MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Od początku ligowego sezonu drużyna opiera się na golach drugich napastników (Pulisic, Leão), pomocników (Modrić, Fofana, Loftus-Cheek) lub skrzydłowych (Saelemaekers). Natomiast Gimenez i Nkunku nie dołożyli żadnego gola. Santi i Christo w meczu Milan – Pisa grali na zmianę, ale przez 90 minut ani razu nie trafili celnie w bramkę. Meksykanin był aktywny, ale odłączony od reszty drużyny. Po ponad dwóch miesiącach od rozpoczęcia sezonu bilans robi się ciężki. To nie jest rok napastników dla nikogo, ale Inter ma Bonny'ego, Lautaro i Thurama z 3 golami, Napoli ma Højlunda z 2, Juve – Vlahovicia z 2 i Davida z 1. Milan, ze swoimi dwoma napastnikami, wciąż ma zero. "Mieliśmy sytuacje w polu karnym, które można było lepiej wykorzystać" – powiedział w wywiadzie pomeczowych Allegri i to właściwie wszystko podsumowuje.
Dlaczego Gimenez nie strzela goli? Odpowiedź jest złożona. Wcześniej wynikało to z nieprecyzyjności i pecha: De Gea w ostatni weekend wyjął mu gola cudem, a innym razem zabrakło centymetrów. Przeciwko Pisie jednak było inaczej. Mecz Milanu toczył się w wolnym tempie i to na pewno część problemu. Santi biegał bez celu, w Milanie ospałym, wolnym, niezdolnym do tworzenia sytuacji dla niego. W pierwszej połowie miał pół okazji, ale nie potrafił jej opanować. W drugiej – zero. Christopher Nkunku ma w porównaniu do niego mocne alibi: zagrał tylko 14 minut plus doliczony czas. W tych 14 minutach był bliżej gola (po podaniu od Leão przynajmniej oddał strzał na bramkę, ale Canestrelli zablokował go wślizgiem).
Statystyki są jednoznaczne. Dla Gimeneza: w 76 minutach ani jednego strzału w światło bramki, tylko 8 celnych podań (jedno co 9 i pół minuty…), zero asyst, zero dośrodkowań, tylko jedna stworzona okazja. Dla Nkunku: zaledwie 4 podania i nic poza tym jednym zablokowanym strzałem. Zdecydowanie za mało. Wobec takiej posuchy aż chce się zapytać, dlaczego Allegri w takim meczu nie spróbował zagrać nimi razem – Nkunku za Leão i Gimenezem. Nie od początku: Nkunku nie ma jeszcze 90 minut w nogach, a zmiana struktury drużyny nie miałaby sensu, ale przynajmniej w ostatnich 20 minutach, gdy Pisa broniła się nisko, a napięcie związane z utratą punktów rosło. "Bylibyśmy bardziej narażeni na kontrataki" – wyjaśnił po meczu Allegri.
Milan potrzebuje teraz czegoś więcej. Allegri oczywiście nie zmieni struktury zespołu: napastników wciąż będzie dwóch. Z Pulisicem kontuzjowanym do przerwy na kadrę w listopadzie zostaje trzech zawodników na dwa miejsca. We wtorek Milan zagra w Bergamo i Rafa Leão – o ile nic się nie zmieni – zagra. Zostaje więc drugie miejsce do obsadzenia. Nkunku nieśmiało podnosi rękę: co to może znaczyć?
wiem, że Nkunku nie jest typową 9 ale musi wskoczyć do pierwszego składu bo dawanie wciąż szans Gimenezowi na odblokowanie skończy się miejscem w LKE co najwyżej
Dodatkowo i przede wszystkim jest Pulisić z kilkoma trafieniami.
Co do strzału Nkunku, to na tym poziomie powinien być bez przyjęcia, tym bardziej z obrońcą na barku..
Alexis też zawalił tą ostatnią akcję, nie wiem kto biegł obok niego, ale przeszkodził mu w oddaniu strzału.
Gdyby zamiast Nkunku przyszedł wysoki, silny, dobrze grający tyłem do bramki napastnik to Allegri by miał większe pole manewru, decydując między Leao/Pulisiciem, a Gimenezem/X.
Taki vibe zepsutego przez Chelsea i wypychanego z Londynu na siłę Joao FeliXa z nazwiskiem.
Tylko za Francuza zapłaciliśmy duże pieniądze.
Dziwi fakt, że nie sprowadziliśmy jakiejś dziewiątki, bo nie mamy żadnego fizycznego napastnika.
Natomiast Gimenez to coś mi się wydaje, że to przypadek Huntelaara - który strzelał przed przyjściem do Milanu, a w Milanie padaka. A potem pewnie Santi odejdzie i znowu będzie strzelał.