Bezbramkowy remis na San Siro...
MILAN – JUVENTUS 0:0
Gianni Rivera, legenda Milanu i jeden z najlepszych strzelców w historii klubu, udzielił wywiadu na łamach środowego wydania Corriere della Sera. Kilka z zadanych pytań dotyczyło kwestii związanych z Milanem, którego barwy reprezentował w latach 1960–1979.
W reprezentacji narodowej Włoch nie ma ani jednego piłkarza Milanu: "W Milanie jest teraz niewielu Włochów. Najwyraźniej nie wierzą już w politykę, która stworzyła Baresiego i Maldiniego".
Jest jednak Camarda, który podobnie jak ty, zadebiutował w wieku 15 lat: "Jeśli chłopak ma jakość, musi grać. Nie zadebiutowałem w wieku 15 lat, żeby siedzieć na ławce. A on musi wierzyć w siebie".
Milan jednak nie radzi sobie najlepiej: "Przede wszystkim musimy przeprojektować klub. Jeśli chcą mnie jako konsultanta, mogę udzielić im kilku dobrych rad. Mogę robić wszystko, od prezydenta po trenera i zagrać ostatnie sześć minut..."
Ile goli strzeliłby Leão z Riverą u boku? "Wiele. To facet, który uwielbia atakować na przestrzeniach, byłby moim idealnym partnerem, tak jak Altafini, Prati i Maldera".
Milan nie zaprosił cię na 125. rocznicę: "Brakowało również Maldiniego, Bobana, Altafiniego... Jestem zatem w dobrym towarzystwie. Z pewnością Milan bez swojej historii nie jest Milanem. Ale co Amerykanie wiedzą o historii i piłce nożnej?"
Dwaj pierwsi mogli jedynie obijać słupki a ten trzeci maluje je na zielono!
Ale do tego potrzeb szczerych chęci i zaangażowania, bez tej polityki korporacyjnej.
De Zerbi i CEO, który pozbedzie się balastu przy jednoczesnym wprowadzeniu Ricciego, Chiesy.
Może Brescianini, Zappa, za rok Tonali.
To jest możliwe.
Typ z dużymi zasięgami, chyba lider tej społeczności, dziś właśnie na serio napisał, że ten wywiad Rivery jest opłacony przez Paolo.
https://x.com/Rossonerosemper/status/1902305735213515172
Wcześniej pisał, że zdjęcie z Theo tez było ustawione. Albo że Paolo tylko czeka aż Milan przegra, by na Instagramie wrzucać relacje.
Generalnie to chyba jacyś kibice, co ich Paolo kiedyś obraził i teraz się wyżywają xD
Oni piszą że Calabria był kretem, Maldini wynosił poufne informacje i inne takie pierdoły xD Totalne odklejenie umysłowe. Wstyd kibicować temu samemu klubowi co ci ludzie. Ale zawsze to wciaż poziom wyżej od kibica Interu...
A mieliśmy już ostrzeżenie z Kerkezem, że ten potencjał drzemiący w młodzieży z Milanu jest wystarczający na poważne granie tylko trzeba choć minimalnie zaryzykować.
Ale co tu się złego stało? Dostaliśmy solidną kasę za bardzo średniego piłkarza, który do tego po ludzku okazał się szują. Świetny ruch to był i to chyba jeszcze ze strony Fassone.
Kerkez? To już zależy jak kto patrzy. Każdego młodego nie zatrzymasz, zwłaszcza takiego który NIE CHCE. A on nie chcial siedzieć na ławce w Milanie, co sam mówił. Nie chciał wypożyczenia i nie chciał odkupu.
Jak już żałować to tego Robinsona całego z FUlham.
Ten argument nie przestaje mnie dziwić... Czym 20 letni Aubameyang aż tak przewyższał wtedy Cassano, Robinho, Zlatana, El Sharrawyego - każdy z nich w absolutnym prime'ie - czy nawet takiego solidnego Boriello?
Nie da się zatrzymać wszystkich piłkarzy w klubie tylko dlatego, ze są młodzi i pewnego dnia może będą grali lepiej...
W przypadku Gabończyka z ogromną dozą prawdopodobieństwa odejście z Milanu było optymalnym rozwiązaniem dla każdej ze stron.
Nie pamiętam powodów, ale ktoś gdzie sugerował że chodziło o politykę...
Po przejściu na emeryturę Rivera został wiceprezydentem Milanu (na siedem sezonów). Kiedy Silvio Berlusconi kupił klub w 1986 roku, zrezygnował ze stanowiska i zajął się polityką.
Rivera rozpoczął karierę polityczną w 1986 roku, zostając członkiem włoskiego parlamentu w 1987 roku z ramienia partii Chrześcijańska Demokracja. Został ponownie wybrany w 1992 roku, w 1994 roku w ramach Paktu Segni, a w 1996 roku w ramach koalicji Uniti nell'Ulivo.
Pewnie to była rezygnacja typowo po włosku :)