktowego trenera mógłby być dużo lepszą opcją za te same pieniądze
Ale nie z piłkarzami jak były dementowane zarzuty
A z zarządem
Z każdym zarządem po jakimś czasie się kłócił że nie dostawał wzmocnień takich jakie by chciał
Zarząd Milanu patrząc po kandydatach bardzo nie chce trenera który będzie się wykłócał o niespełnianie jego wizji tylko takiego który dostosuje się do wizji klubu dlatego uważam że przy tym samym koszcie dla naszego zarządu bardziej atrakcyjny byłby nie posiadający takiej pozycji negocjacyjnej De Zerbi niż twardy Conte
ja bym inaczej nazwał Conte niż konfliktowy.
Wymagający. Wymaga zarówno od piłkarzy jak i zarządu.
W Totkach dostał zarówno jednych jak i drugich, co mieli alergię na wymagania. Z kolei Juve i Inter nie chciało lub mogło sobie pozwolić na transfery takie jakie chciał Conte (a Inter musiał do tego sprzedać zawodników, których Conte chciał zostawić).
Człowiek chociaż odrobinę nacieszył się mocniejszym Milanem :)
Piłkarze dorośli i wchodzą w swój teoretyczny prime jeśli chodzi o wiek
Nie marnujmy tego kolejnymi latami półśrodków tu potrzeba kogoś kto wykorzysta zebrany w tej ekipie potencjał na 110%
Tej półki trenerzy są jak najbardziej w naszym zasięgu i nie róbmy z siebie klubu skazanego na średniaków na ławce
W jaki sposób są w zasięgu, skoro za De Zerbiego trzeba zapłacić, a Motta prawdopodobnie już jest ugadany z Juve? To jest właśnie zakłamywanie rzeczywistości, że mamy jakąś większą szansę na ich "podpisanie".
Nie mówiąc już o tym, że oni też nie dają jakichś znacznie większych gwarancji na sukces...
Kogoś pokroju Conte - chciałbym. Natomiast samego Conte - NIE. Trener z niego świetny, człowiek - nie do końca pasujący do Milanu.
Pomijam już to, że pod 3 - 5 - 2 musielibyśmy robić rewolucję
personalną.
Oczywiście, że gdybym miał wybierać pomiędzy nim a Fonseką czy Van Bommelem - wybrałbym Włocha, ale TYLKO z gwarancją gruntownych (I JAKOŚCIOWYCH) zmian personalnych w kadrze.
A widzisz obecnie jakiegoś "wolnego" trenera pokroju Conte, ale niebędącego Conte? Bo ja nie i dla mnie Antonio to obecnie największy gwarant rozwoju sportowego klubu.
Jak najbardziej mogliśmy po niego iść po prostu spieprzyliśmy sprawę a Juve było pierwsze
To zupełnie co innego niż zakładanie że nikt lepszy niż Fonseca nie może tu przyjść przez ograniczenia klubu
No nie widzę. Ale podobno władze klubu nie mają najmniejszej ochoty na rewolucję w kadrze i budowanie nowego projektu pod ustawienie 1 - 3 - 5 - 2. Zbyt wiele zamieszania, zbyt wiele środków do wydania. Z tego, co raczej zgodnie głoszą media: ma być to szkoleniowiec, którego filozofia wykłada ustawienie z czwórką obrońców i trójką w ataku.
Mnie osobiście Sarri wydaje się (z opcji realnych) najmniejszym ryzykiem.
Inna sprawa - że nie zawsze najmniejsze ryzyko popłaca.
Trochę czasu już minęło i wtedy mogliśmy ruszać po Motte bo nie mamy żadnych informacji żeby już wtedy był poważnie dogadany z Juve co najwyżej że dopiero zaczęli rozmowy
Chyba mocno nie rozumiesz o czym pisze albo nawet nie czytasz
Anyway ten Motta to był tylko przykład na którym się niepotrzebnie skupiasz - ją mówię generalnie o poszukaniu utalentowanego trenera a nie stawianiu na totalnego średniaka z małym polem rozwoju a czy to będzie Motta De Zerbi czy jakiś inny Mr.X to dla mnie sprawa drugorzędna chodzi o konkretny profil
Ja nie wierzę w medialne plotki, bo te się zwyczajnie wykluczają. A i nawet te niby bardziej wiarygodne, czyli z obozu Milanu (Suma czy Vitiello), są również bardzo sprzeczne ze sobą. Imo zarząd jeszcze nie podjął decyzji i grają na przeczekanie (bo np. może Conceicao rozstanie się z Porto albo De Zerbi/Motta nie dogadają się ostatecznie z tymi, z kim negocjują), bo tak naprawdę większej różnicy nie będzie czy nowy szkoleniowiec pojawi się za tydzień czy za 3-4 tygodnie.
