NICLAS FÜLLKRUG pierwszym zimowym transferem Milanu! 32-latek nową "dziewiątką" Rossonerich.
Massimiliano Allegri wypowiedział się po wygranej w derbach: "Prestiżowe zwycięstwo? Podziękowałem chłopakom, urządzili nam wspaniały wieczór, dając piękne zwycięstwo kibicom, klubowi i całemu sztabowi. Jutro musimy odpocząć, a potem we wtorek wracamy do treningów przed meczem z Lazio, w którym musimy zagrać dobrze, bo inaczej wyrzucimy do kosza dzisiejszy wynik. Trzeba zachować równowagę. Na początku trochę popełnialiśmy błędy techniczne, graliśmy zbyt bojaźliwie, powinniśmy zagrać lepiej. Czy takie były oczekiwania przed sezonem? W wielkim klubie trzeba mieć ambicję. Zobaczymy, jak zakończymy rundę i trzeba utrzymać ciągłość wyników. Jak poprawić grę z niej notowanymi ekipami? Trzeba się poprawić, zachowując szacunek także wobec tych niżej notowanych drużyn. Kiedy wchodzi się na boisko po przerwie, nie można dopuszczać do tylu sytuacji bramkowych po wrzutach z autu, jak to było z Parmą. Zwycięstwo derbowe podobne do tego z Romą? Nie chodzi o cierpienie w obronie, tylko o to, że kiedy trzeba się bronić, musisz być agresywny przy każdej piłce, żeby utrudnić życie przeciwnikowi. Kiedy nie mamy piłki, nie możemy tracić goli. Wynik derbów taki, jak za pierwszym razem w roli trenera? Powiedziano mi o tym po meczu. To zwycięstwo pozwala nam pozostać w pierwszej czwórce. Pięć punktów straty nie byłoby wielką różnicą, ale psychologicznie mogło być trudno to udźwignąć".
Bo nie jestem w stanie pojąć tego rozluźnienia, nonszalancji i grania na pół gwizdka z drużynami które powinniśmy "zabić" w 30 minut...
Wiem, że Allegri ma ten swój minimalizm i cynizm ale do tego jeszcze musimy jako drużyna "dorosnąć".
Z Romą, Interem, Juventusem i Bolonią straciliśmy okrągłe 0 bramek. To robi wrażenie. Z drugiej jednak strony na 9 ogólnie straconych aż 6 wbiły nam Cremonese, Pisa i Parma. Tu jest duże pole do poprawy.
Styl może nie jest porywający i często to wygląda jakby przeciwnik nas mocno obijał, ale potrafimy niczym wytrawny bokser wystać wszystkie ciosy po czym zadać jeden nokautujący. Liczę, że po powrocie Rabiota i Pulisica teraz nawet z tymi mniejszymi będziemy lepiej punktować.
Wydaje mi się że nie mieliśmy za bardzo pomysłu na grę, mieliśmy duże problemy w ataku pozycyjnym, robiliśmy masę niepotrzebnych strat i w zasadzie tylko dzięki genialnemu Maignanowi i też odrobinie szczęścia (co tu dużo mówić, Inter miał 2 słupki) utrzymaliśmy się w tym meczu.
Udało się przeprowadzić świetną kontrę ale moim zdaniem w porównaniu do meczów z Napoli, Romą czy Juve to ten był najsłabszy piłkarsko w naszym wykonaniu.
Siedzieli na nas praktycznie cały mecz, a my kompletnie nie mieliśmy na nich pomysłu.
A zremisowaliśmy po szczęśliwym ryykoszecie.