MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Milan ma siedem miesięcy, by znaleźć nowego właściciela pary rękawic. Wydaje się to proste, ale takie nie jest. Temat bramkarza na sezon 2026/2027 od miesięcy pozostaje w tle, odkąd stało się jasne, że negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu Mike'a Maignana zakończyły się niczym pewne spotkania dyplomatyczne: chłodne pożegnanie zamiast uścisku dłoni. Milan ma dziś bramkarza z kontraktem wygasającym w czerwcu. Podobna sytuacja miała już miejsce z Donnarummą, a za jego plecami nikogo, kto mógłby realnie aspirować do roli następcy: Terracciano na tym etapie kariery jest rezerwowym, Torriani to bardzo interesujący młody zawodnik, ale z bardzo małym doświadczeniem na najwyższym poziomie – podsumowuje Luca Bianchin w artykule na łamach La Gazzetta dello Sport.
Jaki więc jest priorytet Milanu? Przedłużenie umowy z Maignanem – bez wątpienia. Mike to człowiek o dużej dumie i nie będzie łatwo przekonać go, by zapomniał o napięciach z przeszłych negocjacji i podpisał wieloletni kontrakt pod czerwono-czarnym herbem. Kilka miesięcy temu Milan zdecydował się nie zamykać rozmów na poziomie 5 milionów euro za sezon, uznając, że MM miał za sobą dwa sezony wyraźnie poniżej swojego poziomu. Pierwsze miesiące z Allegrim były jednak imponujące, na miarę "Mike'a z czasów scudetto". Interwencje po strzałach Neresa w doliczonym czasie Milan – Napoli, Gattiego w Juve – Milan, Zappacosty w końcówce w Bergamo, obronione rzuty karne Dybali i Çalhanoğlu, rzut wolny Hernaniego w Parmie, efektowna parada po strzale głową Mario Gili – to momenty, które zbudowały tabelę Allegriego. Próba więc zostanie podjęta, i to zdecydowana. "Mike jest niezwykły i fantastycznym bramkarzem" – powiedział Tare przed meczem Pucharu Włoch z Lazio. "Postaramy się wspólnie znaleźć właściwą drogę w odpowiednim czasie". Maignan dokona swoich kalkulacji, a inne kluby z pewnością spróbują go pozyskać. Chelsea, która latem złożyła za niego ofertę, jest na razie w fazie refleksji.
Alternatywy. Równolegle jednak nieunikniona będzie praca nad planem B. Milan musi rozważyć alternatywę na wiosnę: bramkarza do pozyskania, który "zamknie" bramkę, jeśli Maignan zdecyduje się odejść. Opcji jest kilka. Można postawić na bramkarza z najwyższej półki, jak Alisson, który jednak w czerwcu będzie miał jeszcze rok kontraktu z Liverpoolem, więc trzeba by za niego zapłacić, a przede wszystkim ma bardzo wysoką pensję, bliską 8 milionów euro. Albo wybrać bramkarza na fali wznoszącej. Dwa nazwiska w tym kontekście: Robin Risser z Lens i Berke Özer z Lille. To dwaj bramkarze, których Milan obserwuje i – być może nieprzypadkowo – obaj grają we Francji, podobnie jak Maignan, który właśnie z Lille trafił do Milanu.
Kim jest Risser? Risser to francuski bramkarz z rocznika 2004: ma zaledwie 21 lat. Wychował się w Strasburgu i bardzo dobrze radzi sobie w Lens, obecnie liderze tabeli z drugą najlepszą defensywą. To bramkarz o solidnych warunkach fizycznych (191 cm wzrostu), potrafiący grać nogami. Nieprzypadkowo ma występy w młodzieżowych reprezentacjach Francji i opuścił igrzyska w Paryżu tylko z powodu problemu z łokciem. Risser pochodzi z małej miejscowości w Alzacji, słynącej z produkcji wina (choć podobno jako dziecko chciał zostać strażakiem), a w poprzednim sezonie spisywał się dobrze w Ligue 2.