A Sarriego też chętnie bym u nas zobaczył, tak jak np. Spallettiego - ale oni chyba nie są w ogóle brani pod uwagę.
@PanPrzemus313
Motta miał negocjować z Juve od stycznia (https://www.footitalia.com/breaking-corriere-della-sera-thiago-motta-to-juventus-is-a-done-deal/), więc w jaki sposób miałby być dostępny w drugiej części kwietnia? Chyba nie ja tutaj nie rozumiem, o czym piszę. :)
nie przekonuje mnie, że nagle się tego oduczy. Starego konia nowych sztuczek nie nauczysz
dwa nasza kadra w teorii pasuje pod 4-3-3, ale czy ona pasuje na klepu klepu Sarriego? Czy raczej bardziej pod szybkie inicjowanie ataków?
Taki właśnie Kamada nie pasował Sarriemu, a u Tudora to jest już piłkarz zbliżony co grał w Eintrachcie
Negocjowaliśmy z Hakanem kontrakt dość długo przyszedł Inter i nam go podebrał
Nie wiem gdzie ty tu widzisz jakąś blokadę albo sprzeczność
I again- to tylko przyszłość a całkowicie pomijasz główny point mojego punktu widzenia na sprawę nowego trenera
Wystarczy interesować się Milan dłużej niż pół roku by wiedzieć, że nie jesteśmy klubem, który wchodzi "z buta" w negocjacje przebijając finansowo ofertę konkurencji - a w takiej sytuacji nie mieliśmy praktycznie żadnych szans z Juve, bo chyba tylko znaczne przebicie pensji Motty i większe gwarancje finansowe na mercato mogłyby przekonać go, by zmienił zdanie.
Do tego podlewasz to strasznie irytującą postawą jakiegoś omnibusa objaśniajacego świat zza komputera jednocześnie raz za razem pomijając argumentację i punkty kluczowe drugiej strony
Tak się nie da rozmawiać
W twoich wypowiedziach nie widzę realizmu a doomeryzm i wykluczenie możliwości zmiany i wyciągania wniosków
Jedno z drugim nie jest tożsame
Można mówić że Twoja wizja jest bardziej prawdopodobna i może jest ale wtedy wcale nie przedstawiasz faktów a swoją opinię i różnica w języku pozostaje tu znacząca
Pytanie, dlaczego tak zrobił?
We wczorajszym wywiadzie na pytanie o swoją przyszłość, nie sprecyzował się konkretnie. Ale dodał, że ma nadzieję zostać w Premier Ligue.
Info z wczoraj - nadal trzeba negocjować z Brighton, czyli wpłacić jakąś kwotę, może nawet pełną klauzulę.
Kloppa ma zastąpić Arne Slot.
Jestem tu od dłuższego czasu odbierany i przedstawiany jako obrońca Stefana i jego zagorzały zwolennik. Otóż - tym pierwszym (z dumą, wbrew owczym bekom) jestem w 100%, tym drugim - już nie do końca.
Też wydaje mi się, że projekt naszego szanownego Padre zaczyna zjadać własny ogon; że tu już nic mega przełomowego się nie stanie - i rozumiem decyzję zarządu, aby poszukać świeżej myśli, świeżej krwi, świeżej energii. Z drugiej strony - pewności nie mam (kto taką ma, ten gówno wie o futbolu, a jeszcze mniej - o życiu), bo pamiętam, jak rok temu 3/4 kibiców Interu pluło na Inzaghiego i żądało jego głowy oraz rozpoczęcia nowego rozdziału. Simone został - i w tym sezonie zjadł tę ligę na zimno.
Mimo wszystko - irytuje mnie od wielu miesięcy to kunktatorstwo, którego uczepił się Pioli, i które widoczne było w większości meczów Milanu w tym oraz obecnym sezonie. Ten minimalizm, który każe naszym piłkarzom w kluczowym momencie starcia, gdy wyprowadziliśmy już jeden, dwa, trzy potężne ciosy - zwolnić uścisk na gardle rywala i pozwolić mu wrócić do walki, zamiast zadusić go ostatecznie, kiedy była idealna ku temu okazja...
