0:3... KOMPROMITACJA Z UDINESE!
Milan wrócił z Rzymu późno w nocy, z czwartku na piątek. W piątek w Milanello zawodnicy, którzy grali przeciwko Lazio, odbyli jedynie lekką sesję regeneracyjną, podczas gdy ci, którzy nie wzięli udziału w meczu Pucharu Włoch, trenowali normalnie. Jedynymi nieobecnymi na boisku byli trzej kontuzjowani: Santiago Gimenez, Zachary Athekame i Youssouf Fofana. Żaden z nich nie wróci na poniedziałkowy wyjazdowy mecz w Turynie. W przypadku Gimeneza nie ma określonego czasu powrotu: kostka wciąż dokucza meksykańskiemu napastnikowi, dlatego w najlepszym wypadku liczy się na powrót do treningów z drużyną w przyszłym tygodniu. Athekame (problem z łydką) raczej nie zdąży na kolejny mecz u siebie z Sassuolo, na który natomiast powinien wrócić Fofana (problemy z pachwiną). Przeciwko Torino (na ławce zasiądzie drugi trener – Landucci) Pulisic powinien odzyskać miejsce w wyjściowej jedenastce, tworząc atak z Leão. Niewiadoma dotyczy środka pola: kto zagra obok Modricia i Rabiota? Faworytem jest Ricci, były zawodnik Torino, natomiast Loftus-Cheek i Jashari to alternatywne opcje.
Przewidywany skład Milanu na mecz z Torino (3-5-2):
Maignan – Tomori, Gabbia, Pavlović; Saelemaekers, Ricci, Modrić, Rabiot, Bartesaghi; Pulisic, Leão.
U Maxa liczy się to co spaja beton czyli kilogramy i fizyczność w środku pola plus doświadczenie Modricia. Fofana, Rabiot, RLC to idealni piłkarze dla naszego trenera. A taki Jashari czy Ricci to za bardzo techniczni i za mało fizyczni żeby coś móc z nich wymieszać w betoniarce więc ich miejsce jest na ławce.