MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Trener Massimiliano Allegri wziął w piątek udział w konferencji prasowej przed jutrzejszym meczem ligowym z Udinese. Szkoleniowiec nie będzie mógł zasiąść na ławce na Bluenergy Stadium z powodu zawieszenia za czerwoną kartkę, którą ujrzał pod koniec spotkania z Bologną. Oto co miał do powiedzenia 58-letni trener Rossonerich.
Milan wygrał dwa ostatnie mecze. Jak ważne jest utrzymanie tej passy i na jakim etapie jest obecnie zespół?
"Nie wiem, na jakim etapie jesteśmy. Drużyna wygrała dwa mecze, jutro czeka nas bardzo trudne spotkanie. Udinese zdobyło 7 punktów, to bardzo fizyczny zespół, grać w Udine to duże wyzwanie. Przed nami ważny test, rozmawialiśmy o tym: musimy kontynuować tę zwycięską serię. Wiemy, że mamy szansę, ale gramy z drużyną bardzo fizyczną i trudną do pokonania".
Czy drużyna jest "wyleczona" po zeszłorocznym ósmym miejscu?
"Boisko to pokaże. Jutro ważny test. Nie oznacza to, że po dwóch wygranych meczach wszyscy jesteśmy już świetni i piękni. Gdy mecz się zacznie, trzeba włączyć przełącznik – inaczej zrobimy sobie krzywdę, zwłaszcza przeciwko takiemu zespołowi jak Udinese. W sezonie są cztery kluczowe mecze, a jutro jest jeden z nich: trzeba go rozegrać z wielką odpowiedzialnością, z dużą zwartością i techniką. Będzie mało przestrzeni, musimy wykorzystać sytuacje, które stworzymy, a obecnie nasza skuteczność jest zbyt niska. Musimy być gotowi".
Na temat kontuzjowanych:
"Leão czuje się dobrze, mamy nadzieję, że będzie gotowy na Napoli. Długo nie grał, musimy to ocenić. Maignan ma się dobrze, jest spokojny. Myślę, że we wtorek zagra przeciwko Lecce".
O równowadze i Fofanie:
"To nie jest kwestia braku równowagi teraz czy za dwa miesiące. Może za dwa miesiące zmienimy nawet sposób gry: poprawia się kondycja, pewność siebie, wszystko zależy od danego momentu. Drużyna musi wiedzieć, że można grać różnie w trakcie meczu. Fofana to świetny zawodnik, ważny, ale musi strzelać więcej goli. Pracujemy nad tym ze wszystkimi. Musimy zapomnieć o zwycięstwach i skupić się na tym, co trzeba zrobić. Z tych czterech meczów: Udinese, Lecce, Napoli i Juventus – ten jutrzejszy jest najważniejszy".
O golach rozłożonych na cały zespół:
"Na koniec sezonu napastnik musi strzelić pewną liczbę goli, pomocnicy swoją, itd. Myślę, że mamy bardzo dobrych napastników: Leão, Pulisic, Loftus, Nkunku, Gimenez – wszyscy mają bramki w nogach. Pomocnicy dzięki wbieganiu, obrońcy głową – mogą nam pomóc".
Jak można ulepszyć VAR?
"Nie wiem, co trzeba poprawić. VAR zmniejszył liczbę błędów w meczu, to pewne. Ale często decyzje są subiektywne. Błędy były, są i będą. To normalne. Najbardziej oczywista rzecz do poprawy to sytuacje, gdy jest ewidentny spalony, a i tak przyznawany jest rzut rożny. To trzeba zmienić. Ja mam trudności w ustawieniu składu, niech oni się zajmą tym, żeby VAR był jak najbardziej obiektywny".
O Gimenezie:
"Miał wiele okazji, musi być spokojny. Zawsze strzelał bramki, i będzie dalej to robił".
O Pulisicu i Leão:
"Kłamstwa mają krótkie nogi. Leão robi postępy, mamy nadzieję, że zagra z Napoli. Z Lecce na pewno nie. Pulisic czuje się dużo lepiej, ostatnio dał dobrą zmianę. To naprawdę świetny zawodnik. Jutro zdecyduję, czy zagra od początku, a we wtorek mamy ważny mecz Pucharu Włoch. Zmiany, które zostały wdrożone, dały dużo drużynie: Ricci i inni zagrali bardzo dobrze. Najważniejszy jest cel: wejść do czołowej czwórki, robiąc krok po kroku".
O zdjęciu marynarki:
"Zdjąłem ją bardzo ostrożnie, nie chciałem jej rozerwać. Ale i tak popełniłem błąd i dlatego jutro nie zasiądę na ławce".
Tydzień pełen "słodkości" (nawet krytycy chwalą Milan). Nie czas na porządną burę dla szatni, żeby uniknąć nadmiernego optymizmu?
"Nie ma potrzeby, mam grupę odpowiedzialnych i poważnych chłopaków. Jutro czeka nas bardzo ważny mecz, żeby utrzymać wyniki. Podejdziemy do niego z odpowiednim nastawieniem".
Kiedy Ricci będzie mógł zagrać od początku?
"Samuele od przybycia stale się rozwija: fizycznie, technicznie i mentalnie. Bardzo dobrze przeszedł okres przygotowawczy. Zawsze jest gotowy, to zawodnik godny zaufania. Budując zespół walczący o wysokie cele, musisz mieć zawodników silnych mentalnie. Samuele taki jest".
