Bezbramkowy remis na San Siro...
MILAN – JUVENTUS 0:0
| p. | Drużyna | M | W | R | P | Bramki | PKT | |
| 1. | Inter Mediolan | 34 | 25 | 4 | 5 | 80-31 | 79 | |
| 2. | SSC Napoli | 34 | 21 | 6 | 7 | 52-33 | 69 | |
| 3. | AC Milan | 34 | 19 | 10 | 5 | 48-27 | 67 | |
| 4. | Juventus FC | 34 | 18 | 10 | 6 | 57-29 | 64 | |
| 5. | Como Calcio | 34 | 17 | 10 | 7 | 59-28 | 61 | |
| 6. | AS Roma | 34 | 19 | 4 | 11 | 48-29 | 61 | |
| 7. | Atalanta BC | 34 | 14 | 12 | 8 | 47-32 | 54 | |
| p. | Strzelec | Bramki |
| 1. | Lautaro Martínez | 16 |
| 2. | Nico Paz | 12 |
| 3. | Anastasios Douvikas | 12 |
| 4. | Marcus Thuram | 12 |
| 5. | Donyell Malen | 11 |
Z powodu czerwonej kartki otrzymanej w meczu z Napoli, Pervis Estupiñán zostanie zawieszony na jedno spotkanie i w związku z tym nie będzie dostępny dla Massimiliano Allegriego na mecz Juventus – Milan, który zostanie rozegrany w najbliższą niedzielę. Jego miejsce na lewej flance zajmie Davide Bartesaghi, który tym samym rozegra swój pierwszy mecz w podstawowym składzie w tym sezonie ligowym (wcześniej wystąpił od pierwszej minuty w Pucharze Włoch przeciwko Lecce).
Jednak zawsze mój główny zarzut do Bartesaghiego to brak dynamiki i ogólnie szeroko rozumianej, boiskowej przebojowości.
Z kolei Estupinan ma przebojowość, ale jest strasznie elektryczny.
No to zobaczymy.
Czy Bartesaghi jest jednoznacznie niegorszy od Estupiniana? Raczej nie.
Natomiast ten chłopak w pierwszym zespole bywa w zasadzie od ile? dwóch lat? Jak wchodzi to w sumie jest ok. To nie jest już pierwszy lepszy żółtodziób i raczej nie trzeba się martwić, ze nagle pół zespołu trzeba będzie wyznaczyć do asekurowania naszej lewej flanki w defensywie.
I jeszcze ta mityczna i odwieczna weryfikacja...
Na dodatek może Kosowianina zmienić równie szybki i sprytny Conceisao ze świeżymi siłami.
Zaś Bartesaghi nie ma zamiennika
Może Allegri wpuści Ricciego, który będzie często-gęsto wspomagał lewą flankę?
Nawet kosztem fizycznego Fofany.
Ricci, Rabiot, Modrić. Tak bym to widział.
I liczyć na to, że Thuram i Yldiz będą mieć słabszy dzień.