HELLAS WERONA – AC MILAN 0:1
| p. | Drużyna | M | W | R | P | Bramki | PKT | |
| 1. | Inter Mediolan | 33 | 25 | 3 | 5 | 78-29 | 78 | |
| 2. | AC Milan | 33 | 19 | 9 | 5 | 48-27 | 66 | |
| 3. | SSC Napoli | 33 | 20 | 6 | 7 | 48-33 | 66 | |
| 4. | Juventus FC | 33 | 18 | 9 | 6 | 57-29 | 63 | |
| 5. | Como Calcio | 33 | 16 | 10 | 7 | 57-28 | 58 | |
| 6. | AS Roma | 33 | 18 | 4 | 11 | 46-29 | 58 | |
| 7. | Atalanta BC | 33 | 14 | 12 | 7 | 45-29 | 54 | |
| p. | Strzelec | Bramki |
| 1. | Lautaro Martínez | 16 |
| 2. | Nico Paz | 12 |
| 3. | Anastasios Douvikas | 11 |
| 4. | Marcus Thuram | 11 |
| 5. | Nikola Krstović | 10 |
| 6. | Keinan Davis | 10 |
| 7. | Kenan Yıldız | 10 |
| 8. | Rasmus Højlund | 10 |
| 9. | Donyell Malen | 10 |
| 10. | Rafael Leão | 9 |
Milan intensywnie przygotowuje się do sobotniego meczu ligowego z Udinese. To będzie trudna wyjazdowa konfrontacja, a na dodatek bez Massimiliano Allegriego na ławce (zawieszenie za czerwoną kartkę, którą ujrzał w ostatnich minutach meczu z Bologną). Dziś napłynęły pozytywne wieści z Milanello: Strahinja Pavlović wrócił do treningów grupowych. Z kolei Mike Maignan i Rafael Leão kontynuowali treningi indywidualne.
Ale ten Vanja to jest kot. Mielibyśmy super bramkarza po Maignanie gdyby trafił do nas, ale odbija się czkawką brak LM
Ostatnio to chyba już u nas zwyczaj, że zawodnik ma rzekomo wrócić za tydzień a nie ma go razy sześć albo i więcej… ;]
- "Portugalczyk ryzykuje pauzę w meczu z Cremonese"
- "Nie zagra w meczu z Cremonese"
- "Decyzja o jego ewentualnym występie w piątkowy wieczór przeciwko Lecce zapadnie dopiero przed meczem."
- "Powróci dopiero po przerwie reprezentacyjnej, na trzecią kolejkę, kiedy to Rossoneri podejmą u siebie Bolognę."
- "także zacząć oceniać, czy Leão będzie gotowy, aby rozpocząć mecz z Bologną w pierwszym składzie."
- "Rafa Leão nie zagra w meczu z Bologną. Celem jest powrót na Udinese"
:)
Maignan bez urazu, nie zagra w najbliższych spotkaniach, czekamy aż "wyleczy" się na Napoli :0
Ale w Milanie od dobrych kilku lat tak to wygląda :)
Oby Mike nie pojechał do Szamana, bo może wrócić gdzieś w styczniu po kolacji noworocznej :)