O obecnej grze defensywnej:
"Mamy 10 nowych zawodników na 19. Z czasem lepiej się poznają i będzie lepiej. Z Bologną w niektórych momentach źle wybieraliśmy podania, trzeba było inaczej zarządzać. Obrona to nie tylko obrońcy, to cała drużyna. I jako zespół utrudniamy przeciwnikowi strzelanie gol".
Luis Enrique ogląda mecze z trybun. Jutro czeka to również pana?
"Jutro spróbuję. Luis Enrique dobrze sobie radzi z takim podejściem, nie wiem, czy mi się uda, zobaczymy".
Kto będzie kapitanem?
"W 99% będzie to Gabbia. Teraz już wiecie, że on zagra".
Czy czuje pan, że ma drużynę gotową na tytuł – po małych gestach?
"Jest taki szczegół: jak drużyna się cieszy po golu... Zarówno z Lecce, jak i z Bologną – widać było, że zaczynamy być zespołem z jasno określonym celem".
Rok temu przerwa na cooling break, dziś zjednoczona drużyna. Czuje pan, że atmosfera wreszcie jest właściwa?
"Trzeba być zjednoczonym – dla zawodników. To oni wygrywają mecze. Ja staram się im pomóc i nie przeszkadzać. Trzeba być pokornym, w Milanie normalnością jest wygrywanie meczów. Dwa zwycięstwa to norma, nie wyjątek. Wyjątkiem jest porażka. Musimy być silni mentalnie i zrozumieć, że do końca zostało 35 meczów. Musimy krok po kroku zdobywać brakujące punkty".
Gdzie pan umieści Modricia w rankingu graczy, których pan trenował?
"Miałem szczęście trenować wielu świetnych zawodników. Modrić to zdobywca Złotej Piłki, nie trzeba mówić więcej. To przyjemność patrzeć, jak gra. To człowiek, który z ogromną pokorą służy drużynie".
O Saelemaekersie:
"Alex to ważny zawodnik, ma jakość, by być naprawdę silnym. Z Bologną przez cały mecz utrzymał równowagę mentalną".
Z Bologną zastosowane zostało ustawienie 3-5-2 i 4-4-2...
"Wprowadzacie mnie w zakłopotanie tymi numerkami. Alexis, Estupiñán i Tomori grali z żółtą kartką z dużym opanowaniem. To ważniejszy postęp niż sprawy taktyczne czy techniczne".
Pulisic lepszy z ławki?
"Christian miał przerwę przez kontuzję kostki, a potem wrócił ze zgrupowania reprezentacji. To silny zawodnik, może grać 30, 60, 90 minut. Jest mocny: kiedy jest na boisku, robi różnicę".
Czy ta drużyna jest w stanie tracić mało bramek, by wygrać mistrzostwo?
"Zobaczymy na końcu. Ma jedną ważną cechę: codziennie pracuje, by poprawiać indywidualne umiejętności zawodników. Potem zobaczymy, ile bramek stracimy. Jeśli mało, to znaczy, że chłopaki wykonali świetną robotę".
Najlepsza defensywa w Europie pod względem xG i straconych goli... Jak udało się tak szybko osiągnąć tak wysoki poziom koncentracji w defensywie?
"Dzięki pracy i przede wszystkim dzięki zaangażowaniu zawodników, którzy mają duże umiejętności. To właśnie jakość zawodników jest najważniejsza, bez niej trudno coś osiągnąć. Rozegraliśmy jeszcze niewiele meczów, trzeba dalej twardo stąpać po ziemi. Wiem, że to środowisko jest wybuchowe, więc staram się unikać bomb. Trzeba żyć w normalności, a normalnością dla Milanu jest wygrywanie meczów. To porażka jest wyjątkiem. Jesteśmy dopiero po trzecim meczu, do końca zostało jeszcze 85 punktów do zdobycia. Trzeba będzie się namęczyć, a widzieć takiego ducha drużyny na boisku – to bardzo ważne. Kiedy gramy u siebie, nasi kibice dają nam wielkie wsparcie. Powtarzam: jutro to jeden z czterech najważniejszych meczów w całym sezonie".
"Trzeba być zjednoczonym – dla zawodników."
Tutaj na forum była grupa, która uważała tamten syf, za coś spoko, bo przecież pili tylko wodę :)
"W sezonie są cztery kluczowe mecze, a jutro jest jeden z nich:"
Może ktoś przybliżyć pozostałe 3 najważniejsze spotkania?
"Jesteśmy dopiero po trzecim meczu, do końca zostało jeszcze 85 punktów do zdobycia. Trzeba będzie się namęczyć, a widzieć takiego ducha drużyny na boisku – to bardzo ważne. Kiedy gramy u siebie, nasi kibice dają nam wielkie wsparcie."
85 punktów? Wyliczenia niczym w ostatnim artykule o wyliczeniach wartości zawodników :0
Ostatnio chyba kibice nie dają wielkiego wsparcia, nie wiem czy Max o tym wie :0
Mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor?
Czyli mamy 6 punktów, do zdobycia mamy jeszcze 85 co da nam na koniec sezonu łącznie 91 i pewnie mistrzostwo.
Jednak Max to Max, gość już przeprowadził symulacje wszystkich kolejek i wie które mecze są ważne a które nie, i wyszło że ten z Udine jest mega ważny.
Max "Nie wiem" Allegri