Bezbramkowy remis na San Siro...
MILAN – JUVENTUS 0:0
Christian Gimenez, ojciec napastnika Rossonerich Santiago Gimeneza, wypowiedział się w programie "Por mis pelotas" na temat sytuacji swojego syna, który latem był obiektem wielu spekulacji transferowych: "W pewnym momencie w Milanie zaszło wiele zmian: odszedł dyrektor sportowy, zmienił się też trener. Prawda jest taka, że odeszło dwóch napastników, a Santi został, więc tak: pojawiło się wiele plotek. Ale ostatecznie uznano, że najlepiej będzie, jeśli Santi zostanie. On czuje się dobrze, jest szczęśliwy. W trakcie wakacji i całej reszty mówiło się wiele rzeczy, ale wrócił i był w formie. Właściwie to już przed wakacjami był w dobrej kondycji, bo zawodnicy na takim poziomie nie muszą robić brzuszków codziennie. Tydzień bez treningu nic nie zmienia. Oni tak naprawdę nigdy nie przestają pracować, są cały czas aktywni. No i tyle: od początku był bardzo szczęśliwy. Kiedy byliśmy w Holandii, interesowały się nim też inne kluby, ale gdy pojawił się Milan, powiedział tylko: "Milan". I od tego momentu było tylko: Milan, Milan, Milan. Spośród siedmiu opcji, kiedy pojawił się Milan, od razu wszystko było jasne. To, co tam teraz przeżywa, to spełnienie marzeń, a my cały czas mu w tym towarzyszymy".
Powrót do strzelania goli po trafieniu w Pucharze Włoch z Lecce? "To dobra wiadomość. Tak naprawdę dużo z nim rozmawiałem i brak goli nie martwił mnie zbytnio, ponieważ stwarzał sobie okazje. Dużo rozmawialiśmy też z profesorem Mesą, który jest czymś w rodzaju mentora w jego karierze. Santi rozmawia z nim i ze mną i często powtarzaliśmy mu, że musi zachować spokój, bo niezależnie od goli, potrafił stwarzać okazje, pracował dla zespołu, robił to, czego trener od niego wymagał. Wszystko, co mówił Allegri, my to widzieliśmy, brakowało tylko bramki. Prawda jest taka, że on jest bardzo szczęśliwy. To zawodnik, który daje z siebie wszystko, co ma".
Ta cała śpiewka to mi się wydaje produktem jego agenta, żeby mieć jakiś argument podczas negocacji przedłużenia o kolejny rok.
Barca zapewne chce Lewego zatrzymać, z tym że pewnie chcą obniżyć jego zarobki o 50% co nie ma sensu bo Lewy dalej strzela pomimo wieku, więc Agent będzie się produkował o ofertach.
Kane ma kontrakt do 2027 a Barca chyba jego chce wyciągnąć za Lewego, więc raczej w przyszłym roku?
Hmm, z innej beczki czy Lewy, a raczej Anna nie prowadzą jakigoś innego biznesu w Barcelonie obecnie?
Wydaje mi się, że Lewy zszedł z pensji w tym sezonie o jakies 38%
Zgadzam się w 100% - niestety.
Lewy łasy na hajs??? to czemu gra w Hiszpanii a nie Arabi??? XD
Santi ma wiele do udowodnienia jeżeli chce tu zagrzać miejsce, życzę mu jak najlepiej ale dajcie już spokój, haha.
Inne kluby: Feyenord, Fc Koeln, Augsburg, Crvena Zvezda, Panathinaikos Ateny, Mallorca…