TEGO nie mogłem przetrawić przez ostatnie 2 lata, choć wyniki (nieco gorsze w zeszłym sezonie, dużo lepsze - WICEMISTRZOSTWO - w obecnym) wciąż Stefana broniły. 4 pełne sezony: jedno scudetto, dwa drugie miejsca, jedno czwarte - z tą kadrą, jaką miał, to naprawdę rezultat bardzo fajny.
I dlatego (zgodnie z głosem rozsądku) bronię tu Stefana przed niewdzięcznymi , bezrefleksyjnymi i obrzydliwymi atakami na jego osobę, poprzez idiotyczne, obsesyjne i niesprawiedliwe umniejszanie mu we wszystkim - nawet (a to już jest kuriozum i materiał dla dobrego psychiatry, bo nawet socjolog tu rady nie da) wywalczonego mocno średnim składem tytułu mistrza Italii oraz 1/2 Ligi Mistrzów. Facet ma średnią punktów najlepszą wśród trenerów Milanu od czasów (dysponującego wtedy kadrą na miarę światowego Dream Team) Ancelottiego - a notorycznie jest tu przedstawiany jako amator, cienias, głupek czy nieudacznik. Nie mogę tego przemilczać, smarkaterio roszczeniowa.
Tak. Też uważam (choć mogę się mylić - o czym już nigdy się nie przekonam, bo Pioli zostanie zwolniony), że pozostawienie Padre na stanowisku oznaczałoby brak progresu.
Ale od samego początku mojej niechęci wobec kontynuacji pracy Stefana na kolejny sezon/ sezony - zdawałem sobie sprawę, że Milanu nie stać (ani od strony sportowej, ani od finansowej) na zatrudnienie trenera z absolutnego topu. Co to oznacza? Ano - ryzyko... Co najmniej takie samo ( jednak raczej większe- bo wtedy Milan miał za sobą wiele lat posuchy i brak sukcesów - teraz Padre zostawi poprzeczkę zawieszoną duuuużo wyżej) jak wówczas, kiedy z hukiem
wyleciał Giampaolo, a wyjęto Piolego z kapelusza. W tamtym czasie i w tamtych okolicznościach to ryzyko się opłaciło...
Ale czy teraz się opłaci? Zobaczymy...
Ryzyko MUSI być poniesione. Ja osobiście uważam, że taki Fonseca czy Van Bommel to ryzyko ogromne.
De Zerbi - mniejsze. To facet bez spektakularnych sukcesów, bo też i nie prowadził nigdy klubu z potencjałem finansowym i sportowym do gry o najwyższe cele. Pnie się w hierarchii. Ale wizję gry i prowadzenia zespołu ma, styl sobie sam wypracował, jest utalentowany i głodny.
Jeszcze mniejszym ryzykiem byłby Sarri. Doświadczony, z sukcesami, z osobowością, z warsztatem.
Ryzyko będzie mniejsze lub większe - ale i tak będzie spore, bo na szkoleniowca z najwyższej światowej półki to my jesteśmy za krótcy. Więc życzę tu tym wszystkim, którzy uznają drugie miejsce za Interem - za klęskę jakąś potworną, by dysponujący mocniejszą od tej Piolego kadrą (bo przecież władze zapowiadają mocne zakupy) nowy trener Milanu wygrał sobie na luzaczku Serie A i osiągnął w ciągu najbliższych 4 lat CHOĆBY JEDEN półfinał Ligi Mistrzów. Bo wielu z tu komentujących - robi ze Stefana totalnego przegrywa, bo finiszował za Interem, a widzi zbawcę w Sergio Conceicao, który w Portugalii też mistrzostwo przegrał.
Ot, logika.
To, że jakiś klub dopuszczał się finansowych machlojek - oznacza nieczyste wzmacnianie własnej kadry. To nieuczciwość. Jeśli ktoś w skokach narciarskich używa niedozwolonego sprzętu, a zajmie miejsce 4 w zawodach - i mu się je odbierze, to jest OK. Nikt nie odmawia zawodnikowi, który był piąty tego, że nie zapracował na czwartą pozycję. Zapracował. W 100%. Bo ten, co go wyprzedził - oszukiwał.
