MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Minęło już 47 dni nieobecności Santiago Gimeneza na treningach z resztą zespołu. Meksykański napastnik pauzuje dokładnie od 28 października, kiedy to w drugiej połowie meczu Atalanta – Milan doszło do nawrotu problemów z kostką, które dały o sobie znać już latem, gdy przebywał na zgrupowaniu reprezentacji podczas Złotego Pucharu CONCACAF. To problem, który można uznać za poważny, biorąc pod uwagę długość kontuzji oraz wynikającą z niej nieobecność Gimeneza w powołaniach.
Aby lepiej wyjaśnić sytuację, piłkarz udał się także do Holandii na specjalistyczną konsultację, by dokładniej przeanalizować problem. Z uzyskanych informacji wynika, że nie jest wykluczona opcja zabiegu chirurgicznego, który miałby definitywnie rozwiązać kwestię urazu, jednak każdy scenariusz będzie szczegółowo rozważany przez zawodnika wspólnie z Milanem. Na ten moment nie podjęto jeszcze decyzji co do dalszej ścieżki leczenia.
Santiago Gimenez nie wsiądzie do samolotu, który we wtorek zabierze Milan do Arabii Saudyjskiej na Superpuchar Włoch. Meksykański napastnik pozostanie w Milanello, aby kontynuować indywidualny program treningowy. Oczywiste jest również to, że potencjalne zainteresowanie Bebote ze strony klubów Premier League i Bundesligi wejdzie teraz w fazę zawieszenia. Jeśli bowiem zawodnik zdecyduje się na operację, sfinalizowanie transferu byłoby trudne, chyba że klub kupujący zdecyduje się podjąć ryzyko pozyskania piłkarza wyłączonego z gry.
AKTUALIZACJA [20:15]:
Santiago Gimenez rozważa operację prawej kostki – poinformowała w poniedziałek wieczorem LGdS. To właśnie z jej powodu nie grał w barwach Milanu przez ostatnie półtora miesiąca. Gimenez był w Holandii u profesora Gino Kerkhoffsa, specjalisty od urazów kostki, na konsultacji. Nie była to pierwsza taka wizyta w ostatnich tygodniach. Decyzja zapadnie w najbliższych dniach, z myślą o wyborze najlepszego rozwiązania, które pozwoli wrócić do gry na czas i przede wszystkim w optymalnej formie.
W ostatnich miesiącach Giménez odczuwał ból w kostce i miał trudności z grą: uczucie braku stabilności nie pozwalało mu czuć się spokojnie. W ostatnich dwóch tygodniach ból wydawał się ustępować, do tego stopnia, że Gimenez wrócił do zajęć na boisku i planowano jego powrót. Max Allegri tydzień temu, nieprzypadkowo, ogłosił zamknięcie sprawy. Jednak ostatnie dni przyniosły nowe obawy.
Teraz Santiago i osoby z jego otoczenia muszą podjąć decyzję: kontynuować leczenie zachowawcze czy zdecydować się na interwencję chirurgiczną. Pozostaje zrozumieć, dlaczego nagle, po meczu w Bergamo, ból stał się nie do zniesienia. Czy możliwe, że częściowo jest to kwestia psychologiczna? Milan, który oczywiście wyraził swoją opinię poprzez klubowych lekarzy, wkrótce dowie się, na jak długo będzie musiał zrezygnować ze swojego napastnika.
Myślę, że w przypadku Santiego opcje leczenia sa podobne, i chyba lepiej też poddać sie zabiegowi jak najszybciej.
Przytaczam anegdotę, bo kontuzja kostki to może być bardzo poważna rzecz i zagrożenie, że Gimenez wypadnie na długi czas.
A nr 33 na koszulce wybierałem zawsze, kiedy tylko za młodu miałem okazję:)
Kto nie zignorował kiedyś bólu na siłowni, boisku czy nie poszedł chory do pracy, niech pierwszy rzuci kamień.
A tu mówimy o ludziach, na których ciąży nieustanna presja i w takim momencie dla piłkarza to jak wywiesić białą flagę. Więc próbuje cisnąć dalej.
Dlatego wyszło nie tak dawno temu jak wielu piłkarzy wspomagało się Tramadolem, choćby na ostatnim mundialu.
Kultura zapiertolu też swoje zrobiła.
Ale przynajmniej do tej pory nie strzelał goli i połamał Jashariego.
Kozak sezon. Wracaj. Czekamy.
x 3. Obrażanie zawodnika/użytkowników. // Corsa
W sensie mamy się czepiać tego, że zawodnika boli kostka? Czy bronić go z tego powodu?
Weź nas poinstruuj o co chodzi z tym tokiem rozumowania.
Zacznijmy od tego, że w tym przypadku zwrot "tok rozumowania" jest sporym nadużyciem ;p
Weź no go skaż na bana 3x
Faktycznie pachnie mi to gafą ze strony klubu...
Może też być wersja, gdzie Meksykanin nie zgłaszał problemów sztabowi i grał na własne ryzyko z kontuzją i nikt nie wie co z nim teraz zrobić.