COMO – MILAN 1:3!
| p. | Drużyna | M | W | R | P | Bramki | PKT | |
| 1. | Inter Mediolan | 22 | 17 | 1 | 4 | 50-19 | 52 | |
| 2. | AC Milan | 22 | 13 | 8 | 1 | 35-17 | 47 | |
| 3. | AS Roma | 22 | 14 | 1 | 7 | 27-13 | 43 | |
| 4. | SSC Napoli | 22 | 13 | 4 | 5 | 31-20 | 43 | |
| 5. | Juventus FC | 22 | 12 | 6 | 4 | 35-17 | 42 | |
| 6. | Como Calcio | 22 | 11 | 7 | 4 | 37-16 | 40 | |
| 7. | Atalanta BC | 22 | 9 | 8 | 5 | 30-20 | 35 | |
| p. | Strzelec | Bramki |
| 1. | Lautaro Martínez | 12 |
| 2. | Christian Pulisic | 8 |
| 3. | Kenan Yıldız | 8 |
| 4. | Nico Paz | 8 |
| 5. | Anastasios Douvikas | 8 |
| 6. | Rafael Leão | 7 |
| 7. | Riccardo Orsolini | 7 |
| 8. | Hakan Çalhanoğlu | 7 |
Włoski Sky Sport 24 informuje, że w ostatnich godzinach doszło do długiego spotkania między Giorgio Furlanim, a Fabio Paraticim, który pozostaje jednym z kandydatów na stanowisko nowego dyrektora sportowego Milanu. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, a dyrektor generalny klubu kontynuuje swoją pracą. Jest to pierwszy krok w działaniach, które pozwoli wyłonić najlepszą osobę do piastowania tego odpowiedzialnego stanowiska. Paratici nie jest oczywiście jedynym kandydatem, ale z pewnością ma mocne strony.
Dziś na transfermarkt zmiany wartości rynkowych graczy Serie A. Spośród graczy Milanu spadły notowania Maignana, Tomoriego, Gabbii, Theo, Memersona, Walkera, Loftusa, Chukwueze, Felixa, Abrahama i Jovicia. Wzrosły - Pavlovicia, Jimeneza i Bondo.
Spośród graczy Serie A największe wzrosty zaliczyli m.in. Marianucci (Empoli), Anjorin (Empoli), Alex Jimenez, Alberto Costa, Krstović, Mbangula, Solet, Angelino, Benjamin Dominguez, Renato Veiga, De Winter, Diao, Comuzzo, Dumfries, Paz, Santiago Castro, Kean i Retegui.
Największe spadki zaliczyli Bremer, Vlahović, Theo, Koopmeiners, Scalvini, Pavard, Maignan, Schuurs, Provedel, Cristante, Walker, Bove, Taremi, Brenner.
Czy to tylko sztuka dla sztuki a kandydat już dawno zaklepany bo się "siwi" zgadza...
Wiem tylko, że tutaj nie przyjdzie nikt kogo można byłoby uznać za dobre nazwisko bo nikt nie będzie chciał być popychadłem i sterowanym pionkiem.
To by dobre było.
Nazwisko trenera w tym wypadku jest raczej wiadome.
Zresztą wątpię czy po awanturze z Guntiolim sam Allegri chciałby się pchać znowu w podjazdowe wojenki z przybocznymi Cardinale. Ta narracja o duecie Partacz- Allegri jest zbyt grubymi nićmi szyta, żeby okazała się prawdziwa.