MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Wszechstronny, niestrudzony, a teraz także nieuchwytny – Luka Modrić. Podczas gdy kilku z jego bardziej utalentowanych kolegów z drużyny zostało zatrzymanych przez kontuzje, Chorwat uniknął zarówno problemów zdrowotnych, jak i zmęczenia i próbuje poprowadzić Milan na sam szczyt tabeli. Pomaga mu w tym również rozsądne zarządzanie obciążeniami: gdy Pulisic i Rabiot doznali urazów na zgrupowaniach reprezentacji, Modrić rozegrał już 192 mecze w barwach Chorwacji, nie okazując obciążenia.
Luka spędził 90 minut na boisku przeciwko Czechom, był najlepszy na placu gry w wyjazdowym remisie, który może przybliżyć go do piątego udziału na mistrzostwach świata. W meczu z Gibraltarem – spotkaniu, które można było rozegrać bez jego przywództwa, pozostał na ławce przez niemal 70 minut, wchodząc dopiero na ostatnie 20. W Milanie pozostaje jednym z najlepszych zawodników pod względem formy: Modrić przewodzi klasyfikacji średnich ocen La Gazzetta dello Sport w Serie A ze średnią 7.25. Za nim są Rabiot (6,88) i Pulisic (6,58), którzy musieli pauzować przynajmniej do kolejnej przerwy reprezentacyjnej w listopadzie. Dobra wiadomość dla kibiców Milanu: jeśli tak dalej pójdzie, w przyszłym miesiącu nie otrzymają powołania do reprezentacji.
Modrić może też umocnić się na pozycji lidera innego klubowego zestawienia: spośród pomocników to on spędził najwięcej minut w Serie A – 515, więcej niż Rabiot, który dołączył z tygodniowym opóźnieniem, ale także więcej niż Fofana i Saelemaekers. Nawet wśród napastników nikt nie dotrzymuje tempa Luce. Jedynym piłkarzem Milanu, który grał więcej, jest Matteo Gabbia (540 minut), choć ma 15 lat mniej kariery za sobą. Gdy uwzględnić też mecze reprezentacyjne, Modrić przeskakuje Gabbię: ma na koncie 757 minut w tym sezonie.
Ta ilość minut nie wpłynęła na jakość jego gry: Modrić jest też liderem Serie A pod względem celnych podań od początku sezonu (ma ich na koncie 368 w sześciu kolejkach), przy skuteczności nigdy nie niższej niż 90%, a w meczu z Udinese osiągnął 95% celności. Dane te pokazują jego wpływ na grę i potwierdzają, jak bardzo pełni rolę inspiratora i reżysera. W razie potrzeby to do niego zespół będzie się zwracał, a nie do Rabiota czy Pulisica, mimo że oni również należą do najbardziej doświadczonych i jakościowych zawodników w drużynie.
Wśród przeciwników, którzy dziś wieczorem spróbują go powstrzymać, będzie także jego rodak – Marin Pongračić. Modrić będzie musiał być jeszcze bardziej obecny niż zwykle, bo luk do wypełnienia jest sporo: do już znanych nieobecności Rabiota i Pulisica dołączyli też Nkunku (uraz stopy na kadrze), który mógłby być wartościową alternatywą dla podstawowego składu, oraz Estupiñan, który i tak miał większe doświadczenie niż młody Bartesaghi. Do tego Jashari, który od dłuższego czasu leczy poważną kontuzję, a Allegri może też stracić Loftusa-Cheeka (w niedzielę odbędą się decydujące testy). Jeśli również Loftus nie będzie mógł zagrać z powodu zmęczenia mięśniowego, Saelemaekers zajmie pozycję trequartisty, a Athekame zagra po prawej stronie.
Allegri spróbuje zbudować najlepszy możliwy skład, zostawiając sobie także rezerwowe opcje na ławce. Pominięcie Gimeneza (o ile nie będzie niespodzianki) będzie posunięciem taktycznym: Max zostawi sobie kartę, którą będzie mógł zagrać w trakcie meczu. Milan, mimo braków, gra o pozycję lidera: porażka Napoli otwiera szansę na objęcie prowadzenia w tabeli, podobnie jak zwycięstwo Interu w Rzymie: Conte, Gasperini i Nerazzurri mają po 15 punktów. Przy zwycięstwie nad Fiorentiną Milan i Allegri wskoczą na szczyt z 16 punktami. Dla Modricia to jednak niewielka wysokość – zdobywał znacznie wyższe szczyty: sześciokrotny mistrz Europy, pięciokrotny zdobywca klubowego mistrzostwa świata. Max stawia na najlepszego przewodnika.
Cardinale nie przyjedzie na wręczenie pucharu.
Modric zostanie wybranym najlepszym graczem sezonu.
Dostanie podwyżkę do 5 mln.
Origi odejdzie.....ale wyżali się że nie dostał szansy.
Rozpocznie się ferment w Newcastle bo Tonali będzie chciał odejść i wymusi transfer.
Origi na mundialu nie zostanie królem strzelców.
Tyle wiem na pewno, reszta to wróżenie z fusów.
kurba, co? XD