AC MILAN – US CREMONESE 1:2
Z pewnością nie było to wymarzona inauguracja nowego sezonu Serie A dla Massimiliano Allegriego i jego drużyny...
W swoim cotygodniowym środowym felietonie na portalu TuttoMercatoWeb, dziennikarz Fabrizio Biasin wyraził swoją opinię na temat obecnego zarządzania Milanem, szczególnie krytykując dyrektora generalnego Rossonerich Giorgio Furlaniego i jego sposób działania.
Problemem Milanu jest Furlani. A raczej jego podejście. I jego upór. I jego odporność na jakikolwiek rodzaj »kompromisu«. Furlani nie idzie na kompromisy, on wydaje polecenia. I nie musi się przed nikim tłumaczyć, nawet przed właścicielem, który mu bezgranicznie ufa i pozwala robić, co chce. Bo Furlani jest bardzo dobry w sprzedaży i bilansowaniu budżetu, tylko że Milan to nie jest sklep, to jeden z najbardziej utytułowanych klubów w historii piłki nożnej, a jest traktowany jak fabryka do generowania zysków kapitałowych: kupuje się za 20 z nadzieją, że sprzeda się za 40. A jeśli uda się sprzedać tego czy innego zawodnika za 40 – świetnie, jeśli nie, sprzeda się jakąś wartościową perełkę za jeszcze więcej. Konkurencyjność? Niezbyt istotna!
Kibice? Obecne kierownictwo interesuje się nimi w ograniczonym stopniu. Podobnie jest z niektórymi nowo zatrudnionymi pracownikami. Jeśli to prawda, że Tare już został odsunięty na boczny tor (bardzo mała niezależność), a Allegri musi pracować z zawodnikami, którzy potencjalnie są silni, ale nie są »jego« graczami (i zobaczymy, czy chociaż sprowadzą mu Rabiota).
Jak się na niego patrzy to wygląda za zapatrzonego w siebie...
My się wkurzamy a zarząd ma wszystko w d... albo w exelu
Nie zgadzam się , że Cardinale ma do niego bezgraniczne zaufanie. Jeśli prawdą jest ,że Cardinale lubi tak samo piniądz jak Singer i Gazdis to Furlani poleci.
Po co srać we własne gniazdo skoro tylko sukces sportowy da wyraźne zyski - sponsorzy , którzy lubią grzać się w blasku sukcesu.
Zyski excelowe są mało wyraźne to takie bezpieczne dryfowanie, a fundusz musi zarabiać bo nie po to ziutek w garniaku włożył tam swojego melona.
Sukces dał im biede.
Freiburg? Aż nasuwa się powiedzinko- wyjątek potwierdza regułę.
Wydaje mi się że większość jeszcze pamięta nasz klub w latach powiedzmy 2008-2018 gdzie każdy rok kończyliśmy rosnącą stratą, nie mieliśmy żadnych pieniędzy bo nie było nas stać nawet żeby kupić z Catanii Francesko Lodiego (nasz wtedy brakujący rozgrywający ale takie były czasy xd) bo oni chcieli za niego 8 czy 10 baniek xd, jedyne próby ściągania jakiś ciekawych zawodników do klubu to były próby działania na rynku wolnych agentów (tylko że tam musieliśmy dawać większe pensje a później przez brak wyników mieliśmy problem żeby tych graczy się pozbyć).
Trzeba patrzeć obiektywnej, nie mamy własnego stadionu przez co mamy ograniczone przychody, jasne że fajnie by było zobaczyć jak właściciel daje z własnej kasy 200 baniek na transfery bo chce romantycznie wzmocnić klub ale nawet jakbyśmy po takiej kasie wygrali ligę i mielibysmy półfinał LM to byśmy z tych nagród nie wyszli na zero xd, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy ze nie ma już takich wlasnicieli bo za duża kasa wchodzi w grę.
Dla tych co marzą że przyjdą Araby z Maldinim i kupią klub to niestety to się nie zdarzy i to nie dlatego że Cardinale nie chce sprzedać tylko dlatego że araby nie chcą kupić, bo oni mimo że mają pieniądze to nie są idiotami i nie zainwestują w klub bez własnego stadionu gdzie ciężko będzie robić duży zysk przy jednoczesnym pompowaniu własnych pieniędzy.
Also, za Eliotta dyrektorem był fachowiec z Arsenalu i a DSem człowiek, który kochał ten klub jak własną rodzinę.
Jakim doświadczeniem mogą się pochwalić Furlani czy Ibrahimović? Daj znać.
Później zrobił to samo co robimy teraz czyli transfery w okolicach 25 baniek m.in Bennacer, Leao, Theo, Tomori, Tonali, Maignan.
I przedewszystkim udało się wstrzelić z starym Ibrą i Piolim (pamiętasz hashtag PioliOut, atmosfera wokół klubu też nie była wtedy najlepsza) i nagle coś przeskoczyło bo gdyby nie to to zaczął by się następny projekt z Rangnickiem (gdyby nie covidowy Pioli przez 10 kolejek to polecieli by bez sentymentów i Pioli i Maldini a może i Gazidis) który wywaliłby pół tamtego składu i nakupił swoich młodych talentów z nadzieją że wypalą bo taki był wtedy plan Elliota xd
Kibice się łudzili, że Baresi czy Ibra, ale to można zbyć śmiechem.
