MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Milan minimalnie pokonał Bolognę na San Siro dzięki bramce wiecznie młodego Luki Modricia, ale pod koniec meczu drużyna została bez trenera... Wściekły Allegri w 90. minucie zobaczył czerwoną kartkę po "konfrontacji" z czwartym sędzią (który wezwał głównego arbitra, a ten ostatecznie ukarał trenera Rossonerich). [WIDEO] Ogromna frustracja nastąpiła tuż po rzucie karnym, który najpierw został podyktowany, a potem cofnięty po faulu na Nkunku w polu karnym (86'): Max znów zobaczył czerwony kartonik. Zanim zszedł do szatni, wielokrotnie krzyczał: "Brawo! Brawo!" w stronę czwartego arbitra, team manager próbował go uspokoić, a Saelemaekers – znajdujący się wtedy blisko niego, wołał "spokojnie trenerze, spokojnie". Ale żaden gest ani słowo nie były w stanie ugasić jego furii.
Wszystko zaczęło się w Carpi, w grudniu 2015 roku: krzyki, przekleństwa i płaszcz rzucony w kluczowym momencie furii, pierwszej, która przeszła do historii i stała się wręcz ikoniczna (skierowanej wówczas przeciwko własnym zawodnikom Juventusu). Później, właśnie w barwach Juve, Allegri znów dawał upust swojej złości w podobny sposób – zdzierając z siebie ubrania. Ostatni raz miało to miejsce w finale Pucharu Włoch 2024 przeciwko Atalancie: doliczony czas gry, brak reakcji na faul w ataku i Allegri eksploduje. Marynarka znów ląduje w powietrzu, tym razem razem z krawatem. W prawdziwym stylu Allegriego.
Przez tyle lat pobytu w Turynie przywykł do przekrętów, ale w drugą stronę, a tu masz babo placek.
Podziwiam że tylko tyle zrobił… :)
Jak tu się nie wkurzyć jak sędziowanie to był dno i metr mułu…