Kryst - znając życie będzie próba by wcielić w życie taki plan. Szczerze mówiąc nie wiem, czy Robinho wciąż zarabia 4 mln czy też dostał obiecaną przy podpisaniu kontraktu podwyżkę do 6 mln (tak jak Zlatan miał mieć z 9 do 12 mln), ale ile by nie zarabiał, to i tak za dużo. Jeśli chcemy ograniczać koszty, to trzeba zmniejszać pensje.
Dobrym posunięciem byłoby rozbicie kontraktu z Robinho tak jak zrobiono to z kontraktami Oddo czy Zambrotty swego czasu. I mielibyśmy pewność, że Robson by został na dłużej bo obecnie to szczerze my nic nie wiemy, bo może zostać lub wrócić do Santosu ;]
Abyss - Ja się zgadzam z kolegami poniżej. Nie można porównać obu zawodników, ale nawet jeśli to Robinho w każdej statystyce wyprzedza Pato conajmniej o klasę.
Nie mówiąc nic o tym że zachowuje on Profesjonalizm, nie strzela fochów, nie chodzi do agenta i wie że na podstawową 11 trzeba sobie zasłużyć.
Pozatym podobnie jak Amelia mówi jasno że jeśli gdzieś odejdzie to będzie to tylko, klub w którym się wychował. Cenię jego decyzję ale ogromnie mi szkoda że możemy stracić takiego zawodnika w wieku 28-29 lat, dla mnie powinien zostać w Milanie od końca czerwca 2014 roku i dopiero odejść w raz z końcem kontraktu. No ale cóż nie można mieć wszystkiego, jest młody Bojan możemy liczyć że się rozwinie i będzie dawał tyle samo co Robson. Ale to raczej marzenia ściętej głowy....
Robinho to jeden z nie licznych zawodników klasowych w naszym teamie, który może pociągnąć nas w ataku, zresztą każdy widział z nim nasza gra wygląda po prostu lepiej dlatego, trzeba mu robić kontrakt sprzedaż zimą nie wchodzi w grę.
Abyss,
statystyki same w sobie ani nie kłamią, ani w ogóle nic nie mówią, bo wszystko zależy od ich interpretacji.
A jeśli już tak bardzo chcesz być dokładny, to trzeba było podać fakt, iż Robinho zagrał 244 minuty, a Pato 343, czyli faktycznie o cały mecz dłużej (odwrotnie, niż to sugeruje zestawienie liczby spotkań, w których każdy z nich wziął udział).
Pozdrawiam,
MN
Robinho nie daję już tyle Milanowi, ile mógł dać jeszcze 2 lata temu. Jego forma systematycznie spada, przeplata dobre mecze słabymi, nie ma stabilizacji, a ostatnio zaczyna łapać kontuzję. Nie mówiąc już o spadającej liczbie bramek 15 (2010/11) i 10 (11/12).
Dokładając do tego jego wiek i obciążający budżet wysoki kontrakt - trzeba jasno stwierdzić, że Robinho balansuje na cienkiej lince...
Jeśli do końca sezonu nie będzie progresu to niech lepiej odejdzie.
0
Solan0ostatnio aktywny: Więcej niż 6 miesięcy temu, 2025-02-23
26 listopada 2012, 21:36
Abyss idąc tokiem twojego rozumowania co do Pato on w 17 meczach, oczywiscie wykluczając kontuzje i że będzie strzelał tak samo jak do tej pory zaliczyłby tyle samo goli co Pazzini. Więc nie wiem czy chciałes go postawić w dobrym swietle czy nie. Osobiscie nie mam nic do Pato ale jesli podchodzi do karnego i go nie wykorzystuje musi liczyć się z tym że w następnym meczu wystąpi ktos kto prezentuje się lepiej.
Dla Abbyssa to Pato i Inzaghi powinni cały czas grać w przodzie. Robson daje zespołowi ciut więcej niż Pato. Jego widać na boisku, potrafi wykreować akcję nie tylko wywalczyć faul.
1) Porównanie dotyczyło ogólnej niechęci na tej stronie do osoby Pato, co uważam za wielce niesprawiedliwe, przykład #5
2) Statystki nie kłamią.
3) Dla owego porównania: Pazzini 17 meczów - 5 goli.
Jak to się ma do Pato, niech każdy sobie odpowie...
0
sebah1989ostatnio aktywny: Więcej niż 6 lat temu, 2019-09-13
26 listopada 2012, 21:16
Popieram, Robinho nadal robi różnicę i dobrze by było gdyby został jeszcze trochę w Milanie.
Robson jest graczem o wielkich możliwościach, ale też ogromnym pechu. Pato póki co zaimponował mi szybkością, ale to nie zostało w pełni wykorzystane w Milanie. Jego przekonanie, że potrafi też dryblować doprowadza mnie do szału...
Abyss - Nie uwazasz , ze teraz Pato powinno sie porownywac z Pazzinim , a nie Robinho ? To inny typ zawodnika i ma inne zadania ,
Twoje porownanie , to tak jakby porownywac Montolivo do De Jonga , jeden i drugi to pomocnik .
Napastników rozlicza się za strzelone bramki
gówno prawda bo i za wykonywanie zadań. Inne zadanie ma odgrywający a inne lis pola karnego
Idąc twoim genialnym tokiem to od każdego pomocnika powiniśmy wymagać samych asyst
Śmieszne porównania.
Napastników rozlicza się za strzelone bramki, a nie za charakter i sympatię.
Na razie to Pato jest górą 7 meczów - 2 gole
zaś Robinho 8 meczów - 1 gol.
Z dwójki Pato/Robson (czyli graczy zarabiających najwięcej w Milanie) sto razy wolę pozbyć się rozkapryszonego dzieciaka, który za nic chce mieć wszystko - czyli oczywiście Pato.
Robinho przynajmniej wie, co zawodowemu piłkarzowi wypada a co nie...
0
Brodziolostatnio aktywny: Więcej niż 7 lat temu, 2018-08-14