Nawet piłkarza są już tylko tak naprawdę assetem, nie są zżyci z tym klubem. Mamy uwaga, jednego Gabbie, który pewnie traktuje ten klub inaczej niż zwykłe miejsce pracy.
Jeszcze jedna zasadnicza różnica była taka, że Gazidis miał na tyle oleju w głowie by w pewnych sprawach posłuchać się innych. Dzięki temu nam się udało coś osiągnać.
,,przede wszystkim udało się wstrzelić ze starym Ibrą i Piolim” Muszę tutaj się wtrącić , czy naprawdę fakt w tym okresie przyjścia do nas takiego zawodnika jak Simon Kjear jest i musi być tak często pomijany?
Dużo razy czytałem , jak to trener Pioli i Ibra odmienili zespół , ale przecież wtedy nasza defensywa wskoczyła na poziom niespotykany w tym klubie od 15 lat. Zawodnicy z bloku defensywnego zaczęli grać z taką gracją , siłą i spokojem , że można było przecierać oczy ze zdumienia. Dziwnym trafem każda wrzutka przeciwnika, czy bezpańska piłka lądowała pod nogami naszych graczy , nawet laik taktyki mógł dostrzec , że formacje w grze defensywnej funkcjonowały jako poukładane i jakby naszych było więcej na boisku ( dość częsty tekst ludzi średnio interesujących się tym sportem ) W moich oczach jako od zawsze fana ofensywy , Kjear był kluczową postacią, z całym uwzględnieniem wielkiego wkładu Ibry, a także dużego szacunku do naszego trenera Pioliego.
https://www.acmilan.com.pl/news/28596/mozliwa_wymiana_na_linii_milan_atalanta_w_tle_caldara_i_kjaer
W ogóle polecam newsy z tamtego okresu xD Jedne z lepszych ruchów ostatnich 10 lat, a atmosfera bardziej grobowa niż teraz xD Płacze i wyzwiska, że oddają Piątka, że Caldara, że zarząd do dupy hahaha xD
Co do "przeskoczenia" wtedy naszej drużyny to uważam że sam Pioli do dziś nie wie czemu przeskoczyło xd.
I wtedy i teraz mieliśmy dużo młodych zawodników z potencjałem ale przez to że źle zaczęliśmy sezon z Gianpoalo później to już było ciężko odkręcić (zresztą sytuacja analogiczna do tamtego sezonu z Fonsecą).
Mi się wydaje że powodem zaskoczenia tamtej drużyny był po prostu brak presji po Covidze i to nawet nie chodzi o puste trybuny tylko o to że byliśmy tak daleko w tabeli że wszyscy chcieli dograć już tamten sezon na luzie bez presji bo puchary wydawały się niemożliwe.
Później chłopaki zaczęli wygrywać, zobaczyli że jednak możne, Pioli nie wymyslał w nowym sezonie już koła na nowo tylko postawił na kontynuację i po prostu ruszyło xd.
Uważam że nasza obecna drużyna ma dużo większy potencjał niż nasza kadra pocovidowa ale trener musi znaleźć pomysł na tą drużynę, poukładać to bo sama wymiana zawodników nic nam nie da, zresztą przekonujemy się o tym od co najmniej 2 sezonów xd
Masz rację komentarze kibiców z tamtego okresu to złoto (nie tylko na tej stronie) ale po czasie to wszystko wydaje się proste.
Jeszcze lepsze komentarze są za czasów okienka Mirabellego & Fassone (czasy Bonucciego, Andre Silvy) wtedy wszyscy się jarali transferami, projektem, że mądrze przedudowalismy drużynę itd a 2 lata później już wszyscy wiedzieli (oczywiście od samego początku) że to się nie może udać xd
Na szczęscie nie oni decydowali o Leao, Theo, Giroud, Piolim i reszcie.
Teraz Milan jest prowadzony jakby banda rozemocjonowanych kibiców uczestniczyła w decyzjach, więc mamy fajne porównanie xD
Wcale się nie zdziwię jak Tare został rzeczywiście odstawiony na boczny tor, bo po żenująco niskiej sprzedaży Reijndersa, zaczęliśmy robić ciekawe transfery (Ricci, Modrić, Jashari) i świetnie sprzedawać (Thiaw, Okafor, Emerson), a końcówka mercato jest wybitnie w stylu bandy Furlaniego z poprzedniego sezonu, czyli kupić z możliwością zysku (Harder, Fabbian, dziwne wypożyczenie Jimeneza z opcją).
Póki Szczurlani i całe RedBird nie odejdą z Milanu ten klub nie będzie grał o nic więcej niż dodatki budżet na koniec sezonu.
On jest tu po to, żeby Giorgio miał alibi. W zeszłym sezonie było fajnie, bo cała trójka radośnie lizała się po jajach, ale wyniku nie było, więc z bólem serca musieli kogoś zatrudnić. Ale Tare poleci pierwszy jak coś nie wyjdzie.
Ale ma rację.