Milan zajął CZWARTE MIEJSCE w sezonie 2022/23. Jeśli ktoś chciał być przed nim - powinien grać uczciwie.
Milan zajął czwarte miejsce na koniec sezonu, sportowo (punktowo) piąte i nie ma sensu nad tym dyskutować.
Ogromne szczęście, gdyby nie zielony stolik to dopiero zrobilibyśmy krok w tył.
Kto oszukuje - jest dyskwalifikowany. Bo to jest SPORT, a nie dżungla.
Milan zajął CZWARTE miejsce w sezonie 2022/23 w Serie A, bo inny klub OSZUKIWAŁ, czym zasłużył na degradację.
O czym Ty tu próbujesz dyskutować, człowieku, bo nie bardzo rozumiem?
Jeśli w skokach narciarskich jest problem z kombinezonem - to kara jest natychmiastowa. W piłce nożnej nazywa się to walkowerem i wynika właśnie z kwestii technicznych. Natomiast jeśli wyjdzie po ostatnim skoku w sezonie, że trzy sezony temu ten brał niedozwolone środki - to o ile był czysty teraz to nic mu nie zrobią w tym sezonie, najwyżej zabiorą mu to co osiągnął w sezonie, w którym był szprycowany i dostanie zakaz na przyszłe sezony.
Tu tego nie zrobiono, wprowadzono kompletny chaos, bo równie dobrze Juve mogło dostać -3 punkty, - 15 jak i -50 punktów według "zapotrzebowania".
Do tego kwestia oszukiwania została sprawdzona po łebkach - bo Interowi (kilka transferów) i Napoli (m.in. Osimhen) należało się tak samo, zresztą transfery Bonuca i Caldary to też wałki.
Milan w sezonie 2022/2023 zajął na boisku 5 miejsce. Zielonym stolikiem uratowano Piolemu dupsko.
Tutaj nie ma o czym dyskutować. Wyjaśniłem najprościej jak to było możliwe. Jeśli nadal nie rozumiesz to trudno, prościej się nie da, nie pomogę.
Pierwszorzędna jest dla mnie reguła czystej rywalizacji sportowej. I tutaj jestem nieugięty.
Juventus oszukiwał, mataczył, kombinował. Ale użytkownik Von Strauss będzie tu pisał o "ratowaniu dupska" trenerowi Milanu, który w ciągu czterech lat swojej pracy dał temu klubowi jedno mistrzostwo Italii z zaledwie dziewiętnastu w ciągu 125 lat istnienia i dwa z zaledwie szesnastu tytułów wicemistrza Serie A.
Taki użytkownik woli usprawiedliwiać machloje Juve, niż oddać należną cześć trenerowi, który ciężką pracą dał temu klubowi tyle dobrego.
Jesteś albo kryptojuventinim, albo niekumatym szkodnikiem.
Obyś był tym pierwszym.
Może nie próbuj prosto, swoją miarą.
Cep ma tylko dwie części plus łącznik, ale kombajnem (nieco bardziej skomplikowanym urządzeniem) dużo więcej roboty w polu zrobisz...
Cały czas cepem machasz i się dziwisz, że efekt nikczemny. Typek w kombajnie dwadzieścia siedem kilometrów przed Tobą i tak nie słyszy, co mu wrzeszczysz do ucha, że się myli.
Prosiłbym żebyś tego nie robił. Sprzeczajcie się do woli, możecie iść na noże, ale nie korzystajcie z tego typu praktyk w stosunku do drugiej strony.
Upomnienie.
Prosiłbym o uściślenie tego, co nazywasz insynuacją, inaczej po tylu latach tu obecności - opuszczę to forum, skoro za ową insynuację jestem upomniany.
No ale wracając do tematu - Włosi nie potrafią karać. Za Calciopoli nagrodzili jednego ze sprawców, teraz zrobili szopkę pod publikę. Nie ukarano wszystkich - to raz. Nie ukarano tak jak powinno się to zrobić - z początkiem nowego sezonu - to dwa. Dano losową liczbę ujemnych punktów tuż przed meczem z Empoli - to trzy. Uratowano tym dupsko Piolego - to cztery.