Kim jest Özer? Özer jest na innym etapie swojej drogi. Turek ze Smyrny, o bardzo podobnym wzroście, ma 25 lat i mniej liniową karierę. Fenerbahçe w sezonie 2021/2022, potem belgijska druga liga w Westerlo, znów Turcja (Ümraniyespor i Eyüpspor). W Lille zasłynął przede wszystkim jako specjalista od rzutów karnych: oficjalnie w tym sezonie obronił już cztery: jeden w lidze i trzy w Lidze Europy: przeciwko Soulé (Roma), Živkoviciowi (PAOK) oraz w tym tygodniu Bedii (Young Boys). Jeszcze ważniejsze: to on obronił trzy rzuty karne z rzędu przeciwko Romie, przed strzałem Soulé dwukrotnie zatrzymał Dowbyka, przy czym wszystkie próby były powtarzane przez sędziego. W połowie października opuścił zgrupowanie reprezentacji Turcji w proteście przeciwko Vincenzo Montelli, który go powołał, ale nie wpisał do kadry meczowej na spotkanie z Bułgarią. W jego przypadku i w przypadku Rissera nie mówimy jednak o negocjacjach, a jedynie o wstępnym zainteresowaniu.
Torrianim interesuje się Arsenal. W tle Milan musi także rozważyć najlepszą ścieżkę rozwoju dla Torrianiego. Bramkarz z rocznika 2005 gra w Milan Futuro i na razie nie jest przewidziany na wypożyczenie. Prawdopodobne jest, że pozostanie w barwach Milanu, a latem wraz z klubem oceni najlepsze rozwiązanie na przyszłość. Za granicą Arsenal jest dość mocno zainteresowany – Torriani latem rozegrał świetny mecz towarzyski przeciwko Kanonierom, broniąc trzy rzuty karne, ale dla Milanu na dziś nie stanowi to realnego zagrożenia. W wieku dwudziestu lat ma mnóstwo czasu na przemyślenia.
Nie danie chłopakowi żadnej szansy, to będzie kwintesencja rozwoju zawodników w Milanie.
Po drugie pytam szczerze, bo jestem zgred, a zgredy mają dzieci, żonę i kupę roboty poza oglądaniem piłki, czy są sensowne nazwiska, w kwotach sensownych, które byłyby lepsze niż nie znane mi Risser i Ozer?
Pomyślałem, że skoro może zrobić się ruch w kiperach, bo Inter, bo Milan, to jakiś Italiano Caprile, czy Carnesecchi będą do wyjęcia i będą sensownymi zawodnikami, jednocześnie nie zabierającymi miejsca w rejestracji, bo mamy tam dalej wakaty dla Włochów.
Po drugie jak napisałem, trzeba dać szansę, bo może się rozwinąć w fajnego gracza, który wskoczy do składu, będzie ewentualnie rezerwowym (jak nie będzie na tyle dobry) lub da zarobić fajny pieniążek z transferu, ale grając w 4 lidze, żadna z powyższych się nie spełni.
Dlatego wypożyczenie do klubu, gdzie dbają o rozwój, dobrze szkolą bramkarzy, dają szansę na grę, będzie dbaniem o jego rozwój.
Risser, Ozer - to są bramkarskie no-name'y, a nie kandydatury na pierwszego goalkeeper'a Milanu.
Atubolu, Caprile, Restes - w takiej kolejności.
+ do tego w Primaverze jest jeszcze większy talent moim zdaniem
Wiek u bramkarza to trochę sprawa drugorzędna więc można się skupić np na Allisonie, albo w pakiecie z Lewym brać Wojtka ;] a za 2-3 lata wchodzi Longoni ;]
Dlatego ograny w Anglii Estupinan siedzi na ławce, a młody wychowanek ratuje naszą ofensywę?
Bo teza kolegi brzmi "Max nie ma miejsca na testowanie graczy", a mimo to Bartesaghi wskoczył do pierwszego składu. Zaraz napiszesz, że pomogła w tym kontuzja, ale przypominam, że poprzedni trenerzy pewnie w tym przypadku wystawili by tam RLC albo jakiegoś innego pomocnika...