MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Lato się skończyło, a to już czas, by myśleć o zimowych interesach lub negocjacjach na kolejny sezon: rynek transferowy nigdy nie idzie na wakacje. W oczekiwaniu na ponowne otwarcie mercato, to moment, by dokonać analizy: między przedłużeniami kontraktów, możliwymi pożegnaniami i przyszłymi wzmocnieniami. To właśnie wkrótce zrobi Milan, który na razie ogranicza się do obserwowania sytuacji Mike'a Maignana: to, co widać, jest już jasne (bramkarzowi kończy się kontrakt w czerwcu 2026 roku, a rozmowy o ewentualnym przedłużeniu zostały odłożone na nieokreślony termin) – podsumowuje w sobotę La Gazzetta dello Sport.
Tymczasem nowe wydarzenia mogą zmienić ten obraz. Może powrót drużyny na szczyt krajowego futbolu, ambicja ponownego odegrania znaczącej roli w Lidze Mistrzów i trener Allegri, który staje się coraz bardziej centralną postacią przekona Mike'a do pozostania w Milanie.
Obecnie sytuacja wygląda inaczej: Maignan, jego agenci i klub nie umówili się na spotkanie w sprawie możliwego przedłużenia kontraktu. Kiedy miało to miejsce kilka miesięcy temu, Francuz oczekiwał znacznej podwyżki. Ze strony klubu nie było entuzjazmu wobec pomysłu dużej inwestycji w zawodnika, który ma już 30 lat: co więcej, forma Maignana nie rozgrzewała zarządu. Dziś jego dyspozycja się poprawiła, ale poza boiskiem nic się nie zmieniło. Wszystko przebiega spokojnie, bez napięć między Milanem i bramkarzem. I z takim samym spokojem drogi mogą się rozejść po zakończeniu sezonu, gdy Maignan również zacznie się rozglądać. Na horyzoncie we Włoszech widać Juventus, za granicą Chelsea i Bayern Monachium.
Dla Milanu, który uważnie pilnuje równowagi budżetowej, odejście za darmo nie byłoby finansową katastrofą: koszt Maignana z lata 2021 roku (13 milionów euro) został już w międzyczasie zamortyzowany. Inwestowanie w wysoki kontrakt dla zawodnika, który w lipcu skończy 31 lat, nie jest ekonomicznie rozsądne. Lepiej postawić na młodego gracza, który może zwiększyć wartość sportowego kapitału Rossonerich.
Milan rozgląda się zarówno w Serie A, jak i poza nią. We Włoszech z zainteresowaniem obserwuje Ziona Suzuki, bramkarza Parmy i reprezentacji Japonii. Ma 23 lata, od lipca 2024 roku gra we Włoszech: 45 występów w barwach żółto-niebieskich (43 w Serie A i 2 w Pucharze Włoch). Zaczynał w Japonii, zanim trafił do Europy z przystankiem w Belgii: jeden sezon w Sint-Truiden. Parma zapłaciła za niego około 8 milionów euro, a jego obecna wartość co najmniej się podwoiła.
Inna opcja prowadzi do Bundesligi, dokładnie do Freiburga: Noah Atubolu, rocznik 2002, niedawno po raz pierwszy powołany do reprezentacji Niemiec. To efekt bardzo dobrych występów w klubie (w lidze i Lidze Europy). Jest rekordzistą pod względem obronionych rzutów karnych (5) w ostatnim i obecnym sezonie Bundesligi: rekord najwyższej klasy rozgrywkowej w Niemczech. Jego aktualna wartość to około 18 milionów euro.
pomijając % udanych interwencji bo to jest mało miarodajne w zespołach typu Parma to w zeszłym sezonie miał 99 udanych interwencji co go uplasowało na 4 miejscu (Svilar, Falcone, Vanja)
Skorupski przykładowo miał 61% udanych interwencji czy ktoś powie, że to jest słaby bramkarz? ;]
Pewnie wygra opcja która pozwoli kupić bramkarza do kwotu 15-20 mln euro pewnie.
Restes powinien być celem nr 1 a potem Atobulu/Capirle
To tak samo jakby napastnik miał 10 % wykorzystanych sytuacji, a został królem strzelców, pytanie czy słaby na podstawie jednej zmiennej?
Pewnie dodatkowo wyczuwają w tym ruchu dodatkowy szmal z rynku azjatyckiego.
Może jakiś sponsor, prawa telewizyjne, nie mówiąc już o tamtejszych kibicach kupujących wszystko jak leci.
Ja już wolałbym sprowadzić obrońcę i wahadłowego, a niech broni nasz wychowanek.
edit.: ale to chyba jednak nie ten, tam chyba teraz jakis turek broni..
W meczu z nami szału nie było, wręcz widać było trochę braków.
Interesujemy się tymi samymi zawodnikami, co Inter.