Nie jesteś w stanie ocenić w jaki sposób działania Juve odzwierciedliły się w tym sezonie, a jak w innych. Czemu np. nie odebrać im z 3 mistrzostw a tylko 10 punktów w tym sezonie, skoro oszukiwali wtedy a nie teraz? Albo czemu nie odjąć im 99 punktów na start następnego sezonu?
Decyzja była absurdalna, bo zrobiono to dwa razy - w styczniu odjęto 15, potem przywrócono, by ostatecznie odebrać 10 na trzy (dla Juve, my dwie) kolejki przed końcem. Tak się nie robi - i to uratowało Piolego. Bo co by było, gdyby odjęto im aż 1 punkt? Albo ukarano za te same przewinienia Inter, Napoli i nas?
Patrz na to horyzontalnie, a nie z klapkami na oczach. Bo niektórzy tu jeżdżą kombajnem, a Ty nadal koniem pole obrabiasz.
Więc tak - mamy scudetto, dwa wicemistrzostwa i 5 miejsce. Scudetto przepchnięte kolanem, ale zawsze. Potem zjazd niemiłosierny - 5 miejsce. Teraz - znów wicemistrz.
I chwała mu za te dwa ("pierwsze") sezony z wicemistrzostwem i mistrzostwem - ale w zeszłym sezonie Milan grał tragicznie, w tym też spotkań nie dało się oglądać. I to wicemistrzostwo świadczy nie tyle, że Pioli jest wybitnym trenerem, ale o tym, że mamy całkiem dobry skład - jak na Serie A - a sama Serie A jest okropnie słaba.
Zresztą wystarczy zobaczyć jak zjechały drużyny z top 6 zeszłego sezonu - Lazio 7, Napoli 10. I na to, że nasze punkty z sezonu mistrzowskiego dałyby nam scudetto tylko dwa razy w ciągu ostatnich 10 lat - teraz i w 19/20. Wcześniej chyba w sezonie 12/13 jeśli pamiętam dobrze.
I to nie jest tak, że Pioli jest przegrywem - on nigdy nie był wybitnym trenerem. Trafił na dobry czas, dobry klub dla siebie - i ugrał to co ugrał. I to, czy można stwierdzić, że klub ugrał to dzięki niemu albo mimo niego pozostaw każdemu do własnej oceny.
Ja uważam, że naszych chłopaków stać na więcej. Na nietracenie głupich bramek, na nieprzegrywanie wygranych spotkań, na nieratowanie remisów w spotkaniach w których prowadzili. Na ciągłości wygranych, na nieciągnięcie serii bez wygranej. A to wszystko niestety powtarza się jak w kalejdoskopie w tych dwóch sezonach.
I nie jesteśmy za krótcy na szkoleniowca z najwyższej półki - po prostu klub tego ruchu, z tym konkretnym szkoleniowcem (Conte) nie chce zrobić
Zgadzam się z większością, o tym co napisałeś, ale Jaca23 i Von Strauss mają rację. Sportowo zajęliśmy 5 miejsce i tyle.
"Jesteś albo kryptojuventinim, albo niekumatym szkodnikiem."
to nie mamy o czym rozmawiać ;)
Funkcjonuję na forum, na którym prymitywnie, obelżywie, bez cienia merytoryki użytkownicy odnoszą się do swoich rozmówców. Najczęściej - bez reakcji moderatorów.
W ostatnich czasach jeszcze bardziej pospolitym jest tu obrażanie postaci, które realnym talentem, intelektem, osobowością, warsztatem - przyczyniły się REALNIE do wzbogacenia DOROBKU klubu AC Milan.
Trener Pioli był tu po wielokroć nazywany wuefistą, amatorem, ignorantem, głupkiem. I to nie były ani infamie, ani nawet insynuacje. Chociaż płodziła je gównarzeria i smarkateria totalna.
Ale to nie trener Pioli wchodzi na tę stronę i nie on jest konsumentem reklam, które napędzają finansowo ten serwis. Więc to gówniarzy i smarkaterię trzeba chronić - a nie ikony klubu AC Milan.
Z niesmakiem zabieram swoje zabawki i spływam.
Zlikwiduj moje konto. Na pewno tu nie wrócę.
Ja się na pracy cepa nie znam, Ty widzę całkiem nieźle, więc gratuluje wiedzy i doświadczenia.
