AC MILAN – TORINO FC 3:2!
Fabio Capello udzielił wywiadu na łamach La Gazzetta dello Sport, w którym został poproszony o analizę rozgrywek ligowych, w tym również obecnej dyspozycji Milanu.
Pięciu kandydatów do wygrania scudetto? To możliwe?
"Dlaczego nie? W tej chwili nie widzę nikogo, kto potrafiłby się wyraźnie oderwać. Wszyscy zdobywają punkty, a potem wszyscy je tracą. Milan i Roma były na prowadzeniu, teraz jest Inter, Napoli zawsze trzyma się wysoko, Juventus poważnie wraca do gry... Ta nieregularność wynika przede wszystkim z pucharów. Drużyny nie potrafią cały czas utrzymać wysokiego tempa i każda z nich coś traci".
Juventus jest ostatnim, który dołączył do czołówki.
"I pościg jeszcze się nie skończył. Ma terminarz, z którym powinien zdobyć dwanaście punktów. Przynajmniej mógłby".
Recepta Spallettiego?
"Znalazł odpowiednie pozycje dla wielu zawodników. Odzyskał determinację i agresywność, które ostatnio zniknęły. A Juventus jest jedną z niewielu włoskich drużyn z bocznymi zawodnikami, którzy dryblują i tworzą przewagę: Yıldız, Conceição, Zhegrova. To często stawia rywali w trudnej sytuacji".
Czy można mówić o scudetto?
"Juventus jest blisko, strata jest do odrobienia, są też bezpośrednie starcia".
Inter na pierwszym miejscu, ale z większą liczbą porażek, niż się spodziewano. Czy nie trzeba czegoś zmienić?
"Chivu do tej pory grał bezpiecznie. Myślę, że ocenił nieoptymalną formę wielu zawodników i dlatego zdecydował się odłożyć eksperymenty. Jednak jest na czele. Ale na coś więcej można by się odważyć".
Milan się chwieje...
"Milan traci punkty i bramki: to nie w stylu Allegriego. To dramat Rossonerich, oczywiście sportowy. Muszą znaleźć solidność w obronie: błędy i niepewność kosztowały ich jak dotąd wiele punktów. Mają ofensywne nastawienie, ale to utrudnia im grę w obronie. A poza tym powinni byli lepiej sobie radzić z mniejszymi drużynami".
Allegrimu brakuje bardzo, bardzo mocnego obrońcy, ale potrzebny jest też napastnik. Czy Füllkrug to rozwiązanie?
"To ważne pytanie, które wymaga ważnej odpowiedzi... Z pewnością bez klasycznej 'dziewiątki' trudno grać. Füllkrug to napastnik starego typu: na pewno w klubie odbyła się narada, by ocenić, kto mógłby być odpowiednim człowiekiem. Ale to nie jest tylko kwestia środkowego napastnika: Milan, w przeciwieństwie do innych, nie gra w europejskich pucharach i powinien wykorzystać tę przewagę".
A skoro mowa o prawdziwych i fałszywych "dziewiątkach": także Roma mocno na tym cierpi.
"No tak, bez środkowego napastnika nawet Gasperini miał sporo problemów. Jest ciężko. Z przodu, przeciwko Juventusowi, brakowało punktu odniesienia. Roma zagrała lepiej w pierwszej połowie, ale popełniła błąd, naciskając środkiem, gdzie Juventus odzyskał Bremera".
Mówi się o Zirkzee i Raspadorim dla Gasperiniego.
"Zirkzee bardzo mi się podoba, jest bardziej klasyczną 'dziewiątką', nawet jeśli często się cofa, potrafi grać głębiej i dużo się porusza. Raspadori natomiast to druga linia ataku: wbiega w pole karne, ma instynkt strzelecki, ale nie jest typowym środkowym napastnikiem".
Napoli miało trudne momenty i ktoś nawet mówił o "kryzysie".
"Nie żartujmy. Jaki kryzys. Napoli ma świetnych zawodników i zwycięskiego trenera, jakim jest Conte. Teraz wracają Lukaku i inni kontuzjowani, a sukces w Superpucharze Włoch będzie bardzo ważny dla psychiki piłkarzy: to psychologiczny przełom, który da impuls także w lidze".