0:3... KOMPROMITACJA Z UDINESE!
Kilka dni temu burmistrz Mediolanu Giuseppe Sala oświadczył, że akt notarialny w sprawie sprzedaży San Siro zostanie podpisany w piątek (31 października). Jednak nie stanie się to dziś, lecz prawdopodobnie we wtorek (4 listopada) – informuje Il Giornale. Dalsze opóźnienie mogłoby stać się zbyt ryzykowne, ponieważ coraz bliżej jest graniczna data 10 listopada, tj. dzień, w którym zacznie obowiązywać ochrona konserwatorska drugiego pierścienia San Siro, co uniemożliwiłoby jego rozbiórkę.
Za przesunięciem terminu mają stać gwarancje finansowe, które Milan i Inter muszą wpłacić do kasy ratusza (Palazzo Marino) jednocześnie z podpisaniem aktu notarialnego. Całkowita cena zakupu stadionu i terenów przyległych wynosi 197 milionów euro. Pierwsza transza to 73 miliony euro, które (po doliczeniu podatku VAT), opłat rejestracyjnych i części długów z tytułu niezrealizowanych inwestycji z ostatnich lat dzierżawy stadionu, wzrastają faktycznie do kwoty ok. 100 milionów euro. Pozostała część zostanie spłacona w ratach i zabezpieczona gwarancją bankową.
San Siro zostanie sprzedane nowej spółce, w której Milan i Inter będą miały po 50% udziałów. Spółka będzie miała dwóch dyrektorów generalnych: ze strony Milanu ma to być Filippo Guidotti Mori, a ze strony Interu głównym kandydatem jest Massimiliano Catanese.
W odwołaniu powołano się na protokół tymczasowego odbioru z 10 października 1955 roku, potwierdzający użytkowanie trybun drugiego pierścienia już od 11 września tego samego roku. Zdaniem komitetów oznacza to, że ograniczenie historyczne obowiązuje od momentu wykonania prac, a nie od ostatecznego odbioru – jak twierdzi gmina. Celem inicjatywy jest uniemożliwienie sprzedaży stadionu klubom z Mediolanu.
Podatek VAT, to bodaj 22%, więc circa 87 mln euro to kwota z podatkiem.
Zostaje ok. 13 mln euro za niezrealizowane inwestycje w SS.
Szkoda, że nie ma wymienionych, bo ciekawy jestem wycen poszczególnych prac.
No i najważniejsze, że będzie nowa spółka, nowi dyrektorzy, więc będzie można wydać kolejne kupki pieniędzy na utrzymanie stołków :)
Najważniejsze, że coś naprawdę się dzieje, ale dalej czekamy na te łopaty, kamienie węgielne i inne betoniarki.
A stadion nie będzie nadzorować (budować) Milan, ani Inter tylko dodatkowa spółka.
Scaroni zostaje na miejscu i prawdopodonie będzie mogł za pierwszy etap projektu "nowe , własnościowe San Siro" zebrać zasłużone laury.
Z tym Salą, to bym nie szalał.
Gość najpierw blokował zakup SS, po San Donato, zaczął blokować SD, szantażując zielonymi, brakiem policji itp., następnie zrobił kosmiczne wymagania w sprawie wykupu SS i nadeszły informacje od FIFY (czy UEFY), w sprawie braku Mediolanu na Mundialu/EURO i nagle nastąpiła zmiana o 180 stopni.
Oczywiście to w mocnym skrócie. Fakt, że Sala wyszedł z inicjatywą i uzgodnił w końcu umowę, nie czyni z niego tej najjaśniejszej gwiazdy w kwestii SS.