Trzy punkty rzutem na taśmę!
CREMONESE – MILAN 0:2!
Pięć zwycięstw w sześciu meczach, cztery wygrane z rzędu bez straty gola, ale przede wszystkim wrażenie drużyny twardej jak marmur. Milan Allegriego wygląda obecnie na najbardziej rozpędzoną drużynę we Włoszech, a w niedzielę na San Siro czeka go 800-stronicowy egzamin: Napoli pod wodzą Conte. Ale jak to się stało? Jak to możliwe, że Milan w jedno lato przeszedł drogę od zespołu słabego, nierównego, lekko histerycznego do monolitu w czerwono-czarnych barwach? – na to pytanie próbuje odpowiedzieć Luca Bianchin (LGdS).
Czasem drużyny mają zdolność przeobrażania się w zaledwie kilka dni. Milan Capello od razu był inny niż ten Sacchiego. Reprezentacja Włoch pod wodzą Manciniego już w swoim pierwszym meczu miała tożsamość, która zaprowadziła ją do triumfu na Euro. Ten Milan od początku jest drużyną Allegriego. Zawodnicy dobrze się razem czują i mają jasny punkt odniesienia: trenera. Allegri i Landucci, nieprzypadkowo, wielokrotnie przyznawali, że są zadowoleni z tego, jak drużyna za nimi podąża. Luka Modrić mówi swoim znajomym, że jest zaskoczony, bo Milan daje mu więcej, niż się spodziewał... a oczekiwania nie były niskie. Oczywiście, testy przyjdą – w ataku nie zabraknie niezadowolonych z ławki – ale dziś Milan to grupa, której można pozazdrościć.
Luka Modrić, mimo że to człowiek z sześcioma tytułami Ligi Mistrzów na swoim koncie, wszedł do gry po cichu. Dołączył do Milanu po letnim tournée, opuścił pierwszą część przygotowań. Wielu wyciągało jego dowód osobisty (40 lat skończone we wrześniu) twierdząc, że będzie przydatny w ostatnich 20 minutach meczów, grając wolnym tempem. Dobranoc. Modrić zaczyna mecze w wyjściowym składzie i schodzi z boiska najwcześniej około 75. minuty. Często nawet gra do końca i idzie pod prysznic dopiero po ostatnim gwizdku. Jeśli chodzi o tempo gry, to on je wyznacza, a reszta (mniej lub bardziej) się dostosowuje. Oczywiście, przeciwko intensywnym, fizycznym i szybkim drużynom (kto pomyślał o Napoli, nie jest sam), będzie trzeba to jeszcze zweryfikować, ale na razie Milan ma rozgrywającego, cichego lidera i punkt odniesienia. Na plecach ma numer 14.
Álex Jiménez w lecie zaliczył kilka spóźnień, które się nie spodobały, i poproszono go, by poszukał innego klubu, mimo że był młodym piłkarzem o ewidentnym talencie i osobowości. Theo Hernández – kiedyś fenomen, ale w ostatnim sezonie bardziej szkodliwy niż pożyteczny, został otwarcie wystawiony na sprzedaż. Tare i Allegri to ludzie zasad i zostawili po sobie ślad, mimo że momentami mieli różne pomysły. Tare od początku miał w głowie wielki Milan z przeszłości, z pragnieniem przywrócenia stylu i zasad godnych Milanu. Allegri często żartuje z zawodnikami, ale nie jest pobłażliwy wobec tych, którzy dają zły przykład. Do tego ma szeroki sztab, z młodymi współpracownikami jak Magnanelli i Corradi, którzy bardzo pomagają w tygodniowej pracy z drużyną. Efekt? Nikt nie ma wymówek. Nowy Milan zaczyna się również stąd.
Max Allegri różni się od Conte, który częściej naciska na swoich dyrektorów niż na rywali i potrafi przyjść na konferencję prasową z jadem na ustach. Allegri zazwyczaj jest spokojny, pozwala pracować i potem ocenia. Mecz Milan – Cremonese był wyjątkiem. Po porażce 1:2 w pierwszej kolejce sezonu, Allegri głośno i wyraźnie zażądał wzmocnień. Trener czasem jest ważny również przez to, jak potrafi zaprotestować. Milan go posłuchał. Sprowadził mu Rabiota, mimo kosztów, które ostatecznie okazały się niższe niż zakładano. I w wielkim transferowym ryzyku dotyczącym napastników, Milan zdecydowanie pojechał do Londynu po Nkunku o którym w Milanello mówi się tylko dobrze. Książę już jest podstawowym zawodnikiem, a "człowiek z balonikami" może zamienić sezon Milanu w prawdziwe przyjęcie urodzinowe. Morał? W życiu ważne jest wiedzieć, kiedy milczeć, a kiedy dać się usłyszeć.
