Puchar Wloch odpadamy z pierwszym poważnym przeciwnikiem, Superpuchar odpadamy po tragicznym meczu. W lidze kopiemy sie po czole z Sassuolo, Cremonese, Pisa i Parmą. Tak naprawde to ciezko znalezc jeden mecz w ktorym zdominowaliśmy przeciwnika, zdarzaly sie co najwyzej połowy meczów. Sklad jest słabszy niż rok temu, to, że jestesmy ciagle 2 w tabeli serie a traktuje w kategoriach cudu.
- "Mamy nadzieję, że dziś dotrzemy do finału, byłby to piękny cel, w przeciwnym razie skupimy się na lidze".
Skoro trener na przedmeczowej konferencji wypowiada się w taki sposób, to dlaczego piłkarze mieli umierać na tym meczu. Chivu wypalił od razu, że przyjechali tutaj, aby wygrać Puchar. Allegri po raz kolejny okazuje się...Allegrim, któremu piłka odjechała o dobrą dekadę. Ten minimalizm, niechlujstwo i malkontenctwo jest coraz bardziej irytujące. Nie grajac w europekdkivh pucharach, te krajowe oddajemy w zasadzie bez żadnej walki. Śmiem przypuszczać, że Allegri przed sezonem podczas podpisywania kontraktu dostał jeden cel , dostać się do LM, czyli Top4. pzostałe rozgrywki są zbędne. Co już można było zauważyć przy kompletowaniu kadry. Tak skrajnie szczupłej kadry interesuje tylko jeden cel. Ale i tutaj wychodzą kwiatki, bo się nagle okazuje, że te słabsze zespoły chcą grać w piłkę. Bandyty. Niestety nie ma w tej chwili na rynku trenera, ktory wprowadziłby jakiś balans pomiędzy bezpieczną, a efektowną grą. Portugalczycy z poprzednim sezonie ugrali nam katastrofalną 8-mą pozycję, ale tamte mecze dało sie oglądać, pamiętny finał z Superpucharu, czy derbowe mecze, gdzie potrafiliśmy gniieść i dominować Inter. Dziś tego nie ma, nie ma zęba, nie ma tego wrażenia, że zawodnicy umarliby dla tej koszulki. I ja nie wymagam wiele, wystarczyło tylko zagrać tak, jak Napoli, zamykając przestrzenie, wychodząc do piłek, gra pressingiem, i sprawnie modelując formacje. To nie są jakies tajemnice futbolu. Tylko, że Allegri tego nie uważa, i nie mam na myśli tylko dzisiejszego meczu. Nie przypominam sibie meczu, w którym dominowaliśmy, i zdominowalismy przeciwnika. Może poczatek sezonu - Bari, 2 x Lecce i Udinese. Ale wtedy Max jeszcze nie zdążył zaszczepić zawodnikom swojej eboli.
Sklad jest słabszy niż rok temu, to, że jestesmy ciagle 2 w tabeli serie a traktuje w kategoriach cudu.
- "Mamy nadzieję, że dziś dotrzemy do finału, byłby to piękny cel, w przeciwnym razie skupimy się na lidze".
Skoro trener na przedmeczowej konferencji wypowiada się w taki sposób, to dlaczego piłkarze mieli umierać na tym meczu. Chivu wypalił od razu, że przyjechali tutaj, aby wygrać Puchar.
Allegri po raz kolejny okazuje się...Allegrim, któremu piłka odjechała o dobrą dekadę. Ten minimalizm, niechlujstwo i malkontenctwo jest coraz bardziej irytujące. Nie grajac w europekdkivh pucharach, te krajowe oddajemy w zasadzie bez żadnej walki.
Śmiem przypuszczać, że Allegri przed sezonem podczas podpisywania kontraktu dostał jeden cel , dostać się do LM, czyli Top4. pzostałe rozgrywki są zbędne. Co już można było zauważyć przy kompletowaniu kadry. Tak skrajnie szczupłej kadry interesuje tylko jeden cel. Ale i tutaj wychodzą kwiatki, bo się nagle okazuje, że te słabsze zespoły chcą grać w piłkę.
Bandyty.
Niestety nie ma w tej chwili na rynku trenera, ktory wprowadziłby jakiś balans pomiędzy bezpieczną, a efektowną grą.
Portugalczycy z poprzednim sezonie ugrali nam katastrofalną 8-mą pozycję, ale tamte mecze dało sie oglądać, pamiętny finał z Superpucharu, czy derbowe mecze, gdzie potrafiliśmy gniieść i dominować Inter.
Dziś tego nie ma, nie ma zęba, nie ma tego wrażenia, że zawodnicy umarliby dla tej koszulki.
I ja nie wymagam wiele, wystarczyło tylko zagrać tak, jak Napoli, zamykając przestrzenie, wychodząc do piłek, gra pressingiem, i sprawnie modelując formacje. To nie są jakies tajemnice futbolu.
Tylko, że Allegri tego nie uważa, i nie mam na myśli tylko dzisiejszego meczu. Nie przypominam sibie meczu, w którym dominowaliśmy, i zdominowalismy przeciwnika. Może poczatek sezonu - Bari, 2 x Lecce i Udinese.
Ale wtedy Max jeszcze nie zdążył zaszczepić zawodnikom swojej eboli.