I po inteligentnym faulu naszego Kapitano mamy 0-1 z wolnego. Nie wierzę w zmęczonego Aquilaniego, gdzie miałby się on tak zmęczyć? Poza tym mamy Boatenga. Z całym szacunkiem dla Ambrosiniego, ale nie ma w naszej pomocy miejsca dla tak powolnego gracza kompletnie pozbawionego inwencji w ataku i do tego robiącego głupie faule przed polem karnym.