Twoje wypowiedzi to typowe zaczepki i prowokowanie do konfliktu. Przeczytaj sobie swoje komentarze jeszcze raz, może wtedy zrozumiesz za co masz upomnienie.
A jeśli nie to obraź się jak dziecko i uciekaj, nikt po gościu obrażającym innych, nie będzie płakał, skoro nie potrafisz dyskutować tylko na argumenty.
W mojej ocenie jest to obraźliwe, tym bardziej, że żaden z nich nie wypowiadał się w Twoim kierunku agresywnie. Obaj przedstawili swój punkt widzenia, w całkowicie neutralny sposób, a Ty rozpocząłeś ataki personalne z uszczypliwościami.
Za to właśnie upomnienie.
Jednak prosiłbym żebyś nie atakował personalnie, bo to tylko rodzi konflikty. Skupiajmy się tylko na szermierce argumentami, a nie na wbijaniu sobie szpilek.
Oj tam, oj tam. Zamilknie na 63 (minimum), bo Corsa kasowanka nie zrobi. Wróci jak Chrystus czy inny Budda i dalej będzie raczył Cię swymi bajkami :)
Chociaż ja trzymam kciuki za dotrzymanie obietnicy:
"Z niesmakiem zabieram swoje zabawki i spływam.
Zlikwiduj moje konto. Na pewno tu nie wrócę."
I to tylko za nazwanie mnie kryptofanem Juve. Boże, gorzej trafić nie mógł.
@Corsa
Corsa, sorry, ale gość to taki typowy passive agressive, że mi nie będzie żal. Czasem może i pisał z sensem, ale obraża każdego, kto ma inne zdanie niż on. I za nazwanie mnie kryptojuventinim lepiej, żeby już nie wracał. Przynajmniej póki mnie nie przeprosi publicznie za tę obelgę (xD) Wiesz jak alergicznie podchodzę do Juve ;)
Wszelkie dalsze uwagi w tej sprawie proszę kierować na priv. Zamykam temat.
Upomniałeś mnie za insynuacje.
Zapoznaj się, proszę, ze słownikową definicicją tego pojęcia.
Jeśli chodzi o użytkownika Von Strauss - ja odpowiedziałem SZCZEGÓŁOWO I MERYTORYCZNIE na jego (mniej lub bardziej z dupy wzięte) argumenty. I DOPIERO PO TYCHŻE ARGUMENTÓW wysunięciu, poddałem się refleksji i przypuszczeniom. To nie są insynuacje - to są, WYCZERPANE ŚCIEŻKĄ LOGIKI, najbardziej (w moim osobistym odczuciu) wytłumaczalne wytłumaczenia. Oczywiście - mogę się mylić co do tego, że człowiek, który deprecjonuje trenera AC MILAN, mającego w swoim dorobku mistrzostwo, dwa wicemistrzostwa Italii oraz 1/2 LM, jednocześnie umniejszając skalę oszustw Juventusu - jest albo kibicem Juve, albo durniem... Mogę się mylić... Ale moje podejrzenia umotywowałem merytorycznie. I to insynuacją nie jest.
Co do użytkownika Jaca_23...
To on raczył w sposób ostentacyjnie protekcjonalny odnieść się do moich argumentów tylko takim, że "prościej już nie może". Ja mu jedynie tą prostotą (tak przez niego pożądaną) odpowiedziałem.
W moich odpowiedziach na pseudo polemikę ze strony dwóch użytkowników, nie do końca (w moim przekonaniu) gotowych na oparte o logikę i fakty dyskusje - nie było cienia insynuacji. A zostałem za taką upomniany.
Przez wiele lat mojej aktywności na tym serwisie byłem obrażany, opluwany, znieważany, obrzygiwany. W 90% nie szło to w parze nawet z próbą merytorki ze strony smarkaterii, która mi to robiła. Olewałem to. Nie zgłaszałem.
Teraz jestem upomniany, bo ktoś mnie zgłosił, zarzucając mi insynuację.
W dupie mam upomnienie. Całe moje życie to pasmo nagan, upomnień, zgłoszeń. Tylko poprzez swoją indywidualną postawę - osiągnąłem to, co osiągnąłem. Nigdy nie płynąłem z prądem. Wolałem (jak to pisał mistrz Herbert) płynąć pod prąd, do źródła. Z prądem ( wciąż cytujemy Herberta) płyną same śmieci.
Nie upomnienie mnie boli, a jego natura.