W ostatnich dwóch latach Milan momentami był katastrofą w defensywie. Błędy indywidualne, fatalne krycie, kiepsko zarządzane kontry, które pozwalały rywalom na swobodny rajd w pole karne Maignana. To już się nie zdarza. Milan jest bardzo zbalansowany i kompaktowy w defensywie. Broni wąsko, całym zespołem, bo Pulisic i Gimenez (aktualni podstawowi gracze) nie boją się przebiec dodatkowych metrów dla drużyny. Nie tyle imponujące jest to, że Milan nie traci goli (bo to się może zdarzyć), co to, że nie dopuszcza do sytuacji podbramkowych. Maignan i Terracciano często mogliby spokojnie przynieść sobie leżak na boisko. Allegri, który latem mocno nad tym pracował, teraz się uśmiecha.
Milan jest skupiony, piekielnie skupiony i to nie tylko dlatego, że środek pola to obecnie jego najlepsza formacja. Milan nie traci już energii ani punktów na eksperymenty. Jak wszystkie silne drużyny, postawił na doświadczonych ludzi na 4–5 kluczowych pozycjach. Dyrektor sportowy. Trener. Bramkarz – z Maignanem, którego przekonano do pozostania, nawet ryzykując utratę go za darmo za rok. Lider środka pola, wzmocnienie z końca sierpnia: Adrien Rabiot – nieprzypadkowo – wygląda, jakby grał w Milanie od lat. Przyszedł w dobrej formie fizycznej i, co ważniejsze, wie, czego Allegri oczekuje od drużyny.
Chciałbym przypomnieć że od kilku lat ze "słabymi" drużynami kopiemy się po czole i potraciliśmy z nimi mnóstwo punktów. W zeszłym sezonie graliśmy już słabo ze wszystkimi prócz Interu.
To co obserwujemy jest powiewem świeżości. Pamiętasz kiedy oglądałeś mecze Milanu w których nie drżeliśmy o wynik ?
Może post-covidowy Milan Piolego (5 lat temu), ale oni grali inaczej zupełnie niż ten obecny zespól Maxa.
Jeśli przestaniemy za 5 kolejek to sie powie wtedy że gramy niedobrze.
Jeśli wygramy w niedzielę z Napoli, nie będzie oznaczało że ekipe na mistrza - tak samo jeśli przegramy, nie będzie oznaczało że nie umiemy grać z silnymi drużynami.
Ot tyle, cieszyć sie jak gramy dobrze, smucić jak gramy źle.
To nie jest takie trudne :D
Ale najważniejsze, że większa praca Allegriego jest wykonywana poza boiskiem. Gdy słyszy o tym jak podobno Max nakazał obcokrajowcom uczyć się włoskiego to człowiek zastanawia jakim zaczadzonym pustymi frazesami korpo faflunem trzeba być, żeby nie rozumieć takich podstaw asymilacji do grupy?
On podczas swojego wejścia i pierwszych kilku zagran wciągnął i od razu wypluł cala nasza pomoc.
Oby tylko omijały go kontuzje a jestem pewien że o jego formę można być spokojnym. To wyjadacz. Nie ma na świecie lepszego pomocnika a być może nigdy nie bylo- z całym szacunkiem do Pirlo, ale Luka jest topem przez caaaaałą karierę klubową i reprezentacyjną.
Jeśli Napoli będzie chciało nas kontrolować to my grzecznie się wycofamy bardzo nisko i będziemy zapraszać Napoli do ataku pozycyjnego. Wtedy właśnie Modric przyda się aby posłać świetna piłkę do naszej kontry ( Puli, Nkunku)
Milan obecnie bardzo mądrze się broni, nie musi biegać za piłka na połowie rywala, jest cierpliwość.
Śmiem twierdzić, że jeszcze w tym sezonie m.in odszczekam nazywanie Allegriego betonem.
Takim tokiem rozumowania idąc Conte to amator, a Guardiola miał kiedyś farta.
Dzisiejsze LGdS pisze o alternatywnym planie B odnośnie nowego stadionu w Mediolanie.
- W przypadku odrzucenia wniosku sytuacja diametralnie się zmieni. San Siro pozostanie nienaruszone – drugi pierścień jest bowiem chroniony przez przepisy konserwatorskie – a kluby będą zmuszone poszukać innej lokalizacji. W takim scenariuszu natychmiast wróci na stół opcja San Donato, gdzie Milan już wcześniej wyznaczył teren pod budowę stadionu.
- skysports
Podsumowując -Jeden mecz z lepszym zespołem niczego nie będzie weryfikował. Weryfikacja może być po całej rundzie.