To mój ostatni tu komentarz. Już tu nie pasuję.
Na pewno na tym strona zyska, bo jakieś 9/10 tu zarejestrowanych się ucieszy i wystrzeli na wiwat.
A zadowolony reklamożerca -to płodny reklamożerca.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH, KTÓRZY KOCHAJĄ MILAN!
Zbiłem Ci argumenty, wskazując, że czym innym będzie kara natychmiastowa za przewinienie złapane na gorącym uczynku i techniczne (walkower) a czym innym kara za przewinienia dokonane w innych sezonach.
Nie odniosłeś się do tego w żaden sposób. Napisałeś, że nie interesuje Cię sposób karania tylko zasada czystej rywalizacji sportowej. Nice, but no. Gdyby tak miało być, to powinno się ukarać Juve za sezony, w których miało z tego korzyść bezpośrednią. A tego nie zrobiono. Co komu szkodziło odebrać im tytuły za sezony, powiedzmy 2015-2019, skoro tego okresu m.in to dotyczyło?
"I DOPIERO PO TYCHŻE ARGUMENTÓW wysunięciu, poddałem się refleksji i przypuszczeniom."
Przepraszam, ale Ty masz jakiekolwiek argumenty, poza Pioli best bo zajęte miejsce, wy fuj, bo go krytykujecie?
A co do insynuacji, to widocznie słownik Ci się zaciął, bo jest to niezgodne z prawdą, krzywdzące przypisywanie komuś czynów, intencji czy zamiarów niestosownych lub niezgodnych z prawem.
Masz jakieś potwierdzenie, że jestem fanem Juve albo masz moje wyniki na inteligencję wyniki maturalne, wyniki na studiach, w pracy, wiesz kim jestem w ogóle? Nie? To insynuujesz.
Insynuowanie, że jestem fanem Juve jest bardziej obraźliwe, niż nazwanie mnie durniem. Bo nawet jako w Twojej opinii "dureń" jestem o co najmniej dwie klasy wyżej niż Ty. Choć pewnie kibice Juve również są klasę wyżej niż Ty, przynajmniej niektórzy.
"Przez wiele lat mojej aktywności na tym serwisie byłem obrażany, opluwany, znieważany, obrzygiwany."
Dziwisz się? Mój pierwszy kontakt z Tobą na tym poziomie i wychodzi Ci słoma z butów.
"Tylko poprzez swoją indywidualną postawę - osiągnąłem to, co osiągnąłem."
Utemperuj swoje ego, przejdź się do lekarza, bo osobowość narcystyczna to jedno z zaburzeń psychicznych (F60.8). Zresztą wszystkie cechy pasują - pasywno agresywna postawa, przechwalanie się i poczucie bycia lepszym od innych.
"Wolałem (jak to pisał mistrz Herbert) płynąć pod prąd, do źródła. Z prądem ( wciąż cytujemy Herberta) płyną same śmieci."
Chyba nie rozumiesz cytatu. Właśnie płyniesz z prądem. Herbertowi chodziło o to, by nie poddawać się przeszkodom. Wiesz kim jesteś? Zacytuj sobie Herberta, nie zaszkodzi ;)
I serio - idź do lekarza, bo Twoja postawa wskazuje, ze za jakiś czas możesz zrobić komuś krzywdę, jeśli nie fizyczną to psychiczną. A ja bym sobie życzył, żeby m.in. kobiety nie oceniały wszystkich mężczyzn po zachowaniu takich narcyzów jak Ty, bo m.in. przez takich ludzi wolą spotkać niedźwiedzia w lesie niż obcego mężczyznę ;)
PS
Corsa, jak już mi dasz mute, to miej honor i zamknij mu konto, skoro tak ładnie prosił :)
"Jesteś albo kryptojuventinim, albo niekumatym szkodnikiem."
Nie jest kryptojuventinim, ani też nie jest niekumaty. Jaca również nie "macha cepem". Nikt ich tak nie odbiera, tylko Ty.
Żaden Cię nie zgłosił, sam zareagowałem, bo nie spodobały mi się tego typu teksty. Może nadaję się do cepa, ale potrafię obiektywnie ocenić kiedy ktoś usilnie stara się wbić szpilę.
Nie mam zamiaru kontynuować tej dyskusji, bo nigdzie ona nie prowadzi. Uważam ją za zakończoną.